{"id":2741,"date":"2018-02-06T03:41:16","date_gmt":"2018-02-06T02:41:16","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=2741"},"modified":"2018-02-06T19:53:34","modified_gmt":"2018-02-06T18:53:34","slug":"milosc-i-wolnosc-ze-smiercia-w-tle","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=2741","title":{"rendered":"Mi\u0142o\u015b\u0107 i wolno\u015b\u0107 ze \u015bmierci\u0105 w tle"},"content":{"rendered":"<p>Jeden we Brnie si\u0119 urodzi\u0142, drugi sp\u0119dzi\u0142 w nim wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017cycia. Poza tym r\u00f3\u017cni\u0142o ich wszystko. O <em>Umar\u0142e miasto, <\/em>oper\u0119 dwudziestotrzyletniego Ericha Korngolda, kompozytorskiego Wunderkinda, kt\u00f3rego balet <i>Der Schneemann<\/i> dziesi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej \u015bwi\u0119ci\u0142 triumfy w wiede\u0144skiej Hofoper, zabiega\u0142y r\u00f3wnocze\u015bnie dwa teatry. Prapremiera odby\u0142a si\u0119 4 grudnia 1920 roku, r\u00f3wnolegle w Hamburgu i Kolonii. Przedstawieniem kolo\u0144skim dyrygowa\u0142 sam Otto Klemperer, a w partiach Marii\/Marietty i Julietty wyst\u0105pi\u0142a jego \u017cona Johanna Geisler. Przez kilka nast\u0119pnych lat utw\u00f3r \u015bwi\u0119ci\u0142 nieprzerwany ci\u0105g triumf\u00f3w na ca\u0142ym \u015bwiecie. <em>Katia Kabanowa<\/em>, dojrza\u0142e arcydzie\u0142o sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciosiedmioletniego Janaczka, mimo entuzjastycznie przyj\u0119tej premiery w brne\u0144skim N\u00e1rodn\u00edm divadle (23 listopada 1921), rok p\u00f3\u017aniej ponios\u0142o kl\u0119sk\u0119 w Pradze, a tydzie\u0144 potem jeszcze wi\u0119ksz\u0105 w tym samym kolo\u0144skim Theater in der Glockengasse, pod batut\u0105 tego\u017c Klemperera &#8211; tak sromotn\u0105, \u017ce drugi spektakl zdj\u0119to z afisza. <em>Umar\u0142e miasto <\/em>trafi\u0142o w sw\u00f3j czas &#8211; pomog\u0142o przezwyci\u0119\u017cy\u0107 \u017ca\u0142ob\u0119 po synach, m\u0119\u017cach i narzeczonych zabitych na Wielkiej Wojnie, i po ofiarach \u015bmierciono\u015bnej pandemii grypy-hiszpanki, kt\u00f3ra z frontu i oboz\u00f3w jenieckich przenios\u0142a si\u0119 na ludno\u015b\u0107 cywiln\u0105. <em>Katia <\/em>by\u0142a zapisem osobistej tragedii Janaczka &#8211; obsesyjnej, niespe\u0142nionej mi\u0142o\u015bci do Kamili St\u00f6sslovej, m\u0142odej m\u0119\u017catki, kt\u00f3ra sta\u0142a r\u00f3wnie\u017c za ka\u017cd\u0105 nut\u0105 jego <em>Lisiczki<\/em> <em>Chytruski<\/em>,<em> Mszy g\u0142agolickiej <\/em>i <em>II Kwartetu smyczkowego.<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>Na now\u0105 inscenizacj\u0119 <em>Katii Kabanowej <\/em>w <span class=\"st\">Op\u00e9ra National de Lorraine szykowa\u0142am si\u0119 od dawna. Na przedstawienie <\/span>opery Korngolda w drezde\u0144skiej Semperoper da\u0142am si\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0107 tydzie\u0144 przed premier\u0105 w Nancy &#8211; przede wszystkim w nadziei zatarcia z\u0142ych wra\u017ce\u0144 po warszawskiej