{"id":1741,"date":"2016-12-03T13:01:27","date_gmt":"2016-12-03T12:01:27","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=1741"},"modified":"2021-07-22T13:23:45","modified_gmt":"2021-07-22T11:23:45","slug":"jak-to-na-wojence-ladnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=1741","title":{"rendered":"Jak to na wojence \u0142adnie"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj si\u0119 Upiorowi miarka przebra\u0142a. Kiedy ju\u017c mia\u0142am nadziej\u0119, \u017ce wreszcie zajm\u0119 si\u0119 czym\u015b innym ni\u017c s\u0142uchaniem i pisaniem o tym, co us\u0142ysza\u0142am, znalaz\u0142am w poczcie kolejne ponaglenia w sprawie zaleg\u0142ych tekst\u00f3w. Otworzy\u0142am kalendarz i przekona\u0142am si\u0119, \u017ce wieczorem powinnam znale\u017a\u0107 si\u0119 r\u00f3wnocze\u015bnie w Poznaniu, \u0141odzi, Krakowie i Warszawie. Ostatecznie zosta\u0142am w domu, nie pos\u0142ucha\u0142am ani nie napisa\u0142am niczego. Czasem tak bywa. O rozterkach wyko\u0144czonych jak \u017co\u0142nierze krytyk\u00f3w, kt\u00f3ry nie potrafi\u0105 znale\u017a\u0107 sobie miejsca poza teatrem muzycznej wojny &#8211; w listopadowym numerze &#8222;Muzyki w Mie\u015bcie&#8221;.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Jeste\u015bmy doro\u015bli. Ach, jak jeste\u015bmy doro\u015bli. W dodatku jeste\u015bmy zawodowcami. Siedzimy na naszych presti\u017cowych miejscach zarezerwowanych dla krytyki i bierzemy przyk\u0142ad z wytrawnych pokerzyst\u00f3w. Nie klaszczemy w og\u00f3le albo klaszczemy zdawkowo, \u017ceby nikt si\u0119 nie zorientowa\u0142, czy nam si\u0119 podoba\u0142o. Uwagi wymieniamy szeptem b\u0105d\u017a wstrzymujemy si\u0119 od komentarzy \u2013 na wszelki wypadek, \u017ceby nasze spostrze\u017cenia nie znalaz\u0142y si\u0119 w recenzji napisanej przez kogo\u015b ca\u0142kiem innego. Trzymamy emocje na wodzy \u2013 przecie\u017c i tak wszyscy wiedz\u0105, co nas wzrusza, a co dra\u017cni, czyj\u0105 sztuk\u0119 wykonawcz\u0105 doceniamy w pe\u0142ni, a kto ju\u017c po wielekro\u0107 nadu\u017cy\u0142 naszej cierpliwo\u015bci. Dlatego lepiej czasem zaskoczy\u0107 czytelnika. Schlasta\u0107 ulubionego muzyka lub niespodziewanie dostrzec dobre strony interpretacji, kt\u00f3ra w naszych uszach by\u0142a pono\u0107 z g\u00f3ry skazana na niepowodzenie.<\/p>\n<p>Proste? Skuteczne? A guzik prawda. Wystarczy si\u0119 skrzywi\u0107 podczas koncertu, a i tak gruchnie wie\u015b\u0107, \u017ce Iksi\u0144ski zn\u00f3w niezadowolony. Wystarczy klasn\u0105\u0107 zbyt g\u0142o\u015bno, a w miasto p\u00f3jdzie plotka, \u017ce Igrekowska g\u0142ucha i jak zwykle nie us\u0142ysza\u0142a tych okropnych fa\u0142sz\u00f3w. Pr\u00f3by zamaskowania w\u0142asnych uczu\u0107 te\u017c nie na wiele si\u0119 zdadz\u0105. Nikt nie uwierzy, \u017ce Iksi\u0144skiemu po raz pierwszy przypad\u0142 do gustu spektakl nielubianego przedtem re\u017cysera. Wszyscy wyba\u0142usz\u0105 oczy, kiedy Igrekowska zgani skrzypaczk\u0119, o kt\u00f3rej zawsze wypowiada\u0142a si\u0119 w samych superlatywach. Uwielbiamy przylepia\u0107 ludziom etykietki: ten architekt zaprojektowa\u0142 kiedy\u015b makabry\u0142\u0119, wi\u0119c ju\u017c nigdy nie docenimy jego kolejnych, naprawd\u0119 wizjonerskich pomys\u0142\u00f3w urbanistycznych. Ten pianista rewelacyjnie zagra\u0142 <em>Sonat\u0119 h-moll<\/em> Chopina, czyli ka\u017cda jego interpretacja zas\u0142uguje na deszcz zachwyt\u00f3w. Ten krytyk napisa\u0142 tekst, kt\u00f3ry przed laty wyda\u0142 si\u0119 komu\u015b oburzaj\u0105cy \u2013 nikt wi\u0119c nie we\u017amie pod uwag\u0119, \u017ce od tego czasu wiele si\u0119 nauczy\u0142, os\u0142ucha\u0142 z dziesi\u0105tkami wykona\u0144, dojrza\u0142 i okrzep\u0142. Ba\u015bka na zawsze pozostanie licealistk\u0105, kt\u00f3ra zdradzi\u0142a Jurka z jego najlepszym przyjacielem.