{"id":1452,"date":"2016-08-09T01:11:39","date_gmt":"2016-08-08T23:11:39","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1452"},"modified":"2016-08-10T22:16:04","modified_gmt":"2016-08-10T20:16:04","slug":"herman-dostal-pomieszania-zmyslow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1452","title":{"rendered":"Herman dosta\u0142 pomieszania zmys\u0142\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Ktokolwiek czyta\u0142 <em>Dam\u0119 pikow\u0105<\/em> Puszkina, ten zdaje sobie spraw\u0119, jak dalece libretto Modesta odbiega od pierwowzoru opery Piotra Czajkowskiego. Puszkinowski Herman jest odra\u017caj\u0105cym cynikiem, kt\u00f3ry tylko udaje mi\u0142o\u015b\u0107 do Lizawiety Iwanowny, \u017ceby posi\u0105\u015b\u0107 sekret hrabiny. Jego operowy odpowiednik si\u0119ga dna, rozdarty mi\u0119dzy uczuciem do Lizy a obsesyjnym pragnieniem wzbogacenia si\u0119 &#8211; w kt\u00f3rym widzi jedyn\u0105 recept\u0119 na szcz\u0119\u015bcie i wolno\u015b\u0107. Jeden nie siada do sto\u0142u w kasynie, bo nie chce &#8222;po\u015bwi\u0119ci\u0107 tego, co niezb\u0119dne, w nadziei zdobycia tego, co zbyteczne&#8221;, drugi nie gra, bo po prostu nie ma za co. Zahukana Lizawieta z noweli jest tylko ubog\u0105 wychowank\u0105 staruchy: u\u015bwiadomiwszy sobie w\u0142asn\u0105 naiwno\u015b\u0107, zaleje si\u0119 \u0142zami, wyprowadzi \u0142otra z buduaru, potem jeszcze zemdleje na pogrzebie i zniknie z narracji, pojawiaj\u0105c si\u0119 dopiero w epilogu, gdzie autor wyja\u015bnia, \u017ce &#8222;wysz\u0142a za m\u0105\u017c za bardzo mi\u0142ego m\u0142odzie\u0144ca, kt\u00f3ry zajmuje jaki\u015b tam urz\u0105d i posiada niezgorszy maj\u0105tek&#8221;. Dumna Liza z opery jest wnuczk\u0105 hrabiny, zar\u0119czon\u0105 z najprawdziwszym ksi\u0119ciem, a mimo to zakochan\u0105 do szale\u0144stwa w tajemniczym Hermanie, kt\u00f3ry odbierze jej wszelkie z\u0142udzenia i doprowadzi j\u0105 do samob\u00f3jstwa w nurtach Newy. Herman Puszkina zwariuje i sp\u0119dzi reszt\u0119 \u017cycia w szpitalu dla ob\u0142\u0105kanych, mamrocz\u0105c pod nosem karciane zakl\u0119cie. Herman Czajkowskiego strzeli sobie w serce i umrze z obrazem Lizy przed oczyma, b\u0142agaj\u0105c o wybaczenie zdradzonego przez oboje ksi\u0119cia Jeleckiego. Akcja noweli dzieje si\u0119 w czasach Puszkina, akcj\u0119 opery cofni\u0119to w lata panowania carycy Katarzyny.<\/p>\n<p>Rozbie\u017cno\u015bci mo\u017cna by dalej mno\u017cy\u0107, pozornie na niekorzy\u015b\u0107 libretta <em>Damy pikowej<\/em>, kt\u00f3remu wielu badaczy zarzuca\u0142o niesp\u00f3jno\u015b\u0107 dramaturgiczn\u0105 i trywializacj\u0119 przes\u0142ania Puszkinowskiej noweli. Bo ta istotnie jest arcydzie\u0142em, przejawem mistrzowskiej gry z konwencj\u0105 literack\u0105 i samym czytelnikiem, kt\u00f3ry do ko\u0144ca zostaje w niepewno\u015bci, co wydarzy\u0142o si\u0119 naprawd\u0119, a co jest wytworem chorej wyobra\u017ani protagonisty. Sam musi zdecydowa\u0107, czy zawi\u0105zuj\u0105ca akcj\u0119 