produkcji w TW-ON, z fatalnie obsadzon\u0105 rol\u0105 Paula, z orkiestr\u0105 graj\u0105c\u0105 bez poj\u0119cia o \u017ar\u00f3d\u0142ach inspiracji m\u0142odziutkiego austriackiego \u017byda, w tyle\u017c spektakularnym, co bezsensownym uj\u0119ciu re\u017cyserskim Mariusza Treli\u0144skiego. Niestety, David B\u00f6sch nie opar\u0142 si\u0119 pokusie &#8222;udos\u0142ownienia&#8221; libretta, lu\u017ano opartego na w\u0105tkach powie\u015bci symbolistycznej <em>Bruges-la-Morte<\/em> Georges\u2019a Rodenbacha. Mroczna, opleciona sieci\u0105 zamulonych kana\u0142\u00f3w Brugia jest przede wszystkim metafor\u0105 zaborczej kobieco\u015bci &#8211; zar\u00f3wno w pierwowzorze literackim, jak w nieco strywializowanym tek\u015bcie <em>Umar\u0142ego miasta. <\/em>Manipuluje umys\u0142em pogr\u0105\u017conego w \u017ca\u0142obie wdowca, &#8222;zwraca&#8221; mu ukochan\u0105 Mari\u0119 pod postaci\u0105 niedoskona\u0142ego sobowt\u00f3ra, popycha do zbrodni &#8211; u Rodenbacha rzeczywistej, w libretcie Ericha i jego ojca Juliusa rozgrywaj\u0105cej si\u0119 w udr\u0119czonej wyobra\u017ani Paula. \u017beby to wszystko poruszy\u0142o w odbiorcy r\u00f3wnie czu\u0142\u0105 strun\u0119, jak przed bez ma\u0142a stu laty &#8211; trzeba t\u0119 opowie\u015b\u0107 pozostawi\u0107 w sferze niedopowiedze\u0144. Tymczasem B\u00f6sch wy\u0142uszcza widzom \u0142opatologicznie, \u017ce wszystko dzieje si\u0119 w g\u0142owie protagonisty. Zamiast postawi\u0107 nas oko w oko z miastem-potworem &#8211; funduje nam freudowsk\u0105 psychoanaliz\u0119 z elementami terapii Gestalt. W jego wizji nie ma miejsca na \u017caden kontrast: wszystko jest tkni\u0119te rozk\u0142adem. Paul tkwi w zapuszczonym, drobnomieszcza\u0144skim apartamencie, wpatruje si\u0119 w \u017ca\u0142o\u015bnie brzydki portret Marii, nie znajduje pocieszenia ani w s\u0142owach wiernej s\u0142u\u017c\u0105cej Brigitty, kt\u00f3ra przypomina raczej niechlujn\u0105 sprz\u0105taczk\u0119, ani w tyradach r\u00f3wnie z\u0142amanego jak on, uwi\u0119zionego na w\u00f3zku inwalidzkim Franka. Umar\u0142\u0105 \u017con\u0119 dostrzega w kobiecie zbyt wulgarnej: jak na tancerk\u0119 dziwnie kanciastej w ruchach, ubranej w tandetn\u0105 sukienk\u0119, zachowuj\u0105cej si\u0119 jak m\u0142odociana nimfomanka. Przedstawienie nabiera troch\u0119 rumie\u0144c\u00f3w w drugim obrazie, kiedy Paul b\u0142\u0105ka si\u0119 noc\u0105 w\u015br\u00f3d kana\u0142\u00f3w Brugii &#8211; subtelnie zasugerowanych scenografi\u0105 Patricka Bannwarta &#8211; trafiaj\u0105c mi\u0119dzy korowody zakonnic i postaci z commedia dell\u2019arte, przemieszane z figurami wszechobecnej \u015bmierci. Osi\u0105ga kulminacj\u0119 w zilustrowanej spektakularnymi projekcjami scenie procesji w obrazie trzecim, po czym zn\u00f3w osuwa si\u0119 w duszny nie\u0142ad mieszkania Paula, kt\u00f3ry w desperacji pope\u0142ni rzekomy mord na Marietcie. W finale nie ma nadziei: &#8222;zmartwychwsta\u0142a&#8221; tancerka wraca po parasol i odchodzi, wdowiec &#8211; po ostatniej rozmowie z przyjacielem &#8211; zwija si\u0119 w k\u0142\u0119bek na brudnej pod\u0142odze, tul\u0105c do siebie pukiel z\u0142otych w\u0142os\u00f3w Marii. \u017ba\u0142oba trwa nadal &#8211; wbrew intencjom kompozytora i rozp\u0142ywaj\u0105cym si\u0119 w niebyt d\u017awi\u0119kom czelesty.