{"id":1276,"date":"2016-05-27T18:28:55","date_gmt":"2016-05-27T16:28:55","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1276"},"modified":"2016-05-27T22:53:11","modified_gmt":"2016-05-27T20:53:11","slug":"tetralogia-trelinskiego-po-latach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1276","title":{"rendered":"&#8222;Tetralogia Treli\u0144skiego&#8221; po latach"},"content":{"rendered":"<p>Za niespe\u0142na trzy tygodnie w warszawskim TW-ON premiera <em>Tristana i Izoldy<\/em> w re\u017cyserii Mariusza Treli\u0144skiego. Spektakl, przygotowany w koprodukcji z Metropolitan Opera, Festspielhaus Baden-Baden i peki\u0144skim National Centre for the Performing Arts, zainauguruje wkr\u00f3tce nowy sezon w nowojorskim teatrze. Po premierze w Baden-Baden krytycy nie ustawali w zachwytach nad stron\u0105 muzyczn\u0105 przedstawienia, przygotowan\u0105 pod batut\u0105 Simona Rattle&#8217;a, kt\u00f3ry poprowadzi tak\u017ce spektakle w MET. Z obsady &#8222;niemieckiej&#8221; w Nowym Jorku wyst\u0105pi tylko Stuart Skelton w partii Tristana. W Warszawie za\u015bpiewaj\u0105 jeszcze inni soli\u015bci, zespo\u0142ami zadyryguje Stefan Soltesz, kt\u00f3ry radzi sobie z kapry\u015bn\u0105 orkiestr\u0105 TW-ON znacznie lepiej ni\u017c dyrektor muzyczny teatru &#8211; co udowodni\u0142 wielokrotnie, mi\u0119dzy innymi przy okazji tutejszych przedstawie\u0144 <em>Lohengrina<\/em> i <em>Salome<\/em>.<\/p>\n<p>Opinie niemieckich recenzent\u00f3w o samej inscenizacji by\u0142y na og\u00f3\u0142 znacznie ch\u0142odniejsze. S\u0105dz\u0105c ze zdj\u0119\u0107, prze\u0142omu spodziewa\u0107 si\u0119 nie nale\u017cy. Od strony wizualnej spektakl wpisuje si\u0119 w ci\u0105g realizacji Treli\u0144skiego z ostatnich co najmniej dziesi\u0119ciu lat. Koncepcj\u0119 re\u017cysersk\u0105 ocenimy po premierze. Tymczasem proponuj\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do pocz\u0105tk\u00f3w kariery Treli\u0144skiego w teatrze operowym. Zniewalaj\u0105ca rozmachem, zapieraj\u0105ca dech w piersi inscenizacja <em>Madame Butterfly<\/em> (1999) podzieli\u0142a widowni\u0119: oburzy\u0142a konserwatyst\u00f3w, zachwyci\u0142a zwolennik\u00f3w bezwzgl\u0119dnej reformy teatru operowego, zaintrygowa\u0142a ostro\u017cnych, kt\u00f3rzy dostrzegli w Treli\u0144skim wielki talent, postanowili jednak poczeka\u0107, a\u017c \u00f3w talent okrzepnie i wpasuje si\u0119 w specyficzne ramy gatunku operowego. Zachwyt przewa\u017cy\u0142: kolejne produkcje m\u0142odego re\u017cysera przyjmowano coraz przychylniej, spychaj\u0105c do podziemia niewielk\u0105 grupk\u0119 krytyk\u00f3w domagaj\u0105cych si\u0119 czego\u015b wi\u0119cej. Cztery nast\u0119pne warszawskie przedstawienia ochrzczono mianem \u201eTetralogii Treli\u0144skiego\u201d, wskazuj\u0105c na \u0142\u0105cz\u0105ce je podobie\u0144stwa narracji \u2013 swoist\u0105 sygnatur\u0119 artysty, kt\u00f3ry stopniowo oddala\u0142 si\u0119 od \u201etekstu\u201d operowego, traktuj\u0105c go jako odskoczni\u0119 do opowiedzenia innej historii.<\/p>\n<p>Trzyna\u015bcie lat temu, przed premier\u0105 <em>Damy pikowej,<\/em> wyg\u0142osi\u0142am w Berlinie referat po\u015bwi\u0119cony owej \u201eTetralogii\u201d. Podzieli\u0142am si\u0119 swoj\u0105 rozterk\u0105 \u2013 w\u0105tpliwo\u015bciami mi\u0142o\u015bnika nowoczesnej opery, kt\u00f3ry patrzy na cudowny \u015bwiat Treli\u0144skiego oczyma ma\u0142ego, zauroczonego dziecka, po czym wychodzi z teatru kipi\u0105c s\u0142usznym gniewem obro\u0144cy tekstu, apologety \u017ar\u00f3de\u0142 tej najniezno\u015bniejszej ze wszystkich form muzycznych. W 2008 roku, po ponownym obj\u0119ciu przez re\u017cysera dyrekcji artystycznej TW-ON, opublikowa\u0142am ten tekst &#8211; w nieco zmienionej postaci &#8211; na \u0142amach &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;. W pe\u0142ni \u015bwiadoma, \u017ce po \u201eTetralogii\u201d jaka\u015b formu\u0142a si\u0119 wyczerpa\u0142a i nast\u0119pne przedstawienia powstawa\u0142y ju\u017c wedle innego klucza. \u00d3wczesna pr\u00f3ba syntezy pod pewnymi wzgl\u0119dami nie straci\u0142a jednak na aktualno\u015bci. I mo\u017ce &#8211; po kilku kolejnych poprawkach &#8211; przyda si\u0119 komu\u015b przed konfrontacj\u0105 z najnowszym dzie\u0142em re\u017cysera.