{"id":1135,"date":"2016-03-12T20:28:12","date_gmt":"2016-03-12T19:28:12","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1135"},"modified":"2016-03-19T17:19:30","modified_gmt":"2016-03-19T16:19:30","slug":"o-stanach-lekowych-w-spiewie-i-bezglosie-spastycznym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1135","title":{"rendered":"O stanach l\u0119kowych w \u015bpiewie i o bezg\u0142osie spastycznym"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie na weso\u0142o. Troch\u0119 si\u0119 Upi\u00f3r pochorowa\u0142, wi\u0119c i wena tw\u00f3rcza mu os\u0142ab\u0142a, ale za to dobra\u0142 si\u0119 do tekst\u00f3w sprzed wielu lat, kiedy siedzia\u0142 w norze zwanej &#8222;Ruchem Muzycznym&#8221; i podawa\u0142 si\u0119 za gryzonia-archiwist\u0119 o imieniu Mus Triton. Przekopywanie si\u0119 przez stare roczniki szacownego niegdy\u015b pisma dostarcza\u0142o mi nieopisanej rado\u015bci, \u0107wiczy\u0142o dowcip i ostrzy\u0142o pi\u00f3ro. Teraz zdarza mi si\u0119 przekopywa\u0107 przez zasoby w\u0142asnego komputera, cz\u0119sto z niespodziewanym skutkiem. Pisa\u0142am w poprzednim tek\u015bcie o m\u0142odziutkiej Krystynie Jamroz, kt\u00f3ra wcieli\u0142a si\u0119 we Wroc\u0142awiu w posta\u0107 Ko\u015bcielnichy. O tym, co przytrafi\u0142o jej si\u0119 w Splicie sze\u015b\u0107 lat po premierze <em>Jenufy<\/em> w Operze Wroc\u0142awskiej, a tak\u017ce o Stockhausenie, patologii g\u0142osu i przypad\u0142o\u015bciach polskiej krytyki muzycznej &#8211; pisa\u0142am kiedy\u015b w jednym ze swoich &#8222;mysich&#8221; felieton\u00f3w.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/10700234_822874534420511_7275772728861577470_o.jpg\" rel=\"attachment wp-att-1136\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1136\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/10700234_822874534420511_7275772728861577470_o-170x300.jpg\" alt=\"10700234_822874534420511_7275772728861577470_o\" width=\"170\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/10700234_822874534420511_7275772728861577470_o-170x300.jpg 170w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/10700234_822874534420511_7275772728861577470_o-581x1024.jpg 581w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/10700234_822874534420511_7275772728861577470_o.jpg 590w\" sizes=\"auto, (max-width: 170px) 100vw, 170px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Mus Triton pod rozmarynem. W Brnie, a jak\u017ce. Fot. z archiwum Upiora.<\/p>\n<p>Przepadli\u015bmy. Na d\u0142ugo, spodziewali\u015bmy si\u0119 wi\u0119c nawa\u0142y list\u00f3w od czytelnik\u00f3w, uszcz\u0119\u015bliwionych pomy\u015blnym wynikiem akcji deratyzacyjnej w redakcji. Nikt si\u0119 jednak nie odezwa\u0142, co potraktujemy jako zach\u0119t\u0119 do fina\u0142owej rozprawy z numerem 17\/18 z 1959 roku, odwlekanej ze wzgl\u0119du na kilkumiesi\u0119czn\u0105 luk\u0119, dziel\u0105c\u0105 ostatni numer edycji krakowskiej od pierwszego numeru po przeprowadzce zespo\u0142u do Warszawy. Tych za\u015b, kt\u00f3rzy ukradkiem podrzucili nam do nory preparat \u201eRat killer perfect\u201d, pragniemy poinformowa\u0107, \u017ce \u201eoptymalna wielko\u015b\u0107 granulki oraz jej twardo\u015b\u0107 dobrana empirycznie gwarantuj\u0105 maksymaln\u0105 zjadliwo\u015b\u0107 u gryzoni\u201d, obiecujemy zatem w przysz\u0142ym roku opatrywa\u0107 nasze znaleziska jeszcze bardziej jadowitymi komentarzami.