{"id":2294,"date":"2017-08-04T11:27:54","date_gmt":"2017-08-04T09:27:54","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=2294"},"modified":"2017-08-04T11:36:14","modified_gmt":"2017-08-04T09:36:14","slug":"historia-kolem-sie-toczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=2294","title":{"rendered":"Historia ko\u0142em si\u0119 toczy"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;czasami nawet z\u0119batym. Przez ostatnich kilkadziesi\u0105t lat wszelkie pr\u00f3by rozpocz\u0119cia rzeczowej dyskusji o teatrze operowym ko\u0144czy\u0142y si\u0119 fiaskiem. Ostatnio pr\u00f3bowa\u0142 Piotr Kami\u0144ski, i wysz\u0142o, jak wysz\u0142o (http:\/\/atorod.pl\/?p=570). Ale nie by\u0142 pierwszy. W 1961 roku Zygmunt Mycielski, \u00f3wczesny redaktor &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, pr\u00f3bowa\u0142 nak\u0142oni\u0107 do zainicjowania wymiany pogl\u0105d\u00f3w Aleksandra Bardiniego. Ten najpierw zwleka\u0142, po czym wystosowa\u0142 do Naczelnego list, kt\u00f3ry i dzi\u015b wydaje si\u0119 zaskakuj\u0105co na czasie. Upi\u00f3r, kt\u00f3ry sze\u015b\u0107 lat temu by\u0142 jeszcze Mysz\u0105, skrobn\u0105\u0142 o tym felieton do wakacyjnego numeru RM (16-17\/2011).<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Rozmawiali\u015bmy ostatnio ze znajomym leniwcem. Jak na szczerbaka, sprawia\u0142 wra\u017cenie ca\u0142kiem o\u017cywionego i zadowolonego z \u017cycia. Wkr\u00f3tce si\u0119 wyja\u015bni\u0142o, dlaczego: wreszcie trafi\u0142 do dobrego weterynarza, kt\u00f3ry zdiagnozowa\u0142 u niego prokrastynacj\u0119, zaburzenie mylone cz\u0119sto z zatwardzia\u0142ym lenistwem, brakiem ambicji i si\u0142y woli. Lekarze ustalili ponad wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107, \u017ce prokrastynator cierpi jak pot\u0119pieniec: chce co\u015b zrobi\u0107, podejmuje decyzj\u0119, po czym odk\u0142ada robot\u0119 na p\u00f3\u017aniej, u\u015bwiadamia sobie straszne konsekwencje swojego nier\u00f3bstwa, odk\u0142ada robot\u0119 na jeszcze p\u00f3\u017aniej, szuka wym\u00f3wek i wreszcie wywi\u0105zuje si\u0119 z zadania zbyt p\u00f3\u017ano b\u0105d\u017a wcale. No i strasznie nam si\u0119 zrobi\u0142o \u017cal Aleksandra Bardiniego, kt\u00f3ry najwidoczniej te\u017c mia\u0142 prokrastynacj\u0119, ale nic o tym nie wiedzia\u0142, uzna\u0142 wi\u0119c za stosowne wyt\u0142umaczy\u0107 si\u0119 w obszernym li\u015bcie do Redakcji. A Redakcja chcia\u0142a tylko zainicjowa\u0107 wymian\u0119 pogl\u0105d\u00f3w na spraw\u0119 polskiej opery, co uda\u0142o si\u0119 wreszcie w numerze 15\/1961:<\/p>\n<p><em>SZANOWNY I DROGI PANIE REDAKTORZE!<\/em><\/p>\n<p><em>Pragn\u0119 serdecznie i szczerze przeprosi\u0107 Pana za moj\u0105 nieakuratno\u015b\u0107. Tyle razy prosi\u0142 mnie Pan, a potem grzecznie przypomina\u0142, a p\u00f3\u017aniej taktownie monitowa\u0142, a jeszcze listem utrwala\u0142 ustn\u0105 umow\u0119 \u2013 \u017ce nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz z ca\u0142ego serca Pana przeprosi\u0107.