{"id":2092,"date":"2017-05-14T11:54:00","date_gmt":"2017-05-14T09:54:00","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=2092"},"modified":"2017-05-14T11:54:00","modified_gmt":"2017-05-14T09:54:00","slug":"muzyka-sprzed-istnienia-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=2092","title":{"rendered":"Muzyka sprzed istnienia \u015bwiata"},"content":{"rendered":"<p>Przedwczoraj zacz\u0105\u0142 si\u0119 Festiwal Katowice Kultura Natura. Zorganizowany ju\u017c po raz trzeci, we wsp\u00f3\u0142pracy NOSPR i Stowarzyszenia, kt\u00f3remu zawdzi\u0119cza sw\u0105 nazw\u0119, pod dyrekcj\u0105 artystyczn\u0105 Alexandra Liebreicha i opiek\u0105 Rady Programowej w osobach szefa orkiestry oraz Wojciecha St\u0119pnia i Marcina Trz\u0119sioka. W tym roku pod has\u0142em &#8222;Ziemia&#8221;. Ci z Pa\u0144stwa, kt\u00f3rzy dotarli na pi\u0105tkow\u0105 inauguracj\u0119 i wczorajszy wyst\u0119p Paula Lewisa w niespodziewanym zast\u0119pstwie za niedysponowanego Piotra Anderszewskiego, z pewno\u015bci\u0105 nie \u017ca\u0142uj\u0105. Ci, kt\u00f3rzy dopiero wybieraj\u0105 si\u0119 do Katowic, maj\u0105 przed sob\u0105 perspektyw\u0119 koncert\u00f3w z udzia\u0142em AKAMUS, Budapeszte\u0144skiej Orkiestry Festiwalowej, kwartetu Artemis, zespo\u0142u graindelavoix, Orkiestry Muzyki Nowej i oczywi\u015bcie NOSPR. Tym, kt\u00f3rzy zostan\u0105 w domach albo pojad\u0105 zupe\u0142nie dok\u0105din\u0105d &#8211; proponuj\u0119 m\u00f3j esej otwieraj\u0105cy ksi\u0105\u017ck\u0119 programow\u0105 Festiwalu. D\u0142ugi, ale nie tylko o muzyce: tak\u017ce o pszczo\u0142ach, robakach, bocianach i filozofach.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Wiosna wr\u00f3ci\u0142a. Jak dziecko ze szko\u0142y,<\/p>\n<p>co umie wiersze, jest ziemia zn\u00f3w m\u0142oda,<\/p>\n<p>du\u017co, o, du\u017co wierszy&#8230; Za mozo\u0142y<\/p>\n<p>d\u0142ugiej nauki \u2013 nagroda.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mistrz by\u0142 surowy. My\u015bmy umieli<\/p>\n<p>biel w brodzie starca. Dzi\u015b, jak si\u0119 zowie<\/p>\n<p>b\u0142\u0119kit i jakie imi\u0119 ma ziele\u0144,<\/p>\n<p>mo\u017cemy pyta\u0107: Odpowie! odpowie!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Masz wolne, ziemio, pe\u0142na wesela,<\/p>\n<p>\u015bcigaj si\u0119 z dzie\u0107mi. Nam si\u0119 zachciewa<\/p>\n<p>schwyta\u0107 ci\u0119, ziemio. Najweselsze schwyta.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Och, lekcja twego nauczyciela<\/p>\n<p>wydrukowana w korzeniach, ryta<\/p>\n<p>w pniach d\u0142ugich, ci\u0119\u017ckich: \u015bpiewa j\u0105, \u015bpiewa. <a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\"><br \/>\n<\/a><\/p>\n<p>(Rainer Maria Rilke, <em>Sonety do Orfeusza, <\/em>cz. 1, XXI, prze\u0142. Mieczys\u0142aw Jastrun)<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u015awi\u0119to Zwiastowania<\/p>\n<p>W \u015awi\u0119to Zwiastowania, przypadaj\u0105ce 25 marca, wkr\u00f3tce po nastaniu astronomicznej wiosny, ziemia otwiera\u0142a si\u0119 na przyj\u0119cie ziarna. We wschodniej cz\u0119\u015bci Polski czczono t\u0119 chwil\u0119 jako dzie\u0144 Matki Boskiej Roztwornej \u2013 pomagaj\u0105cej wyj\u015b\u0107 z gruntu robakom, wytrysn\u0105\u0107 strumieniom spod p\u0119kaj\u0105cych lod\u00f3w, otworzy\u0107 pyski \u017cabom i w\u0119\u017com, obudzi\u0107 w ulach pszczo\u0142y i na powr\u00f3t sprowadzi\u0107 bociany do gniazd. Ch\u0142opi wypuszczali trzod\u0119 na ledwo zazielenione pastwiska. Symbolicznie zap\u0142adniali ziemi\u0119, siej\u0105c w ni\u0105 niezmordowane w swej woli kie\u0142kowania