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Postulat wierno\u015bci stylistyce tw\u00f3rczej dawnych epok jest nierealny, by nie rzec naiwny. Przyczyn jest wiele \u2013 wsp\u00f3\u0142czesny model \u017cycia koncertowego, rewolucja w technice nagraniowej, kt\u00f3ra z jednej strony odar\u0142a muzyk\u0119 z wszelkiej od\u015bwi\u0119tno\u015bci, z drugiej za\u015b zabi\u0142a w przedstawicielach kultury zachodniej naturaln\u0105 potrzeb\u0119 muzykowania, oraz \u2013 <em>last<\/em> <em>but not least<\/em> \u2013 wszechobecna ekspansja wizualnych no\u015bnik\u00f3w informacji. Mimo to gramy Bacha na instrumentach historycznych, podpieramy si\u0119 ludow\u0105 tradycj\u0105 wokaln\u0105 w rekonstrukcji chora\u0142u i utyskujemy, \u017ce kt\u00f3r\u0105\u015b z partii wagnerowskich wykona\u0142 \u015bpiewak, kt\u00f3rej g\u0142os plasuje si\u0119 w estetyce w\u0142oskiego bel canta. Ten swoisty historyzm \u2013 aczkolwiek z g\u00f3ry skazany na niepowodzenie \u2013 ma jednak bardzo szczytny cel. Chcemy sprawdzi\u0107, dlaczego Beethoven napisa\u0142 <em>V Koncert fortepianowy<\/em> tak, a nie inaczej, maj\u0105c do dyspozycji \u201etylko\u201d pianoforte; chcemy dociec, o co chodzi\u0142o Verdiemu, kt\u00f3ry w li\u015bcie z 1899 roku napisa\u0142, \u017ce \u201eje\u015bli my, spadkobiercy Palestriny, na\u015bladujemy Wagnera, dopuszczamy si\u0119 muzycznego przest\u0119pstwa\u201d. Chcemy pozna\u0107 prawd\u0119.<\/p>\n<p>Sprawy si\u0119 jednak komplikuj\u0105, kiedy sztab artyst\u00f3w, muzykolog\u00f3w i teatralnych wizjoner\u00f3w bierze si\u0119 za oper\u0119. Form\u0119 muzyczn\u0105, kt\u00f3rej od pocz\u0105tku przy\u015bwieca\u0142 cel tak szczytny, \u017ce przero\u015bni\u0119cie nad tre\u015bci\u0105 by\u0142o jej z g\u00f3ry pisane. Opera mia\u0142a by\u0107 wyszukanym dzie\u0142em poety, nie wystawianym na zwyk\u0142\u0105 mod\u0142\u0119, lecz wykonywanym przez \u015bpiewak\u00f3w, przyozdobionym scenami w perspektywie i nadzwyczajnym kunsztem muzycznym. Z biegiem lat sta\u0142a si\u0119 jednak sztuk\u0105 proteuszow\u0105 \u2013 z jednej strony przemawia\u0142a w imieniu najdonio\u015blejszych idei, omija\u0142a cenzur\u0119 i wzywa\u0142a do manifestacji uczu\u0107 patriotycznych, z drugiej \u2013 mami\u0142a blichtrem pot\u0119\u017cnych dekoracji, tandetn\u0105 intryg\u0105 i naiwn\u0105 egzotyk\u0105. Bombastyczno\u015b\u0107 opery \u015bmieszy, a zarazem przestrasza \u2013 tak zwani \u201eprawdziwi\u201d melomani wci\u0105\u017c odnosz\u0105 si\u0119 do fanatycznych wielbicieli tej sztuki z mieszanin\u0105 pogardy i nabo\u017cnego l\u0119ku. Nic dziwnego, \u017ce Mariusz Treli\u0144ski wyzna\u0142 przed warszawsk\u0105 premier\u0105 <em>Oniegina<\/em> w rozmowie z Katarzyn\u0105 Janowsk\u0105:<\/p>\n<p>\u201eDo niedawna wchodz\u0105c do opery mia\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce przekracza si\u0119 pr\u00f3g muzeum. Ogl\u0105dali\u015bmy idiotyczn\u0105 historyjk\u0119 w naiwnej inscenizacji, odwo\u0142uj\u0105cej si\u0119 do XIX-wiecznej estetyki. Widz by\u0142 szanta\u017cowany sam\u0105 szacowno\u015bci\u0105 sztuki operowej, a jej zastyg\u0142y kszta\u0142t oferowano mu jako obowi\u0105zuj\u0105cy kanon\u201d.