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0048_aca703681b-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2745\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0048_aca703681b-1-300x175.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"175\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0048_aca703681b-1-300x175.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0048_aca703681b-1-768x447.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0048_aca703681b-1.jpg 807w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Umar\u0142e miasto <\/em>w Dre\u017anie. Christoph Pohl (Frank) i Burkhard Fritz (Paul). Fot. David Baltzer.<\/p>\n<p>Za to pod wzgl\u0119dem muzycznym drezde\u0144skie przedstawienie zabra\u0142o mnie w si\u00f3dme niebo. Staatskapelle pod batut\u0105 Dmitri Jurowskiego zdo\u0142a\u0142a chyba przekona\u0107 wszystkich niezdecydowanych, \u017ce partyturze Korngolda bli\u017cej do dzie\u0142 Zemlinsky&#8217;ego i Mahlera ni\u017c do szlagier\u00f3w wiede\u0144skiej operetki. W przejrzystych fakturach, rozko\u0142ysanych rytmach i subtelnie cieniowanych barwach poszczeg\u00f3lnych grup orkiestrowych czai\u0142y si\u0119 z\u0142o i zbawienie, t\u0119sknota za czasem minionym i smutek prze\u0142amany nadziej\u0105 na lepsze jutro. Paul w interpretacji Burkharda Fritza &#8211; dysponuj\u0105cego pewnym intonacyjnie, niezbyt rozleg\u0142ym w wolumenie, ale zaskakuj\u0105co ciep\u0142ym w brzmieniu Heldentenorem &#8211; okaza\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0105 kruchym, a zarazem dojrza\u0142ym, wbrew koncepcji re\u017cysera zdolnym do zmierzenia si\u0119 twarz\u0105 w twarz z w\u0142asnymi emocjami. Pod wzgl\u0119dem wokalnym ust\u0119powa\u0142a mu Manuela Uhl (Marie\/Marietta), du\u017cy sopran dramatyczny, ska\u017cony do\u015b\u0107 stentorow\u0105 emisj\u0105 i fataln\u0105 dykcj\u0105, cho\u0107 musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce w <span lang=\"de\" xml:lang=\"de\">&#8222;Gl\u00fcck das mir verblieb&#8221; z pierwszego obrazu wypad\u0142a zaskakuj\u0105co dobrze w duecie z Fritzem, staraj\u0105c si\u0119 raczej wtopi\u0107 w liryczn\u0105 fraz\u0119 partnera, ni\u017c go przekrzykiwa\u0107. Pi\u0119kne kreacje Franka i Fritza stworzy\u0142 Chistoph Pohl, \u015bpiewaj\u0105cy okr\u0105g\u0142ym, \u015bwietnie ustawionym, aczkolwiek niezbyt zniuansowanym dynamicznie barytonem. W\u015br\u00f3d odtw\u00f3rc\u00f3w r\u00f3l pobocznych zas\u0142u\u017cy\u0142a na wzmiank\u0119 doskona\u0142a postaciowo, operuj\u0105ca g\u0142\u0119bokim kontraltem Tichina Vaught w partii Brigitty. <\/span><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0189_5c82dbcc7c.