<\/p>\n<p>Tymczasem zadumali\u015bmy si\u0119 nad s\u0142owami Karlheinza Stockhausena z artyku\u0142u <em>Nowa muzyka elektroniczna i instrumentalna<\/em>, kt\u00f3ry nakre\u015bli\u0142 nam t\u0142o spo\u0142eczne uczestnictwa w codziennym \u017cyciu muzycznym \u015bwiata:<\/p>\n<p>&#8222;Sala koncertowa i opera to dwie pozosta\u0142o\u015bci epoki bur\u017cuazyjnej, b\u0119d\u0105ce na starczej emeryturze. Dowodem na to \u2013 i to dowodem bardziej nawet oczywistym ni\u017c sytuacja na odcinku koncertowo-operowym w Europie \u2013 s\u0105 go\u015bcinne wyst\u0119py Opery Metropolita\u0144skiej w Salzburgu, a tak\u017ce repertuar orkiestr ameryka\u0144skich [\u2026].<\/p>\n<p>Epok\u0119 bur\u017cuazyjn\u0105 w Europie przygotowa\u0142a epoka dworska. Obie stworzy\u0142y wspania\u0142e dzie\u0142a sztuki. Lecz dzisiaj s\u0105 jak upiorne widziad\u0142a strasz\u0105ce po \u015bwiecie i zatruwaj\u0105ce atmosfer\u0119 tam, gdzie tryska\u0107 powinno nowe \u017cycie. Na dworze Medyceusz\u00f3w zrodzi\u0142a si\u0119 muzyka heroiczna: wielka opera (widowisko odr\u0119bnego \u015bwiata, z solistami, dekoracjami, ksi\u0105\u017c\u0119tami i s\u0142u\u017c\u0105cymi); koncert solowy, melodia z akompaniamentem, typ wielkiego dyrygenta, gwiazda, rytua\u0142y koncert\u00f3w galowych i przedstawie\u0144 operowych zast\u0119puj\u0105ce rytua\u0142y ko\u015bcielne, str\u00f3j galowy i udekorowane podium, bo\u017cyszcza spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3re sztuk\u0119 przemieni\u0142o w pseudo-religi\u0119&#8221;.<\/p>\n<p>Troch\u0119 nam si\u0119 w \u0142ebkach zakr\u0119ci\u0142o, bo r\u00f3d Medyceuszy wygas\u0142 w 1737 roku, i raczej si\u0119 nie przyczyni\u0142 do zjawisk opisanych z tak\u0105 pasj\u0105 przez mistrza Stockhausena. Ale nie b\u0119dziemy si\u0119 spiera\u0107, dop\u00f3ki si\u0119 nie skontaktujemy z naszymi pobratymcami z Syriusza. Trudno jednak polemi\u015bcie odm\u00f3wi\u0107 racji, gdy pisze o powi\u0105zaniach emerytowanych pozosta\u0142o\u015bci epoki bur\u017cuazyjnej z epok\u0105 dworsk\u0105. Oto bowiem w <em>ma\u0142ej kronice<\/em> czytamy o dokonaniach polskiej \u015bpiewaczki operowej:<\/p>\n<p>&#8222;Du\u017cy sukces odnios\u0142a na Mi\u0119dzynarodowym Festiwalu Operowym w Splicie \u015bpiewaczka Opery Pozna\u0144skiej KRYSTYNA JAMROZ, wyst\u0119puj\u0105c w partii tytu\u0142owej <em>Turandot<\/em> Pucciniego. Krytycy jugos\u0142owia\u0144scy zwr\u00f3cili uwag\u0119 na pewno\u015b\u0107 techniczn\u0105, pe\u0142ny, wyr\u00f3wnany i doskonale postawiony g\u0142os \u015bpiewaczki, a zarazem na jej du\u017c\u0105 kultur\u0119 wokaln\u0105 i nieprzeci\u0119tne zdolno\u015bci aktorskie. [\u2026] Artystka pozna\u0144ska zosta\u0142a zaproszona ponownie na festiwal w przysz\u0142ym sezonie, a koledzy nowojorscy zainteresowani Jamroz zabrali dla swoich impresari\u00f3w ta\u015bmy z jej nagraniami. Przy okazji warto nadmieni\u0107, \u017ce dyrekcja festiwalu wyp\u0142aci\u0142a Jamroz dodatkowo 25 tys. denar\u00f3w \u2013 zwyczaj powszechnie stosowany za granic\u0105 \u2013 w dow\u00f3d szczeg\u00f3lnego uznania&#8221;.