nasiona grochu. Naprawiali bocianom gniazda i kazali piec babom \u201ebus\u0142owe \u0142apy\u201d \u2013 obrz\u0119dowe ciasta w kszta\u0142cie ptasich \u0142ap \u2013 kt\u00f3re potem do tych gniazd podk\u0142adali, \u017ceby przy\u015bpieszy\u0107 nadej\u015bcie opiesza\u0142ej wiosny. Z tego samego ciasta baby lepi\u0142y te\u017c podobizny ludzkich n\u00f3g i po upieczeniu rozdawa\u0142y pannom na wydaniu: \u017ceby jak najszybciej, na zdrowych nogach, posz\u0142y za m\u0105\u017c za robotnych ch\u0142op\u00f3w. W tym momencie roku domyka\u0142 si\u0119 kr\u0105g \u017cycia i \u015bmierci. Nad Matk\u0105 Bosk\u0105 Roztworn\u0105 wisia\u0142a pami\u0119\u0107 dawnego poga\u0144skiego kultu zmar\u0142ych. Ziemia rozchyla\u0142a si\u0119 nie tylko po to, \u017ceby przyj\u0105\u0107 w g\u0142\u0105b nasienie, ale i po to, \u017ceby uwolni\u0107 zamkni\u0119te przez zim\u0119 dusze przodk\u00f3w i pozwoli\u0107 im odej\u015b\u0107 w swoj\u0105 dziedzin\u0119. Nowe, kruche jeszcze \u017cycie otaczano szczeg\u00f3ln\u0105 trosk\u0105, jakby w obawie, \u017ce interwencja \u015bmiertelnik\u00f3w zdusi je w zarodku. Nie wolno by\u0142o dotyka\u0107 jaj przeznaczonych do wyl\u0119gu, nasiona zb\u00f3\u017c i bulwy ziemniak\u00f3w zostawiano na ten dzie\u0144 w spokoju, \u017ceby woda i \u015bwiat\u0142o same wyci\u0105gn\u0119\u0142y z nich kie\u0142ki. Nie wolno by\u0142o prz\u0105\u015b\u0107 ani tka\u0107, obej\u015bcie posypywano makiem, \u017caby odstraszy\u0107 z\u0142e moce. Czekano na powolny cud narodzin \u2013 nowych plon\u00f3w z ziemi brzemiennej ziarnem, nowych bydl\u0105t z trz\u00f3d zap\u0142odnionych nasieniem, nowych ludzi z otwartych \u0142on kobiet. \u015awiat klu\u0142 si\u0119 z ziemi, by kiedy\u015b zn\u00f3w do niej powr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p>Pod koniec marca ziemia naprawd\u0119 si\u0119 otwiera. Nie trzeba nawet kaleczy\u0107 jej p\u0142ugiem. W blasku i cieple s\u0142o\u0144ca namna\u017caj\u0105 si\u0119 zagadkowe telluryczne istoty \u2013 pierwotniaki i grzyby \u2013 wytwarzaj\u0105c substancje, kt\u00f3re wra\u017cliwy nos ludzki kojarzy w\u0142a\u015bnie z zapachem ziemi. Zanim w wiosennym \u015bwiecie zagoszcz\u0105 \u0142atwiejsze do zrozumienia aromaty \u2013 wo\u0144 rozchylaj\u0105cych si\u0119 kwiat\u00f3w, strzelaj\u0105cych z p\u0105k\u00f3w li\u015bci, sklejonej \u015bluzem sier\u015bci krowiego noworodka \u2013 \u017ar\u00f3d\u0142em naszej corocznej, niewyt\u0142umaczalnej euforii s\u0105 opary buchaj\u0105ce z p\u0142owej jeszcze i czarnej ziemi, tej samej, w kt\u00f3rej przed zim\u0105 pochowali\u015bmy szcz\u0105tki poprzedniego \u017cycia. \u017beby co\u015b si\u0119 urodzi\u0142o, co\u015b musi umrze\u0107.<\/p>\n<p>Wielka Bogini<\/p>\n<p>Nie jestem filozofem. Moi przodkowie byli ch\u0142opami: odziedziczy\u0142am po nich zabobonn\u0105 cze\u015b\u0107 dla t\u0142ustej marcowej ziemi, gotowej na przyj\u0119cie ziarna, gryz\u0105cej w nozdrza zapachem zmys\u0142owym jak najprawdziwszy feromon. T\u0119 prost\u0105, ch\u0142opsk\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 przenosi\u0142am p\u00f3\u017aniej nieraz na swoje pisarskie poletko, uprawiane r\u00f3wnie sumiennie i z poszanowaniem pewnych tabu, z jakim czynili to niegdy\u015b wie\u015bniacy z Podlasia. Sugerowa\u0142am ostatnio, \u017ce Roger Scruton, autor wydanej niedawno ksi\u0105\u017cki <em>The Ring of Truth: The Wisdom of Wagner&#8217;s Ring of the Nibelung<\/em>, i John Eliot Gardiner, wychwalony przez krytyk\u0119 za monografi\u0119 <em>Bach: Music in the Castle of Heaven<\/em>, w\u0142a\u015bnie dlatego tak m\u0105drze pisz\u0105 o muzyce, \u017ce trud komponowania kojarzy im si\u0119 z odwiecznym cyklem p\u00f3r roku, z p\u0142odzeniem, trwaniem, podtrzymywaniem \u017cycia i umieraniem. \u017be tw\u00f3rca jest ich zdaniem jak gospodarz: nie wyprowadzi na \u015bwiat arcydzie\u0142a, je\u015bli nie ubabrze si\u0119 czasem w gnoju i t\u0142ustej ziemi.