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-2746\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0189_5c82dbcc7c-276x300.jpg\" alt=\"\" width=\"276\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0189_5c82dbcc7c-276x300.jpg 276w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/csm_tote-Stadt_c_David_Baltzer_0189_5c82dbcc7c.jpg 433w\" sizes=\"auto, (max-width: 276px) 100vw, 276px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Manuela Uhl (Marietta). Fot. David Baltzer.<\/p>\n<p>Wypad do Drezna utwierdzi\u0142 mnie w przekonaniu o mistrzostwie tamtejszych muzyk\u00f3w i zmarnowanym w Warszawie potencjale m\u0142odzie\u0144czej partytury Korngolda &#8211; niezbyt mo\u017ce odkrywczej, ale wy\u015bmienitej warsztatowo i bardzo dobrze rozplanowanej pod wzgl\u0119dem dramaturgicznym. Jecha\u0142am do Nancy, maj\u0105c w pami\u0119ci wstrz\u0105saj\u0105cy spektakl <em>Katii Kabanowej<\/em> w TW-ON sprzed blisko o\u015bmiu lat &#8211; w re\u017cyserii Davida Aldena i w ekspresjonistycznych dekoracjach Charlesa Edwardsa. W stolicy Lotaryngii arcydzie\u0142o Janaczka mia\u0142o si\u0119 oblec w kszta\u0142t zaproponowany przez Davida Himmelmanna &#8211; Niemca znanego polskim melomanom przede wszystkim z fragmentu przedstawienia <em>Toski z <\/em>Bregencji, kt\u00f3ry odegra\u0142 poczesn\u0105 rol\u0119 w filmie <em>Quantum of Solace <\/em>z Jamesem Bondem. Jego najnowsza inscenizacja, sprzed niespe\u0142na roku, <em>Tosca <\/em>na Osterfestspiele Baden-Baden, nie wzbudzi\u0142a szczeg\u00f3lnego entuzjazmu krytyki, trzeba jednak przyzna\u0107, \u017ce Himmelmann jest re\u017cyserem do\u015bwiadczonym, solidnie wykszta\u0142conym muzycznie i by\u0107 mo\u017ce dlatego czuj\u0105cym si\u0119 w prawie pod\u0142uba\u0107 co nieco w materii dzie\u0142a.<\/p>\n<p>Warto mie\u0107 wszak\u017ce \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce d\u0142ubanie przy idealnie skonstruowanych operach Janaczka mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 zgubne w skutkach. <em>Katia Kabanowa<\/em> z pozoru sprawia wra\u017cenie starszej i bardziej rozgoryczonej siostry <em>Jenufy<\/em>. Kabanicha wydaje si\u0119 upiorn\u0105 karykatur\u0105 Ko\u015bcielnichy, tytu\u0142owa bohaterka &#8211; zaszczut\u0105 ofiar\u0105 w\u0105skiej wsp\u00f3lnoty, kt\u00f3ra popchnie j\u0105 ostatecznie do samob\u00f3jstwa, jej dwaj m\u0119\u017cczy\u017ani, Tichon i Borys &#8211; wyko\u015blawionymi emanacjami postaci \u0160tevy i Lacy, dw\u00f3ch sprawc\u00f3w nieszcz\u0119\u015bcia zha\u0144bionej panny z morawskiej wsi. Nie t\u0119dy droga. Pisa\u0142am ju\u017c kiedy\u015b, \u017ce kluczem do zrozumienia zar\u00f3wno <i>Katii,\u00a0<\/i>jak jej pierwowzoru literackiego, czyli\u00a0<em>Burzy\u00a0<\/em>Aleksandra Ostrowskiego, jest znajomo\u015b\u0107 historii spo\u0142ecznej Rosji. W t\u0119 precyzyjn\u0105 analiz\u0119 uwarunkowa\u0144 le\u017c\u0105cych u podstaw rosyjskiego zamordyzmu, w t\u0119 pochwa\u0142\u0119 biernego oporu i bolesny hymn na cze\u015b\u0107 wolno\u015bci odzyskanej przez \u015bmier\u0107 Janaczek wpl\u00f3t\u0142 do\u015bwiadczenie