{"id":1388,"date":"2016-07-12T18:48:53","date_gmt":"2016-07-12T16:48:53","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1388"},"modified":"2016-07-15T14:12:10","modified_gmt":"2016-07-15T12:12:10","slug":"rekopis-znaleziony-w-paryzu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1388","title":{"rendered":"R\u0119kopis znaleziony w Pary\u017cu"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Nie mia\u0142em jeszcze dwunastu lat, siostra za\u015b o\u015bmiu, kiedy umieli\u015bmy ju\u017c po hebrajsku, po chaldejsku, po syrochaldejsku, znali\u015bmy mowy Sarmat\u00f3w, Kopt\u00f3w, Abisy\u0144czyk\u00f3w i r\u00f3\u017cne inne umar\u0142e lub umieraj\u0105ce j\u0119zyki&#8221; &#8211; wyja\u015bnia osiemnastoletni Alfons van Worden, bohater <em>R\u0119kopisu znalezionego w Saragossie<\/em> Jana Potockiego. Tutaj w przek\u0142adzie Edmunda Chojeckiego, albowiem autor, syn jednego z przyw\u00f3dc\u00f3w konfederacji radomskiej, wyjecha\u0142 z ojczyzny w wieku lat siedmiu, biegle w\u0142ada\u0142 francuskim i jeszcze kilkoma innymi j\u0119zykami (mo\u017ce nie a\u017c tyloma co Alfons), z polszczyzn\u0105 mia\u0142 jednak na bakier, mimo \u017ce z czasem wr\u00f3ci\u0142, &#8222;przywdzia\u0142 str\u00f3j polski&#8221; i zosta\u0142 nawet pos\u0142em na Sejm Czteroletni. Tymczasem J\u00f3zef Micha\u0142 Ksawery Poniatowski, nie\u015blubny syn podskarbiego litewskiego Stanis\u0142awa i w\u0142oskiej mieszczki Cassandry Luci, nie m\u00f3wi\u0142 po polsku w og\u00f3le. Urodzi\u0142 si\u0119 w 1816 roku w Rzymie, zosta\u0142 uznany przez ojca sze\u015b\u0107 lat p\u00f3\u017aniej, na usankcjonowanie pochodzenia musia\u0142 czeka\u0107 a\u017c do roku 1847, kiedy wstawi\u0142 si\u0119 za nim wielki ksi\u0105\u017c\u0119 Toskanii Leopold II &#8211; po to, by mianowa\u0107 go ksi\u0119ciem Monte Rotondo. Poniatowski by\u0142 wys\u0142annikiem pa\u0144stwa toska\u0144skiego do Brukseli, Londynu i Pary\u017ca, w 1854 zosta\u0142 obywatelem Francji i otrzyma\u0142 godno\u015b\u0107 senatora z r\u0105k Napoleona III, po detronizacji cesarza uda\u0142 si\u0119 z nim na wygnanie do Chislehurst w angielskim hrabstwie Kent. Ostatni w\u0142adca Francji zmar\u0142 w styczniu 1873 roku, co przy\u015bpieszy\u0142o decyzj\u0119 Poniatowskiego o emigracji do Stan\u00f3w Zjednoczonych. Ju\u017c w czerwcu poprzedniego roku pisano na \u0142amach &#8222;The New York Times&#8221;, \u017ce jego po\u017ca\u0142owania godna sytuacja jest &#8222;zdumiewaj\u0105cym przyk\u0142adem zmienno\u015bci ludzkich los\u00f3w&#8221;. Niestety, ksi\u0105\u017c\u0119 prze\u017cy\u0142 Napoleona zaledwie o sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy i zmar\u0142 przedwcze\u015bnie w wieku 57 lat. Spocz\u0105\u0142 na cmentarzu w Chislehurst, w granicach dzisiejszego Londynu.