<\/p>\n<p>A to ci dopiero! Nie s\u0142yszeli\u015bmy o tym zwyczaju, powszechnie stosowanym za granic\u0105. Mo\u017ce zbyt rzadko podr\u00f3\u017cujemy. Gdyby chodzi\u0142o o zwyk\u0142\u0105 premi\u0119 uznaniow\u0105, dyrekcja wyp\u0142aci\u0142aby si\u0119 zapewne w dinarach jugos\u0142owia\u0144skich. Tymczasem 25 tysi\u0119cy denar\u00f3w to ca\u0142kiem okr\u0105g\u0142a sumka, nawet zwa\u017cywszy na deprecjacj\u0119 tej waluty od czas\u00f3w II wojny punickiej, kiedy srebrny denar wa\u017cy\u0142 oko\u0142o 4,5 grama, a\u017c po epok\u0119 Jagiellon\u00f3w, w kt\u00f3rej jego masa spad\u0142a do 0,25 grama. Sprawdzili\u015bmy jednak na aukcji internetowej Allegro: nawet taki drobniak kosztuje teraz pi\u0119\u0107 z\u0142otych, co po przemno\u017ceniu przez 25000 daje ni mniej, ni wi\u0119cej, tylko 125000 PLN. Jamroz musia\u0142a mie\u0107 uprzywilejowan\u0105 pozycj\u0119 na dworze Josipa Broz-Tity.<\/p>\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do samej opery, a raczej do rozwa\u017ca\u0144, czy teatr muzyczny nad\u0105\u017ca za wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci\u0105. Irena Turska streszcza numer francuskiego kwartalnika artystyczno-literackiego \u201eLe Point\u201d z marca 1956 roku, kt\u00f3ry opatrzono tytu\u0142em <em>Balet kontra opera<\/em>. Autor wst\u0119pniaka jest zdania, \u017ce muzyce dzieje si\u0119 daleko wi\u0119ksza krzywda w operze ni\u017c w balecie. Jego konkluzja sprzed ponad p\u00f3\u0142wiecza zdecydowanie nad\u0105\u017ca za wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci\u0105, a ka\u017cdym razie dniem dzisiejszym polskiego teatru operowego:<\/p>\n<p>&#8222;Jaka\u017c jest r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy przedstawieniem <em>Fausta<\/em> z roku 1867 a z roku 1955? Za wyj\u0105tkiem dekoracji [\u2026] wszystko zosta\u0142o tu pieczo\u0142owicie zachowane. Je\u015bli brzuchaty tenor i oty\u0142a primadonna ukazuj\u0105 si\u0119 na szcz\u0119\u015bcie coraz rzadziej, to konwencjonalna gra sceniczna, niezrozumienie tekstu we wszystkich p\u0142aszczyznach (muzycznej, dramatycznej), nie\u015bwiadomo\u015b\u0107 w\u0142asnej roli pozosta\u0142y takie same jak dawniej, skutkiem konwencji [\u2026] ra\u017c\u0105cych dzi\u015b muzyk\u00f3w i wszystkich ludzi, obdarzonych smakiem&#8221;.<\/p>\n<p>Zaraz, zaraz: wygl\u0105da na to, \u017ce wsp\u00f3\u0142cze\u015bni re\u017cyserzy operowi stosuj\u0105 si\u0119 bezwiednie do najczystszych regu\u0142 wykonawstwa historycznego. Nie rozumiej\u0105 tekstu na \u017cadnej p\u0142aszczy\u017anie, nie potrafi\u0105 wyegzekwowa\u0107 od \u015bpiewak\u00f3w niczego poza konwencjonaln\u0105 gr\u0105 sceniczn\u0105 i chyba nie s\u0105 do ko\u0144ca \u015bwiadomi swej roli w przedstawieniu. Wystarczy ju\u017c tylko zaordynowa\u0107 skrzynk\u0119 piwa dziennie Piotrowi Beczale, przestawi\u0107 Aleksandr\u0119 Kurzak na diet\u0119 wysokokaloryczn\u0105 i ju\u017c mo\u017cna jecha\u0107 z <em>Rigolettem<\/em> na Festiwal Muzyki Dawnej do Utrechtu!