{"id":2486,"date":"2017-10-28T00:49:49","date_gmt":"2017-10-27T22:49:49","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=2486"},"modified":"2017-10-29T15:29:02","modified_gmt":"2017-10-29T14:29:02","slug":"angelologia-i-dal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=2486","title":{"rendered":"Angelologia i dal"},"content":{"rendered":"<p>Narrator noweli Ryszarda Wagnera <em>Pielgrzymka do Beethovena<\/em> wspomina wyst\u0119p Wilhelmine Schr\u00f6der-Devrient z zachwytem na pograniczu egzaltacji. Jej interpretacja partii Leonory w <em>Fideliu <\/em>otwiera przed nim niebiosa. Wyzwala go z ok\u00f3w nocy i wyprowadza na \u015bwiat\u0142o dnia &#8211; niczym Beethovenowskiego Florestana. Nic dziwnego: urodziwa \u015bpiewaczka okaza\u0142a si\u0119 pierwszym niemieckim sopranem dramatycznym z prawdziwego zdarzenia, artystk\u0105, kt\u00f3ra tchn\u0119\u0142a ducha w to dziwnie p\u0119kni\u0119te arcydzie\u0142o Beethovena, da\u0142a zal\u0105\u017cek wspania\u0142ej tradycji g\u0142os\u00f3w wagnerowskich i straussowskich. Czy m\u0142odziutki Wagner rzeczywi\u015bcie ujrza\u0142 j\u0105 na scenie w tej roli? Mocno w\u0105tpliwe. Na pewno jednak mia\u0142 z ni\u0105 do czynienia p\u00f3\u017aniej, jako dyrygent i kompozytor, a dwana\u015bcie lat po \u015bmierci sopranistki zadedykowa\u0142 jej sw\u00f3j szkic <em>O aktorach i \u015bpiewakach<\/em>. Schr\u00f6der-Devrient wykreowa\u0142a te\u017c kilka postaci w jego w\u0142asnych utworach. W 1843 roku pami\u0119tna Leonora za\u015bpiewa\u0142a Sent\u0119 na drezde\u0144skiej premierze <em>Lataj\u0105cego Holendra<\/em>.<\/p>\n<p>Szukanie pokrewie\u0144stw mi\u0119dzy <em>Fideliem<\/em> a najwcze\u015bniejsz\u0105 z oper Wagnera, kt\u00f3re wesz\u0142y w sk\u0142ad kanonu jego tw\u00f3rczo\u015bci, jest zaj\u0119ciem tyle\u017c fascynuj\u0105cym, co niebezpiecznym. <em>Fidelio <\/em>by\u0142 pojedyncz\u0105 wycieczk\u0105 Beethovena w \u015bwiat formy operowej, dzie\u0142em wielokrotnie poprawianym przez niezadowolonego kompozytora i cho\u0107by z tej racji uznawanym przez wielu za eksperyment nieudany. Z kolei <em>Holender <\/em>uchodzi za forpoczt\u0119 wszystkich cudowno\u015bci, jakie pojawi\u0105 si\u0119 w dojrza\u0142ych dramatach Wagnera. Troch\u0119 w tym prawdy, troch\u0119 ba\u0142amuctwa. Mnie bardziej interesuj\u0105 zbie\u017cno\u015bci, na czele z &#8222;instrumentalnym&#8221; potraktowaniem g\u0142osu ludzkiego, kt\u00f3ry w obydwu operach musi si\u0119 zmaga\u0107 z oporem materii, przebija\u0107 przez g\u0119st\u0105 faktur\u0119 orkiestrow\u0105, omija\u0107 pu\u0142apki niewygodnej tessytury. Jest w tym zabiegu podobny zamys\u0142: <em>Fidelio <\/em>i <em>Holender<\/em> znamionuj\u0105 kolejne etapy odchodzenia od opery numerowej w stron\u0119 ci\u0105g\u0142ej i sp\u00f3jnej narracji muzycznej. Co jednak ciekawsze &#8211; zw\u0142aszcza z punktu widzenia wsp\u00f3\u0142czesnych inscenizator\u00f3w &#8211; to s\u0105 dwie opery o anio\u0142ach. Zdeterminowanych anio\u0142ach wybawicielach pod postaci\u0105 kobiet, kt\u00f3re k\u0142ad\u0105 kres udr\u0119ce m\u0119\u017cczyzn. W tw\u00f3rczo\u015bci Wagnera motyw ten przeszed\u0142 p\u00f3\u017aniej d\u0142ug\u0105 ewolucj\u0119. W spu\u015bci\u017anie Beethovena pojawi\u0142 si\u0119 raz. Okaza\u0142 si\u0119 jednak na tyle sugestywny, by Wagnerowskiej Sencie nada\u0107 wyra\u017any rys Leonory, d\u0105\u017c\u0105cej do celu wbrew opresji \u015bwiata zewn\u0119trznego, na przek\u00f3r zw\u0105tpieniu ukochanego wybra\u0144ca.