opowie\u015b\u0107 Tomskiego jest bajk\u0105, metafor\u0105 rz\u0105dz\u0105cego ludzkim losem przypadku, szulersk\u0105 anegdot\u0105 o grze znaczonymi kartami, a mo\u017ce wszystkim naraz. Poza tym Puszkin wiedzia\u0142, o czym pisze: sam r\u017cn\u0105\u0142 nami\u0119tnie w faraona i je\u015bli wierzy\u0107 relacjom wsp\u00f3\u0142czesnych, kt\u00f3rej\u015b nocy o ma\u0142y w\u0142os przegra\u0142by pi\u0105ty rozdzia\u0142 <em>Eugeniusza Oniegina<\/em> w partii z genera\u0142em Zagra\u017cskim.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/cw-11986-medium.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1455\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/cw-11986-medium-300x170.jpg\" alt=\"cw-11986-medium\" width=\"300\" height=\"170\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/cw-11986-medium-300x170.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/cw-11986-medium.jpg 660w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Toaleta Hrabiny. W \u015brodku Rosalind Plowright. Fot. Robert Workman.<\/p>\n<p>Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce pierwsze pr\u00f3by &#8222;repuszkinizacji&#8221; opery podj\u0119to niespe\u0142na czterdzie\u015bci lat po petersburskiej prapremierze <em>Damy pikowej<\/em>. Ciekawe jednak, \u017ce w ka\u017cdej z tych pr\u00f3b pojawia\u0142 si\u0119 w\u0105tek, kt\u00f3ry nie mia\u0142 nic wsp\u00f3lnego ani z narracj\u0105 Puszkina, ani tym bardziej Czajkowskiego. Konstanty Stanis\u0142awski &#8211; w inscenizacji z 1928 roku &#8211; uczyni\u0142 z Hermana ofiar\u0119 wrogiej idei, kt\u00f3ra ostatecznie przywiod\u0142a go do szale\u0144stwa i zguby. Koncepcja Wsiewo\u0142oda Meyerholda (spektakl z 1935 roku) rodzi\u0142a si\u0119 w atmosferze wielkiego terroru stalinowskiego: jego Herman jest od pocz\u0105tku wyrzutkiem stoj\u0105cym na granicy za\u0142amania nerwowego, kt\u00f3r\u0105 przekracza pod wp\u0142ywem karcianej obsesji. Ka\u017cda epoka w dziejach teatru kieruje si\u0119 w\u0142asnym porz\u0105dkiem (b\u0105d\u017a prawem chaosu, zale\u017cy od punktu widzenia). Mimo \u017ce <em>Dama pikowa <\/em>przebija si\u0119 do repertuaru \u015bwiatowego znacznie oporniej ni\u017c <em>Oniegin<\/em>, o jej interpretacjach re\u017cyserskich, w\u0142\u0105cznie z najnowsz\u0105 Stefana Herheima, kt\u00f3ry uczyni\u0142 z niej autobiograficzn\u0105 opowie\u015b\u0107 o muzyku uwi\u0119zionym w klatce w\u0142asnej seksualno\u015bci, mo\u017cna by napisa\u0107 ca\u0142e tomy.<\/p>\n<p>Zanim si\u0119 jednak zabierzemy do poprawiania opery Czajkowskiego, warto sobie u\u015bwiadomi\u0107, \u017ce <em>Dama <\/em>jest dzie\u0142em odr\u0119bnym i pod pewnymi wzgl\u0119dami jeszcze bardziej wielowarstwowym ni\u017c Puszkinowski pierwowz\u00f3r. Librecista i kompozytor podj\u0119li karko\u0142omny trud po\u0142\u0105czenia antybohatera o\u015bwieceniowej anegdoty z cz\u0142owiekiem z krwi i ko\u015bci, specyficznie rosyjskim bohaterem romantycznym. <em>L<\/em><i>isznij czie\u0142owiek &#8211; <\/i>cz\u0142owiek zb\u0119dny, bezwarto\u015bciowy &#8211; to zbiorowa ofiara represji cara Miko\u0142aja I po st\u0142umionym powstaniu dekabryst\u00f3w, m\u0142ody szlachcic bez \u017cadnych perspektyw \u017cyciowych, powodowany z\u0142udnym poczuciem wy\u017cszo\u015bci i r\u00f3wnie p\u0142onn\u0105 wiar\u0105 w moc w\u0142asnego intelektu. Protagonista <em>Eugeniusza Oniegina<\/em>, ale te\u017c p\u00f3\u017aniejszych utwor\u00f3w Turgieniewa, Gonczarowa i Dostojewskiego, z kt\u00f3rym sympatyzowa\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 XIX-wiecznej inteligencji rosyjskiej, Czajkowskiego nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c. W\u0142a\u015bnie dlatego kompozytor szlocha\u0142 nad &#8222;biednym Hermanem&#8221;, ko\u0144cz\u0105c pisa\u0107 scen\u0119, w kt\u00f3rej dawni przyjaciele \u017cegnaj\u0105 samob\u00f3jc\u0119 \u017ca\u0142obnym \u015bpiewem.<\/p>\n<p>Wbrew pozorom oryginalne cofni\u0119cie narracji w epok\u0119 Katarzyny Wielkiej poci\u0105ga za sob\u0105 r\u00f3wnie wiele niesp\u00f3jno\u015bci, jak p\u00f3\u017aniejsze pr\u00f3by &#8222;przywr\u00f3cenia&#8221; operze kontekstu Puszkinowskiego (na przyk\u0142ad ariett\u0119 z opery <span class=\"st\">Gr\u00e9try&#8217;ego dzieli co najmniej p\u00f3\u0142 wieku od wspominanych przez Hrabin\u0119 uniesie\u0144 m\u0142odo\u015bci). <em>Dama pikowa<\/em> Czajkowskiego tyle\u017c czerpie ze skarbnicy tradycji, ile wybiega w przysz\u0142o\u015b\u0107. Hermanowi &#8211; nawet w oficerskim kostiumie &#8211; bli\u017cej do Stawrogina i Wierchowie\u0144skiego z <em>Bies\u00f3w<\/em> ni\u017c do ch\u0142opc\u00f3w malowanych z epoki wielkiej carycy. Narracja muzyczna &#8211; mimo Mozartowskiego pastiszu w II akcie &#8211; fragmentami wyprzedza czasy Czajkowskiego, cho\u0107by w scenie czwartej, gdzie kompozytor podbudowa\u0142 nastr\u00f3j grozy u\u017cyciem skal ca\u0142otonowych. Dodajmy do tego ca\u0142y arsena\u0142 cytat\u00f3w, kryptocytat\u00f3w i trawestacji, przyprawmy symbolik\u0105 numerologiczn\u0105 (mi\u0119dzy innymi trzy akty, siedem scen i jeden Herman, \u015bpiewaj\u0105cy niezmordowanie przez ca\u0142y utw\u00f3r, czyli konstrukcyjny odpowiednik formu\u0142y &#8222;tr\u00f3jka, si\u00f3demka, as&#8221;), a otrzymamy dzie\u0142o tak z\u0142o\u017cone, \u017ce doprawdy nie warto &#8222;wzbogaca\u0107&#8221; go pr\u00f3bami nak\u0142adania na\u0144 nowych znacze\u0144. <\/span><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades-ohp-169.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1456\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades-ohp-169-300x200.jpg\" alt=\"The Queen of Spades - Pyotr Ilyich Tchaikovsky - Opera Holland Park - 2nd August 2016 Conductor - Peter Robinson Director - Rodula Gaitanou Designer - Cordelia Chisholm Lighting Designer - Simon Corder Choreographer - Jamie Neale Herman - Peter Wedd Lis\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades-ohp-169-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades-ohp-169.jpg 684w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Tr\u00f3jka, si\u00f3demka, as. Herman (Peter Wedd) poznaje sekret trzech kart. Fot. Robert Workman.