<\/p>\n<p>Mo\u017cna wi\u0119c zak\u0142ada\u0107, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesny re\u017cyser i scenograf \u2013 wzorem dociekliwych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy pr\u00f3buj\u0105 odk\u0142ama\u0107 \u201ezastyg\u0142y kszta\u0142t\u201d dzie\u0142a muzycznego, odrze\u0107 je ze sztafa\u017cu, jakim obros\u0142o w mieszcza\u0144skich przybytkach rozrywki \u2013 powinni doj\u015b\u0107 sedna opery, odczyta\u0107 niesiony przez ni\u0105 przekaz pozamuzyczny w takiej formie, by dzisiejszy odbiorca m\u00f3g\u0142 obcowa\u0107 z syntez\u0105 sztuk w pe\u0142ni \u015bwiadomie. Gdyby przyj\u0105\u0107 za punkt wyj\u015bcia g\u0142oszon\u0105 przez puryst\u00f3w wierno\u015b\u0107 stylistyce epoki, inscenizatorzy oper barokowych musieliby odtworzy\u0107 \u00f3wczesn\u0105 maszyneri\u0119 teatraln\u0105, w <em>Cyganerii<\/em> trzeba by zrekonstruowa\u0107 w najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach parysk\u0105 Dzielnic\u0119 \u0141aci\u0144sk\u0105 (co sk\u0105din\u0105d zrobi\u0142 Zefirelli w Metropolitan Opera), a w <em>Lady Makbet mce\u0144skiego powiatu<\/em> odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do dokona\u0144 radzieckiego konstruktywizmu (co ujrzeli\u015bmy w Teatrze Maryjskim w Petersburgu).<\/p>\n<p>Jako si\u0119 jednak rzek\u0142o, historyzm jest fikcj\u0105. W wywiadzie dla Olgi Deszko Treli\u0144ski o\u015bwiadczy\u0142: \u201enikt przy zdrowych zmys\u0142ach nie upiera si\u0119, by wystawia\u0107 <em>Hamleta<\/em> w po\u0144czoszkach i kryzie wok\u00f3\u0142 szyi\u201d. Tu re\u017cyser si\u0119 myli: s\u0105 tacy, co si\u0119 upieraj\u0105, na przyk\u0142ad Mark Rylance, w latach 1995-2005 dyrektor londy\u0144skiego teatru The Globe. I to ku wielkiej uciesze publiczno\u015bci. Nie trzeba si\u0119 jednak z tym zgadza\u0107. Wstr\u0119t do tak pojmowanej rekonstrukcji by\u0142by uprawniony, gdyby Treli\u0144ski zaproponowa\u0142 w zamian koncepcj\u0119 toruj\u0105c\u0105 widzowi \u015bcie\u017ck\u0119 do prawdy. Gdyby \u015bwie\u017cy anachronizm przeciwstawi\u0142 skostnia\u0142emu historyzmowi: bo teatr traktowany jak eksponat w muzeum nie tylko traci znaczenie pierwotne, ale te\u017c obrasta szeregiem znacze\u0144 zb\u0119dnych, by nie rzec niepo\u017c\u0105danych. Sumeryjski grzebie\u0144 w gablotce staje si\u0119 szacownym artefaktem sprzed 4000 lat. Tymczasem jest przede wszystkim grzebieniem i zwiedzaj\u0105cy powinien sobie z tego zdawa\u0107 spraw\u0119. Obietnic\u0119 przekroczenia konwencji, kt\u00f3r\u0105 Treli\u0144ski z\u0142o\u017cy\u0142 w 1999 roku wraz z przygotowaniami do <em>Madame Butterfly<\/em> w warszawskim TW-ON, przyj\u0119\u0142am wi\u0119c z otuch\u0105 i zaciekawieniem. Jako zwolenniczka prawdy w sztuce \u2013 je\u015bli nawet uzna\u0107 s\u0142owa Cocteau, \u017ce \u201esztuka to k\u0142amstwo, kt\u00f3re m\u00f3wi prawd\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Wiem, \u017ce siedz\u0119 okrakiem na barykadzie. Jestem krytykiem operowym, daleko mi jednak do operoman\u00f3w, kt\u00f3rzy pielgrzymuj\u0105 po ca\u0142ym \u015bwiecie, kolekcjonuj\u0105 pirackie rejestracje spektakli i prawem swoistego \u201eimprintingu\u201d wyrabiaj\u0105 sobie raz na zawsze wizj\u0119 danego dzie\u0142a. Takich najtrudniej przekona\u0107 zdolnemu re\u017cyserowi. Nie jestem &#8222;prawdziwym&#8221; krytykiem teatralnym, odebra\u0142am jednak solidne wykszta\u0142cenie w dziedzinie literatury, i to od os\u00f3b blisko zwi\u0105zanych z teatrem. W dyskusji na \u0142amach zeszytu \u201eWi\u0119zi\u201d z kwietnia 2003 roku Treli\u0144ski sk\u0105din\u0105d s\u0142usznie ubolewa\u0142:<\/p>\n<p>\u201eKrytycy staj\u0105 si\u0119 obecnie kim\u015b w rodzaju \u017congler\u00f3w, robi\u0105 uniki, staj\u0105 si\u0119 cyniczni, zgry\u017aliwi, pe\u0142ni \u017c\u00f3\u0142ci dlatego w\u0142a\u015bnie, \u017ce ich rola i sens tego, co robi\u0105, kompletnie zanika\u201d.<\/p>\n<p>Postaram si\u0119 zatem by\u0107 uczciwa zar\u00f3wno wobec artysty, jak odbiorcy.