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Doepler17Erda.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2094\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Doepler17Erda-212x300.jpg\" alt=\"\" width=\"212\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Doepler17Erda-212x300.jpg 212w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Doepler17Erda.jpg 438w\" sizes=\"auto, (max-width: 212px) 100vw, 212px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Carl Emil Doepler, projekt kostiumu Erdy do pierwszej inscenizacji <em>Pier\u015bcienia Nibelunga<\/em> w Bayreuth (1876).<\/p>\n<p>Ale zanim jeszcze doros\u0142am do czytania filozof\u00f3w, ju\u017c trapi\u0142 mnie paradoks stanu sprzed uporz\u0105dkowania element\u00f3w wszech\u015bwiata. Jak wyobrazi\u0107 sobie nic? Jak ogarn\u0105\u0107 rozumem istnienie (b\u0105d\u017a niedoistnienie?) Chaosu, z kt\u00f3rego powstali <em>protogenoi<\/em>, greckie b\u00f3stwa pierwotne? Czy Chaos by\u0142 pustk\u0105, ziej\u0105c\u0105 czelu\u015bci\u0105, czy \u2013 jak sugeruje <em>Teogonia<\/em> Hezjoda \u2013 tak\u017ce miejscem, a nawet istot\u0105 zdoln\u0105 do p\u0142odzenia potomstwa? Czy Gaja \u2013 Ziemia-Matka o \u201eszerokim \u0142onie\u201d \u2013 wy\u0142oni\u0142a si\u0119 znik\u0105d, czy by\u0142a pierwszym dzieckiem niedookre\u015blonego Chaosu? Tak czy inaczej, ta pot\u0119\u017cna, samoreguluj\u0105ca si\u0119 istota zrodzi\u0142a dziesi\u0105tki kolejnych bog\u00f3w. Sama przez si\u0119, pod najrozmaitszymi postaciami, z mi\u0142osnych zwi\u0105zk\u00f3w ze swymi synami, wnukami i prawnukami, z krwi i nasienia okaleczonego Uranosa. Wypchn\u0119\u0142a z \u0142ona g\u00f3ry i morze, stur\u0119kich i tytan\u00f3w, buntownik\u00f3w, m\u015bcicielki i jesionowe nimfy, opiekuj\u0105ce si\u0119 podrzutkami. Wagnerowska Erda nosi sobie zar\u00f3wno cechy greckiej Gai, jak nordyckiej J\u00f6r\u00f0, lodowej olbrzymki uosabiaj\u0105cej ziemi\u0119, kochanki Odyna, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rcy \u015bwiata, kt\u00f3ry ur\u00f3s\u0142 do rangi ojca bog\u00f3w dopiero w <em>Eddzie prozaicznej <\/em>Snorriego Sturlusona.<\/p>\n<p>Pr\u00f3by upostaciowienia jakiejkolwiek Wielkiej Bogini przerasta\u0142y moj\u0105 wyobra\u017ani\u0119. Ilekro\u0107 s\u0142ysza\u0142am s\u0142owa Erdy ze <em>Z\u0142ota Renu <\/em>(\u201eWiem wszystko, co by\u0142o i jest, widz\u0119 wszystko, co b\u0119dzie\u201d), ogarnia\u0142 mnie metafizyczny l\u0119k. Narasta\u0142o we mnie przeczucie, \u017ce \u015awiat \u2013 rozumiany jako otaczaj\u0105ca rzeczywisto\u015b\u0107 \u2013 jest jednak czym\u015b innym ni\u017c tajemnicza, skryta, na przemian otwieraj\u0105ca si\u0119 i zamykaj\u0105ca Ziemia. \u017be wszelka sztuka, tak\u017ce muzyczna, musi powstawa\u0107 gdzie\u015b na pograniczu byt\u00f3w, wybucha\u0107 z g\u0142\u0119bi niczym strumie\u0144 osza\u0142amiaj\u0105co wonnych zwi\u0105zk\u00f3w organicznych, dojrzewa\u0107 pod grub\u0105 warstw\u0105 czarnoziemu, klu\u0107 si\u0119 i rodzi\u0107 z jakiego\u015b pierwotnego, tellurycznego impulsu \u2013 mimowolnie, w spos\u00f3b nie do ko\u0144ca przewidywalny, nawet dla samego tw\u00f3rcy.