<\/p>\n<p>Warto jednak zadba\u0107 o najcenniejszy instrument naszych \u015bpiewak\u00f3w i kupi\u0107 im w antykwariacie ksi\u0105\u017ck\u0119 Aleksandry Mitrinowicz-Modrzejewskiej <em>Fizjologia i patologia g\u0142osu<\/em>. Jerzy Pogonowski zachwala j\u0105 w spos\u00f3b odrobin\u0119 niepokoj\u0105cy:<\/p>\n<p>&#8222;Nie ka\u017cdy autor podobnego dzie\u0142a mo\u017ce si\u0119 pochwali\u0107 tak porz\u0105dnym opanowaniem teorii i praktyki&#8221;<\/p>\n<p>A\u017c si\u0119 wzdrygn\u0119li\u015bmy, bo je\u015bli autorka mo\u017ce si\u0119 pochwali\u0107 porz\u0105dnym opanowaniem praktyki ni\u017cej wymienionych przypad\u0142o\u015bci, to wypada jej tylko wsp\u00f3\u0142czu\u0107. Albowiem Mitrinowicz-Modrzejewska\u2026<\/p>\n<p>&#8222;\u2026om\u00f3wi\u0142a koordynacyjn\u0105 niedomog\u0119 g\u0142osow\u0105 oraz fonasteni\u0119 rzekom\u0105, swoiste i nieswoiste schorzenia krtani, zaburzenia g\u0142osu spowodowane zmianami patologicznymi gruczo\u0142\u00f3w dokrewnych, guzek \u015bpiewaczy, stany l\u0119kowe w \u015bpiewie, zaburzenia spowodowane czynno\u015bciowym niedow\u0142adem mi\u0119\u015bni krtani, bezg\u0142os spastyczny i bezg\u0142os paretyczny, wp\u0142yw zabieg\u00f3w operacyjnych na g\u0142os, zaburzenia jego emisji i jego higien\u0119. Prawie 5 stron zaj\u0119\u0142a bardzo dobrze dobrana bibliografia; wielce u\u0142atwiaj\u0105 orientacj\u0119 spisy rycin i nazwisk oraz indeks rzeczowy&#8221;.<\/p>\n<p>Jake\u015bmy to przeczytali, opad\u0142y nas stany l\u0119kowe w norze. Postanowili\u015bmy raz na zawsze przesta\u0107 popiskiwa\u0107 i udoskonali\u0107 w zamian technik\u0119 gry na trianglu. Zw\u0142aszcza odk\u0105d si\u0119 dowiedzieli\u015bmy, \u017ce triangel zadebiutowa\u0142 jako instrument orkiestrowy w <em>Koncercie fortepianowym Es-dur <\/em>Liszta. Liszt zawsze nas \u015bmieszy\u0142, wi\u0119c powinien nam pom\u00f3c w zwalczaniu objaw\u00f3w nerwicy l\u0119kowej. A jak nie pomo\u017ce, odwo\u0142amy si\u0119 do innego <em>Koncertu fortepianowego Es-dur<\/em>, tym razem Beethovena, kt\u00f3rego opis z <em>Przyb\u0142\u0119dy bo\u017cego <\/em>Hulewicza zacytowa\u0142 ku naszej uciesze niejaki <em>l.e.<\/em> w felietonie <em>Jeszcze o ksi\u0105\u017ckach<\/em>:<\/p>\n<p>\u201eWi\u0119c gdy, rosn\u0105c, \u015bpiew przelewa si\u0119 w szlachetne D-dur, gdy wraca wreszcie w g\u0142osie fletu na rozbrajaj\u0105cych synkopach akordowych orkiestry, przykryty woalem bezwa\u017ckich figur fortepianowego wiolinu, jeste\u015b przemieniony, zbyty proch\u00f3w, wyniesiony, mocny. Wszystko ga\u015bnie w ukojonym morendo, ostatnie <em>h<\/em> fagotu cicho przeistacza si\u0119 w zwiastunne <em>b<\/em> waltorni \u2013 z powszechnego spokoju mg\u0142awo wychyli si\u0119 szkic rytmu, rzucony w przestrze\u0144 och\u0142ap nowego tempa \u2013 przez chwil\u0119 zwi\u015bnie bezw\u0142adnie na fermacie\u2026 i strzeli wysoko w g\u00f3r\u0119, podejmuj\u0105c pierwotn\u0105 tonacj\u0119 Es-dur, gor\u0105cy gejzer <em>Ronda<\/em>, jak skoordynowany taniec t\u0142umnego orszaku\u201d.<\/p>\n<p>Tu ko\u0144cz\u0119 cytat, bo ca\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 mo\u017cna by zacytowa\u0107, ale radz\u0119 odnale\u017a\u0107 dalszy ci\u0105g, o \u201epoga\u0144skim zach\u0142y\u015bcie\u201d, o \u201eurodnym wdzi\u0119ku wiecznej kobieco\u015bci\u201d i \u201et\u0142umie wichr\u00f3w skrzykni\u0119tych z wszystkich przestrzeni\u201d.