{"id":1439,"date":"2016-08-02T20:02:21","date_gmt":"2016-08-02T18:02:21","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1439"},"modified":"2016-08-06T03:52:20","modified_gmt":"2016-08-06T01:52:20","slug":"nieuchwytna-struktura-krysztalu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1439","title":{"rendered":"Nieuchwytna struktura kryszta\u0142u"},"content":{"rendered":"<p>Za kilka miesi\u0119cy b\u0119d\u0119 mia\u0142a przyjemno\u015b\u0107 wprowadzi\u0107 widz\u00f3w kolejnej transmisji z Metropolitan Opera w tajemniczy \u015bwiat opery Kaiji Saariaho <em>L&#8217;Amour de loin, <\/em>zapowiadanej w Polsce pod niefortunnym tytu\u0142em <em>Mi\u0142owanie z daleka<\/em>. Opowie\u015b\u0107 o trubadurze Jaufr\u00e9 Rudelu, kt\u00f3ry zakocha\u0142 si\u0119 w znanej mu tylko z opowie\u015bci hrabinie Hodiernie (w operze nosz\u0105cej imi\u0119\u00a0Cl\u00e9mence), wyruszy\u0142 na jej spotkanie do Trypolisu wraz z grup\u0105 krzy\u017cowc\u00f3w, ci\u0119\u017cko zachorowa\u0142 w podr\u00f3\u017cy i odzyska\u0142 przytomno\u015b\u0107 tylko po to, by umrze\u0107 w ramionach wy\u015bnionej damy, ma szans\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 w pi\u0119kn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 muzyczn\u0105 z otwieraj\u0105cym sezon <em>Tristanem<\/em> &#8211; ale na tym nie koniec dziw\u00f3w. To pierwsza od ponad stu lat na tej scenie opera napisana przez kobiet\u0119, po przyj\u0119tej z mieszanymi uczuciami premierze <em>Der Wald <\/em>Ethel Smyth w 1903 roku. To nowojorski debiut fenomenalnie uzdolnionej fi\u0144skiej dyrygentki Susanny M\u00e4lkki, z udzia\u0142em sopranistki Susanny Phillips, wychwalanej ostatnio za wyst\u0119py w partii Rozalindy w <em>Zem\u015bcie nietoperza<\/em>, i bas-barytona Erica Owensa, pami\u0119tnego Alberyka z <em>Ringu<\/em> w re\u017cyserii Roberta Lepage&#8217;a, kt\u00f3ry jest tak\u017ce tw\u00f3rc\u0105 inscenizacji w MET, przygotowywanej w koprodukcji z <span class=\"st\">Op\u00e9ra de Qu\u00e9bec (premiera w ubieg\u0142ym sezonie). <\/span><\/p>\n<p>Saariaho jest jedn\u0105 z najwybitniejszych postaci muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, wci\u0105\u017c nie do\u015b\u0107 popularn\u0105 za Oceanem. Mo\u017ce dlatego, \u017ce podobnie jak \u00c9milie du Ch\u00e2telet, bohaterka przedostatniej z jej oper, jest cz\u0142owiekiem wielkim, kt\u00f3rego jedynym b\u0142\u0119dem jest bycie kobiet\u0105 (odwo\u0142a\u0142am si\u0119 w tym miejscu do s\u0142\u00f3w Woltera, wiernego kochanka i przyjaciela markizy Ch\u00e2telet). Nie jest mo\u017ce osob\u0105 tak zbuntowan\u0105, jak wspomniana ju\u017c Smyth, angielska sufra\u017cystka i cz\u0142onkini Woman&#8217;s Social and Political Union, kt\u00f3ra za sw\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 sp\u0119dzi\u0142a kilka miesi\u0119cy w wi\u0119zieniu, z pewno\u015bci\u0105 jednak \u015bwiadom\u0105 swej kobieco\u015bci i umiej\u0105c\u0105 wyrazi\u015bcie odda\u0107 to mow\u0105 d\u017awi\u0119k\u00f3w. Kilka lat temu pisa\u0142am o jej tw\u00f3rczo\u015bci. Podziel\u0119 si\u0119 z Pa\u0144stwem tamtym esejem &#8211; w nadziei, \u017ce uda mi si\u0119 rozbudzi\u0107 zainteresowanie nie tylko nadchodz\u0105c\u0105 premier\u0105 w Metropolitan, ale i ca\u0142o\u015bci\u0105 dorobku fascynuj\u0105cej kompozytorki z Finlandii.