w\u0142asnego, nieszcz\u0119\u015bliwego uczucia do Kamili St\u00f6ssl. <em>Katia Kabanowa <\/em>jest jednak oper\u0105 perwersyjnie optymistyczn\u0105: to nie Jenufa, lecz niewierna \u017cona Tichona burzy zastany porz\u0105dek rzeczy. Pokonuje strach, wstyd i skrupu\u0142y moralne, \u017ceby ze strace\u0144cz\u0105 odwag\u0105 przyzna\u0107 si\u0119 do winy. Katia wie, \u017ce i tak wszystko wyjdzie na jaw, bierze wi\u0119c sprawy we w\u0142asne r\u0119ce. Zrzuca narzucone jej jarzmo i rusza w podr\u00f3\u017c. Szkoda, \u017ce w jej przypadku zarazem pierwsz\u0105 i ostatni\u0105 &#8211; w ciemny nurt Wo\u0142gi &#8211; ale od czego\u015b przecie\u017c trzeba zacz\u0105\u0107.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-8.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-2747\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-8-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-8-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-8-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-8-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Katia Kabanowa<\/em> w Nancy. \u00c9ric Huchet (Tichon), Leah-Marian Jones (Kabanicha) i Helena Juntunen (Katia). Fot. <span class=\"st\">Op\u00e9ra National de Lorraine<\/span>.<\/p>\n<p>Rosyjscy wolno\u015bciowcy zrozumieli przes\u0142anie Ostrowskiego, zrozumia\u0142 je te\u017c Janaczek &#8211; powierzaj\u0105c Katii bodaj najbardziej rozbudowan\u0105 i wewn\u0119trznie zniuansowan\u0105 parti\u0119 w ca\u0142ej swojej tw\u00f3rczo\u015bci operowej. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 re\u017cyser\u00f3w, nawet je\u015bli nie zna do ko\u0144ca uwarunkowa\u0144 tego tekstu, instynktownie rozk\u0142ada akcenty zgodnie z wol\u0105 kompozytora. Himmelmann postanowi\u0142 inaczej. Ca\u0142\u0105 akcj\u0119 opery umie\u015bci\u0142 w zamkni\u0119tej przestrzeni &#8211; sk\u0105din\u0105d fenomenalnie zaaran\u017cowanej na dw\u00f3ch poziomach sceny i dzi\u0119ki mistrzowskiej robocie technik\u00f3w utrzymanej w ci\u0105g\u0142ym, bezszelestnym ruchu &#8211; prawdopodobnie z zamiarem podkre\u015blenia atmosfery narastaj\u0105cej opresji (scenografia David Hohmann). W rezultacie os\u0142abi\u0142 napi\u0119cie zawarte w libretcie i partyturze, bo Janaczek nie bez powodu przenosi akcj\u0119 na przemian znad Wo\u0142gi do dusznych wn\u0119trz kupieckiego domu. Niemiecki re\u017cyser przeni\u00f3s\u0142 j\u0105 w bli\u017cej nieokre\u015blone realia Europy Wschodniej i r\u00f3wnie nieokre\u015blon\u0105 wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107 (s\u0105dz\u0105c z kostium\u00f3w Lili Wanner &#8211; w lata osiemdziesi\u0105te XX wieku). Swoich bohater\u00f3w zatrzasn\u0105\u0142 w pi\u0119trowym hotelu-pensjonacie, prowadzonym najwyra\u017aniej przez Kabanich\u0119. Kiedy ju\u017c nic nie uzasadnia\u0142o obecno\u015bci protagonist\u00f3w na scenie, pakowa\u0142 ich do windy, zamyka\u0142 za nimi drzwi do pokoj\u00f3w hotelowych albo wyrzuca\u0142 za kulisy. Ze wszystkich postaci uczyni\u0142 jednowymiarowe