<\/p>\n<p>Je\u015bli wi\u0119c odkrywa\u0107 w Polsce jego spu\u015bcizn\u0119 kompozytorsk\u0105, to raczej nie ze wzgl\u0119d\u00f3w patriotycznych, lecz z uwagi na jej obiektywne walory. Od wielu lat zajmuje si\u0119 ni\u0105 garstka polskich muzykolog\u00f3w, na czele z Ryszardem Danielem Goliankiem, autorem wydanej w 2012 roku monografii <em>Opery J\u00f3zefa Micha\u0142a Ksawerego Poniatowskiego<\/em>. Rok wcze\u015bniej, na Festiwalu Muzyki Polskiej w Krakowie, odby\u0142o si\u0119 pierwsze w Polsce wykonanie francuskiej opery Poniatowskiego <em>Pierre de M\u00e9dicis, <\/em>kt\u00f3ra w swoim czasie odnios\u0142a w Pary\u017cu triumf r\u00f3wnie wielki, jak straszna by\u0142a tam kl\u0119ska Wagnerowskiego <i>Tannh\u00e4usera<\/i> (o czym pisa\u0142 kiedy\u015b Grzegorz Zieziula). Odkurzone po p\u00f3\u0142tora wieku dzie\u0142o wzbudzi\u0142o umiarkowany entuzjazm naszych krytyk\u00f3w, kt\u00f3rzy pochwalili inwencj\u0119 melodyczn\u0105 kompozytora, zganili go jednak za nieudolno\u015b\u0107 roboty orkiestrowej i w sumie uznali jego muzyk\u0119 za wt\u00f3rn\u0105 i anachroniczn\u0105, nie wr\u00f3\u017c\u0105c jej dalszej kariery estradowej ani tym bardziej scenicznej. O ile mi wiadomo, na Zachodzie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Poniatowskiego wzbudza znacznie wi\u0119ksze zainteresowanie (Marc Minkowski regularnie w\u0142\u0105cza fragmenty jego utwor\u00f3w do swego repertuaru), nikomu te\u017c nie przyjdzie do g\u0142owy, \u017ceby nazywa\u0107 go samoukiem albo kompozytorem-amatorem. Bo to sk\u0105din\u0105d nieprawda: Poniatowski kszta\u0142ci\u0142 si\u0119 pod kierunkiem Fernanda Zeccheriniego, maestra di cappella w katedrze florenckiej i wyk\u0142adowcy tamtejszej Akademii, by\u0142 cenionym tenorem, kt\u00f3rego rzemios\u0142o por\u00f3wnywano z kunsztem Giovanniego Battisty Rubiniego, jednego z ukochanych \u015bpiewak\u00f3w Belliniego, i autorem dwunastu oper, pogardzanych wprawdzie przez Berlioza, wychwalanych jednak przez Rossiniego i Michele Caraf\u0119. A je\u015bli ju\u017c jeste\u015bmy przy por\u00f3wnaniach, wcale nie jestem pewna, czy tw\u00f3rczo\u015b\u0107 operowa ksi\u0119cia Monte Rotondo nie zas\u0142uguje bardziej na wyci\u0105gni\u0119cie z lamusa ni\u017c dzie\u0142a sceniczne Mercadantego.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_09_07_16_fil-4_resize.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1390\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_09_07_16_fil-4_resize-300x200.jpg\" alt=\"fmp_09_07_16_fil-4_resize\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_09_07_16_fil-4_resize-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_09_07_16_fil-4_resize-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_09_07_16_fil-4_resize.jpg 1000w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Don Desiderio <\/em>na estradzie Filharmonii Krakowskiej. W partii tytu\u0142owej Stanis\u0142aw Kuflyuk, po prawej Krzysztof Szuma\u0144ski (Don Curzio), dyryguje Krzysztof S\u0142owi\u0144ski. Fot. Anna Kaczmarz.