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>\u201eA \u017ce rodzi si\u0119 kobieta, dzieje si\u0119 to albo z powodu s\u0142abo\u015bci si\u0142y czynnej, albo z powodu jakiej\u015b niedyspozycji materii, albo te\u017c spowodowa\u0142o to co\u015b z zewn\u0105trz, na przyk\u0142ad wiatry po\u0142udniowe\u201d \u2013 napisa\u0142 Tomasz z Akwinu w <em>Sumie teologicznej<\/em>. Je\u015bli tak, chwa\u0142a wilgotnym wiatrom po\u0142udniowym za narodziny Kaiji Saariaho, kt\u00f3rej muzyka \u2013 albo z powodu s\u0142abo\u015bci si\u0142y czynnej, albo z powodu niedyspozycji materii muzykologicznej \u2013 wymyka si\u0119 konsekwentnie wszelkim analizom i uwodzi s\u0142uchaczy na ca\u0142ym \u015bwiecie od przesz\u0142o trzydziestu lat. Nick Kimberley, krytyk i publicysta wp\u0142ywowej gazety londy\u0144skiej \u201eThe Independent\u201d, zamie\u015bci\u0142 w 2001 roku kr\u00f3tk\u0105 zapowied\u017a cyklu koncert\u00f3w monograficznych Saariaho pod znamiennym tytu\u0142em <em>Muzyka sn\u00f3w (a czasem koszmar\u00f3w).<\/em> Z tekstu zapami\u0119tano przede wszystkim chwytliwe sformu\u0142owanie o \u201enajwa\u017cniejszym fi\u0144skim produkcie eksportowym od czasu Nokii\u201d. Mniejsz\u0105 wag\u0119 przywi\u0105zano do s\u0142\u00f3w samej kompozytorki, kt\u00f3ra wyzna\u0142a Kimberleyowi, \u017ce pami\u0119ta wi\u0119kszo\u015b\u0107 swoich sn\u00f3w: \u201eCzasem \u015bni mi si\u0119 muzyka i umiem j\u0105 sobie przypomnie\u0107 na jawie. Innym razem zapami\u0119tuj\u0119 tylko jej klimat i barw\u0119. Co nie znaczy, \u017ce pisz\u0119 muzyk\u0119 utrzyman\u0105 w odrealnionej poetyce snu. Traktuj\u0119 raczej marzenie senne jako wrota do byt\u00f3w ukrytych \u2013 na przyk\u0142ad \u015bmierci i mi\u0142o\u015bci \u2013 rzeczy podstawowych, o kt\u00f3rych nie mamy poj\u0119cia\u201d.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1441\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0-200x300.jpg\" alt=\"Saariaho_0\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0-200x300.jpg 200w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0-768x1152.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0-683x1024.jpg 683w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/Saariaho_0.jpg 1181w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Kaija Saariaho. Fot. Maarit Kytoharju.<\/p>\n<p>Kaija Saariaho przysz\u0142a na \u015bwiat w Helsinkach, 14 pa\u017adziernika 1952 roku. Od dzieci\u0144stwa przejawia\u0142a uzdolnienia tw\u00f3rcze, uczy\u0142a si\u0119 gry na kilku instrumentach, chodzi\u0142a na zaj\u0119cia rysunku i malarstwa. R\u00f3wnolegle z edukacj\u0105 muzyczn\u0105 podj\u0119\u0142a studia w sto\u0142ecznej Akademii Sztuk Pi\u0119knych, szybko z nich jednak zrezygnowa\u0142a, \u017ceby po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 bez reszty sztuce kompozycji. Jej pierwszym mistrzem by\u0142 Paavo Heininen, starszy od niej o pokolenie fi\u0144ski dodekafonista i postserialista. W 1977 roku \u2013 wsp\u00f3lnie z innymi studentami Akademii Sibeliusa, m.in. Magnusem Lindbergiem i Esa-Pekk\u0105 Salonenem \u2013 za\u0142o\u017cy\u0142a stowarzyszenie artystyczne \u201eKorvat auki!\u201d (\u201eOtw\u00f3rz uszy!