<\/p>\n<p>Wroc\u0142awskiego <em>Fidelia <\/em>postanowi\u0142am od\u0142o\u017cy\u0107 sobie na p\u00f3\u017aniej. W dniu premiery rozsiad\u0142am si\u0119 na widowni zupe\u0142nie innego teatru: secesyjnego Theater L\u00fcbeck, wzniesionego w 1908 roku wed\u0142ug projektu drezde\u0144czyka Martina D\u00fclfera &#8211; na miejscu dawnego, XVIII-wiecznego gmachu, w kt\u00f3rym Tomasz Mann prze\u017cy\u0142 sw\u00f3j pierwszy operowy zachwyt na przedstawieniu <em>Lohengrina<\/em>. M\u00f3j wyb\u00f3r pad\u0142 na <em>Lataj\u0105cego Holendra<\/em>, kt\u00f3ry wr\u00f3ci\u0142 na lubeck\u0105 scen\u0119 w czerwcu, w nowej inscenizacji Aniary Amos. Wypraw\u0119 zaplanowa\u0142am z du\u017cym wyprzedzeniem. Trudno by\u0142o oprze\u0107 si\u0119 pokusie obejrzenia &#8222;morskiej&#8221; opery Wagnera nad brzegiem Ba\u0142tyku, w g\u0142\u00f3wnym porcie Ligi Hanzeatyckiej &#8211; na dodatek pod batut\u0105 Anthony&#8217;ego Negusa, kt\u00f3ry poprowadzi\u0142 dwa tamtejsze spektakle w pa\u017adzierniku, przed planowanym na przysz\u0142y sezon wystawieniem <em>Holendra <\/em>w swojej macierzystej Longborough Festival Opera &#8211; si\u0142ami tego samego zespo\u0142u inscenizator\u00f3w, kt\u00f3ry przygotowa\u0142 tegoroczne spektakle <em>Czarodziejskiego fletu<\/em>.<\/p>\n<p>O dotychczasowej karierze i dorobku teatralnym Amos, zamieszka\u0142ej w Niemczech Chilijki, mia\u0142am poj\u0119cie do\u015b\u0107 m\u0119tne: poza tym, \u017ce zaczyna\u0142a jako tancerka, studiowa\u0142a re\u017cyseri\u0119 operow\u0105 u Achima Freyera i Petera Konwitschny&#8217;ego, potem za\u015b zrealizowa\u0142a par\u0119na\u015bcie przedstawie\u0144 w Austrii, Danii, Berlinie i pomniejszych teatrach niemieckich. Przyj\u0119tych przez krytyk\u0119 do\u015b\u0107 ch\u0142odno. I trudno si\u0119 dziwi\u0107: ambicje Amos, kt\u00f3ra ca\u0142y ci\u0119\u017car inscenizacji lubeckiego <em>Holendra <\/em>wzi\u0119\u0142a na swoje barki, nie prze\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 na sukces artystyczny. W chaotycznie rozplanowanej i sztampowo o\u015bwietlonej przestrzeni rozegra\u0142o si\u0119 istne pandemonium Regieoper. W miejsce opowie\u015bci o odkupieniu grzech\u00f3w \u017ceglarza-tu\u0142acza przez <em>Gottes Engel <\/em>w osobie Senty &#8211; Amos zaproponowa\u0142a histori\u0119 bezwolnej (do czasu) kobiety, kt\u00f3ra pada ofiar\u0105 zmasowanej przemocy. Nad Sent\u0105 (re\u017cyserka przydzieli\u0142a jej trzy alter ego &#8211; dziewczynk\u0119, podlotka i \u017cywy galion na dziobie widmowego statku) zn\u0119caj\u0105 si\u0119 wszyscy: Daland-pedofil, manipulowany przez niego Holender, zaborczy Eryk, wredne prz\u0105dki i zbere\u017ani marynarze. Groteskowo odziane postaci z upodobaniem wt\u0142aczaj\u0105 wszystkie Senty do dw\u00f3ch ustawionych na scenie wanien &#8211; reprezentuj\u0105cych nie tylko \u017cywio\u0142 wody, ale te\u017c symbolik\u0119 zaczerpni\u0119t\u0105 z domoros\u0142ej psychoanalizy (bia\u0142a wanna &#8211; niewinno\u015b\u0107; czerwona wanna &#8211; po\u017c\u0105danie; kilka os\u00f3b w wannie &#8211; akt seksualny). Na wszelki