<\/p>\n<p>Owszem, Poniatowski pisa\u0142 pod publiczk\u0119 i rzeczywi\u015bcie mo\u017cna p\u00f3j\u015b\u0107 tropem Golianka, dziel\u0105cego jego dorobek na przyk\u0142ady swoistego &#8222;recyklingu&#8221; b\u0105d\u017a parodii \u00f3wczesnych konwencji operowych. Co w \u017cadnym razie nie umniejsza warto\u015bci tej muzyki. Pawe\u0142 Orski, szef Festiwalu Muzyki Polskiej, zn\u00f3w postanowi\u0142 wzi\u0105\u0107 byka za rogi i przedstawi\u0107 s\u0142uchaczom <em>Don Desideria<\/em>, kompozycj\u0119 z okresu &#8222;w\u0142oskiego&#8221;, jedyn\u0105 w tw\u00f3rczo\u015bci Poniatowskiego oper\u0119 buffa. Dzie\u0142o przetrwa\u0142o w oryginalnym manuskrypcie ze zbior\u00f3w paryskiej Biblioth\u00e8que Nationale i w kilku odpisach &#8211; opracowania \u017ar\u00f3de\u0142 i orkiestracji materia\u0142u podj\u0105\u0142 si\u0119 Krzysztof S\u0142owi\u0144ski, kt\u00f3remu przypad\u0142o te\u017c w udziale kierownictwo artystyczne przedsi\u0119wzi\u0119cia, zako\u0144czonego 9 lipca koncertem w Filharmonii Krakowskiej. <em>Don Desiderio <\/em>(1840), do\u015b\u0107 b\u0142aha i miejscami absurdalna historyjka o poczciwcu, kt\u00f3ry przedwcze\u015bnie og\u0142osi\u0142 \u015bmier\u0107 swojego przyjaciela i w zwi\u0105zku z tym narobi\u0142 strasznego zamieszania przy jego testamencie, zawiera mn\u00f3stwo odniesie\u0144 do stylu wcze\u015bniejszych oper komicznych Donizettiego, Rossiniego, a nawet Mozarta, co przejawia si\u0119 zar\u00f3wno w konwencjonalnej budowie arii i ansambli, jak w karko\u0142omnym parlando recytatyw\u00f3w secco. Wyobra\u017ania wokalna pozwoli\u0142a jednak Poniatowskiemu uczyni\u0107 z tych &#8222;klasycznych&#8221; numer\u00f3w prawdziwe pere\u0142ki, wymagaj\u0105ce od \u015bpiewak\u00f3w nieskazitelnej techniki, krystalicznie czystej dykcji i ogromnego poczucia humoru.<\/p>\n<p>W zestawieniu ze \u015bpiewno\u015bci\u0105 kantyleny i wirtuozeri\u0105 pasa\u017cy koloraturowych w \u015bpiewie partia orkiestry istotnie sprawi\u0142a wra\u017cenie stereotypowej, czasem wr\u0119cz dziwnie nieposk\u0142adanej, co najdobitniej da\u0142o o sobie zna\u0107 w uwerturze. Inna sprawa, \u017ce S\u0142owi\u0144ski mia\u0142 do dyspozycji orkiestr\u0119 Sinfonia Iuventus, zesp\u00f3\u0142 znany z do\u015b\u0107 przyci\u0119\u017ckiej gry, na dodatek zupe\u0142nie nieoswojony z idiomem operowym. Si\u0142\u0105 rzeczy skonstruowanie przekonuj\u0105cej narracji spad\u0142o na barki solist\u00f3w, kt\u00f3rzy wywi\u0105zali si\u0119 z tego zadania ze zmiennym szcz\u0119\u015bciem. Najmocniejszym ogniwem obsady okaza\u0142 si\u0119 Stanis\u0142aw Kuflyuk w partii tytu\u0142owej, realizowanej potoczyst\u0105 fraz\u0105, pi\u0119knie podpartym barytonem i z nale\u017cyt\u0105 <em>vis comica<\/em>. Godnie partnerowali mu Krzysztof Szuma\u0144ski (Don Curzio) i Sebastian Szumski (Matteo), gorzej spisa\u0142 si\u0119 <span class=\"st\">Ondrej \u0160aling (Federico), obdarzony tenorem &#8222;rzadkim&#8221;, z niedostatecznie rozwini\u0119t\u0105 g\u00f3r\u0105 i do\u015b\u0107 chwiejn\u0105 intonacj\u0105. Joanna Wo\u015b w roli Angioliny, ukochanej Federica, zaprezentowa\u0142a \u015bwietn\u0105 technik\u0119 i jak zwykle du\u017cy wolumen &#8211; moim zdaniem jednak zbyt du\u017cy jak na t\u0119 parti\u0119, zabrak\u0142o mi te\u017c typowo belcantowej swobody w prowadzeniu koloratur i &#8222;dziewcz\u0119cej&#8221; \u015bwie\u017co\u015bci w barwie samego g\u0142osu. Vera Baniewicz przekonuj\u0105co wcieli\u0142a si\u0119 w posta\u0107 niedosz\u0142ej wdowy Placidy, kt\u00f3rej m\u0105\u017c Riccardo (pe\u0142en wdzi\u0119ku Wojciech Parchem) wpada na estrad\u0119 w finale, w\u0142a\u015bciwie tylko po to, by pob\u0142ogos\u0142awi\u0107 m\u0142odym i wybaczy\u0107 roztargnionemu przyjacielowi. W recytatywach solistom akompaniowa\u0142 Marcin \u015awi\u0105tkiewicz &#8211; z ogromnym wyczuciem i bardzo stylowo, cho\u0107 z braku odpowiedniego pianoforte zdecydowa\u0142 si\u0119 ostatecznie zagra\u0107 na instrumencie wsp\u00f3\u0142czesnym.<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_10_07_16_marcin-7_resize.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1391\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_10_07_16_marcin-7_resize-300x200.jpg\" alt=\"fmp_10_07_16_marcin-7_resize\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_10_07_16_marcin-7_resize-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_10_07_16_marcin-7_resize-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/fmp_10_07_16_marcin-7_resize.jpg 1000w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Msza F-dur<\/em> w ko\u015bciele \u015bw. Marcina. Od lewej Juraj <span class=\"st\">Holl\u00fd, Luk\u00e1\u0161 Zeman, Anna Luba\u0144ska i Monika Mych-Nowicka. Fot. Anna Kaczmarz. <\/span><\/p>\n<p>Nazajutrz w ko\u015bciele \u015bw. Marcina us\u0142yszeli\u015bmy <em>Msz\u0119 F-dur<\/em> Poniatowskiego, odkryt\u0105 w zbiorach British Library i wykonan\u0105 w Krakowie z inicjatywy Stowarzyszenia Muzyki Polskiej ju\u017c pi\u0119\u0107 lat temu. To dzie\u0142o wyrasta z ducha <em>Ma\u0142ej mszy uroczystej <\/em>Rossiniego: powsta\u0142o zaledwie cztery lata p\u00f3\u017aniej i zosta\u0142o rozpisane &#8211; podobnie jak pierwotna wersja <em>Petite messe<\/em> &#8211; na czworo solist\u00f3w, ma\u0142y ch\u00f3r oraz organy, fisharmoni\u0119 lub fortepian. Intymne w wyrazie (co Poniatowski dodatkowo podkre\u015bli\u0142 u\u017cyciem tonacji F-dur, wyra\u017caj\u0105cej pokor\u0119 i rezygnacj\u0119), z fragmentami ol\u015bniewaj\u0105cej pi\u0119kno\u015bci (sopranowa aria <em>Et incarnatus<\/em>, dialog barytonu z ch\u00f3rem w <em>Agnus Dei<\/em>, wirtuozowskie, przywodz\u0105ce na my\u015bl tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Chopina i Liszta wst\u0119py instrumentalne do poszczeg\u00f3lnych cz\u0119\u015bci) &#8211; a\u017c si\u0119 prosi o wykonanie w gronie zas\u0142uchanych w siebie nawzajem, wra\u017cliwie muzykuj\u0105cych kameralist\u00f3w. Mog\u0142o tak by\u0107 10 lipca, gdyby dyryguj\u0105cy ca\u0142o\u015bci\u0105 Mateusz Walach wzi\u0105\u0142 poprawk\u0119 na szerok\u0105 akustyk\u0119 \u015bwi\u0105tyni i opar\u0142 si\u0119 pokusie forsowania dynamiki. Rozwag\u0119 i umiar zachowa\u0142 doskona\u0142y Ch\u00f3r Polskiego Radia (przygotowanie Szymon Wyrzykowski), troch\u0119 ponios\u0142o Grzegorza Biegasa przy koncertowym fortepianie, zw\u0142aszcza za\u015b tenora Juraja <span class=\"st\">Holl\u00fd, kt\u00f3ry chwilami sprawia\u0142 wra\u017cenie, jakby pr\u00f3bowa\u0142 zatuszowa\u0107 braki techniczne og\u0142uszaj\u0105cym fortissimo. Szkoda, \u017ce przy okazji zdarza\u0142o mu si\u0119 zakrzycze\u0107 Monik\u0119 Mych-Nowick\u0105, kt\u00f3rej prze\u015bliczny sopran zdecydowanie zyskiwa\u0142 na sile wyrazu w bardziej lirycznych fragmentach. Brawa dla mezzosopranistki Anny Luba\u0144skiej i obdarzonego zmys\u0142owym, lekko &#8222;ziarnistym&#8221; barytonem Luk\u00e1\u0161a Zemana &#8211; za kultur\u0119 budowania frazy i czu\u0142\u0105 zgodno\u015b\u0107 w ansamblach. <\/span><\/p>\n<p>C\u00f3\u017c dalej pocz\u0105\u0107 z tak pi\u0119knie odkrytym Poniatowskim? Zakry\u0107 i zapomnie\u0107? Bo\u017ce uchowaj. Gra\u0107 i \u015bpiewa\u0107 dalej, skupiaj\u0105c si\u0119 jednak nie tylko na tym, co w nutach, lecz na wszelkich aspektach wykonawstwa zgodnego z duchem epoki. Niekoniecznie na instrumentach dawnych, za to z pewno\u015bci\u0105 w gronie muzyk\u00f3w pe\u0142nych zapa\u0142u, sk\u0142onnych po\u015bwi\u0119ci\u0107 d\u0142ugie tygodnie na zgrywanie poszczeg\u00f3lnych g\u0142os\u00f3w, doskonalenie specyficznych technik, przek\u0142adanie najnowszych odkry\u0107 muzykologicznych na j\u0119zyk praktyki. Jak powiedzia\u0142by Rossini: &#8222;Troch\u0119 wiedzy, troch\u0119 serca \u2013 i to wszystko&#8221;. Naprawd\u0119 wystarczy, \u017ceby przetrze\u0107 Poniatowskiemu szlak do koncertowego raju.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Nie mia\u0142em jeszcze dwunastu lat, siostra za\u015b o\u015bmiu, kiedy umieli\u015bmy ju\u017c po hebrajsku, po chaldejsku, po syrochaldejsku, znali\u015bmy mowy Sarmat\u00f3w, Kopt\u00f3w, Abisy\u0144czyk\u00f3w i r\u00f3\u017cne inne umar\u0142e lub umieraj\u0105ce j\u0119zyki&#8221; &#8211; wyja\u015bnia osiemnastoletni Alfons van Worden, bohater R\u0119kopisu znalezionego w Saragossie Jana Potockiego. Tutaj w przek\u0142adzie Edmunda Chojeckiego, albowiem autor, syn jednego z przyw\u00f3dc\u00f3w konfederacji radomskiej, &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1388\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1388","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1388","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1388"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1388\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1399,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1388\/revisions\/1399"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1388"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1388"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1388"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}