\u201d), kt\u00f3re postawi\u0142o sobie za cel upowszechnienie muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej w Finlandii. Koledzy pop\u0142yn\u0119li wkr\u00f3tce g\u0142\u00f3wnym nurtem fi\u0144skiej \u201enowej fali\u201d \u2013 Saariaho nie ustawa\u0142a w poszukiwaniach i po wyje\u017adzie z kraju w 1981 roku podj\u0119\u0142a dalsze studia kompozytorskie: na kursach w Darmstadt i w Staatliche Hochschule f\u00fcr Musik we Fryburgu, gdzie szlifowa\u0142a swoje umiej\u0119tno\u015bci pod okiem Briana Ferneyhough i Klausa Hubera. Ledwie rok min\u0105\u0142, przenios\u0142a si\u0119 do Pary\u017ca, gdzie osiad\u0142a na sta\u0142e, znalaz\u0142szy wreszcie idealne warunki do pracy i rozwoju tw\u00f3rczego. W s\u0142ynnym IRCAM-ie mog\u0142a po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 bez reszty badaniom nowych technik instrumentalnych, komputerowej analizie i syntezie brzmie\u0144, w\u0142\u0105czy\u0107 w \u017cywy dyskurs mi\u0119dzy modernizmem a spektralizmem. Bo te\u017c Saariaho \u2013 przy ca\u0142ym szacunku dla \u201enowej z\u0142o\u017cono\u015bci\u201d spod znaku Ferneyhough i Michaela Finnisy\u2019ego \u2013 nigdy nie kry\u0142a si\u0119 z uwielbieniem dla sztuki kompozytorskiej G\u00e9rarda Griseya i Tristana Muraila, dw\u00f3ch ikon muzyki spektralnej i wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cycieli s\u0142ynnego Ensemble l&#8217;Itin\u00e9raire. Korzenie jej fascynacji si\u0119gaj\u0105 jednak g\u0142\u0119biej, a\u017c po tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Henri Dutilleux \u2013 przepojon\u0105 z jednej strony duchem neoimpresjonizmu, z drugiej inspirowan\u0105 Bart\u00f3kiem, Strawi\u0144skim i jazzem, a przy tym zadziwiaj\u0105co odr\u0119bn\u0105, czyst\u0105 i precyzyjn\u0105. Od ko\u0144ca lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych Saariaho coraz cz\u0119\u015bciej wraca do brzmie\u0144 czysto akustycznych, flirtuje z melodi\u0105, tworzy nastrojowe, quasi-tonalne przestrzenie \u2013 wci\u0105\u017c jednak, mimo pozor\u00f3w linearyzmu, pisze muzyk\u0119 naznaczon\u0105 w pierwszej kolejno\u015bci pi\u0119tnem barwy, pe\u0142n\u0105 najrozmaitszych skojarze\u0144, tak\u017ce spoza sfery d\u017awi\u0119ku. Kompozycje coraz przyst\u0119pniejsze dla s\u0142uchaczy i coraz bardziej hermetyczne dla interpretator\u00f3w dzie\u0142a muzycznego.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/amour2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1442\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/amour2-200x300.jpg\" alt=\"amour2\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/amour2-200x300.jpg 200w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/amour2.jpg 400w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Dawn Upshaw, pierwsza wykonawczyni partii Cl\u00e9mence w <em>L&#8217;Amour de loin<\/em>. <i><\/i>Inscenizacja Petera Sellarsa, <span class=\"st\">Th\u00e9\u00e2tre du Ch\u00e2telet<\/span>, Pary\u017c, 2001. Fot. Marie-Noelle Robert.