{"id":3376,"date":"2018-10-21T12:44:14","date_gmt":"2018-10-21T10:44:14","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=3376"},"modified":"2018-10-21T20:02:37","modified_gmt":"2018-10-21T18:02:37","slug":"znacie-znamy-no-to-posluchajcie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=3376","title":{"rendered":"Znacie? Znamy! No to pos\u0142uchajcie"},"content":{"rendered":"<p>Mo\u017cna nie przepada\u0107 za stylem re\u017cyserskim Davida Pountneya (kt\u00f3ry Stefanos Lazaridis, jego sta\u0142y wsp\u00f3\u0142pracownik w czasach najwi\u0119kszej powojennej \u015bwietno\u015bci ENO, okre\u015bli\u0142 celnym mianem &#8222;wypaczonego tradycjonalizmu&#8221;), nie spos\u00f3b mu jednak odm\u00f3wi\u0107, \u017ce jest prawdziwym zwierz\u0119ciem operowym. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 do kr\u00f3lowej form muzycznych ma pono\u0107 bardzo d\u0142ug\u0105 histori\u0119. Wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 na wakacjach w Berkshire, kt\u00f3re pi\u0119cioletni David sp\u0119dza\u0142 z rodzicami w\u015br\u00f3d uczestnik\u00f3w letniego obozu muzycznego. Pewnego\u00a0 wieczoru przycupn\u0105\u0142 w k\u0105cie starej stodo\u0142y i nagle, w kompletnych ciemno\u015bciach, us\u0142ysza\u0142 jaki\u015b samotny g\u0142os. \u015apiew niewidzialnego tenora zrobi\u0142 na nim piorunuj\u0105ce wra\u017cenie, co o tyle nie dziwi, \u017ce w stodole rozbrzmia\u0142a aria Florestana z II aktu <em>Fidelia<\/em>. M\u0142ody Pountney przez kilka lat by\u0142 tr\u0119baczem National Youth Orchestra, \u015bpiewa\u0142 w ch\u00f3rze St John&#8217;s Chapel, na studiach w Cambridge zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 z Markiem Elderem i podj\u0105\u0142 decyzj\u0119, \u017ce zostanie re\u017cyserem operowym &#8211; mi\u0119dzy innymi dlatego, \u017ceby nie wchodzi\u0107 w parad\u0119 koledze, kt\u00f3ry znacznie lepiej rokowa\u0142 jako dyrygent. Wkroczy\u0142 do \u015bwiata wielkiej s\u0142awy dzi\u0119ki inscenizacji <em>Katii Kabanowej<\/em> na Festiwalu w Wexford i przez ca\u0142\u0105 karier\u0119 skutecznie promowa\u0142 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Janaczka. Wyre\u017cyserowa\u0142 kilkana\u015bcie prapremier oper wsp\u00f3\u0142czesnych. Przyczyni\u0142 si\u0119 do wielko\u015bci Festiwalu w Bregencji. T\u0142umaczy libretta z czterech j\u0119zyk\u00f3w i wykorzystuje przek\u0142ady we w\u0142asnych spektaklach. W 2011 roku zosta\u0142 dyrektorem naczelnym i artystycznym Welsh National Opera, kt\u00f3rej nada\u0142 bardzo wyrazisty profil, si\u0119gaj\u0105c niejednokrotnie po dzie\u0142a nieznane, lekcewa\u017cone b\u0105d\u017a zapomniane przez brytyjsk\u0105 publiczno\u015b\u0107. W ubieg\u0142ym sezonie WNO da\u0142a 115 przedstawie\u0144, w wi\u0119kszo\u015bci wyjazdowych, jej obroty wynios\u0142y przesz\u0142o 17 milion\u00f3w funt\u00f3w, a liczba nowo pozyskanych widz\u00f3w przekroczy\u0142a liczb\u0119 starych bywalc\u00f3w. Na pocz\u0105tku 2018 roku rada Opery postanowi\u0142a nie przed\u0142u\u017ca\u0107 Pountneyowi kontraktu. Oficjalnej przyczyny nie podano. Pojawi\u0142y si\u0119 sugestie, \u017ce dyrektor narzuci\u0142 teatrowi zbyt ambitny repertuar &#8211; gro\u017c\u0105cy zapa\u015bci\u0105 finansow\u0105 w trudnym okresie po referendum w sprawie Brexitu, nie wspominaj\u0105c ju\u017c o rosn\u0105cej konkurencji ze strony <em>country house operas<\/em> i miejskich teatr\u00f3w niezale\u017cnych.