wypadek Amos wyposa\u017cy\u0142a m\u0119\u017cczyzn w atrybuty falliczne, pocz\u0105wszy od strzelby, poprzez czerwone wios\u0142o, dyndaj\u0105ce \u017ceglarzom u pasa lunety, a\u017c po gigantycznego homara, wczepionego w krocze zjawy ze statku Holendra. Na domiar z\u0142ego podmiotem sprawczym ca\u0142ej narracji uczyni\u0142a Sternika, ucharakteryzowanego ni to na \u015amier\u0107, ni to na Klausa Nomiego &#8211; androgyniczn\u0105 ikon\u0119 popkultury lat osiemdziesi\u0105tych. W finale Senta wyrywa bro\u0144 Erykowi, pozbywa si\u0119 prze\u015bladowc\u00f3w, bierze za r\u0119ce swoje sobowt\u00f3rki i odchodzi w sin\u0105 dal. Angelologi\u0119 diabli wzi\u0119li.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-2495\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m-300x201.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"201\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m-300x201.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m-768x514.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m-1024x685.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Der-fliegende-Holl\u00e4nder_05-1637_m.jpg 1772w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Lataj\u0105cy Holender<\/em> w Lubece. Daniel Jenz (Sternik), Oliver Zwarg (Holender) i Taras Konoshchenko (Daland). Fot. Olaf Malzahn.<\/p>\n<p>Nic, tylko zamkn\u0105\u0107 oczy i s\u0142ucha\u0107. A by\u0142o czego. Najmocniejszym punktem obsady okaza\u0142a si\u0119 Maida Hundeling w partii Senty &#8211; pi\u0119kny, ciemny sopran o pot\u0119\u017cnym wolumenie, ze wspaniale otwart\u0105 g\u00f3r\u0105 i szerokim legato. Troch\u0119 blado na jej tle wypad\u0142 Oliver Zwarg (Holender), \u015bpiewak bardzo muzykalny i \u015bwietny technicznie, nie do\u015b\u0107 jednak wyrazisty w roli mrocznego, skazanego na wieczn\u0105 tu\u0142aczk\u0119 \u017ceglarza. Dawno za to nie s\u0142ysza\u0142am tak dobrego Dalanda (Taras Konoshchenko), obdarzonego basem niezwyk\u0142ej urody, a przy tym gi\u0119tkim i prowadzonym na tyle p\u0142ynnie, by wydoby\u0107 z tej partii wszelkie spodziewane i mniej spodziewane &#8222;weberyzmy&#8221;. Brawa dla Wioletty Hebrowskiej, kt\u00f3ra doskona\u0142ym rzemios\u0142em wokalnym zdo\u0142a\u0142a przywr\u00f3ci\u0107 cho\u0107 odrobin\u0119 wiarygodno\u015bci postaci Mary. Porz\u0105dnie sprawi\u0142 si\u0119 Daniel Jenz, tenor by\u0107 mo\u017ce zbyt lekki do partii Sternika, co z pocz\u0105tku okupi\u0142 kilkoma niedoci\u0105gni\u0119ciami intonacyjnymi, niemniej kulturalny w brzmieniu i \u0142adnie zaokr\u0105glony w g\u00f3rnym rejestrze. Z solist\u00f3w zawi\u00f3d\u0142 jedynie Zurab Zurabishvili &#8211; rozwrzeszczany Eryk o p\u0142askiej barwie i si\u0142owej emisji. Nie zachwyci\u0142 te\u017c ch\u00f3r &#8211; o ile panie jako tako da\u0142y sobie rad\u0119 w &#8222;<span lang=\"de\" xml:lang=\"de\">Summ und brumm&#8221;<\/span>, o tyle panowie zawiedli na ca\u0142ej linii w &#8222;Steuermann, lass die Wacht&#8221;, \u015bpiewaj\u0105c brzydkim d\u017awi\u0119kiem, bez przekonania i cz\u0119sto w tyle za orkiestr\u0105. Szkoda, bo Negus &#8211; po zaledwie kilku dniach pr\u00f3b z miejscowymi filharmonikami &#8211; spi\u0105\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 w niezwykle przekonuj\u0105c\u0105 narracj\u0119, porywaj\u0105c\u0105 