{"id":2320,"date":"2017-08-21T16:27:26","date_gmt":"2017-08-21T14:27:26","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=2320"},"modified":"2017-08-21T16:32:54","modified_gmt":"2017-08-21T14:32:54","slug":"bezcielesne-nieszpory","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=2320","title":{"rendered":"Bezcielesne Nieszpory"},"content":{"rendered":"<p>Tyle dobra wok\u00f3\u0142, a tymczasem w Warszawie dotarli\u015bmy ju\u017c do p\u00f3\u0142metka festiwalu Chopin i jego Europa, przez mi\u0142o\u015bnik\u00f3w i bywalc\u00f3w nazywanego czule &#8222;Chopiejami&#8221;. Jest co mi\u0142owa\u0107 i jest na czym bywa\u0107. Od skromnych pocz\u0105tk\u00f3w w 2005 roku impreza rozros\u0142a si\u0119 do rozmiar\u00f3w trzytygodniowego, prawdziwie mi\u0119dzynarodowego \u015bwi\u0119ta. S\u0105 tacy, kt\u00f3rych interesuje przede wszystkim Chopin. S\u0105 te\u017c i tacy, kt\u00f3rych bardziej n\u0119ci jego Europa. Jest te\u017c garstka starych meloman\u00f3w, kt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105 pocz\u0105tki dyrektorowania Stanis\u0142awa Leszczy\u0144skiego w radiowym studiu S1, zwanym dzi\u015b szumnie Studiem Koncertowym PR im. Witolda Lutos\u0142awskiego. I kojarz\u0105 te pionierskie czasy mi\u0119dzy innymi z wyst\u0119pami zespo\u0142\u00f3w Philippe&#8217;a Herreweghe&#8217;a, jednego z prekursor\u00f3w nowej fali wykonawstwa historycznego w Europie &#8211; w\u00f3wczas w repertuarze Bachowskim, kt\u00f3ry cz\u0119\u015bci z nas tak g\u0142\u0119boko zapad\u0142 w serce w interpretacjach belgijskiego dyrygenta, \u017ce od tamtej pory traktuj\u0105 je niczym wzorzec z S\u00e8vres.<\/p>\n<p>Te\u017c kiedy\u015b si\u0119 do nich zalicza\u0142am. I po dzi\u015b dzie\u0144 szanuj\u0119 te wykonania, ba, zdarza mi si\u0119 nawet nimi zachwyci\u0107, cho\u0107 w miar\u0119 up\u0142ywu czasu wywo\u0142uj\u0105 we mnie coraz silniejszy odruch buntu. O dziwo, w przypadku Herreweghe&#8217;a rzecz nie rozbija si\u0119 o najcz\u0119stszy w takich sytuacjach konflikt uczu\u0107 i rozumu. Tu wci\u0105\u017c chodzi o emocje, szalenie intensywne, niemniej z biegiem lat coraz bardziej mi obce. To nie s\u0105 interpretacje zimne: to uj\u0119cia skrajnie zdystansowane, przywodz\u0105ce na my\u015bl skojarzenia nie tyle z osobistym prze\u017cyciem, ile ze skrupulatn\u0105 wiwisekcj\u0105 uczu\u0107. Kiedy s\u0142ucham takiego Bacha, mam wra\u017cenie obcowania z nieludzko doskona\u0142ym muzykowaniem istot z innego wymiaru. Czasem daj\u0119 si\u0119 uwie\u015b\u0107. Kiedy s\u0142ucham takiego Monteverdiego&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-2324\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_844.jpg 1700w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Dorothee Mields i Barbora <span class=\"st\">Kab\u00e1tkov\u00e1. Fot. Wojciech Grz\u0119dzi\u0144ski. <\/span><\/p>\n<p><em>Vespro della Beata Vergine<\/em> jest dzie\u0142em tyle\u017c genialnym, ile tajemniczym. Nie wiadomo, w jakich okoliczno\u015bciach powsta\u0142o, trudno do