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/unnamed.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-5952\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/unnamed-300x240.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"240\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/unnamed-300x240.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/unnamed.jpg 512w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Jean-Antoine Watteau, <em>Odpoczywaj\u0105cy \u017co\u0142nierze<\/em>. Czerwona kreda na papierze, ok. 1713-14. Ze zbior\u00f3w \u00c9cole nationale sup\u00e9rieure des Beaux-Arts w Pary\u017cu<\/p>\n<p>Sporo o tym ostatnio my\u015bla\u0142am, nie mog\u0105c doj\u015b\u0107 do \u0142adu z ocen\u0105 przedstawienia <em>Damy pikowej<\/em>, kt\u00f3re mimo ewidentnych niedostatk\u00f3w zrobi\u0142o na mnie piorunuj\u0105ce wra\u017cenie. Nudz\u0105c si\u0119 jak mops na <em>Pasji Janowej<\/em> Bacha, kt\u00f3ra przecie\u017c nie mog\u0142a si\u0119 nie podoba\u0107. Trz\u0119s\u0105c si\u0119 od p\u0142aczu na nowej inscenizacji <em>Pasa\u017cerki <\/em>Wajnberga, kt\u00f3r\u0105 po polskiej premierze okrzykni\u0119to nieudoln\u0105 pr\u00f3b\u0105 zmierzenia si\u0119 z traum\u0105 wojenn\u0105 j\u0119zykiem d\u017awi\u0119k\u00f3w. Rzeczywi\u015bcie, jestem ju\u017c doros\u0142a. Nie umiem ju\u017c tai\u0107 emocji. Co wi\u0119cej, chyba ju\u017c nie chc\u0119 ich ukrywa\u0107. Czuj\u0119 si\u0119 czasem jak zm\u0119czony walk\u0105 \u017co\u0142nierz. Ka\u017cdy kolejny koncert \u2013 niekoniecznie wybitny \u2013 mo\u017ce sprowokowa\u0107 u mnie objawy czego\u015b w rodzaju stresu pourazowego. Wystarczy b\u0142ahy z pozoru bodziec, a pojawi\u0105 si\u0119 \u0142zy, \u015bmiech, furia, czasem nawet luki w pami\u0119ci.<\/p>\n<p>Bo krytycy musz\u0105, a przynajmniej powinni s\u0142ucha\u0107 inaczej ni\u017c melomani. Z pe\u0142nym zaanga\u017cowaniem, z nastawionym na pe\u0142ny regulator mechanizmem analitycznej oceny jako\u015bci wykonania. Od dawna ju\u017c nie potrafi\u0119 napisa\u0107 recenzji w godzin\u0119 po przedstawieniu. Musz\u0119 och\u0142on\u0105\u0107, uporz\u0105dkowa\u0107 wra\u017cenia, rozwia\u0107 w\u0142asne w\u0105tpliwo\u015bci. Odci\u0105\u0107 si\u0119 od opinii og\u00f3\u0142u, zw\u0142aszcza w przypadku artyst\u00f3w wybitnych.<\/p>\n<p>Jean-Antoine Watteau, wybitny malarz okresu rokoka, znany przede wszystkim z przedstawie\u0144 kochank\u00f3w flirtuj\u0105cych na dworskich piknikach i spotykaj\u0105cych si\u0119 ukradkiem w nastrojowej, podkre\u015blonej mistrzowskim \u015bwiat\u0142ocieniem scenerii parkowej, namalowa\u0142 te\u017c kilka niewielkich obraz\u00f3w, kt\u00f3rych bohaterami s\u0105 \u017co\u0142nierze. Uchwyceni z dala od zgie\u0142ku p\u00f3l bitewnych, gdzie\u015b w zaciszu wojskowych oboz\u00f3w. Zm\u0119czeni, znudzeni, zniecierpliwieni. Le\u017c\u0105 na plecach z r\u0119kami pod\u0142o\u017conymi pod g\u0142ow\u0119, stoj\u0105 oparci o \u015bcian\u0119, prowadz\u0105 ze sob\u0105 jakie\u015b rozmowy. O ich codziennej powinno\u015bci \u015bwiadczy jedynie \u017co\u0142nierski mundur. Str\u00f3j \u2013 zamiast ich zakrywa\u0107 \u2013 ods\u0142ania kipi\u0105ce wewn\u0105trz emocje. Ci m\u0142odzi, cz\u0119sto pi\u0119kni m\u0119\u017cczy\u017ani przypominaj\u0105 spi\u0119te do skoku drapie\u017cniki: albo uganiaj\u0105cych si\u0119 za swym mi\u0142osnym \u0142upem m\u0142odzie\u0144c\u00f3w z innych obraz\u00f3w Watteau.