energi\u0105 i pulsem od pierwszych takt\u00f3w uwertury. Ostre staccata smyczk\u00f3w, hulaj\u0105cy w olinowaniu &#8222;wiatr&#8221; flet\u00f3w, grzmi\u0105ce kot\u0142y, zderzone po chwili z przejmuj\u0105cym liryzmem motywu wybawienia &#8211; zn\u00f3w potwierdzi\u0142y klas\u0119 tego niezwyk\u0142ego dyrygenta, kt\u00f3ry ka\u017cd\u0105 partytur\u0119 czyta jak powie\u015b\u0107, nie za\u015b jak zbi\u00f3r misternie skomponowanych, lecz pustych w wyrazie zda\u0144 muzycznych. Dodajmy, \u017ce <em>Holender <\/em>odczytany przez Negusa mia\u0142 w sobie zaskakuj\u0105co wiele meyerbeerowskiej grozy, podkre\u015blonej umiej\u0119tnym r\u00f3\u017cnicowaniem faktur i barw orkiestrowych.<\/p>\n<p>Wraca\u0142am do Polski z dusz\u0105 na ramieniu &#8211; rozd\u017awi\u0119k mi\u0119dzy opiniami znajomych muzyk\u00f3w i meloman\u00f3w a pierwszymi doniesieniami prasowymi po premierze <em>Fidelia<\/em> solidnie zbi\u0142 mnie z tropu. Najwi\u0119ksze ci\u0119gi zebrali tw\u00f3rcy inscenizacji: projektantka kostium\u00f3w Belinda Radulovi\u0107 i odpowiedzialny na ca\u0142o\u015b\u0107 koncepcji Rocc, dyrektor artystyczny S\u0142owe\u0144skiej Opery Narodowej, kt\u00f3ra przygotowa\u0142a spektakl w koprodukcji z Oper\u0105 Wroc\u0142awsk\u0105. Co do jednego musz\u0119 zgodzi\u0107 si\u0119 z krytykami: usuwaj\u0105c dialogi m\u00f3wione, realizatorzy pope\u0142nili gwa\u0142t na substancji dzie\u0142a. Tym trudniejszy do wybaczenia, \u017ce zaburzaj\u0105cy i tak powik\u0142an\u0105 narracj\u0119, kt\u00f3ra dla wielu nieobeznanych z utworem s\u0142uchaczy sta\u0142a si\u0119 ca\u0142kiem niezrozumia\u0142a. Niewiele pomog\u0142o zast\u0105pienie ich fragmentami Beethovenowskich list\u00f3w do &#8222;Unsterbliche Geliebte&#8221;, wprowadzaj\u0105cymi dalszy zam\u0119t i uzasadnionymi jedynie w kontek\u015bcie og\u00f3lnego przes\u0142ania inscenizacji. Owo przes\u0142anie &#8211; ku mojemu zdumieniu &#8211; okaza\u0142o si\u0119 jednak zaskakuj\u0105co odkrywcze, ukazane dobitnie i by\u0107 mo\u017ce trafiaj\u0105ce w sedno intencji kompozytora. Ot\u00f3\u017c Rocc postanowi\u0142 uczyni\u0107 z <em>Fidelia <\/em>metaforyczn\u0105 przypowie\u015b\u0107 o aniele wybawicielu. Zrealizowan\u0105 w przepi\u0119knej, minimalistycznej scenografii, doskonale podkre\u015blonej \u015bwiat\u0142em scenicznym &#8211; na kt\u00f3rej tle rozgrywa\u0142a si\u0119 opowie\u015b\u0107 nasuwaj\u0105ca skojarzenia ze \u015bwiatem dawnych misteri\u00f3w i mirakli, pe\u0142na odwo\u0142a\u0144 do chrze\u015bcija\u0144skiej symboliki malarskiej. Leonora wyst\u0105pi\u0142a pod dwiema postaciami &#8211; jako kobieta-anio\u0142 i jej tajemniczy wys\u0142annik, kt\u00f3ry zst\u0119puje do lochu, \u017ceby uwolni\u0107 stamt\u0105d Florestana. Z\u0142ocisty pos\u0142aniec (w osobie aktorki Karoliny Micu\u0142y) przywodzi na my\u015bl renesansowe przedstawienia anio\u0142a, kt\u00f3ry przyszed\u0142 w sukurs pojmanemu przez Heroda \u015bwi\u0119temu Piotrowi. Don Pizarro &#8211; podobnie jak biblijny Herod &#8211; jest z\u0142em wcielonym, cz\u0142owiekiem zepsutym do szcz\u0119tu, bezdusznym okrutnikiem, kt\u00f3remu obce jest wszelkie poj\u0119cie moralno\u015bci. Historia opowiedziana przez Rocca brzmi jak dopowiedzenie epizodu z Dziej\u00f3w Apostolskich, kt\u00f3ry w istocie