<\/em><\/p>\n<p>Zaczyna si\u0119, jak nie przymierzaj\u0105c u Goethego, kt\u00f3ry przeprosi\u0142 kiedy\u015b hrabiego za tak d\u0142ugi list, wymawiaj\u0105c si\u0119, \u017ce mia\u0142 czasu, by sformu\u0142owa\u0107 go kr\u00f3cej. Czytajmy dalej:<\/p>\n<p><em>Zastanowi\u0142o mnie jednak w tych \u201ekorowodach\u201d jedno: nie mam opinii cz\u0142owieka leniwego ani takiego, kt\u00f3ry nie wywi\u0105zuje si\u0119 z przyj\u0119tych zobowi\u0105za\u0144. Nie czuj\u0119 si\u0119 takim cz\u0142owiekiem, ba, nie chc\u0119 takim by\u0107, ni za takiego uchodzi\u0107. Dlaczeg\u00f3\u017c wi\u0119c w Pa\u0144skim wypadku, \u015bci\u015blej m\u00f3wi\u0105c, w tym konkretnym wypadku, gdy zgodnie z ustnymi ustaleniami mia\u0142em przekaza\u0107 kilka moich uwag na temat spraw operowych w naszym kraju \u2013 dlaczeg\u00f3\u017c w\u0142a\u015bnie w tych okoliczno\u015bciach sta\u0142em si\u0119 a\u017c tak niepunktualny, \u017ce grozi\u0142o mi to nadu\u017cyciem Pa\u0144skiej znanej wyrozumia\u0142o\u015bci i cudownej tolerancji, kt\u00f3r\u0105 wszyscy tak bardzo podziwiamy. Cierpi\u0119 na \u201epi\u00f3rofobi\u0119\u201d \u2013 to prawda, ale nie do tego stopnia, bym nara\u017ca\u0142 moj\u0105 reputacj\u0119 u Pana. Wi\u0119c co? Dlaczego? I nagle ol\u015bnienie! To temat! Temat jest winien wszystkiemu, to on powoduje opory, pcha mi pi\u00f3ro do r\u0119ki i jednocze\u015bnie wytr\u0105ca mi je.<\/em><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/ffpktkpTURBXy83NTE3ZjM3MDRiNzFjOTVhNGE1MTFlMzdhMmM3YWU2YS5qcGeSlQMARM0D6M0CMpMFzQMgzQHC.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2295\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/ffpktkpTURBXy83NTE3ZjM3MDRiNzFjOTVhNGE1MTFlMzdhMmM3YWU2YS5qcGeSlQMARM0D6M0CMpMFzQMgzQHC-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/ffpktkpTURBXy83NTE3ZjM3MDRiNzFjOTVhNGE1MTFlMzdhMmM3YWU2YS5qcGeSlQMARM0D6M0CMpMFzQMgzQHC-300x169.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/ffpktkpTURBXy83NTE3ZjM3MDRiNzFjOTVhNGE1MTFlMzdhMmM3YWU2YS5qcGeSlQMARM0D6M0CMpMFzQMgzQHC-768x432.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/ffpktkpTURBXy83NTE3ZjM3MDRiNzFjOTVhNGE1MTFlMzdhMmM3YWU2YS5qcGeSlQMARM0D6M0CMpMFzQMgzQHC.jpg 800w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Przemkn\u0119\u0142o nam przez \u0142epek, \u017ce Bardini mia\u0142by k\u0142opot ze znalezieniem si\u0119 w \u015bwiecie Twittera i SMS-\u00f3w, gdzie my\u015bli trzeba formu\u0142owa\u0107 zwi\u0119\u017ale. A zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 nie zawsze prowadzi do celu i wi\u0105\u017ce si\u0119 z du\u017cym ryzykiem nara\u017cenia reputacji, tak\u017ce na arenie mi\u0119dzynarodowej, czego dowi\u00f3d\u0142 ostatnio \u2013 kr\u00f3tko i w\u0119z\u0142owato \u2013 jeden z naszych ministr\u00f3w. Rozlewno\u015b\u0107 stylu Bardiniego \u2013 spowodowana zapewne typowym dla prokrastynator\u00f3w poczuciem winy \u2013 pomog\u0142a ocali\u0107 mu twarz, a czytelnikom \u201eRuchu Muzycznego\u201d dostarczy\u0142a sporo uciechy:<\/p>\n<p><em>Onie\u015bmiela mnie r\u00f3wnie\u017c \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce Pan Redaktor nie bardzo lubi oper\u0119, prawda? My\u015bli mo\u017ce Pan, \u017ce ja j\u0105 lubi\u0119? Ale\u017c sk\u0105d! To znaczy lubi\u0119, ale nie to, co uchodzi u nas obiegowo za oper\u0119. Lubi\u0119 teatr, w kt\u00f3rym jest \u015bpiew, muzyka, taniec. Lubi\u0119, gdy Orfeusz bardzo d\u0142ugo szuka Eurydyki (zawsze mi \u017cal, \u017ce to tak kr\u00f3tko trwa), nie lubi\u0119 za\u015b, gdy \u017ale p\u0142atni ch\u00f3rzy\u015bci i nieskromni soli\u015bci udaj\u0105 Japo\u0144czyk\u00f3w. Lubi\u0119, gdy skrzypeczki i fleciki prze\u015bmiewaj\u0105 ludzkie przywary, nie lubi\u0119 za\u015b, gdy kto\u015b postanawia mnie roz\u015bmieszy\u0107 przyklejaj\u0105c sobie nadnaturalnych rozmiar\u00f3w nos, poniewa\u017c gra posta\u0107 komiczn\u0105. Tak bardzo lubi\u0119, gdy poprzez d\u017awi\u0119k, kolor i rytm dowiem si\u0119 czego\u015b o urodzie i brzydocie \u015bwiata, a