<\/p>\n<p>A potem zacz\u0119\u0142am czyta\u0107 Martina Heideggera.<\/p>\n<p>Sp\u00f3r Ziemi i \u015awiata<\/p>\n<p>W tek\u015bcie <em>\u0179r\u00f3d\u0142o dzie\u0142a sztuki<\/em>, opartym na cyklu wyk\u0142ad\u00f3w danych w Zurychu i Frankfurcie w latach 30. XX wieku.\u00a0 Heidegger rozpatruje istot\u0119 tw\u00f3rczo\u015bci w kategoriach bycia i prawdy. W ka\u017cdym dziele sztuki toczy si\u0119 zaciek\u0142y sp\u00f3r mi\u0119dzy \u015awiatem a Ziemi\u0105. \u015awiat \u2013 ten wielki, i ten malutki, \u015bwiat jednostki, \u015bwiat jej rodziny, \u015bwiat wi\u0119kszej wsp\u00f3lnoty b\u0105d\u017a ca\u0142ego narodu \u2013 ods\u0142ania si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015bci. Dzie\u0142o sztuki pe\u0142ni rol\u0119 podmiotu, samo takie \u201e\u015bwiaty\u201d i \u201e\u015bwiatki\u201d stwarza, a zarazem otwiera je przed odbiorc\u0105. W swojej najg\u0142\u0119bszej warstwie dzie\u0142o odwo\u0142uje si\u0119 jednak do Ziemi, kt\u00f3ra nacechowuje bycie swoj\u0105 istot\u0105, sama jednak pozostaje ukryta. Jest t\u0142em, pod\u0142o\u017cem, na kt\u00f3rym ka\u017cdy tw\u00f3rca pisze, maluje lub komponuje sw\u00f3j w\u0142asny \u015bwiat:<\/p>\n<p>\u201eDo bycia dzie\u0142em nale\u017cy wystawienie jakiego\u015b \u015bwiata. Jak\u0105 istot\u0119 posiada w dziele to, co \u2013 pomy\u015blane w horyzoncie tego okre\u015blenia \u2013 zwie si\u0119 tak\u017ce materia\u0142em dzie\u0142a? Okre\u015blone przez przydatno\u015b\u0107 i po\u017cyteczno\u015b\u0107, narz\u0119dzie wykorzystuje to, z czego si\u0119 sk\u0142ada, wykorzystuje materia\u0142. W sporz\u0105dzeniu narz\u0119dzia, na przyk\u0142ad siekiery, u\u017cyty i zu\u017cyty zosta\u0142 kamie\u0144. Znika on w przydatno\u015bci. Z im mniejszym oporem rozchodzi si\u0119 materia\u0142 w byciu narz\u0119dzia narz\u0119dziem, tym jest on lepszy i bardziej odpowiedni. Dzie\u0142o-\u015bwi\u0105tynia natomiast, wystawiaj\u0105c \u015bwiat, nie pozwala materia\u0142owi znikn\u0105\u0107, lecz przede wszystkim pozwala mu wyst\u0105pi\u0107, a mianowicie w Otwarte \u015bwiata dzie\u0142a: ska\u0142a zaczyna d\u017awiga\u0107 i spoczywa\u0107 i w ten spos\u00f3b dopiero staje si\u0119 ska\u0142\u0105; metale zaczynaj\u0105 b\u0142yszcze\u0107 i l\u015bni\u0107, barwi \u015bwieci\u0107, d\u017awi\u0119k brzmie\u0107, s\u0142owo powiada\u0107. Wszystko to wyst\u0119puje, kiedy dzie\u0142o ust\u0119puje przed masywno\u015bci\u0105 i ci\u0119\u017cko\u015bci\u0105 kamienia, trwa\u0142o\u015bci\u0105 i gi\u0119tko\u015bci\u0105 drewna, twardo\u015bci\u0105 i po\u0142yskiem br\u0105zu, \u015bwietlisto\u015bci\u0105 i ciemno\u015bci\u0105 farby, brzmieniem d\u017awi\u0119ku i nazywaj\u0105c\u0105 si\u0142\u0105 s\u0142owa.<\/p>\n<p>To, do czego wycofuje si\u0119 dzie\u0142o i czemu pozwala wyst\u0105pi\u0107 w owym ust\u0119powaniu, nazwali\u015bmy ziemi\u0105. Jest ona tym, co wyst\u0119puj\u0105co-chroni\u0105ce. Ziemia jest do niczego nie przymuszon\u0105 niestrudzon\u0105 wytrwa\u0142o\u015bci\u0105. Dziejowy cz\u0142owiek na ziemi i w niej gruntuje swoje zamieszkiwanie w \u015bwiecie. Wystawiaj\u0105c \u015bwiat, dzie\u0142o ustawia ziemi\u0119. Ustawianie trzeba tu my\u015ble\u0107 w \u015bcis\u0142ym sensie s\u0142owa. Dzie\u0142o wsuwa sam\u0105 ziemi\u0119 w Otwarte \u015bwiata i w nim j\u0105 utrzymuje. Dzie\u0142o pozwala ziemi by\u0107 ziemi\u0105&#8221;. (Prze\u0142. Janusz Mizera)<\/p>\n<p>Heideggerowski spos\u00f3b widzenia sztuki jest mi wyj\u0105tkowo bliski, aczkolwiek sama nie wyrazi\u0142abym go tak rozbuchanym j\u0119zykiem metafor, wynik\u0142ych