<\/p>\n<p>Dotychczasowe spektakle Treli\u0144skiego w warszawskim TW-ON s\u0105 efektem wsp\u00f3\u0142pracy z wybitnie uzdolnionym s\u0142owackim scenografem Borisem Kudli\u010dk\u0105. Ich koncepcji re\u017cyserskiej i plastycznej w\u0142a\u015bciwie nie spos\u00f3b rozpatrywa\u0107 oddzielnie. Treli\u0144ski po wielekro\u0107 podkre\u015bla\u0142, \u017ce \u017cyjemy w epoce obraz\u00f3w, w kt\u00f3rej czytanie ksi\u0105\u017cek i pisanie list\u00f3w staje si\u0119 powoli prze\u017cytkiem. Z tego punktu widzenia wizji obydwu tw\u00f3rc\u00f3w nie spos\u00f3b czegokolwiek zarzuci\u0107. W ka\u017cdym z przedstawie\u0144 jest przynajmniej jedna scena, kt\u00f3rej uroda zapiera dech w piersi i zapada w pami\u0119\u0107 na d\u0142ugo. W <em>Madame Butterfly<\/em> jest to orszak weselnik\u00f3w, wp\u0142ywaj\u0105cych w surow\u0105 sceneri\u0119 na \u0142odziach, w <em>Kr\u00f3lu Rogerze<\/em> Szymanowskiego fina\u0142owy hymn do s\u0142o\u0144ca, \u015bpiewany przez protagonist\u0119 w o\u015blepiaj\u0105cym blasku punktowego \u015bwiat\u0142a, w <em>Otellu<\/em> zalew szkar\u0142atu nad czarno-bia\u0142ym dotychczas sztafa\u017cem w chwili nadej\u015bcia poselstwa weneckiego w III akcie, w <em>Onieginie<\/em> \u2013 r\u00f3wnie krwistoczerwona jab\u0142onka z I aktu, w <em>Don Giovannim<\/em> \u2013 manifestacja wybuja\u0142ej ja\u017ani bohatera, kt\u00f3ry pod koniec balu wype\u0142nia sob\u0105 i swym pawim p\u0142aszczem dos\u0142ownie ca\u0142\u0105 przestrze\u0144, w <em>Damie pikowej <\/em>\u2013 przera\u017caj\u0105cy monolog Hrabiny na tle pulsuj\u0105cych zdj\u0119\u0107 rentgenowskich wn\u0119trza ludzkiego cia\u0142a. Wszystkie te pomys\u0142y uda\u0142o si\u0119 ubra\u0107 w r\u00f3wnie przekonuj\u0105c\u0105 szat\u0119 teatraln\u0105, z wykorzystaniem najnowszych technik scenicznych, przy kt\u00f3rych inscenizacje Davida Freemana, a nawet Roberta Wilsona wypadaj\u0105 cokolwiek blado. Wspominaj\u0105c zachwycaj\u0105ce obrazy i przyst\u0119puj\u0105c do ich oceny w kontek\u015bcie dzie\u0142a operowego, czuj\u0119 si\u0119 troch\u0119 jak m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3rego przyjaciel \u015bwiata nie widzi poza sw\u0105 pi\u0119kn\u0105 narzeczon\u0105. Je\u015bli powiem przyjacielowi, \u017ce jego wybranka jest niewierna, oskar\u017cy mnie, \u017ce daj\u0119 upust niecnej zawi\u015bci.<\/p>\n<p>Stosunkowo najmniej zastrze\u017ce\u0144 mo\u017cna wysun\u0105\u0107 pod adresem <em>Madame Butterfly<\/em>. W tym przypadku bunt Treli\u0144skiego przeciwko mia\u0142ko\u015bci libretta, kt\u00f3re w opinii szyderc\u00f3w streszcza si\u0119 do mi\u0142osnej wpadki m\u0119\u017cczyzny na delegacji, okaza\u0142 si\u0119 pod pewnymi wzgl\u0119dami uzasadniony. Nie przekonuj\u0105 mnie wprawdzie pr\u00f3by zaszufladkowania tej historii obyczajowej jako \u201ebuddyjskiej opowie\u015bci o wierno\u015bci\u201d (w rozmowie z Romanem Paw\u0142owskim z grudnia 2002), rozumiem jednak z\u0142o\u015b\u0107 re\u017cysera na tych, \u201ekt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce w <em>Butterfly <\/em>musz\u0105 by\u0107 parasolki\u201d. Precyzyjna, rozgrywaj\u0105ca si\u0119 w hieratycznym tempie, pi\u0119kna kolorystycznie wersja Treli\u0144skiego wnios\u0142a powiew \u015bwie\u017co\u015bci do mocno ju\u017c przykurzonej wizji arcydzie\u0142a Pucciniego \u2013 mam nadziej\u0119, \u017ce nie zostanie mi poczytane za z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107, je\u015bli napisz\u0119, \u017ce nieod\u017ca\u0142owane parasolki i domek japo\u0144ski zast\u0105piono odwo\u0142aniami do teatru n\u014d, szintoizmu i kaligrafii japo\u0144skiej. Czyli Treli\u0144ski w swej anachronicznej koncepcji zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do prawdy \u2013 przywo\u0142a\u0142 skojarzenia z egzotyk\u0105 Dalekiego Wschodu czytelne dla wsp\u00f3\u0142czesnego widza, wychowanego na filmach Kurosawy i Greenawaya.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/fae414aa6c2610881a4f7ea2d989.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1277\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/fae414aa6c2610881a4f7ea2d989-300x220.jpg\" alt=\"fae414aa6c2610881a4f7ea2d989\" width=\"300\" height=\"220\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/fae414aa6c2610881a4f7ea2d989-300x220.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/fae414aa6c2610881a4f7ea2d989.jpg 682w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Kr\u00f3l Roger<\/em> (premiera 2000). Fot. Juliusz Multarzy\u0144ski.