karykatury. Kabanicha jest i\u015bcie operetkow\u0105 wied\u017am\u0105, Tichon &#8211; \u017ca\u0142osnym maminsynkiem, Borys &#8211; zwyk\u0142ym tch\u00f3rzem, Warwara i Kudriasz &#8211; par\u0105 bezmy\u015blnych egoist\u00f3w, kt\u00f3rzy przy pierwszej nadarzaj\u0105cej si\u0119 okazji dadz\u0105 nog\u0119 do Moskwy, Katia &#8211; ogarni\u0119t\u0105 poczuciem winy, sfrustrowan\u0105 seksualnie neurotyczk\u0105. Tak\u0105 interpretacj\u0119 g\u0142\u00f3wnej bohaterki Himmelmann dobitnie podkre\u015bli\u0142 w finale: kiedy dekoracje wreszcie zjecha\u0142y ze sceny, ods\u0142aniaj\u0105c czarn\u0105 otch\u0142a\u0144 Wo\u0142gi (to akurat bardzo dobry pomys\u0142), po\u017cegnanie z Borysem okaza\u0142o si\u0119 halucynacj\u0105 Katii, kt\u00f3ra musia\u0142a dialogowa\u0107 z partnerem ukrytym w kulisach.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-9.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-2748\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-9-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-9-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-9-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/02\/Katia-Kabanova\u00a9op\u00e9ra-national-de-Lorraine-9-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Helena Juntunen i Peter Wedd (Borys). Fot. <span class=\"st\">Op\u00e9ra National de Lorraine<\/span>.<\/p>\n<p>A\u017c dziw, \u017ce tak poprowadzeni soli\u015bci nie pogubili si\u0119 w swoich partiach i dali mistrzowski popis \u015bpiewu zgodnego z idiomem Janaczka. Helena Juntunen &#8211; wy\u015bmienita technicznie fi\u0144ska sopranistka, obdarzona g\u0142osem ciemnym i g\u0142\u0119bokim, a przecie\u017c zaskakuj\u0105co dziewcz\u0119cym w wyrazie &#8211; stworzy\u0142a bardzo przemy\u015blan\u0105 interpretacj\u0119 postaci Katii, podkre\u015blon\u0105 doskona\u0142ym zrozumieniem tekstu i umiej\u0119tno\u015bci\u0105 wy\u0142uskiwania ze\u0144 charakterystycznych mikromotyw\u00f3w (fenomenalnie &#8222;rwane&#8221; zdania w scenie poprzedzaj\u0105cej samob\u00f3jstwo). Z jej g\u0119stym sopranem znakomicie wsp\u00f3\u0142brzmia\u0142 metaliczny tenor Petera Wedda (Borys), kt\u00f3ry dzi\u0119ki bogatym do\u015bwiadczeniom w repertuarze Wagnerowskim ani razu nie popad\u0142 w falset, a w kilku miejscach pokaza\u0142 rzadk\u0105 dzi\u015b umiej\u0119tno\u015b\u0107 \u015bpiewania d\u017awi\u0119cznym piano na d\u0142ugiej, pi\u0119knie domkni\u0119tej frazie (ol\u015bniewaj\u0105ce &#8222;Jste to vy, Katerino Petrovno?&#8221;). Pod wzgl\u0119dem wokalnym w pe\u0142ni dor\u00f3wna\u0142 mu \u00c9ric Huchet jako Tichon &#8211; ja\u015bniejszy w barwie, wy\u015bmienity artykulacyjnie, przekonuj\u0105cy aktorsko w zupe\u0142nie nieprzekonuj\u0105cej roli narzuconej mu przez re\u017cysera. Gorzej posz\u0142o Leah-Marian Jones, kt\u00f3ra zbyt cz\u0119sto zast\u0119powa\u0142a \u015bpiew krzykliw\u0105 melorecytacj\u0105. Nie wiem jednak, czy ktokolwiek by\u0142by w stanie dostosowa\u0107 parti\u0119 Kabanichy do tak pomy\u015blanej interpretacji postaci. Doskonale sprawili si\u0119 <span class=\"st\"> El\u00e9onore Pancrazi i Trystan Ll\u0177r Griffiths w rolach Warwary i Kudriasza. Aleksander Teliga po raz kolejny z powodzeniem wcieli\u0142 si\u0119 w Dikoja, cho\u0107 jego czeski brzmi r\u00f3wnie enigmatycznie jak polszczyzna Mestwina w niedawnej pozna\u0144skiej inscenizacji <em>Legendy Ba\u0142tyku<\/em>.