<\/p>\n<p>Troch\u0119 podobnie jest z krytykami, kt\u00f3rzy pod mask\u0105 oboj\u0119tnych twarzy, \u015bciszonych g\u0142os\u00f3w i stroju podkre\u015blaj\u0105cego ich niewzruszony profesjonalizm ukrywaj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do przedmiotu swoich tekst\u00f3w. Pragnienie wyruszenia natychmiast na kolejn\u0105 wojn\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w, cho\u0107by mieli z niej wr\u00f3ci\u0107 na noszach albo w trumnie. Czaj\u0105cy si\u0119 w \u015brodku niepok\u00f3j, \u017ce tym razem co\u015b w nich p\u0119knie, \u017ce z wytrawnych recenzent\u00f3w zmieni\u0105 si\u0119 w rozszlochanych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rych ogl\u0105d krytyczny przegra w starciu z pierwotnym instynktem czystego prze\u017cycia artystycznego.<\/p>\n<p>Im krytyk starszy i bardziej do\u015bwiadczony, tym bardziej nieprzewidywalny, przede wszystkim dla samego siebie. Zupe\u0142nie jak weteran krwawych konflikt\u00f3w, kt\u00f3remu ci\u0105\u017c\u0105 na piersi medale, a w g\u0142owie czai si\u0119 strach, \u017ce w ko\u0144cu zsika si\u0119 w spodnie, zostawi na polu bitwy najwierniejszego druha, podejmie b\u0142\u0119dn\u0105 decyzj\u0119 i poprowadzi sw\u00f3j oddzia\u0142 na zatracenie. Niekt\u00f3rzy z takich wojak\u00f3w dezerteruj\u0105. Drudzy gin\u0105. Inni \u2013 coraz twardsi na zewn\u0105trz i coraz wra\u017cliwsi w \u015brodku \u2013 przechodz\u0105 do legendy, wspominani p\u00f3\u017aniej jako ludzie odwa\u017cni, m\u0105drzy i przede wszystkim prawdziwi. Jeszcze inni, cho\u0107by na staro\u015b\u0107 wyratowali z opresji p\u00f3\u0142 armii, i tak zapisz\u0105 si\u0119 w pami\u0119ci jako ci, kt\u00f3rzy p\u00f3\u0142 wieku wcze\u015bniej pozwolili wci\u0105gn\u0105\u0107 sw\u00f3j pluton w zasadzk\u0119.<\/p>\n<p>Jaki los nam przypadnie w udziale? Dop\u00f3ki trwamy po\u015brodku tej zawieruchy, doprawdy trudno przewidzie\u0107. Skoro jednak tam trwamy, to znaczy, \u017ce nie min\u0119li\u015bmy si\u0119 z powo\u0142aniem. Szcz\u0119\u015bliwie jeszcze nikt nie zaprowadzi\u0142 w tym kraju przymusowej s\u0142u\u017cby recenzenckiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj si\u0119 Upiorowi miarka przebra\u0142a. Kiedy ju\u017c mia\u0142am nadziej\u0119, \u017ce wreszcie zajm\u0119 si\u0119 czym\u015b innym ni\u017c s\u0142uchaniem i pisaniem o tym, co us\u0142ysza\u0142am, znalaz\u0142am w poczcie kolejne ponaglenia w sprawie zaleg\u0142ych tekst\u00f3w. Otworzy\u0142am kalendarz i przekona\u0142am si\u0119, \u017ce wieczorem powinnam znale\u017a\u0107 si\u0119 r\u00f3wnocze\u015bnie w Poznaniu, \u0141odzi, Krakowie i Warszawie. Ostatecznie zosta\u0142am w domu, nie pos\u0142ucha\u0142am &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=1741\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-1741","6":"format-standard","7":"category-prasowka"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1741","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1741"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1741\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5955,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1741\/revisions\/5955"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1741"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1741"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1741"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}