<\/p>\n<p>Inaczej sprawy si\u0119 maj\u0105 z czterema spektaklami, do kt\u00f3rych re\u017cyser wprowadzi\u0142 sw\u00f3j \u201epodpis\u201d \u2013 motyw zwielokrotnienia osobowo\u015bci \u2013 na tyle czytelny i dobitny, \u017ce bywalcy Teatru Wielkiego opatrzyli przedstawienia etykietk\u0105 \u201etetralogii Treli\u0144skiego\u201d. Jeszcze raz oddajmy g\u0142os tw\u00f3rcy: \u201epodchodz\u0119 do zjawiska opery jak antropolog, pr\u00f3buj\u0119 sobie u\u015bwiadomi\u0107, na czym polega \u017cywotno\u015b\u0107 niekt\u00f3rych utwor\u00f3w. Co takiego trwa\u0142ego jest w tych historiach, \u017ce opieraj\u0105 si\u0119 czasowi i ci\u0105gle wracaj\u0105. Je\u017celi w ten spos\u00f3b spojrzy si\u0119 na libretto opery, odrzucaj\u0105c realizm, szukaj\u0105c tego, co nieprzemijaj\u0105ce, zaczyna by\u0107 bardzo ciekawie\u201d. Pocz\u0105wszy od <em>Kr\u00f3la Rogera<\/em> w wypowiedziach Treli\u0144skiego pojawia\u0142y si\u0119 sygna\u0142y, \u017ce re\u017cyser opowiada wci\u0105\u017c t\u0119 sam\u0105 histori\u0119. Histori\u0119 cz\u0142owieka, kt\u00f3rego opatruje rozmaitymi egzystencjalnymi przydawkami: bez w\u0142a\u015bciwo\u015bci, wydr\u0105\u017cony, zb\u0119dny. Cz\u0142owieka w pe\u0142ni \u015bwiadomego, co straci\u0142, a mimo to niezdolnego do naprawienia zadawnionych b\u0142\u0119d\u00f3w. Cz\u0142owieka rozdartego i \u201eoderwanego\u201d. W tym kontek\u015bcie nie dziwi odwo\u0142anie do plato\u0144skiego mitu androgyne i biblijnego upadku rozdwojonego pracz\u0142owieka. Jak pisze Eliade w tomie <em>Mephistopheles et l\u2019Androgyne<\/em>: \u201e[cz\u0142owiek] nie zawsze zdaje sobie spraw\u0119 z charakteru tego oderwania, bo czasami czuje si\u0119 oderwany od \u201eczego\u015b\u201d pot\u0119\u017cnego, ca\u0142kowicie odmiennego od tego, czym sam jest \u2013 kiedy indziej za\u015b czuje si\u0119 oderwany od \u201estanu\u201d nie do okre\u015blenia, bezczasowego, kt\u00f3rego sobie dok\u0142adnie nie przypomina, ale o kt\u00f3rym pami\u0119\u0107 tkwi w g\u0142\u0119bi jego ja\u017ani\u201d.<\/p>\n<p>Sk\u0105d zatem w\u0105tpliwo\u015bci? W przypadku <em>Madame Butterfly<\/em> Treli\u0144ski wzi\u0105\u0142 na warsztat melodramat. Libretta \u201etetralogii\u201d trudno uzna\u0107 za \u201eidiotyczne historyjki\u201d. <em>Don Giovanni<\/em> w uj\u0119ciu jednego z najwybitniejszych librecist\u00f3w w dziejach opery, Lorenza da Ponte, jest nawi\u0105zaniem do komedii <em>El Burlador de Sevilla<\/em> Tirsa de Moliny, zapo\u015bredniczonym przez sztuk\u0119 Moliera <em>Don Juan<\/em>. <em>Kr\u00f3l Roger<\/em> jest owocem przyja\u017ani kompozytora-intelektualisty ze wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rc\u0105 Skamandra, najbardziej wp\u0142ywowej grupy literackiej polskiego dwudziestolecia mi\u0119dzywojennego. <em>Otello <\/em>Verdiego to do\u015b\u0107 wierna adaptacja tragedii Szekspira \u2013 z pomini\u0119ciem I aktu. Libretto <em>Eugeniusza Oniegina <\/em>napisa\u0142 brat kompozytora Modest \u2013 na motywach poematu dygresyjnego Puszkina, istnej Biblii literackiej Rosjan. Treli\u0144ski wyznaje: \u201eCywilizacja Gutenberga ma si\u0119 ku ko\u0144cowi. S\u0142owa okaza\u0142y si\u0119 zbyt trudne i nu\u017c\u0105ce\u201d. Czy powinno\u015bci\u0105 re\u017cysera nie powinna by\u0107 pr\u00f3ba ratowania s\u0142\u00f3w, si\u0142y sprawczej ka\u017cdego teatru, operowego nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c?<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1278\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www-300x200.jpg\" alt=\"BIEL0719_1_www\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/BIEL0719_1_www.jpg 1920w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Oniegin <\/em>(premiera 2002). Fot. Krzysztof Bieli\u0144ski.