ko\u0144ca rozstrzygn\u0105\u0107, czy Monteverdi komponowa\u0142 je z my\u015bl\u0105 o konkretnym wn\u0119trzu, sama &#8222;liturgiczno\u015b\u0107&#8221; zbioru stoi pod znakiem zapytania. Jedno jest pewne: ta monumentalna kompozycja o bezdyskusyjnie religijnym charakterze a\u017c kipi od ziemskich rozkoszy. Z psalmami s\u0105siaduj\u0105 zmys\u0142owe motety, kt\u00f3re by\u0107 mo\u017ce s\u0105 substytutem nieobecnych w utworze antyfon. Werset &#8222;Domine ad adjuvandum me festina&#8221; p\u0142ynie nad d\u017awi\u0119kami toccaty otwieraj\u0105cej s\u0142ynnego <em>Orfeusza<\/em>. Ekstatyczna litania maryjna podporz\u0105dkowuje si\u0119 tanecznym, rozko\u0142ysanym rytmom weneckiej canzony. Monteverdi po\u0142ama\u0142 w <em>Nieszporach <\/em>konwencje, przemiesza\u0142 style i porz\u0105dki, tworz\u0105c arcydzie\u0142o na przek\u00f3r wszystkiemu sp\u00f3jne, imponuj\u0105ce logiczn\u0105, cho\u0107 nieoczywist\u0105 dramaturgi\u0105. Jest w tej muzyce \u017car i pot\u0119ga wiary, jest przepych, troch\u0119 brudu i b\u0142\u0119kit w\u0142oskiego nieba.<\/p>\n<p>Interpretacja Herreweghe&#8217;a jest l\u015bni\u0105ca i p\u00f3\u0142przejrzysta niczym alabaster, jakby ca\u0142a krew usz\u0142a z tych psalm\u00f3w, motet\u00f3w i hymn\u00f3w. Melodie chora\u0142owe lej\u0105 si\u0119 czystszym strumieniem ni\u017c w opactwie Solesmes. Ch\u00f3r brzmi jak jeden organizm. Dawno nie s\u0142ysza\u0142am tak krystalicznie zestrojonych kornet\u00f3w, tak \u015bpiewnych skrzypiec, tak subtelnych sakbut\u00f3w. Trudno kogokolwiek zgani\u0107 lub wyr\u00f3\u017cni\u0107 w obsadzie solowej, cho\u0107 w pami\u0119ci zosta\u0142 mi przede wszystkim aksamitny sopran Dorothee Mields i partie wspaniale dope\u0142niaj\u0105cych si\u0119 tenor\u00f3w &#8211; obdarzonego pi\u0119kniejszym i wyrazistszym g\u0142osem Reinouda Van Mechelena oraz mniej dono\u015bnego, lecz dysponuj\u0105cego odrobin\u0119 lepsz\u0105 technik\u0105 Samuela Bodena. Tempa &#8211; w por\u00f3wnaniu ze s\u0142ynnym nagraniem sprzed ponad trzydziestu lat &#8211; wydawa\u0142y si\u0119 szybsze, puls l\u017cejszy i bardziej swobodny. Ilekro\u0107 jednak prozodia domaga\u0142a si\u0119 mocniejszego akcentu, tylekro\u0107 Herreweghe wyg\u0142adza\u0142 fraz\u0119. We fragmentach, gdzie muzyka wre od emocji, \u015bpiew i granie zacicha\u0142y w zwiewnym pianissimo. Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Tr\u00f3jc\u0119 dwaj serafinowie na przemian czcili mi\u0119ciutko, eterycznie, nieledwie pieszczotliwie. A mnie brakowa\u0142o pot\u0119gi, ognia, \u015bpiewu sze\u015bcioskrzyd\u0142ych istot z najwy\u017cszego ch\u00f3ru anielskiego. Zamiast skontrastowanej wewn\u0119trznie dramaturgii dosta\u0142am szereg eleganckich, p\u0142ynnie nast\u0119puj\u0105cych po sobie epizod\u00f3w.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-2325\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/GRZEDZINSKI_20170815_858.jpg 1700w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Philippe Herreweghe. Fot. Wojciech Grz\u0119dzi\u0144ski.