z przekonania o niemo\u017cno\u015bci na\u015bwietlenia istoty bycia tradycyjn\u0105 mow\u0105 filozofii europejskiej. W ka\u017cdej tw\u00f3rczo\u015bci dzieje si\u0119 podobnie: kompozytor przenosi w Otwarte \u015bwiata to, co ukryte w ziemi. Eksploruje jej tajemnic\u0119 na tyle, na ile ziemia mu na to pozwoli. Gdyby wyrwa\u0107 jej wszystko, gdyby wszystko zu\u017cy\u0107 i wystawi\u0107 na bezlitosny ogl\u0105d \u015bwiata, ziemia przesta\u0142aby istnie\u0107. I przesta\u0142by istnie\u0107 \u015bwiat. Jedno jest z drugim nieroz\u0142\u0105cznie zwi\u0105zane. \u015awiaty, mikro\u015bwiaty i \u015bwiatki nie maj\u0105 racji bytu w oderwaniu od pierwotnej tajemnicy ziemi, sekret ziemi straci\u0142by ca\u0142y powab, gdyby \u015bwiat nie pr\u00f3bowa\u0142 go utrzyma\u0107 w Otwartym.<\/p>\n<p>Tak rozumiana ziemia z jednej strony nosi wszelkie cechy \u017cywio\u0142u dionizyjskiego \u2013 zajadle broni\u0105cego dost\u0119pu do swej tajemnicy, kt\u00f3r\u0105 ods\u0142ania tylko w sposobnym czasie i odpowiednich okoliczno\u015bciach \u2013 z drugiej za\u015b niewzruszonej podstawy wszelkiej ludzkiej egzystencji, tak\u017ce artystycznej. Ka\u017cdy cz\u0142owiek zwi\u0105zany z muzyk\u0105 cyklicznie do\u015bwiadcza fenomenu \u015awi\u0119ta Zwiastowania. Kompozytor pochyla si\u0119 nad uwolnionym spod lodu \u017ar\u00f3d\u0142em inspiracji jak nad wilgotn\u0105, \u015bwie\u017co odwalon\u0105 skib\u0105 ziemi. Ch\u0142onie odurzaj\u0105cy zapach czego\u015b, czego do ko\u0144ca nie rozumie. W znamiennej chwili zapomnienia rzuca si\u0119 z wy\u017cyn apolli\u0144skiego \u0142adu w dionizyjsk\u0105 ekstaz\u0119. \u017beby stworzy\u0107 co\u015b naprawd\u0119 nowego, musi wpierw zabi\u0107 swego Orfeusza, obci\u0105\u0107 mu g\u0142ow\u0119, rozszarpa\u0107 \u015bpiewaka na strz\u0119py \u2013 niczym horda oszala\u0142ych Menad. Dopiero w\u00f3wczas ziarno skie\u0142kuje. Wykonawca musi otoczy\u0107 t\u0119 zapowied\u017a nowego \u017cycia szczeg\u00f3ln\u0105 trosk\u0105. Najpierw zostawi\u0107 j\u0105 w spokoju, a\u017c interpretacja dojrzeje, potem ostro\u017cnie wrzuci\u0107 ziarno w bruzd\u0119 i natychmiast zagrabi\u0107, \u017ceby ziemia nie wysch\u0142a. S\u0142uchaczowi pozostaje obserwowa\u0107 wzrost delikatnej ro\u015bliny: czasem nakarmi\u0107 ziemi\u0119, innym razem oczy\u015bci\u0107 j\u0105 z chwast\u00f3w, wreszcie z\u017c\u0105\u0107 dojrza\u0142e plony. Ten nawracaj\u0105cy, powolny cud narodzin dzie\u0142a muzycznego dzieje si\u0119 od zawsze. Utwory kluj\u0105 si\u0119 w skibie natchnienia, wychodz\u0105 na pastwiska, po czym starzej\u0105 si\u0119 i umieraj\u0105 bezpowrotnie \u2013 albo kr\u0105\u017c\u0105 mi\u0119dzy otwarto\u015bci\u0105 \u015bwiata a zamkni\u0119to\u015bci\u0105 ziemi, niczym Persefona w odwiecznej w\u0119dr\u00f3wce mi\u0119dzy Hadesem a Demeter.<\/p>\n<p>Obco\u015b\u0107<\/p>\n<p>Im bli\u017cej wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, tym trudniej kojarzy\u0107 ziemi\u0119 z p\u0142odno\u015bci\u0105, dawczyni\u0105 wszelkiego \u017cycia, pot\u0119\u017cn\u0105 i niewzruszon\u0105 opiekunk\u0105. Coraz ci\u0119\u017cej snu\u0107 narracj\u0119 muzyczn\u0105 w ch\u0142opskim rytmie p\u00f3r roku, malowa\u0107 pi\u0119kno stworzenia j\u0119zykiem odwo\u0142uj\u0105cym si\u0119 bezpo\u015brednio do zjawisk natury. Nie b\u0119dzie ju\u017c zapieraj\u0105cych dech w piersiach Haydnowskich obraz\u00f3w narodzin \u015bwiat\u0142o\u015bci i rodzaju ludzkiego \u2013 jak w <em>Stworzeniu \u015bwiata<\/em> \u2013 ani zmys\u0142owego, ziemskiego teatru, jaki wyziera z partytury <em>Symfonii g-moll nr 39<\/em>, jednej z pierwszych kompozycji kojarzonych z okresem <em>Sturm und Drang <\/em>w jego tw\u00f3rczo\u015bci. Nie b\u0119dzie wspanialszej <em>Pastoralnej<\/em> ni\u017c ta, kt\u00f3ra wysz\u0142a spod pi\u00f3ra Ludwiga van Beethovena \u2013 kompozytora, kt\u00f3ry wola\u0142 sp\u0119dza\u0107 czas w towarzystwie drzew ni\u017c ludzi.