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie tym tropem posz\u0142a m\u0142oda re\u017cyserka Rodula Gaitanou, debiutuj\u0105ca na scenie londy\u0144skiej Opera Holland Park w atmosferze du\u017cych oczekiwa\u0144 (tw\u00f3rc\u0105 poprzedniej inscenizacji w 2006 roku by\u0142 Martin Lloyd-Evans). Zadanie mia\u0142a tym trudniejsze, \u017ce ten letni teatr &#8211; owszem, doskonale zaprojektowany, ale jednak plenerowy, oddzielony od publicznego parku tylko cienk\u0105 warstw\u0105 p\u0142\u00f3tna namiotowego &#8211; nie jest szczeg\u00f3lnie przyjazny dla wykonawc\u00f3w, zmagaj\u0105cych si\u0119 nieustannie z dobiegaj\u0105cymi z zewn\u0105trz odg\u0142osami wiatru, przelatuj\u0105cych nad miastem helikopter\u00f3w i buszuj\u0105cych w krzakach kurek wodnych. Warunki rozpraszaj\u0105 te\u017c odbiorc\u00f3w, obserwuj\u0105cych wi\u0119kszo\u015b\u0107 spektaklu z widowni spowitej \u015bwiat\u0142em dogasaj\u0105cego dnia. Decyzja, \u017ceby rozegra\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 w p\u00f3\u0142kolistej, podkre\u015blonej rytmem klasycystycznych \u0142uk\u00f3w przestrzeni, w kt\u00f3rej sporadycznie pojawiaj\u0105 si\u0119 proste rekwizyty (scenografia Cordelia Chisholm), okaza\u0142a si\u0119 nadzwyczaj trafna &#8211; zw\u0142aszcza w po\u0142\u0105czeniu z rozumnie ustawionymi \u015bwiat\u0142ami (Simon Corder) i ol\u015bniewaj\u0105c\u0105 urod\u0105 kostium\u00f3w. Gaitanou nie przeprowadzi\u0142a &#8222;repuszkinizacji&#8221; <em>Damy pikowej, <\/em>raczej osadzi\u0142a narracj\u0119 w ramach naszych wsp\u00f3lnych wyobra\u017ce\u0144 o XIX-wiecznej Rosji, si\u0142\u0105 rzeczy zbli\u017caj\u0105c si\u0119 chronologicznie do czasu powstania opery. Mimo wszystko jednak wida\u0107, \u017ce nowel\u0119 Puszkina przeczyta\u0142a uwa\u017cnie i ze zrozumieniem, po czym wykorzysta\u0142a t\u0119 znajomo\u015b\u0107 z po\u017cytkiem dla sprawy. Po pierwsze, zdezorientowa\u0142a widz\u00f3w, umiej\u0119tnie zaburzaj\u0105c pozornie realistyczn\u0105 konwencj\u0119 teatraln\u0105 narastaj\u0105c\u0105 liczb\u0105 interwencji &#8222;z za\u015bwiat\u00f3w&#8221;, na kt\u00f3re z pocz\u0105tku nikt nie zwraca\u0142 uwagi, \u017ceby w pi\u0105tej scenie ockn\u0105\u0107 si\u0119 ju\u017c \u015bwiecie i\u015bcie goyowskich zwid\u00f3w i koszmar\u00f3w. Po drugie, odwo\u0142a\u0142a si\u0119 do wspomnie\u0144 wielbicieli Puszkina, kt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105, jak Herman chwyci\u0142 Liz\u0119 za r\u0119k\u0119 i znik\u0142, zanim dziewczyna zd\u0105\u017cy\u0142a och\u0142on\u0105\u0107 z przestrachu, jak p\u00f3\u017aniej wyobra\u017ca\u0142 sobie asa (dam\u0119 pikow\u0105?) pod postaci\u0105 olbrzymiego paj\u0105ka, jak trzasn\u0119\u0142y drzwi w sieni &#8211; wszystkie te gesty i obrazy znalaz\u0142y w jej koncepcji przekonuj\u0105cy ekwiwalent sceniczny.