<\/p>\n<p>Kr\u0105\u017c\u0105 te\u017c g\u0142osy, \u017ce formu\u0142a zaproponowana przez Pountneya po prostu si\u0119 wyczerpa\u0142a. Tegoroczne sezony zaplanowano jakby ostro\u017cniej, bez zwyczajowych hase\u0142 przewodnich, \u0142\u0105cz\u0105c spektakle premierowe z absolutnymi pewniakami, od lat \u015bwi\u0119c\u0105cymi triumfy na scenach operowych ca\u0142ego \u015bwiata. Trudno komukolwiek czyni\u0107 z tego zarzut: teatr tej rangi nie jest od wystawiania samych rarytas\u00f3w, a \u015bwietne inscenizacje klasyki nie powinny schodzi\u0107 z afisza po kilku przedstawieniach. Na tle propozycji Opery Szkockiej i Opera North repertuar WNO wypada jednak do\u015b\u0107 blado &#8211; zw\u0142aszcza w por\u00f3wnaniu z kilkoma naprawd\u0119 wybitnymi przedstawieniami z lat ubieg\u0142ych.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-Cenerentola-Aoife-Miskelly-Clorinda-Giorgio-Caoduro-Dandini-Heather-Lowe-Tisbe.-Photo-credit-\u00a9JaneHobson-7623.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-3387\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-Cenerentola-Aoife-Miskelly-Clorinda-Giorgio-Caoduro-Dandini-Heather-Lowe-Tisbe.-Photo-credit-\u00a9JaneHobson-7623-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-Cenerentola-Aoife-Miskelly-Clorinda-Giorgio-Caoduro-Dandini-Heather-Lowe-Tisbe.-Photo-credit-\u00a9JaneHobson-7623-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-Cenerentola-Aoife-Miskelly-Clorinda-Giorgio-Caoduro-Dandini-Heather-Lowe-Tisbe.-Photo-credit-\u00a9JaneHobson-7623-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-Cenerentola-Aoife-Miskelly-Clorinda-Giorgio-Caoduro-Dandini-Heather-Lowe-Tisbe.-Photo-credit-\u00a9JaneHobson-7623-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Kopciuszek<\/em>. Aoife Miskelly (Clorinda), Giorgio Caoduro (Dandini) i Heather Lowe (Tisbe). Fot. Jane Hobson<\/p>\n<p>Zn\u00f3w nie zdo\u0142a\u0142am dotrze\u0107 do Cardiff i wybra\u0142am si\u0119 na jesienny sezon do Oksfordu. Nie ukrywam, \u017ce po miesi\u0105cach obcowania z Regieoper w niezno\u015bnie pretensjonalnym wydaniu spodziewa\u0142am si\u0119 odrobiny wytchnienia na sprawdzonych inscenizacjach <em>Traviaty <\/em>i Rossiniowskiego <em>Kopciuszka.\u00a0<\/em>Przyznaj\u0119, \u017ce z niecierpliwo\u015bci\u0105 wyczekiwa\u0142am <em>Wojny i pokoju <\/em>Prokofiewa w re\u017cyserii Pountneya, znanego z zami\u0142owania do operowej &#8222;s\u0142owia\u0144szczyzny&#8221;. Na pierwszy ogie\u0144 poszed\u0142 jednak <em>Kopciuszek<\/em><em>,\u00a0<\/em>wznowiona po jedenastu latach koprodukcja WNO, Houston Grand Opera, Gran Teatre del Liceu i Grand Th\u00e9atre de Gen\u00e8ve. Przez ten czas spektakl dw\u00f3ch Katalo\u0144czyk\u00f3w &#8211; Joana Fonta i wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cego z nim scenografa Joana Guill\u00e9na &#8211; zd\u0105\u017cy\u0142 te\u017c podbi\u0107 serca widz\u00f3w brukselskiej La Monnaie i kilku teatr\u00f3w w Stanach Zjednoczonych. I s\u0142usznie, bo koncepcja re\u017cyserska