<\/p>\n<p>\u017beby podda\u0107 utw\u00f3r wiarygodnej analizie, trzeba wpierw okre\u015bli\u0107 jego punkt wyj\u015bcia, ustali\u0107 konkluzj\u0119, wyodr\u0119bni\u0107 ze\u0144 poszczeg\u00f3lne frazy, kontrasty i kulminacje. A te w\u0142a\u015bnie najtrudniej wy\u015bledzi\u0107 w utworach Saariaho, kt\u00f3ra unika wyrazistych gest\u00f3w i kre\u015blenia ostrych kontur\u00f3w, skupiaj\u0105c si\u0119 na tym, co dzieje si\u0119 wewn\u0105trz, mi\u0119dzy d\u017awi\u0119kami, na p\u0142aszczy\u017anie barwy i wsp\u00f3\u0142brzmie\u0144. \u015ani\u0105c na jawie, uchyla wrota do innych \u015bwiat\u00f3w, pr\u00f3buje ods\u0142oni\u0107 wymiary nowe i nieuchwytne, wymykaj\u0105ce si\u0119 twardym regu\u0142om analitycznym. Trudno ocenia\u0107 i kwalifikowa\u0107 dorobek kompozytorki, kt\u00f3ra ani my\u015bli \u201eewoluowa\u0107\u201d: nie ma w nim kompozycji \u201em\u0142odzie\u0144czych\u201d ani \u201edojrza\u0142ych\u201d. Napisana w 1987 roku <em>Nymphaea<\/em> na kwartet smyczkowy z elektronik\u0105 brzmi r\u00f3wnie \u015bwie\u017co i frapuj\u0105co, jak <em>Terra Memoria <\/em>z roku 2006 \u2013 na ten sam sk\u0142ad, tyle \u017ce ju\u017c bez elektroniki. W pierwszym utworze Saariaho szuka nowych kolor\u00f3w, wplata masy d\u017awi\u0119k\u00f3w w delikatne jak jedwab struktury, tworzy muzyczny obraz lilii wodnej w najrozmaitszych wymiarach, od monochromatycznych wypuk\u0142o\u015bci po barwne p\u0142aszczyzny. W drugim \u2013 k\u0142adzie nacisk na linearno\u015b\u0107 kompozycji, po\u015bwi\u0119conej tym, kt\u00f3rzy odeszli. Niekt\u00f3re elementy \u2013 niczym nawiedzaj\u0105ce nas w snach wspomnienia \u2013 pozostaj\u0105 niezmienne. Reszta materia\u0142u d\u017awi\u0119kowego podlega ci\u0105g\u0142ym modyfikacjom, zaciera si\u0119, znika, po chwili zn\u00f3w wyp\u0142ywa na powierzchni\u0119 \u2013 zupe\u0142nie jak zwodnicza pami\u0119\u0107 o zmar\u0142ych, kt\u00f3rzy po \u015bmierci zaczynaj\u0105 \u017cy\u0107 nowym, nieprzewidzianym \u017cyciem w sercach swoich najbli\u017cszych. Skrajna odmienno\u015b\u0107 technik, podobne wra\u017cenie obrazowo\u015bci, nieposkromionej wyobra\u017ani d\u017awi\u0119kowej i rozbuchanej, chcia\u0142oby si\u0119 rzec, \u201ekobiecej\u201d emocjonalno\u015bci.<\/p>\n<p>Saariaho czasem si\u0119 z\u017cyma, \u017ce krytycy i teoretycy wci\u0105\u017c zwracaj\u0105 uwag\u0119 na walory barwowe jej muzyki. Zarzuca im powierzchowno\u015b\u0107 analiz, przypomina, \u017ce barwa i brzmienie to najoczywistsze, najbardziej \u201es\u0142yszalne\u201d aspekty kompozycji, pod kt\u00f3rymi skrywa si\u0119 przecie\u017c skomplikowana pl\u0105tanina innych znacze\u0144, na przyk\u0142ad napi\u0119\u0107 rosn\u0105cych mi\u0119dzy d\u017awi\u0119kiem a szmerem. Zmiany intensywno\u015bci brzmienia s\u0142u\u017c\u0105 wi\u0119c nie tyle modyfikacji walor\u00f3w kolorystycznych dzie\u0142a, ile budowaniu specyficznej formy \u2013 opartej na znacznie subtelniejszych i trudniej uchwytnych zasadach, ni\u017c tradycyjne rozwi\u0105zania dysonans\u00f3w harmonicznych na konsonanse. Nic dziwnego, \u017ce Saariaho z takim upodobaniem pisze na g\u0142os ludzki oraz flet i wiolonczel\u0119: instrumenty, kt\u00f3rych bogactwo brzmieniowe pozwala wznosi\u0107 struktury mocne i pot\u0119\u017cne, a zarazem subtelne i misterne, jak sie\u0107 wi\u0105za\u0144 jonowych w kryszta\u0142ach. W <em>Laconisme d\u2019aile <\/em>z 1982 roku, utworze na recytuj\u0105cego flecist\u0119, napi\u0119cie mi\u0119dzy przejrzystym d\u017awi\u0119kiem instrumentu a szorstkim brzmieniem