<\/p>\n<p>Niestety, nie uda\u0142o jej si\u0119 r\u00f3wnie celnie rozegra\u0107 scen, kt\u00f3rych u Puszkina nie ma. Pocz\u0105tkowy epizod w letnim ogrodzie d\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 niemi\u0142osiernie, bal w II akcie nie zd\u0105\u017cy\u0142 nabra\u0107 dostatecznego rozmachu, dowcipnie sk\u0105din\u0105d pomy\u015blana &#8222;pastora\u0142ka&#8221; wyra\u017anie odstawa\u0142a od reszty koncepcji. Przedstawienie rozkr\u0119ci\u0142o si\u0119 na dobre dopiero po przerwie, wyznaczonej przez organizator\u00f3w przed drug\u0105 ods\u0142on\u0105 II aktu. Jednym z pi\u0119kniejszych moment\u00f3w by\u0142 oniryczny taniec Hermana z p\u00f3\u0142przytomn\u0105 Hrabin\u0105, kt\u00f3r\u0105 m\u0142ody oficer pie\u015bci wpierw na odleg\u0142o\u015b\u0107, sam przera\u017cony, nie\u015bwiadom, czy starucha rozpoznaje w nim dawnego kochanka, nie\u015blubnego syna, czy tylko swoj\u0105 nemezis. R\u00f3wnie pi\u0119knie zapowiada\u0142a si\u0119 scena samob\u00f3jstwa Lizy, dop\u00f3ki re\u017cyserka nie zdecydowa\u0142a, \u017ce udr\u0119czona kochanka zastrzeli si\u0119 z pistoletu odebranego Hermanowi &#8211; a wystarczy\u0142o poprzesta\u0107 na i tak wykorzystanym &#8222;poch\u0142oni\u0119ciu&#8221; bohaterki przez rozfalowane draperie, kt\u00f3re przy umiej\u0119tnie ustawionych \u015bwiat\u0142ach da\u0142yby przekonuj\u0105c\u0105 u\u0142ud\u0119 zamykaj\u0105cych si\u0119 nad samob\u00f3jczyni\u0105 fal Newy. Rozczarowanie wynagrodzi\u0142a brawurowa scena w szulerni, przeprowadzona od rozpasanych ta\u0144c\u00f3w graczy a\u017c po fina\u0142ow\u0105 \u015bmier\u0107 Hermana na przekrzywionym stole, w niepokoj\u0105cym towarzystwie dw\u00f3ch duch\u00f3w: odzianej w \u015blubn\u0105 biel Lizy i jej mrocznego anio\u0142a-str\u00f3\u017ca w osobie Hrabiny.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades1-large_transD3d2dmOlWYuQkR76XZjLQLXU7gd1mWUCWbCauCXAOdc.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-1457\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades1-large_transD3d2dmOlWYuQkR76XZjLQLXU7gd1mWUCWbCauCXAOdc-300x188.jpg\" alt=\"spades1-large_trans++D3d2dmOlWYuQkR76XZjLQLXU7gd1mWUCWbCauCXAOdc\" width=\"300\" height=\"188\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades1-large_transD3d2dmOlWYuQkR76XZjLQLXU7gd1mWUCWbCauCXAOdc-300x188.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/08\/spades1-large_transD3d2dmOlWYuQkR76XZjLQLXU7gd1mWUCWbCauCXAOdc.jpg 720w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Liza (Natalya Romaniw) wygl\u0105da Hermana nad brzegiem Kana\u0142u Zimowego. Fot. Robert Workman.