Fonta, za\u0142o\u017cyciela kolektywu Els Comediants, znanego polskim widzom przede wszystkim z ol\u015bniewaj\u0105cej oprawy ceremonii zamkni\u0119cia igrzysk olimpijskich w Barcelonie, trafia w sedno tego arcydzie\u0142a. Zw\u0142aszcza w po\u0142\u0105czeniu z barwn\u0105, na po\u0142y ba\u015bniow\u0105, na po\u0142y surrealistyczn\u0105 koncepcj\u0105 plastyczn\u0105 Guill\u00e9na, wywiedzion\u0105 z commedii dell&#8217;arte i innych tradycji teatru ludowego, przefiltrowan\u0105 jednak przez do\u015bwiadczenia artyst\u00f3w zwi\u0105zanych z Baletami Rosyjskimi, na czele z Bakstem, Picassem i Mir\u00f3. Wzruszenie sz\u0142o w parze z grotesk\u0105, serdeczny \u015bmiech z momentami refleksji &#8211; je\u015bli cokolwiek mo\u017cna tej inscenizacji zarzuci\u0107, to tylko rozkoszn\u0105 wsz\u0119dobylsko\u015b\u0107 sze\u015bciorga tancerzy w przebraniach myszy, kt\u00f3rzy zbyt cz\u0119sto &#8222;kradli&#8221; wyst\u0119p \u015bpiewakom. W obsadzie nie by\u0142o w\u0142a\u015bciwie s\u0142abych punkt\u00f3w, pocz\u0105wszy od obdarzonej ciep\u0142ym i bardzo ruchliwym mezzosopranem Tary Erraught (Angelina), poprzez stylowego, cho\u0107 ostrego w barwie Mattea Macchioniego (Don Ramiro), fenomenalnego wokalnie i postaciowo Giorgia Caoduro (Dandini), \u015bwietnie skontrastowane Aoife Miskelly i Heather Lowe w partiach dw\u00f3ch si\u00f3str i znakomitego technicznie Fabia Capitanucciego (Don Magnifico), sko\u0144czywszy na imponuj\u0105cym kultur\u0105 frazy Wojtku Gierlachu (Alidoro). Ca\u0142o\u015b\u0107 zabrzmia\u0142a pod batut\u0105 Tom\u00e1\u0161a Hanusa, obecnego kierownika muzycznego WNO, kt\u00f3ry nie tylko wzorowo zdyscyplinowa\u0142 orkiestr\u0119 i ch\u00f3r, ale te\u017c da\u0142 szerokie pole do popisu solistom, zw\u0142aszcza w przepi\u0119knie zgranych ansamblach.<\/p>\n<p>Podobne wra\u017cenia wynios\u0142am z <em>Traviaty <\/em>w re\u017cyserii Davida McVicara, wznowionej dziesi\u0119\u0107 lat po premierze w Operze Szkockiej. Spektakl, r\u00f3wnie wysmakowany plastycznie (scenografia Tanya McCallin) i r\u00f3wnie subtelnie poprowadzony przez dyrygenta (James Southall<em>), <\/em>dostarczy\u0142 kolejnych dowod\u00f3w na \u017cywotno\u015b\u0107 tradycyjnie pojmowanego teatru operowego. McVicar przeni\u00f3s\u0142 akcj\u0119 kilkadziesi\u0105t lat naprz\u00f3d, w sceneri\u0119 jakby \u017cywcem wyj\u0119t\u0105 z malarstwa findesieclowych portrecist\u00f3w, zmys\u0142ow\u0105 i mroczn\u0105, z czaj\u0105cym si\u0119 w zakamarkach salon\u00f3w widmem gru\u017alicy i neurastenii. Zaludni\u0142 j\u0105 t\u0142umem niejednoznacznych postaci, wewn\u0119trznie p\u0119kni\u0119tych, na przemian bezwzgl\u0119dnych i wielkodusznych, okrutnych i targanych poczuciem winy, wulgarnych i anielsko czystych. W obsadzie tym razem dominowali panowie: rewelacyjny Roland Wood w partii Giorgia Germonta i wyrazisty, dysponuj\u0105cy ciemnym, pi\u0119knie zaokr\u0105glonym tenorem Kang Wang jako Alfredo. Anush Hovhannisyan mia\u0142a spore k\u0142opoty z wej\u015bciem w rol\u0119 Violetty, kt\u00f3ra w uj\u0119ciu McVicara od pocz\u0105tku kryje rozpacz pod mask\u0105 wyzywaj\u0105cej pewno\u015bci siebie. Pe\u0142ne walory ekspresyjnego, bogatego w odcienie dynamiczne sopranu ods\u0142oni\u0142a dopiero w II akcie, skutecznie buduj\u0105c napi\u0119cie we wstrz\u0105saj\u0105cym dialogu z ojcem Alfreda. Fina\u0142owa tragedia &#8211; rozegrana w sypialni, do kt\u00f3rej s\u0142o\u0144ce nie zajrzy nawet po ods\u0142oni\u0119ciu okien &#8211; wycisn\u0119\u0142aby \u0142zy z kamienia. Tw\u00f3rcy przedstawienia z nawi\u0105zk\u0105 zaspokoili moj\u0105 wstydliw\u0105 potrzeb\u0119 melodramatu.