<\/p>\n<p>W pewnym momencie dziej\u00f3w muzycy przestali opiewa\u0107 ziemi\u0119, a zacz\u0119li za ni\u0105 t\u0119skni\u0107, \u017cegna\u0107 si\u0119 z ni\u0105, czu\u0107 si\u0119 na niej obco: jakby niepomni zmys\u0142owego aromatu rozoranych bruzd w marcu, przyt\u0142oczeni tylko listopadow\u0105 woni\u0105 palonych li\u015bci i gnij\u0105cych \u015bciernisk. Taki w\u0142a\u015bnie, pogr\u0105\u017cony w \u017ca\u0142obie portret Wielkiej Bogini wy\u0142ania si\u0119 z kart <em>Pie\u015bni o ziemi <\/em>Gustawa Mahlera, zdruzgotanego antysemick\u0105 nagonk\u0105 w wiede\u0144skiej Staatsoper, z\u0142amanego po \u015bmierci ukochanej c\u00f3rki Marii, przera\u017conego diagnoz\u0105 wrodzonej wady serca. <em>Mein Herz ist m\u00fcde<\/em> (\u201eMoje serce jest zm\u0119czone\u201d) \u2013 \u015bpiewa w drugiej pie\u015bni Samotny, kt\u00f3remu jesie\u0144 zanadto si\u0119 d\u0142u\u017cy. W zwierciadle \u201enajwspanialszej symfonii Mahlera\u201d, jak nazwa\u0142 <em>Pie\u015b\u0144 o ziemi<\/em> Leonard Bernstein, odbija si\u0119 zapoznane arcydzie\u0142o innego wiede\u0144skiego modernisty, <em>Symfonia liryczna<\/em> Alexandra von Zemlinsky\u2019ego, cykl siedmiu pie\u015bni z orkiestr\u0105 do tekst\u00f3w Rabindranatha Tagore. Mahler wykorzysta\u0142 w swej kompozycji przek\u0142ady chi\u0144skiej poezji ze zbioru <em>Die chinesische Fl\u00f6te <\/em>Hansa Bethgego. Zemlinsky si\u0119gn\u0105\u0142 do spu\u015bcizny indyjskiego noblisty. Obydwaj posiali w swych partyturach pi\u0119kne i nabrzmia\u0142e, lecz obce ziarno. Obydwaj kazali wy\u015bpiewa\u0107 udr\u0119k\u0119 rozstania i zawiedzionej mi\u0142o\u015bci dwojgu solistom, kt\u00f3rzy przez ca\u0142\u0105 narracj\u0119 brn\u0105 sami jak palec, nie spotykaj\u0105c si\u0119 cho\u0107by po\u015brodku \u017cmudnie uprawianej roli.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2095\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China-157x300.jpg\" alt=\"\" width=\"157\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China-157x300.jpg 157w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China-768x1472.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China-534x1024.jpg 534w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Hongren_Hong_Ren_The_Coming_of_Autumn_1658-61_ink_on_paper_China.jpg 801w\" sizes=\"auto, (max-width: 157px) 100vw, 157px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Hong Ren: <em>Nadej\u015bcie jesieni. <\/em>Tusz na papierze, ok. 1660.<\/p>\n<p>Jeszcze inne skojarzenia wywo\u0142uje tw\u00f3rczo\u015b\u0107 B\u00e9li Bart\u00f3ka \u2013 miejskie ziarno, kt\u00f3re wyda\u0142o \u017cyzny plon na przekopywanym od wiek\u00f3w polu w\u0119gierskiej pie\u015bni ludowej. Bart\u00f3kowskie ro\u015bliny zapu\u015bci\u0142y korzenie g\u0142\u0119boko, rozsadzi\u0142y ukryte w podglebiu ska\u0142y, rozkwit\u0142y bogactwem oryginalnego j\u0119zyka harmonicznego, kt\u00f3ry r\u00f3wnie dobitnie oddaje zgroz\u0119 Judyty i udr\u0119k\u0119 ksi\u0119cia Sinobrodego, jak okrucie\u0144stwo alfons\u00f3w maltretuj\u0105cych chi\u0144skiego mandaryna, trzymanego przy \u017cyciu po\u017c\u0105daniem do pi\u0119knej ulicznicy<\/p>\n<p>Si\u0142a<\/p>\n<p>Ziemia