<\/p>\n<p>Gaitanou wyra\u017anie sk\u0142oni\u0142a si\u0119 ku koncepcji Meyerholda, kt\u00f3ry naznaczy\u0142 swojego Hermana pi\u0119tnem szale\u0144stwa od samego pocz\u0105tku spektaklu. Peter Wedd &#8211; po pi\u0119knie za\u015bpiewanej arii &#8222;Ja imieni jejo nie znaju&#8221; &#8211; zbyt szybko osun\u0105\u0142 si\u0119 w ob\u0142\u0119d, co os\u0142abi\u0142o wewn\u0119trzne napi\u0119cie p\u00f3\u017aniejszej &#8222;Prosti, niebiesnoje sozdanije&#8221;, kt\u00f3ra w wykonaniu idealnym bezlito\u015bnie obna\u017ca kontrast mi\u0119dzy liryczn\u0105 manipulacj\u0105 a triumfalnym, wr\u0119cz ekstatycznym poczuciem osi\u0105gni\u0119tego celu. Na szcz\u0119\u015bcie trafi\u0142o na \u015bpiewaka inteligentnego i niezmordowanego, kt\u00f3ry pocz\u0105wszy od czwartej sceny budowa\u0142 dramaturgi\u0119 postaci w\u0142a\u015bciwie sam &#8211; g\u0142osem \u015bwiadomie &#8222;zabrudzonym&#8221; w \u015brednicy, dojmuj\u0105cym w g\u00f3rze skali, d\u017awi\u0119cznym jak baryton w dole, przera\u017caj\u0105cym w momentach zwrotnych akcji. W osobie Natalyi Romaniw (Liza) znalaz\u0142 partnerk\u0119 wymarzon\u0105 &#8211; fenomenalnie uzdolniona walijska \u015bpiewaczka dysponuje prawdziwym sopranem spinto, pe\u0142nym, okr\u0105g\u0142ym i ciemnym w barwie; prowadzi fraz\u0119 r\u00f3wnie \u017carliwie i muzykalnie, jak jej sceniczny kochanek, co znalaz\u0142o wstrz\u0105saj\u0105cy wyraz w duecie z III aktu, poprzedzonym \u0142ami\u0105cym serce monologiem &#8222;Ach, istomi\u0142as&#8217; ja goriem&#8221;, pe\u0142n\u0105 rezygnacji ko\u0142ysank\u0105 dla samej siebie, kobiety rozstaj\u0105cej si\u0119 z niespe\u0142nionym marzeniem. Znakomita postaciowo Rosalind Plowright w roli Hrabiny nie uchroni\u0142a si\u0119, niestety, przed popadni\u0119ciem w karykatur\u0119: wychowa\u0142am si\u0119 na legendarnych wykonaniach rosyjskich kontralcistek &#8211; z Fajin\u0105 Pietrow\u0105 i Nadie\u017cd\u0105 Obuchow\u0105 na czele &#8211; i wiem, \u017ce od\u015bpiewanie tej partii g\u0142osem pewnym i wyr\u00f3wnanym w rejestrach budzi znacznie wi\u0119ksz\u0105 groz\u0119 ni\u017c naj\u015bwietniejszy popis aktorstwa. Bardzo dobre wra\u017cenie wywar\u0142 na mnie rzetelny wokalnie i\u00a0 \u015bwiadom swej roli Richard Burkhard (Tomski), nieco mniejsze &#8211; niezbyt autorytatywny, cho\u0107 imponuj\u0105cy kultur\u0105 frazy Grant Doyle (Jelecki). Scen\u0119 w szulerni &#8222;skrad\u0142&#8221; Czekali\u0144ski w osobie Aleda Halla, jednego z najlepszych brytyjskich tenor\u00f3w charakterystycznych. Co nie zmienia faktu, \u017ce wszelkie wcze\u015bniejsze wra\u017cenia przy\u0107mi\u0142a ostatnia aria Hermana &#8222;Szto nasza \u017cyz\u0144&#8221; i fina\u0142owa scena \u015bmierci bohatera, dope\u0142niona kr\u00f3tkim, przejmuj\u0105cym ch\u00f3rem <em>a cappella<\/em>, kt\u00f3ry dos\u0142ownie zamkn\u0105\u0142 umar\u0142emu oczy i zostawi\u0142 nas w poczuciu, \u017ce w innym \u015bwiecie mog\u0142oby to wszystko sko\u0144czy\u0107 si\u0119 ca\u0142kiem inaczej.