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-traviata-Kang-Wang-Alfredo-and-Roland-Wood-Giorgio-Germont.-Photo-credit-Betina-Skovbro-3489.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-3388\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-traviata-Kang-Wang-Alfredo-and-Roland-Wood-Giorgio-Germont.-Photo-credit-Betina-Skovbro-3489-236x300.jpg\" alt=\"\" width=\"236\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-traviata-Kang-Wang-Alfredo-and-Roland-Wood-Giorgio-Germont.-Photo-credit-Betina-Skovbro-3489-236x300.jpg 236w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-traviata-Kang-Wang-Alfredo-and-Roland-Wood-Giorgio-Germont.-Photo-credit-Betina-Skovbro-3489-768x978.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-La-traviata-Kang-Wang-Alfredo-and-Roland-Wood-Giorgio-Germont.-Photo-credit-Betina-Skovbro-3489-804x1024.jpg 804w\" sizes=\"auto, (max-width: 236px) 100vw, 236px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Traviata<\/em>. Kang Wang (Alfredo) i Roland Wood (Giorgio Germont). Fot. Betina Skovbro<\/p>\n<p>Wobec <em>Wojny i pokoju <\/em>mia\u0142am jednak bardziej wyg\u00f3rowane oczekiwania, zw\u0142aszcza wzi\u0105wszy pod uwag\u0119 okoliczno\u015bci, w jakich powstawa\u0142o ostatnie z arcydzie\u0142 operowych Prokofiewa. Kompozytor i jego \u017cona Mira Mendelson &#8211; wsp\u00f3\u0142autorka libretta &#8211; dokonali prawdziwego cudu. Z <em>opus magnum <\/em>To\u0142stoja, kt\u00f3rego sam autor nie chcia\u0142 nazwa\u0107 powie\u015bci\u0105 i kt\u00f3re z ka\u017cdym kolejnym tomem bardziej przypomina rozbudowany traktat filozoficzny ni\u017c beletrystyk\u0119, wybrali zaledwie kilka w\u0105tk\u00f3w, domys\u0142y i konkluzje pozostawiaj\u0105c przysz\u0142ym odbiorcom. Utw\u00f3r obleka\u0142 si\u0119 w kszta\u0142t etapami. Pierwsze szkice do\u00a0<em>Wojny i pokoju\u00a0<\/em>powsta\u0142y na pocz\u0105tku lat trzydziestych.\u00a0 Ca\u0142o\u015b\u0107 wychodzi\u0142a na \u015bwiat pod przymusem chwili: wpierw w spontanicznym odruchu patriotyzmu, wywo\u0142anym atakiem Niemiec na Zwi\u0105zek Radziecki, p\u00f3\u017aniej w obliczu coraz silniejszych nacisk\u00f3w Komitetu ds. Sztuk przy Radzie Ministr\u00f3w. W WNO wystawiono oper\u0119 po angielsku, za to na podstawie nowej edycji krytycznej partytury, dokonanej przez Rit\u0119 McAllister i Katy\u0119 Ermolaev\u0105, uwzgl\u0119dniaj\u0105cej wi\u0119kszo\u015b\u0107 pierwotnych zamierze\u0144 Prokofiewa i w rezultacie znacznie kr\u00f3tszej od wersji ostatecznej. Ka\u017cdy, kto bierze si\u0119 za inscenizacj\u0119 <em>Wojny i pokoju<\/em>, musi zdawa\u0107 sobie spraw\u0119, \u017ce jest to utw\u00f3r niejednorodny i pod wieloma wzgl\u0119dami nier\u00f3wny &#8211; w kt\u00f3rym odniesienia do wielkiej tradycji rosyjskiej, z Musorgskim i Czajkowskim na czele, splataj\u0105 si\u0119 w ca\u0142o\u015b\u0107 z w\u0142asnym idiomem Prokofiewa, czasem za\u015b walcz\u0105 o lepsze z narodow\u0105 tromtadracj\u0105 i odra\u017caj\u0105cymi wzorcami propagandy stalinowskiej.