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 o Rogerze II Sycylijskim i jego spotkaniu z tajemniczym Pasterzem, kt\u00f3ry w finale okazuje si\u0119 Dionizosem, uprowadzaj\u0105cym w\u0142adcy dw\u00f3r i ukochan\u0105 \u017con\u0119 Roksan\u0119, dopiero niedawno dost\u0105pi\u0142a zaszczytu znalezienia si\u0119 w szeregach klasyki operowej. Z entuzjastami dzie\u0142a wci\u0105\u017c jednak spieraj\u0105 si\u0119 zwolennicy tezy o grafoma\u0144skich wypocinach m\u0142odocianego poety i niedojrza\u0142ego teatralnie kompozytora, naje\u017conych niby-mistycznym be\u0142kotem. Uwaga Treli\u0144skiego, \u017ce \u201ecz\u0119sto sp\u0142ycano sens tej opery do konfliktu apolli\u0144sko-dionizyjskiego\u201d brzmi jednak arogancko, godzi bowiem nie tyle w Szymanowskiego i Iwaszkiewicza, ile w ca\u0142\u0105 histori\u0119 my\u015bli europejskiej. Po raz pierwszy zarysowa\u0142o si\u0119 znamienne p\u0119kni\u0119cie, kt\u00f3re odt\u0105d towarzyszy inscenizacjom Treli\u0144skiego. Didaskalia i uwagi odautorskie sobie, komentarz tw\u00f3rc\u00f3w przedstawienia sobie, rezultat sceniczny \u2013 ol\u015bniewaj\u0105cy urod\u0105 plastyczn\u0105 \u2013 sobie. Roger nie jest wcale \u201echrze\u015bcija\u0144ski\u201d, Pasterz-androgyne wcale nie jest \u201epoga\u0144ski\u201d, pojawia si\u0119 dodatkowa, pantomimiczna posta\u0107 \u201ebia\u0142ego cienia\u201d. Iwaszkiewiczowsk\u0105 dychotomi\u0119 \u015bwiatopogl\u0105d\u00f3w religijnych zast\u0119puje dychotomia \u015bwiadomego rozumu i pod\u015bwiadomego pop\u0119du \u2013 wed\u0142ug mnie p\u0142ytsza ni\u017c konflikt apolli\u0144sko-dionizyjski. Co istotniejsze, taka interpretacja, zamiast oczy\u015bci\u0107 m\u0119tnaw\u0105 symbolik\u0119 tekstu, nak\u0142ada na\u0144 kolejne warstwy znacze\u0144, symboli i archetyp\u00f3w, kt\u00f3rych tam najzwyczajniej nie ma. Nie chodzi o zmian\u0119 sztafa\u017cu, kt\u00f3ry jest tylko \u015brodkiem wiod\u0105cym do celu. Chodzi o to, \u017ce Treli\u0144ski min\u0105\u0142 si\u0119 z celem \u2013 kt\u00f3ry by\u0107 mo\u017ce jest dla niego pusty i nic nie znacz\u0105cy.<\/p>\n<p><em>Otello <\/em>jest tragedi\u0105 napi\u0119\u0107, kt\u00f3re niszcz\u0105 cz\u0142owieka wielkiego formatu. Jago, kt\u00f3rego Szekspir w zestawieniu os\u00f3b dramatu okre\u015bli\u0142 prosto i dosadnie \u2013 \u201ezbrodniarz\u201d \u2013 jest si\u0142\u0105 sprawcz\u0105 degrengolady Otella. Jagonem powoduje zawi\u015b\u0107, og\u0142upia\u0142ym, os\u0142ab\u0142ym i zdemoralizowanym Otellem \u2013 zazdro\u015b\u0107. Niewinn\u0105 ofiar\u0105 intrygi pada Desdemona. Mo\u017cna ten dramat odczytywa\u0107 na dw\u00f3ch p\u0142aszczyznach: czysto ludzkiej albo \u2013 co bardziej uprawnione w na tle pozosta\u0142ej tw\u00f3rczo\u015bci Szekspira \u2013 w kontek\u015bcie bezlitosnej, zaci\u0119tej walki o w\u0142adz\u0119. Treli\u0144ski idzie trzecim tropem, zn\u00f3w psychoanalitycznym. Otello ma tym razem dwie projekcje \u015bwiadomo\u015bci: ciemn\u0105 stron\u0119 natury weneckiego Maura odzwierciedla Jago, jasn\u0105 \u2013 Desdemona. Dusza Otella zabarwiona jest po\u015brednio, Treli\u0144ski postanowi\u0142 wi\u0119c ubra\u0107 wykonawc\u0119 tej roli w szary str\u00f3j i ucharakteryzowa\u0107 go szar\u0105 szmink\u0105. W podobnej, niemal ekspresjonistycznej tonacji utrzymane s\u0105 dekoracje, ze wspomnianym ju\u017c wyj\u0105tkiem wkroczenia pos\u0142\u00f3w w czerwieni, kt\u00f3rej znaczenia \u2013 szczerze m\u00f3wi\u0105c \u2013 w tym sztafa\u017cu nie pojmuj\u0119. Ten spektakl nu\u017cy \u2013 poza wszechobecn\u0105, nie zawsze zrozumia\u0142\u0105 symbolik\u0105 i nieod\u0142\u0105czn\u0105 urod\u0105 obrazu nie ma w nim teatru. Przede wszystkim nie ma w nim gestu scenicznego, a co za tym idzie, \u017cadnych emocji, kt\u00f3rymi przecie\u017c karmi si\u0119 zazdro\u015b\u0107, \u201eten zielonooki potw\u00f3r\u201d.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/otello_trelinski.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1279\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/otello_trelinski-300x207.jpg\" alt=\"otello_trelinski\" width=\"300\" height=\"207\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/otello_trelinski-300x207.