<\/p>\n<p>Poszukamy z pewno\u015bci\u0105. Jak nie u Hulewicza, to w kolejnych rocznikach \u201eRuchu Muzycznego\u201d. Oraz w ksi\u0105\u017ckach PWM-u, Fundacji Zeszyt\u00f3w Literackich, wydawnictwa Wi\u0119\u017a i wielu innych zas\u0142u\u017conych oficyn. A b\u0119dzie si\u0119 na co z\u017cyma\u0107, bo jak diagnozuje felietonista:<\/p>\n<p>&#8222;Nasze pisarstwo muzyczne jest nik\u0142e, blade, trawi je choroba, na kt\u00f3r\u0105 zapada coraz wi\u0119cej m\u0142odych pi\u00f3r. Nie odkryty jeszcze zarazek atakuje przede wszystkim krytyk\u00f3w muzycznych i pisarzy. U pierwszych objawia si\u0119 to w postaci nag\u0142ych atak\u00f3w natchnienia i g\u00f3rnolotno\u015bci stylu, u drugich wywo\u0142uje wzmo\u017con\u0105 dociekliwo\u015b\u0107 i sk\u0142onno\u015bci analityczne wobec zjawisk muzycznych. W obydwu wypadkach prowadzi do os\u0142abienia \u015bwiadomo\u015bci i stawiania sobie zada\u0144 niewykonalnych, a przez to \u2013 bezcelowych. Ostatecznym rezultatem jest niezdarne opisywanie d\u017awi\u0119k\u00f3w \u2013 b\u0105d\u017a w manierze literackiej, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c przed 20 laty Hulewicz ucz\u0119stowa\u0142 swych czytelnik\u00f3w, b\u0105d\u017a w manierze pseudonaukowej, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0107 mo\u017cna niemal w ka\u017cdym om\u00f3wieniu programu i w co drugiej recenzji.<\/p>\n<p>B\u0142\u0105d tkwi w za\u0142o\u017ceniu. Opisywanie zjawisk muzycznych dziej\u0105cych si\u0119 w czasie wykonywania utworu, nadawanie im pozamuzycznych nazw i okre\u015ble\u0144, opatrywanie du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 przymiotnik\u00f3w, wykrzyknik\u00f3w, wielokropk\u00f3w i znak\u00f3w zapytania \u2013 to nic innego, jak tylko notowanie lub odtwarzanie jednostkowych, subiektywnych wra\u017ce\u0144, kt\u00f3re z muzyk\u0105 nie maj\u0105 nic wsp\u00f3lnego&#8221;.<\/p>\n<p>Chcieli\u015bmy si\u0119 uodporni\u0107 na te zarazki, ale powiedzieli nam w ministerstwie, \u017ce szczepionka mo\u017ce wywo\u0142a\u0107 ostr\u0105 reakcj\u0119 alergiczn\u0105. Niestety, nie wiadomo na co, ale objawem mog\u0105 by\u0107 nudno\u015bci. Zrezygnowali\u015bmy. Wybrali\u015bmy w zamian kr\u00f3tki sen zimowy, po kt\u00f3rym \u2013 ju\u017c w pierwszym numerze przysz\u0142orocznym \u2013 zaraportujemy z nory w warszawskiej redakcji \u201eRuchu Muzycznego\u201d, na co ju\u017c si\u0119 cieszy<\/p>\n<p>MUS TRITON<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie na weso\u0142o. Troch\u0119 si\u0119 Upi\u00f3r pochorowa\u0142, wi\u0119c i wena tw\u00f3rcza mu os\u0142ab\u0142a, ale za to dobra\u0142 si\u0119 do tekst\u00f3w sprzed wielu lat, kiedy siedzia\u0142 w norze zwanej &#8222;Ruchem Muzycznym&#8221; i podawa\u0142 si\u0119 za gryzonia-archiwist\u0119 o imieniu Mus Triton. Przekopywanie si\u0119 przez stare roczniki szacownego niegdy\u015b pisma dostarcza\u0142o mi nieopisanej rado\u015bci, \u0107wiczy\u0142o dowcip i &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1135\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1135","6":"format-standard","7":"category-atlas-zapomnianych-glosow"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1135","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1135"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1135\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1150,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1135\/revisions\/1150"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1135"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1135"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1135"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}