<\/p>\n<p>Nie mam \u015bmia\u0142o\u015bci krytykowa\u0107 tej wizji, chwilami tak uwodzicielskiej pod wzgl\u0119dem muzycznym, \u017ce sama nie by\u0142am w stanie si\u0119 jej oprze\u0107. Ja tylko zmagam si\u0119 z dysonansem poznawczym: nie mog\u0119 przej\u015b\u0107 do porz\u0105dku dziennego nad interpretacj\u0105, kt\u00f3ra kojarzy mi si\u0119 ze wszystkim, tylko nie z Monteverdim. Przez ostatnie p\u00f3\u0142 wieku <em>Nieszpory <\/em>doczeka\u0142y si\u0119 kilkudziesi\u0119ciu rejestracji studyjnych, a ja wci\u0105\u017c mam w uszach pierwsze nagranie na instrumentach historycznych, z 1967 roku, pod kierunkiem J\u00fcrgena J\u00fcrgensa &#8211; w kt\u00f3rym ch\u00f3r \u015bpiewa\u0142 przyci\u0119\u017ckawo, aczkolwiek z zapa\u0142em, korneci\u015bci grali na miar\u0119 \u00f3wczesnych mo\u017cliwo\u015bci, ale poza tym by\u0142o wszystko, jak trzeba. A g\u0142os m\u0142odego Nigela Rogersa rwa\u0142 si\u0119 pod sklepienie, a\u017c ciarki chodzi\u0142y po krzy\u017cu. Ka\u017cd\u0105 z p\u00f3\u017aniejszych wy\u015bmienitych interpretacji &#8211; czy to Alessandriniego, czy te\u017c Parrotta albo Christiego &#8211; por\u00f3wnywa\u0142am niezmiennie z J\u00fcrgensem. Herreweghe nie pasowa\u0142 mi do \u017cadnej konstelacji. By\u0142, jest i zawsze b\u0119dzie z innego \u015bwiata. Co do wielu przemawia znacznie dobitniej ni\u017c do mnie.<\/p>\n<p>Innymi s\u0142owy &#8211; tego koncertu, kt\u00f3ry wi\u0119kszo\u015b\u0107 meloman\u00f3w porwa\u0142 w si\u00f3dme niebo, obiektywnie zrecenzowa\u0107 nie umiem. Obiecuj\u0119 sprawi\u0107 si\u0119 lepiej w relacji z koncertowego wykonania pierwotnej wersji <em>Makbeta<\/em> Verdiego. Doskonale wiem, co mnie w nim zachwyci\u0142o, a co rozjuszy\u0142o do bia\u0142o\u015bci. I potrafi\u0119 to uzasadni\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tyle dobra wok\u00f3\u0142, a tymczasem w Warszawie dotarli\u015bmy ju\u017c do p\u00f3\u0142metka festiwalu Chopin i jego Europa, przez mi\u0142o\u015bnik\u00f3w i bywalc\u00f3w nazywanego czule &#8222;Chopiejami&#8221;. Jest co mi\u0142owa\u0107 i jest na czym bywa\u0107. Od skromnych pocz\u0105tk\u00f3w w 2005 roku impreza rozros\u0142a si\u0119 do rozmiar\u00f3w trzytygodniowego, prawdziwie mi\u0119dzynarodowego \u015bwi\u0119ta. S\u0105 tacy, kt\u00f3rych interesuje przede wszystkim Chopin. S\u0105 te\u017c &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=2320\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-2320","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2320","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2320"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2320\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2328,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2320\/revisions\/2328"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2320"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2320"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2320"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}