si\u0119 zestarza\u0142a. Zacz\u0119\u0142a rodzi\u0107 w b\u00f3lach, p\u0142aka\u0107 po swoich kochankach, po utraconych p\u0142odach swojej nami\u0119tno\u015bci, po znojnych, lecz pi\u0119knych w swej prostocie latach, kiedy groch zawsze kie\u0142kowa\u0142 w sp\u0119cznia\u0142ej bru\u017adzie, pszczo\u0142y niezmiennie budzi\u0142y si\u0119 w swoich ulach, a bociany wraca\u0142y nieomylnie do naprawionych, wype\u0142nionych obrz\u0119dowym ciastem gniazd. A mimo to wci\u0105\u017c otwiera \u0142ono i wabi swoj\u0105 tajemnic\u0105 tw\u00f3rc\u00f3w, kt\u00f3rzy pragn\u0105 j\u0105 przysun\u0105\u0107 i przytrzyma\u0107 w Otwartym swojego \u015bwiata. I cz\u0119sto \u2013 nasyciwszy si\u0119 ich mi\u0142o\u015bci\u0105 \u2013 zostawia ich bezbronnych, zdezorientowanych, nie\u015bwiadomych, sk\u0105d wzi\u0119\u0142o si\u0119 ich natchnienie i dlaczego ich opu\u015bci\u0142o, znalaz\u0142szy drog\u0119 w inne rejony.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Screen-Shot-2017-01-08-at-12.15.35-PM.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2096\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Screen-Shot-2017-01-08-at-12.15.35-PM-300x201.png\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"201\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Screen-Shot-2017-01-08-at-12.15.35-PM-300x201.png 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/05\/Screen-Shot-2017-01-08-at-12.15.35-PM.png 700w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Alexander von Zemlinsky.<\/p>\n<p>Na przyk\u0142ad pod dach zamku Gabriela Brankovicia, jednego z bohater\u00f3w <em>Budowniczego ruin<\/em>, ju\u017c to prze\u015bmiewczej, ju\u017c to \u015bmiertelnie powa\u017cnej powie\u015bci szkatu\u0142kowej niedawno zmar\u0142ego austriackiego pisarza Herberta Rosendorfera. Brankovi\u0107 okaza\u0142 si\u0119 wampirem spragnionym duchowej nie\u015bmiertelno\u015bci, a jego ofiar\u0105 pad\u0142 m\u0142ody genialny kompozytor Feliks Abegg:<\/p>\n<p>\u201eChocia\u017c zm\u0119czony jazd\u0105 konn\u0105, Feliks tej nocy rozpocz\u0105\u0142 pisanie utworu na ch\u00f3r pod tytu\u0142em <em>Modlitwa godzin <\/em>do wiersza Rajmunda Bergera, kt\u00f3ry w kr\u00f3tkich strofach opisuje miejsca zatrzymania si\u0119 lelka, od godziny dziewi\u0105tej a\u017c do dziewi\u0105tej. Pierwsza strofa<\/p>\n<p>O godzinie dziewi\u0105tej<\/p>\n<p>O, Babilonie, ty wie\u017co zuchwa\u0142a,<\/p>\n<p>Dok\u0105d ci\u0119 Bo\u017ca wichura porwa\u0142a!<\/p>\n<p>\u015bpiewana unisono przez ca\u0142y ch\u00f3r, w melodii pozornie prostej jak chora\u0142. W nast\u0119pnych strofach g\u0142osy rozdziela\u0142y si\u0119 coraz bardziej w pomys\u0142owych i kunsztownych zwrotach. Dzi\u0119ki inwersji, cofaniu si\u0119 i wielorakim spleceniom g\u0142osy pot\u0119gowa\u0142y si\u0119 do kobierca w kontrapunkcie, a kt\u00f3rego \u2013 jakby przypadkowo \u2013 w okre\u015blonych punktach styku g\u0142os\u00f3w niby z kunsztownie umieszczonych w\u0119z\u0142\u00f3w wynurza\u0142 si\u0119 obraz dziwnej melodii, melodii, kt\u00f3rej w\u0142a\u015bciwie \u017caden g\u0142os nie \u015bpiewa\u0142, \u017caden \u015bpiewak nie by\u0142 \u015bwiadom, jakby pojawia\u0142a si\u0119 z r\u0119ki wy\u017cszego tw\u00f3rcy, aby<\/p>\n<p>O godzinie pierwszej<\/p>\n<p>Nad wie\u017c\u0105 ton spi\u017cowy d\u017awi\u0119czy<\/p>\n<p>Ten jeden raz i nigdy wi\u0119cej\u2026<\/p>\n<p>powr\u00f3ci\u0107 do wielkiego unisono, kt\u00f3re zn\u00f3w stopniowo z biegiem godzin ubo\u017ca\u0142o i wyzwolone rozwi\u0105zywa\u0142o si\u0119 w <em>Godzinie dziewi\u0105tej<\/em>:<\/p>\n<p>Pokuty noc Bo\u017cego Syna<\/p>\n<p>Ju\u017c przecierpiana na Golgocie.