tak bardzo nie lubi\u0119, gdy ludzie nie\u015bwiadomi niczego przebieraj\u0105 si\u0119 i szeregiem opartych o przepon\u0119 samog\u0142osek, usi\u0142uj\u0105 mnie przekona\u0107, \u017ce o co\u015b im chodzi. A przecie\u017c wierz\u0119, \u017ce Pan tak samo jak ja da\u0142by wiele, by m\u00f3c cz\u0119sto s\u0142ucha\u0107 porywistej, dziwnej, jednocze\u015bnie skupionej i rozedrganej pie\u015bni Cherubina! Ale nie \u201ewykonanej\u201d, tylko tworzonej w naszej przytomno\u015bci, realizowanej w tej w\u0142a\u015bnie chwili na scenie, niejako komponowanej przy nas. Bo przecie\u017c jasne jest, \u017ce Cherubin \u201ew tej sytuacji\u201d nic innego za\u015bpiewa\u0107 nie mo\u017ce, tylko w\u0142a\u015bnie to. Prawda?<\/em><\/p>\n<p>Nieprawda. W warszawskiej inscenizacji Keitha Warnera Cherubin biega w\u015br\u00f3d p\u0142yt pa\u017adzierzowych i pitygryli si\u0119 z t\u0105 Zuzann\u0105, a co w tej sytuacji \u015bpiewa, nikogo ju\u017c nie obchodzi. Wystarczy, \u017ce \u015bpiewa. Bardini ma w tej sprawie nieco odmienne zdanie:<\/p>\n<p><em>(\u2026) arty\u015bci musz\u0105 my\u015ble\u0107. Muzycznie, artystycznie, w og\u00f3le my\u015ble\u0107. Nikt za nich tego nie zrobi. Dyrygenci, re\u017cyserzy, scenografowie, to tylko organizatorzy artystycznego my\u015blenia artyst\u00f3w. Wiedza o emisji nie zast\u0105pi wiedzy o \u015bwiecie. Zak\u0142adam oczywi\u015bcie, \u017ce Pan Redaktor podziela razem ze mn\u0105 pogl\u0105d Szekspira na teatr. Niestety, trzeba powtarza\u0107 komuna\u0142y, gdy arty\u015bci operowi s\u0105 zbyt cz\u0119sto a\u017c tak nieostro\u017cni, \u017ce dok\u0142adnie studiuj\u0105 elaboraty \u017curnalist\u00f3w od kultury. Kt\u00f3rzy jak wiadomo pisz\u0105 o wszystkim, bo wiedz\u0105 wszystko i kt\u00f3rzy wysokimi nak\u0142adami gazet, w kt\u00f3rych pracuj\u0105, z jednej strony zmuszaj\u0105 do milczenia zainteresowanych, a z drugiej \u2013 tymi\u017c nak\u0142adami usi\u0142uj\u0105 \u201eusprawiedliwi\u0107\u201d poziom swoich wypowiedzi. A propos, czy spotka\u0142 Pan Redaktor kiedy\u015b om\u00f3wienie przedstawienia muzycznego od jego strony teatralnej w kt\u00f3rym\u015b z naszych tygodnik\u00f3w spo\u0142eczno-kulturalnych? A czy wie Pan, \u017ce i w Pa\u0144skim pi\u015bmie mo\u017cna spotka\u0107 w tej mierze r\u00f3\u017cno\u015bci?<\/em><\/p>\n<p>Je\u015bli nawet Pan Redaktor nie wie, to Mysz wie na pewno. Dlatego bezzw\u0142ocznie przeprasza, pozdrawia serdecznie i \u0142\u0105czy wyrazy prawdziwego powa\u017cania<\/p>\n<p>MUS TRITON<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;czasami nawet z\u0119batym. Przez ostatnich kilkadziesi\u0105t lat wszelkie pr\u00f3by rozpocz\u0119cia rzeczowej dyskusji o teatrze operowym ko\u0144czy\u0142y si\u0119 fiaskiem. Ostatnio pr\u00f3bowa\u0142 Piotr Kami\u0144ski, i wysz\u0142o, jak wysz\u0142o (http:\/\/atorod.pl\/?p=570). Ale nie by\u0142 pierwszy. W 1961 roku Zygmunt Mycielski, \u00f3wczesny redaktor &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, pr\u00f3bowa\u0142 nak\u0142oni\u0107 do zainicjowania wymiany pogl\u0105d\u00f3w Aleksandra Bardiniego. Ten najpierw zwleka\u0142, po czym wystosowa\u0142 do &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=2294\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-2294","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2294"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2298,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294\/revisions\/2298"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}