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/otello_trelinski.jpg 400w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Otello <\/em>(premiera 2001). Fot. Juliusz Multarzy\u0144ski.<\/p>\n<p>Premier\u0119 <em>Oniegina<\/em> poprzedzi\u0142o bezprzyk\u0142adne nagromadzenie komentarzy odautorskich, co zaowocowa\u0142o swoistym kuriozum w ksi\u0105\u017ceczce programowej, od tamtej pory konsekwentnie powtarzanym przed premierami w TW-ON. Zamiast umieszczanego tam niegdy\u015b streszczenia opery widzowie otrzymali drobiazgow\u0105 wyk\u0142adni\u0119 zamys\u0142\u00f3w re\u017cysera. Trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo tym razem Treli\u0144ski poszed\u0142 jeszcze dalej. Bohaterowi tytu\u0142owemu towarzyszy <em>alter ego<\/em>, ochrzczone przez re\u017cysera imieniem O*** &#8211; milcz\u0105ca rola Oniegina w podesz\u0142ym wieku, kreowana przez wybitnego aktora dramatycznego Jana Peszka. Trudno jednak powiedzie\u0107, czy odzwierciedla dobr\u0105, czy z\u0142\u0105 stron\u0119 duszy swego m\u0142odszego \u201eja\u201d. Wprawdzie ubrany na bia\u0142o, ale wszechobecny, nieust\u0119pliwy i apatyczny. Przestroga? Sumienie? Schorza\u0142a wyobra\u017ania? Treli\u0144ski, zauroczony sformu\u0142owaniem \u201ecz\u0142owiek zb\u0119dny\u201d, stworzy\u0142 ca\u0142kowicie zb\u0119dnego sobowt\u00f3ra protagonisty. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, re\u017cyser nadinterpretuje rosyjskie okre\u015blenie <em>lisznyj cze\u0142owiek<\/em>, upowszechnione dzi\u0119ki noweli Turgieniewa w odniesieniu do tamtejszej literatury i oznaczaj\u0105ce swoisty typ byronowskiego bohatera romantycznego. Cz\u0142owiek zb\u0119dny to posta\u0107 ca\u0142kiem sympatyczna: poszukiwacz przyg\u00f3d, intelektualista, burzyciel skostnia\u0142ych norm \u2013 tyle \u017ce niezbyt dojrza\u0142y emocjonalnie, a zatem z g\u00f3ry skazany na niepowodzenie. Niepowodzenie w\u0142a\u015bnie, niekoniecznie kl\u0119sk\u0119: przecie\u017c odtr\u0105cony przez Tatian\u0119 Oniegin jest jeszcze do\u015b\u0107 m\u0142ody, by przejrze\u0107 na oczy i cho\u0107 troch\u0119 si\u0119 ustatkowa\u0107. Pr\u00f3ba z\u0142amania konwencji i tym razem nie doprowadzi\u0142a nas do sedna. Patefon w r\u0119kach Le\u0144skiego i fifka w d\u0142oni Tatiany czyni\u0105 z nich osoby wyj\u0119te \u017cywcem z innego tekstu \u2013 rzecz jasna, nie chodzi mi o anachronizm, tylko o b\u0142\u0105d w interpretacji postaci. Tymczasem w I akcie kr\u00f3luj\u0105 nie\u015bmiertelne brz\u00f3zki.<\/p>\n<p>Przedstawieniem <em>Don Giovanniego<\/em> Treli\u0144ski zn\u00f3w z\u0142o\u017cy\u0142 ho\u0142d epoce, od kt\u00f3rej od\u017cegnuje si\u0119 we wszystkich wywiadach. W zachwycaj\u0105cym urod\u0105 kostium\u00f3w i dekoracji spektaklu gubimy si\u0119 w g\u0105szczu psychoanalitycznych domys\u0142\u00f3w \u2013 za spraw\u0105 eseju Ottona Ranka <em>Posta\u0107 Don Juana<\/em>, kt\u00f3r\u0105 re\u017cyser pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 jako kluczem do swojej interpretacji Wielkiego Rozpustnika. Leporello jest <em>superego<\/em> bohatera, Komandor odzwierciedla archetyp praojca, w posta\u0107 \u201ejedynej kobiety\u201d, wyidealizowanego obiektu po\u017c\u0105dania, wciela si\u0119 niema dziewczynka w bieli. Pomijaj\u0105c nieuchronne w tej sytuacji narracyjne <em>non sequitur<\/em> (cho\u0107by fakt dostrzegania Komandora przez inne postaci dramatu), Treli\u0144ski chybi\u0142 sedna, jak nigdy dot\u0105d. W przesyconej erotyzmem epoce galanterii da Ponte wykorzysta\u0142 mi\u0142osne podboje don Giovanniego jako rusztowanie dla ca\u0142kiem innej intrygi. Rozwi\u0105z\u0142y szlachcic ginie w otch\u0142ani nie za to, \u017ce uwi\u00f3d\u0142 w Hiszpanii dziewic \u201etysi\u0105c trzy\u201d, lecz za to, \u017ce naigrawa\u0142 si\u0119 z Komandora. Za to i tylko za to, \u017ce dokona\u0142 brutalnej ingerencji w osobno\u015b\u0107 \u015bwiata zmar\u0142ych \u2013 zg\u0142adziwszy ojca Donny Anny nie naruszy\u0142 przecie\u017c zasad etosu rycerskiego.