ludzkiego g\u0142osu ewokuje sugestywne odczucia ptasiego lotu. W p\u00f3\u017aniejszym o dziesi\u0119\u0107 lat <em>Pr\u00e8s <\/em>na wiolonczel\u0119 i elektronik\u0119 (opracowan\u0105 w studiach IRCAM) \u201eczysty\u201d d\u017awi\u0119k wiolonczeli tworzy coraz g\u0119stsz\u0105 mikstur\u0119 z d\u017awi\u0119kami syntetyzowanymi w komputerze, przywodz\u0105c na my\u015bl szum morskich fal, spokojn\u0105 energi\u0119 przyp\u0142yw\u00f3w i odp\u0142yw\u00f3w, odwieczny rytm susz, wezbra\u0144 i powodzi. Brzmienia stosowane przez Saariaho nadaj\u0105 jej tw\u00f3rczo\u015bci cechy swoistego neoimpresjonizmu: w miejsce jednolitych, jaskrawych barw poszczeg\u00f3lnych grup instrumentalnych kompozytorka wprowadza z\u0142amane odcienie muzycznych bieli, szaro\u015bci i br\u0105z\u00f3w, g\u0142osy \u201ezabrudzone\u201d elektronik\u0105, d\u017awi\u0119ki przygaszone szmerami, tony przykryte laserunkiem ciszy.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/erin-wall-as-clc3a9mence-centre-and-acrobats-antoine-marc-and-ted-sikstrc3b6m-back-left-to-right-photo-by-chris-hutcheson.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-1445\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/erin-wall-as-clc3a9mence-centre-and-acrobats-antoine-marc-and-ted-sikstrc3b6m-back-left-to-right-photo-by-chris-hutcheson-300x165.jpg\" alt=\"Erin Wall as Cl\u00e9mence (centre) and acrobats Antoine Marc and Ted Sikstr\u00f6m (back, left to right) in a scene from the Canadian Opera Company production of Love from Afar, 2012. Conductor Johannes Debus, original production by Daniele Finzi Pasca, set designer Jean Rabasse, costume designer Kevin Pollard, and lighting designers Daniele Finzi Pasca and Alexis Bowles. Photo: Chris Hutcheson\" width=\"300\" height=\"165\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/erin-wall-as-clc3a9mence-centre-and-acrobats-antoine-marc-and-ted-sikstrc3b6m-back-left-to-right-photo-by-chris-hutcheson-300x165.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/erin-wall-as-clc3a9mence-centre-and-acrobats-antoine-marc-and-ted-sikstrc3b6m-back-left-to-right-photo-by-chris-hutcheson.jpg 640w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>L&#8217;Amour de loin<\/em>. W \u015brodku Erin Wall (Cl\u00e9mence). Inscenizacja: Daniele Finzi-Pasca. Canadian Opera Company, Toronto, 2012. Fot. Chris Hutcheson.<\/p>\n<p>W swoich najnowszych kompozycjach Saariaho pr\u00f3buje da\u0107 nam do zrozumienia, \u017ce wszelkie podzia\u0142y na warstw\u0119 wokaln\u0105, instrumentaln\u0105 i elektroniczn\u0105 mijaj\u0105 si\u0119 z celem. Medium schodzi na plan dalszy, najistotniejszy staje si\u0119 przekaz, realizowany tak sugestywnie, \u017ce s\u0142uchacz przestaje zwraca\u0107 uwag\u0119 na \u017ar\u00f3d\u0142o d\u017awi\u0119ku i jego w\u0142a\u015bciwo\u015bci fizyczne, zaczyna natomiast szuka\u0107 jego smaku, barwy i zapachu. Kompozytorka prowadzi nas w \u015bwiaty nieznane, pe\u0142ne tajemnic i gwa\u0142townych, cz\u0119sto dwuznacznych emocji. Rozedrgana polifonia dw\u00f3ch bij\u0105cych odmiennym rytmem serc w <em>Je sens un deuxi\u00e8me coeur<\/em> z 2003 roku jest odbiciem radosnych oczekiwa\u0144 ci\u0119\u017carnej, kt\u00f3ra rozpoznaje w swoim ciele puls rosn\u0105cego p\u0142odu. Spastyczne, zduszone \u201eI am, I am, I am\u201d w utworze <em>From the Grammar of Dreams<\/em> to z kolei rozpaczliwa konstatacja niedosz\u0142ej i przysz\u0142ej samob\u00f3jczyni \u2013 Sylvii Plath, autorki <em>Szklanego klosza<\/em>, kt\u00f3ra ws\u0142uchuje si\u0119 w rytm w\u0142asnego serca i z przera\u017ceniem powtarza \u201eje-stem\u201d, cho\u0107 tak bardzo wola\u0142aby nie by\u0107. Ten sam topos bij\u0105cego serca i skrajnie odmienne odczucia: strach i nadzieja, czu\u0142o\u015b\u0107 i obrzydzenie.<\/p>\n<p>Odwieczne motywy \u015bmierci, mi\u0142o\u015bci, osamotnienia, blisko\u015bci i up\u0142ywu czasu znalaz\u0142y najpe\u0142niejszy wyraz w tw\u00f3rczo\u015bci operowej Saariaho, pocz\u0105wszy od s\u0142ynnego <em>L\u2019Amour de loin<\/em> z 2000 roku, dla jednych opowie\u015bci o trubadurze, ksi\u0119\u017cniczce i pielgrzymie, dla innych za\u015b \u2013 traktatu o szcz\u0119\u015bciu, wyobra\u017ani i melancholii. W tym rozlewnym oceanie barw orkiestrowych i orientalizuj\u0105cych melizmat\u00f3w wokalnych wyra\u017anie s\u0142ycha\u0107 wp\u0142ywy Debussy\u2019ego, odleg\u0142e echa jego <em>Peleasa i Melizandy<\/em>, a przecie\u017c \u015brodki, jakimi kompozytorka buduje sw\u00f3j neoimpresjonizm, pochodz\u0105 z arsena\u0142u najnowszych zdobyczy technologii d\u017awi\u0119kowych \u2013 od pot\u0119\u017cnej mocy komputera Macintosh, poprzez o\u015bmiooktawow\u0105 klawiatur\u0119 MIDI, sko\u0144czywszy na wyrafinowanym oprogramowaniu. W dw\u00f3ch kolejnych dzie\u0142ach scenicznych (<em>Adriana Mater<\/em> z 2005 i <em>\u00c9milie<\/em> z 2008) Saariaho zrezygnowa\u0142a z u\u017cycia elektroniki na rzecz jeszcze bardziej migotliwej faktury wokalno-instrumentalnej. W obydwu operach postanowi\u0142a si\u0119gn\u0105\u0107 a\u017c po dno kobiecych t\u0119sknot, l\u0119k\u00f3w i frustracji. <em>Adriana Mater <\/em>jest histori\u0105 kobiety zgwa\u0142conej, kt\u00f3ra wychowuje dziecko rozdarta mi\u0119dzy mi\u0142o\u015bci\u0105 macierzy\u0144sk\u0105 a nienawi\u015bci\u0105 do swego oprawcy \u2013 w muzyce emocje narastaj\u0105 stopniowo, wy\u0142aniaj\u0105c si\u0119 ze splotu wiolonczelowych glissand, wyzutego ze s\u0142\u00f3w lamentu ch\u00f3ru, p\u0119czniej\u0105cych jak wrz\u00f3d interwencji perkusji. Opowiedziana w listach\u00a0<em>\u00c9milie<\/em> to monodram markizy Ch\u00e2telet, kobiety pi\u0119knej i genialnej, jednej z tw\u00f3rc\u00f3w zasady zachowania energii i autorki wzoru na energi\u0119 kinetyczn\u0105. A przy tym kochanki wielu bogatych, wp\u0142ywowych i wybitnych m\u0119\u017cczyzn epoki. Oszcz\u0119dno\u015b\u0107 \u015brodk\u00f3w i przejrzysto\u015b\u0107 faktury tym dobitniej odzwierciedlaj\u0105 dramat samotnej, wyobcowanej ze \u015bwiata m\u0119\u017cczyzn kobiety, kt\u00f3ra na kilka dni przed porodem sko\u0144czy\u0142a t\u0142umaczy\u0107 <em>Philosophiae naturalis principia mathematica<\/em> Newtona i zmar\u0142a w po\u0142ogu. Motyw ci\u0105\u017cy i l\u0119ku przed \u201eobcym\u201d we w\u0142asnym ciele wci\u0105\u017c nawraca w tw\u00f3rczo\u015bci Saariaho, kt\u00f3ra sama jest przecie\u017c matk\u0105 dwojga dzieci.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/resize.