jest ostatni\u0105 relacj\u0105 z \u017cycia towarzysza Chrystusa. \u015awi\u0119ty Piotr nie wyszed\u0142 na wolno\u015b\u0107, tylko wkroczy\u0142 w inny wymiar, nauczaj\u0105c od tamtej pory pod postaci\u0105 anio\u0142a. Florestan umar\u0142, a z nim Leonora i wszyscy pozostali bohaterowie <em>Fidelia. <\/em>Fina\u0142 jest plebejskim wyobra\u017ceniem raju, w kt\u00f3rym upodleni wi\u0119\u017aniowie, pozbawieni przez Pizarra p\u0142ci, to\u017csamo\u015bci &#8211; i ostatecznie \u017cycia &#8211; pl\u0105saj\u0105 w barwnych szatach, obdarowani bia\u0142ymi liliami, symbolizuj\u0105cymi niewinno\u015b\u0107 i zmartwychwstanie. Ca\u0142y ten cud dokona\u0142 si\u0119 za spraw\u0105 &#8222;Ein Engel Leonore&#8221; i wybawionego przez ni\u0105 Florestana &#8211; odzianych w z\u0142oto, splendor rajskiej \u015bwiat\u0142o\u015bci, kolor nieprzyjmuj\u0105cy cienia, oderwany od wszystkiego, co ziemskie. &#8222;M\u00f3j Aniele, moje Wszystko, moje ja&#8221; &#8211; jak w li\u015bcie Beethovena do Nie\u015bmiertelnej Ukochanej.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Fidelio-1-364.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2496\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Fidelio-1-364-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Fidelio-1-364-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Fidelio-1-364-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Fidelio-1-364-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Fidelio <\/em>we Wroc\u0142awiu. Peter Wedd (Florestan) i dwie Leonory: Karolina Micu\u0142a i Sandra Trattnigg. Fot. Marek Grotowski.<\/p>\n<p>Zadziwiaj\u0105ce, \u017ce wielbiciele teatru re\u017cyserskiego &#8211; kt\u00f3rych w Polsce niema\u0142o &#8211; akurat w przypadku <em>Fidelia<\/em> domagali si\u0119 zaro\u015bni\u0119tego Florestana w \u0142achmanach, przykutego \u0142a\u0144cuchem do \u015bciany lochu. Zdumiewa mnie te\u017c, \u017ce oczekiwania niekt\u00f3rych krytyk\u00f3w rozmin\u0119\u0142y si\u0119 z muzyczn\u0105 interpretacj\u0105 jedynej opery Beethovena. Do\u0142\u0105czaj\u0105c si\u0119 do pochwa\u0142 dla Marii Rozynek-Banaszak (Marcelina) i Aleksandra Zuchowicza (Jaquino), pozwol\u0119 sobie zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na \u015bwietny wyst\u0119p Jacka Jasku\u0142y w partii Don Pizarra i dwa znakomite epizody Wi\u0119\u017ani\u00f3w (Piotr Bunzler i Miros\u0142aw Gotfryd). \u015apiesz\u0119 donie\u015b\u0107, \u017ce Jakub Michalski, niedawny absolwent Wydzia\u0142u Wokalnego Akademii Muzycznej we Wroc\u0142awiu, wypad\u0142 znacznie lepiej w roli Don Fernanda ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 jego odpowiednik\u00f3w znanych z niedawnych wykona\u0144 tej opery. Przyznaj\u0119 bez bicia, \u017ce nie podzielam zachwyt\u00f3w pod adresem Sa\u0161y \u010cano (Rocco), dysponuj\u0105cego basem o do\u015b\u0107 &#8222;studziennej&#8221; emisji, na domiar z\u0142ego niepewnym rytmicznie. Sandra Trattnigg (Leonora) ujmuje g\u0142osem o prze\u015blicznej barwie, kt\u00f3ry powoli ewoluuje w stron\u0119 prawdziwego sopranu dramatycznego &#8211; dlatego wybacz\u0119 jej drobne wahni\u0119cia intonacyjne i nie do ko\u0144ca otwarte g\u00f3ry. Nie us\u0142ysza\u0142am niczego nagannego w \u015bpiewie Petera Wedda, kt\u00f3ry rok temu w Pary\u017cu