<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p>Prawdziwym bohaterem wieczoru okaza\u0142 si\u0119 jednak dyrygent. Mark Shanahan wydoby\u0142 z tej partytury ca\u0142\u0105 esencj\u0119 p\u00f3\u017anego stylu Janaczka: kontrasty faktur i motyw\u00f3w; wykorzystanie instrument\u00f3w w nietypowych rejestrach, a co za tym idzie, zaskakuj\u0105ce efekty barwowe; polirytmiczne \u0142\u0105czenie takt\u00f3w; raptowne zmiany tempa. Co jednak najistotniejsze, nie pr\u00f3bowa\u0142 <em>Katii <\/em>na si\u0142\u0119 &#8222;u\u0142adnia\u0107&#8221; ani wyg\u0142adza\u0107 jej na kraw\u0119dziach. Gdzie by\u0142o trzeba, kaza\u0142 instrumentom krzycze\u0107, gdzie indziej szlocha\u0107, jeszcze gdzie indziej &#8211; przelewa\u0107 si\u0119 fal\u0105 jak Wo\u0142ga. A gdy narracja wymaga\u0142a milczenia, po mistrzowsku gra\u0142 cisz\u0105 w orkiestrze. Nie w\u0105tpi\u0119, \u017ce r\u00f3wnie pieczo\u0142owicie pracowa\u0142 nad kszta\u0142tem ka\u017cdej frazy wokalnej.<\/p>\n<p>Obydwa te przedstawienia powinnam teraz owin\u0105\u0107 metaforyczn\u0105 wst\u0105\u017ceczk\u0105 i z\u0142o\u017cy\u0107 troskliwie w skarbcu mojej pami\u0119ci. Niepr\u0119dko us\u0142ysz\u0119 tak m\u0105dre i rzetelnie przygotowane wykonania. Z pewno\u015bci\u0105 &#8211; i to ju\u017c wkr\u00f3tce &#8211; zobacz\u0119 g\u0142upsze inscenizacje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeden we Brnie si\u0119 urodzi\u0142, drugi sp\u0119dzi\u0142 w nim wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017cycia. Poza tym r\u00f3\u017cni\u0142o ich wszystko. O Umar\u0142e miasto, oper\u0119 dwudziestotrzyletniego Ericha Korngolda, kompozytorskiego Wunderkinda, kt\u00f3rego balet Der Schneemann dziesi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej \u015bwi\u0119ci\u0142 triumfy w wiede\u0144skiej Hofoper, zabiega\u0142y r\u00f3wnocze\u015bnie dwa teatry. Prapremiera odby\u0142a si\u0119 4 grudnia 1920 roku, r\u00f3wnolegle w Hamburgu i Kolonii. Przedstawieniem kolo\u0144skim &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=2741\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-2741","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2741","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2741"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2741\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2759,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2741\/revisions\/2759"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2741"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2741"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2741"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}