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1444\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/resize-300x200.jpg\" alt=\"resize\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/resize-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/resize.jpg 640w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>L&#8217;Amour de loin<\/em>. Rachel Harnisch (Cl\u00e9mence) i Phillip Addis (Jaufr\u00e9 Rudel). Inscenizacja: Daniele Finzi-Pasca. Vlaamse Opera, Gandawa, 2012. Fot. Annemie Augustijns.<\/p>\n<p>To dziwne dla m\u0119\u017cczyzn p\u0119kni\u0119cie rysuje si\u0119 na ca\u0142ym \u017cyciu i dorobku fi\u0144skiej kompozytorki, kt\u00f3ra na Krzysztofie Kwiatkowskim wywar\u0142a kiedy\u015b wra\u017cenie pesymistki nietrac\u0105cej nadziei. Saariaho nigdy nie wierzy\u0142a w sukces stowarzyszenia \u201eKorvat auki!\u201d i wci\u0105\u017c jest zaskoczona owocami jego dzia\u0142alno\u015bci. Saariaho nigdy nie przypuszcza\u0142a, \u017ce kto\u015b j\u0105 por\u00f3wna z ofert\u0105 firmy Nokia. Saariaho nie umie zamkn\u0105\u0107 oczu i uszu na okropno\u015bci tego \u015bwiata i wci\u0105\u017c si\u0119 boi, \u017ce tworzona przez ni\u0105 muzyka nied\u0142ugo straci racj\u0119 bytu. Podejrzewam, \u017ce czasem musi si\u0119 czu\u0107 jak bohater <em>Zimy Mumink\u00f3w <\/em>autorstwa jej rodaczki Tove Jansson, kt\u00f3ry obudzi\u0142 si\u0119 nagle ze snu zimowego i ujrza\u0142, \u017ce \u201edolina nie by\u0142a zielona, tylko bia\u0142a. Wszystko, co si\u0119 kiedy\u015b rusza\u0142o, zrobi\u0142o si\u0119 nieruchome. Wszystkie \u017cywe d\u017awi\u0119ki zamilk\u0142y. Wszystko, co by\u0142o kanciaste, sta\u0142o si\u0119 okr\u0105g\u0142e\u201d.<\/p>\n<p>Je\u015bli Saariaho obudzi si\u0119 kiedy\u015b w takim \u015bwiecie, mam nadziej\u0119, \u017ce post\u0105pi jak Muminek, kt\u00f3ry \u201eruszy\u0142 przed siebie, wydeptuj\u0105c pierwsze \u015blady w mo\u015bcie i dalej, na zboczu g\u00f3ry. By\u0142y to \u015blady bardzo drobne i wiod\u0142y prosto mi\u0119dzy drzewa, na po\u0142udnie\u201d.<\/p>\n<p>Czyli w dobrym kierunku \u2013 tam, sk\u0105d wiej\u0105 wilgotne wiatry.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za kilka miesi\u0119cy b\u0119d\u0119 mia\u0142a przyjemno\u015b\u0107 wprowadzi\u0107 widz\u00f3w kolejnej transmisji z Metropolitan Opera w tajemniczy \u015bwiat opery Kaiji Saariaho L&#8217;Amour de loin, zapowiadanej w Polsce pod niefortunnym tytu\u0142em Mi\u0142owanie z daleka. Opowie\u015b\u0107 o trubadurze Jaufr\u00e9 Rudelu, kt\u00f3ry zakocha\u0142 si\u0119 w znanej mu tylko z opowie\u015bci hrabinie Hodiernie (w operze nosz\u0105cej imi\u0119\u00a0Cl\u00e9mence), wyruszy\u0142 na jej spotkanie &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1439\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1439","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1439","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1439"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1439\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1451,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1439\/revisions\/1451"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1439"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1439"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1439"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}