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/191211_foto_18.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1280\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/191211_foto_18-200x300.jpg\" alt=\"191211_foto_18\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/191211_foto_18-200x300.jpg 200w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/191211_foto_18.jpg 600w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Don Giovanni<\/em> (premiera 2002). Fot. Marta Ankiersztejn.<\/p>\n<p>S\u0119dziwy Bernard Lewis, jeden z najwybitniejszych orientalist\u00f3w \u015bwiata, cytuje w ksi\u0105\u017cce <em>What Went Wrong? <\/em>znamienn\u0105 anegdot\u0119:<\/p>\n<p>\u201eCiekawym przyk\u0142adem jest <em>Aida <\/em>Verdiego. Opera \u2013 na co historycy b\u0119d\u0105 p\u00f3\u017aniej zwraca\u0107 uwag\u0119 \u2013 zam\u00f3wiona przez kedywa Egiptu Izmaila Pasz\u0119 i wystawiona po raz pierwszy w Kairze, w wigili\u0119 Bo\u017cego Narodzenia 1871 roku. Akcja rozgrywa si\u0119 w staro\u017cytnym Egipcie: zar\u00f3wno sam kompozytor, jak librecista korzystali ze wskaz\u00f3wek s\u0142ynnego francuskiego egiptologa Auguste\u2019a Mariette\u2019a. (\u2026) Osi\u0105 dramatu s\u0105 rozterki Radamesa, zwyci\u0119skiego egipskiego genera\u0142a, kochanego przez dwie kobiety: c\u00f3rk\u0119 faraona Amneris i brank\u0119 Aid\u0119, c\u00f3rk\u0119 kr\u00f3la Etiopii, z kt\u00f3r\u0105 Egipt jest w stanie wojny. Radames nie umie dokona\u0107 w\u0142a\u015bciwego wyboru, co popycha go wpierw do zdrady, w ko\u0144cu za\u015b sprowadza na\u0144 \u015bmier\u0107. Z punktu widzenia XIX-wiecznego Europejczyka wyznania chrze\u015bcija\u0144skiego dylemat zaiste trudny do rozstrzygni\u0119cia. Dla Egipcjanina z kolei niepoj\u0119ty: zar\u00f3wno w epoce faraon\u00f3w, jak w czasach Verdiego. Przecie\u017c bohater m\u00f3g\u0142 mie\u0107 obydwie kobiety: ksi\u0119\u017cniczk\u0119 poj\u0105\u0107 za \u017con\u0119, niewolnic\u0119 kupi\u0107 b\u0105d\u017a przyj\u0105\u0107 w darze jako na\u0142o\u017cnic\u0119, a kiedy\u015b by\u0107 mo\u017ce drug\u0105 \u017con\u0119. Czy\u017cby Verdi i jego librecista pr\u00f3bowali przemyci\u0107 swoim egipskim patronom jak\u0105\u015b dyskretn\u0105 aluzj\u0119? A mo\u017ce \u2013 co bardziej prawdopodobne \u2013 nie mieli o tym wszystkim zielonego poj\u0119cia albo nic ich to nie obchodzi\u0142o?\u201d<\/p>\n<p>Z biegiem lat mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107, \u017ce moje stanowisko w kwestii inscenizacji Mariusza Treli\u0144skiego jest r\u00f3wnie ma\u0142o istotne, jak stanowisko kedywa Izmaila Paszy w sprawie <em>Aidy <\/em>Verdiego. Na razie staj\u0119 w obronie s\u0142owa i tre\u015bci muzycznej, cho\u0107 Treli\u0144ski zwiastuje kres epoki Gutenberga.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za niespe\u0142na trzy tygodnie w warszawskim TW-ON premiera Tristana i Izoldy w re\u017cyserii Mariusza Treli\u0144skiego. Spektakl, przygotowany w koprodukcji z Metropolitan Opera, Festspielhaus Baden-Baden i peki\u0144skim National Centre for the Performing Arts, zainauguruje wkr\u00f3tce nowy sezon w nowojorskim teatrze. Po premierze w Baden-Baden krytycy nie ustawali w zachwytach nad stron\u0105 muzyczn\u0105 przedstawienia, przygotowan\u0105 pod batut\u0105 &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1276\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1276","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1276","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1276"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1276\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1284,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1276\/revisions\/1284"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1276"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1276"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1276"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}