<\/p>\n<p>Inscenizacja Pountneya &#8211; w przeciwie\u0144stwie do samej opery &#8211; jest zadziwiaj\u0105co sp\u00f3jna i konsekwentna. I w\u0142a\u015bnie przez to zadaje k\u0142am zamys\u0142om kompozytora. Prokofiew porwa\u0142 si\u0119 na \u015bwi\u0119t\u0105 ksi\u0119g\u0119 literatury rosyjskiej i przeku\u0142 j\u0105 w ca\u0142kiem odr\u0119bn\u0105 jako\u015b\u0107. Pountney wr\u00f3ci\u0142 do punktu wyj\u015bcia i pokaza\u0142 wielki stereotyp imperialnej Rosji &#8211; czerpi\u0105c gar\u015bciami z w\u0142asnych przedstawie\u0144 i z cudzych obraz\u00f3w, kt\u00f3re wywo\u0142uj\u0105 odpowiednie skojarzenia w umy\u015ble przeci\u0119tnego odbiorcy. Przestrze\u0144 sceniczn\u0105 zorganizowa\u0142 zupe\u0142nie tak samo (i z pomoc\u0105 tego samego scenografa, Roberta Innesa Hopkinsa), jak we wcze\u015bniejszej o dwa lata operze Iaina Bella <em>In Parenthesis<\/em>. P\u00f3\u0142kolisty drewniany kszta\u0142t symbolizowa\u0142 w\u00f3wczas okopy nad Somm\u0105 &#8211; teraz r\u00f3wnie skutecznie wkomponowa\u0142 si\u0119 w sceneri\u0119 dom\u00f3w rosyjskiej arystokracji i pola bitwy pod Borodino. O tym, gdzie rozgrywa si\u0119 akcja, orientowali\u015bmy si\u0119 z wy\u015bwietlanych w tle projekcji: w drugiej cz\u0119\u015bci by\u0142y to obszerne fragmenty <em>Wojny i pokoju <\/em>w re\u017cyserii Siergieja Bondarczuka. Scen\u0119 zaludni\u0142y postaci z kart powie\u015bci, w epizodach militarnych przemieszane z uczestnikami wielkiej wojny ojczy\u017anianej (\u017ceby wprowadzi\u0107 widz\u00f3w w kontekst powstania opery). Wszyscy w kostiumach jak z widowiska rekonstrukcyjnego albo z niedawnego miniserialu BBC &#8211; je\u015bli Natasza, to w bia\u0142ej sukni z gazy, skoro Kuragin, to w operetkowym mundurze ze z\u0142otymi galonami, jak Kutuzow, to w czapce garnizonowej i z mosi\u0119\u017cn\u0105 lunet\u0105 w d\u0142oni.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-War-and-Peace.-Lauren-Michelle-Natasha-and-Jonathan-McGovern-Andrei.-Photo-credit-Clive-Barda.-0652.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-3389\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-War-and-Peace.-Lauren-Michelle-Natasha-and-Jonathan-McGovern-Andrei.-Photo-credit-Clive-Barda.-0652-300x203.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"203\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-War-and-Peace.-Lauren-Michelle-Natasha-and-Jonathan-McGovern-Andrei.-Photo-credit-Clive-Barda.-0652-300x203.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-War-and-Peace.-Lauren-Michelle-Natasha-and-Jonathan-McGovern-Andrei.-Photo-credit-Clive-Barda.-0652-768x520.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/10\/WNO-War-and-Peace.-Lauren-Michelle-Natasha-and-Jonathan-McGovern-Andrei.-Photo-credit-Clive-Barda.-0652-1024x693.