<\/p>\n<p>W gorzkich ranach, w krwawym pocie<\/p>\n<p>Spe\u0142ni\u0142a si\u0119 godzina\u2026<\/p>\n<p>Utw\u00f3r ten Feliks ju\u017c od dawna przemy\u015bla\u0142, podczas dalekich eskapad konnych w g\u0142owie dokomponowa\u0142 do ko\u0144ca z wszystkimi finezjami szlachetnej gry kontrapunktu i zachowa\u0142 w g\u0142\u0119bi swej niewiarygodnej pami\u0119ci, aby go tej nocy przenie\u015b\u0107 na papier, nie przeczuwaj\u0105c, \u017ce kto\u015b inny ju\u017c tego samego dokona\u0142.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w szala\u0142 f\u00f6hn i szarpa\u0142 wysokimi okiennicami. Feliks pisz\u0105c zasiedzia\u0142 si\u0119 d\u0142ugo przy stole. Wtem zacz\u0119\u0142o mu si\u0119 zdawa\u0107, \u017ce r\u00f3wnie\u017c tej nocy jedna z okiennic obluzowa\u0142a si\u0119 z zaczepu. Podszed\u0142 do okna. Na dworze \u2013 zbocze opada\u0142o stromo w d\u00f3\u0142, a wierzcho\u0142ki ostatnich \u015bmia\u0142ych \u015bwierk\u00f3w nie si\u0119ga\u0142y nawet do przewieszki skalnej \u2013 na dworze na w\u0105skim gzymsie siedzia\u0142 Brankovi\u0107. Zaledwie Feliks zd\u0105\u017cy\u0142 jednym szarpni\u0119ciem otworzy\u0107 okno, profesor, jak wiewi\u00f3rka, g\u0142ow\u0105 naprz\u00f3d na czworakach zbieg\u0142 w przepa\u015b\u0107. Feliks dostrzeg\u0142 jeszcze, \u017ce znikn\u0105\u0142 w siedmiobocznym wykuszu\u2026<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego ranka Abegg, chocia\u017c nie m\u00f3g\u0142 sobie przypomnie\u0107, co si\u0119 dzia\u0142o dalej, odnalaz\u0142 si\u0119 w swoim \u0142\u00f3\u017cku. Manuskrypt le\u017ca\u0142 na stole, podobnym, lecz jednak cudzym pismem, czysto dopisany do ko\u0144ca&#8221;. (Prze\u0142. Erwin Herbert)<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Wniosek? Ws\u0142uchuj\u0105c si\u0119 w szept otwartej marcowej ziemi, trzeba si\u0119 mie\u0107 na baczno\u015bci. Czasem jej tajemnice kryj\u0105 si\u0119 zbyt g\u0142\u0119boko. Wystarczy chwila nieuwagi, a zamknie si\u0119 nad lekkomy\u015blnym tw\u00f3rc\u0105 i ze starczej z\u0142o\u015bliwo\u015bci zdradzi sekret komu innemu. Podziwiam ziemi\u0119 i kocham muzyk\u0119, kt\u00f3ra p\u0142ynie z g\u0142\u0119bi jej przedwiecznych trzewi. Tylko czasem troch\u0119 si\u0119 jej boj\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przedwczoraj zacz\u0105\u0142 si\u0119 Festiwal Katowice Kultura Natura. Zorganizowany ju\u017c po raz trzeci, we wsp\u00f3\u0142pracy NOSPR i Stowarzyszenia, kt\u00f3remu zawdzi\u0119cza sw\u0105 nazw\u0119, pod dyrekcj\u0105 artystyczn\u0105 Alexandra Liebreicha i opiek\u0105 Rady Programowej w osobach szefa orkiestry oraz Wojciecha St\u0119pnia i Marcina Trz\u0119sioka. W tym roku pod has\u0142em &#8222;Ziemia&#8221;. Ci z Pa\u0144stwa, kt\u00f3rzy dotarli na pi\u0105tkow\u0105 inauguracj\u0119 i &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=2092\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-2092","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2092","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2092"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2092\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2097,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2092\/revisions\/2097"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2092"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2092"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2092"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}