zaprezentowa\u0142 nieco inn\u0105 wizj\u0119 Florestana &#8211; bardziej m\u0142odzie\u0144cz\u0105 i ekstatyczn\u0105. Tym razem by\u0142 to wi\u0119zie\u0144 z\u0142amany, wychodz\u0105cy w \u015bwiat\u0142o d\u0142u\u017cej i mozolniej &#8211; ale w pe\u0142nej harmonii z wizj\u0105 re\u017cysera i dyrygenta Marcina Na\u0142\u0119cz-Niesio\u0142owskiego, kt\u00f3ry poprowadzi\u0142 swojego <em>Fidelia <\/em>w rozwa\u017cnych, pulsuj\u0105cych energi\u0105 tempach, chwilami znacznie wolniejszych, ni\u017c te, z kt\u00f3rymi oswoi\u0142 nas cho\u0107by Fricsay, chwilami r\u00f3wnie \u017cywio\u0142owych, jak znane z najlepszych wykona\u0144 Beethovenowskiego arcydzie\u0142a. Dotyczy to zw\u0142aszcza fina\u0142u, w kt\u00f3rym ch\u00f3r Opery Wroc\u0142awskiej popisa\u0142 si\u0119 nie tylko pe\u0142nym brzmieniem i wyr\u00f3wnan\u0105 emisj\u0105, lecz tak\u017ce wy\u015bmienit\u0105 dykcj\u0105 i zrozumieniem tekstu.<\/p>\n<p>W przerwie po I akcie da\u0142am si\u0119 przekona\u0107 znajomym i zesz\u0142am z balkonu na parter. Dzi\u0119ki temu mia\u0142am szans\u0119 nie tylko ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 we wszelkie szczeg\u00f3\u0142y g\u0142\u0119boko przemy\u015blanej, zniuansowanej dynamicznie i wyrazowo interpretacji arii Florestana, ale te\u017c w pe\u0142ni doceni\u0107 kunszt aktorski Wedda, kt\u00f3ry w porywaj\u0105cy spos\u00f3b zrealizowa\u0142 jeden z najciekawszych pomys\u0142\u00f3w re\u017cyserskich Rocca. Ot\u00f3\u017c jego Florestan \u015bpiewa <span class=\"st\">&#8222;Gott! Welch&#8217; Dunkel hier!&#8221; w pe\u0142nym \u015bwietle, kt\u00f3rego nie widzi &#8211; ociemnia\u0142y po d\u0142ugim pobycie w lochu. Moment, w kt\u00f3rym \u015blepy wi\u0119zie\u0144 odzyskuje wzrok, kiedy Leonora ca\u0142uje jego oczy, to obraz wart tysi\u0105ca s\u0142\u00f3w. Mnie ju\u017c tych s\u0142\u00f3w zabrak\u0142o &#8211; mo\u017ce ze zdumienia, \u017ce wysi\u0142ek zespo\u0142\u00f3w Opery Wroc\u0142awskiej przemkn\u0105\u0142 tak smutno niezauwa\u017cony &#8211; jakby wszyscy og\u0142uchli i o\u015blepli. <\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Narrator noweli Ryszarda Wagnera Pielgrzymka do Beethovena wspomina wyst\u0119p Wilhelmine Schr\u00f6der-Devrient z zachwytem na pograniczu egzaltacji. Jej interpretacja partii Leonory w Fideliu otwiera przed nim niebiosa. Wyzwala go z ok\u00f3w nocy i wyprowadza na \u015bwiat\u0142o dnia &#8211; niczym Beethovenowskiego Florestana. Nic dziwnego: urodziwa \u015bpiewaczka okaza\u0142a si\u0119 pierwszym niemieckim sopranem dramatycznym z prawdziwego zdarzenia, artystk\u0105, kt\u00f3ra &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=2486\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-2486","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2486","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2486"}],"version-history":[{"count":16,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2486\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2506,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2486\/revisions\/2506"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2486"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2486"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2486"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}