<\/p>\n<p>Dla znakomitego ch\u00f3ru, \u015bpiewaj\u0105cego emisj\u0105 godn\u0105 zespo\u0142u Teatru Wielkiego w Moskwie w najlepszych latach dyrekcji muzycznej Ro\u017cd\u017cestwienskiego, komplement\u00f3w szcz\u0119dzi\u0107 nie b\u0119d\u0119. Nieco trudniej by\u0142o si\u0119 oswoi\u0107 z gr\u0105 orkiestry pod batut\u0105 Petera Robinsona, kt\u00f3ra wypad\u0142a \u015bwietnie w &#8222;klasycznych&#8221; ust\u0119pach pastiszowych, zabrak\u0142o jej wszak\u017ce pe\u0142ni brzmienia w smyczkach, specyficznie &#8222;rosyjskiego&#8221; oddechu w d\u0142ugich frazach i dostatecznego wywa\u017cenia proporcji mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi sekcjami. Musz\u0119 jednak przyzna\u0107, \u017ce w scenie czwartej &#8211; pod wzgl\u0119dem muzycznym chyba najlepszej z ca\u0142ego spektaklu &#8211; drzewo wydoby\u0142o z tej partytury detale niecz\u0119sto s\u0142yszane na \u015bwiatowych scenach, a uporczywy poszum alt\u00f3wek na tle z\u0142owieszczego pizzicato wiolonczel i kontrabas\u00f3w w pocz\u0105tkowych taktach ods\u0142ony wynagrodzi\u0142 mi nawet anemiczn\u0105 kantylen\u0119 skrzypiec.<\/p>\n<p>By\u0142am na drugim przedstawieniu z sze\u015bciu &#8211; id\u0105cych w tej samej obsadzie co drugi dzie\u0144, w niezmiernie trudnych warunkach akustycznych, w letniej operze lekcewa\u017conej przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 polskich koleg\u00f3w po fachu. Z udzia\u0142em \u015bpiewak\u00f3w, kt\u00f3rzy na scenie daj\u0105 z siebie wszystko. W wi\u0119kszo\u015bci znacznie lepszych ni\u017c soli\u015bci g\u0142o\u015bnego, wspomnianego ju\u017c spektaklu z amsterdamskiej De Nationale Opera w re\u017cyserii Herheima. Odwo\u0142am si\u0119 zn\u00f3w do Dostojewskiego i do jego <em>Boboka<\/em> w przek\u0142adzie Marii Le\u015bniewskiej: &#8222;Odwiedz\u0119 inne kwatery, pos\u0142ucham wsz\u0119dzie. O to w\u0142a\u015bnie chodzi, \u017ce trzeba wsz\u0119dzie ucha nadstawi\u0107, nie tylko w jednym miejscu, \u017ceby sobie wyrobi\u0107 jakie\u015b poj\u0119cie. (&#8230;) A do tamtych na pewno powr\u00f3c\u0119&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ktokolwiek czyta\u0142 Dam\u0119 pikow\u0105 Puszkina, ten zdaje sobie spraw\u0119, jak dalece libretto Modesta odbiega od pierwowzoru opery Piotra Czajkowskiego. Puszkinowski Herman jest odra\u017caj\u0105cym cynikiem, kt\u00f3ry tylko udaje mi\u0142o\u015b\u0107 do Lizawiety Iwanowny, \u017ceby posi\u0105\u015b\u0107 sekret hrabiny. Jego operowy odpowiednik si\u0119ga dna, rozdarty mi\u0119dzy uczuciem do Lizy a obsesyjnym pragnieniem wzbogacenia si\u0119 &#8211; w kt\u00f3rym widzi jedyn\u0105 &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1452\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1452","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1452","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1452"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1452\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1472,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1452\/revisions\/1472"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1452"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1452"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1452"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}