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Wojna i pok\u00f3j<\/em>. Lauren Michelle (Natasza) i Jonathan Mc Govern (Bo\u0142ko\u0144ski). Fot. Clive Barda<\/p>\n<p>Je\u015bli uzna\u0107 <em>Wojn\u0119 i pok\u00f3j<\/em> Prokofiewa za epicki fresk propagandowy, s\u0142awi\u0105cy jedno\u015b\u0107 ludu radzieckiego w starciu z obc\u0105 nawa\u0142\u0105, Pountney wywi\u0105za\u0142 si\u0119 ze swojego zadania po mistrzowsku. Je\u015bli cofn\u0105\u0107 si\u0119 do \u017ar\u00f3de\u0142 inspiracji i prze\u015bledzi\u0107, w jaki spos\u00f3b kompozytor rysowa\u0142 protagonist\u00f3w \u015brodkami czysto muzycznymi &#8211; poni\u00f3s\u0142 sromotn\u0105 pora\u017ck\u0119. Oper\u0119 wystawiono w doborowej obsadzie, a mimo to wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewak\u00f3w nie zdo\u0142a\u0142a tchn\u0105\u0107 \u017cycia w swoich papierowych bohater\u00f3w. Trudno si\u0119 dziwi\u0107, skoro kilku solist\u00f3w musia\u0142o wyst\u0105pi\u0107 w zwielokrotnionych rolach: Simon Bailey, obdarzony lekkim, zupe\u0142nie &#8222;nierosyjskim&#8221; basem, miota\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy Ba\u0142ag\u0105, marsza\u0142kiem Davout a groteskowo skonstruowan\u0105 postaci\u0105 Kutuzowa. \u015awietny sk\u0105din\u0105d David Stout przebiera\u0142 si\u0119 z Denisowa w Napoleona, po drodze wcielaj\u0105c si\u0119 jeszcze w Do\u0142ochowa i genera\u0142a Rajewskiego. Ameryka\u0144ska sopranistka Lauren Michelle w partii Nataszy nie wysz\u0142a poza stereotyp bezmy\u015blnej trzpiotki. Jonathan McGovern nie zdo\u0142a\u0142 w pe\u0142ni ukaza\u0107 przemiany swojego Bo\u0142ko\u0144skiego (a szkoda, bo to wra\u017cliwy muzyk, dysponuj\u0105cy wysokim, dobrze prowadzonym barytonem lirycznym). Paradoksalnie, najlepiej sprawi\u0142 si\u0119 Mark Le Brocq w roli Bezuchowa &#8211; pot\u0119\u017cnej, rozpisanej przez Prokofiewa na tenor spinto, wymagaj\u0105cej nie lada umiej\u0119tno\u015bci, by pogodzi\u0107 \u015bpiew z przekonuj\u0105c\u0105 wizj\u0105 poczciwego nieudacznika, kt\u00f3ry w toku narracji przechodzi zdumiewaj\u0105c\u0105 metamorfoz\u0119.<\/p>\n<p>Na jedyn\u0105 scen\u0119, w kt\u00f3rej Pountney przypomnia\u0142 o swej dawnej wielko\u015bci, a zarazem trafi\u0142 w sedno muzycznego przekazu, trzeba by\u0142o poczeka\u0107 prawie do ko\u0144ca opery. W epizodzie \u015bmierci Bo\u0142ko\u0144skiego stan\u0119\u0142y mi przed oczyma jego dawne produkcje z ENO. Pionowo wisz\u0105ce \u0142\u00f3\u017cko, przekrzywione linie, ca\u0142kowicie zaburzona perspektywa, a po\u015brodku rozgor\u0105czkowany Andriej, konaj\u0105cy przy upiornym wt\u00f3rze \u015bpiewaj\u0105cego zza kulis ch\u00f3ru. I nagle zrobi\u0142o si\u0119 jak u To\u0142stoja, kt\u00f3rego deliryczn\u0105 proz\u0119 Prokofiew celnie prze\u0142o\u017cy\u0142 na j\u0119zyk d\u017awi\u0119k\u00f3w: \u201eA mo\u017ce to moja koszula na stole \u2013 my\u015bla\u0142 ksi\u0105\u017c\u0119 Andrzej \u2013 a to moje nogi, a to drzwi, ale czemu tak ci\u0105gle ci\u0105gnie si\u0119 i wy\u0142ania i piti-piti-piti, i ti-ti, i piti-piti-piti&#8230; Dosy\u0107, przesta\u0144, prosz\u0119\u201d. Inna rzecz, \u017ce w\u0142a\u015bnie w tej scenie orkiestra pod batut\u0105 Tom\u00e1\u0161a Hanusa wspi\u0119\u0142a si\u0119 na wy\u017cyny interpretacji, co jest komplementem tym wi\u0119kszym, \u017ce dyrygent ogarn\u0105\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 z podziwu godnym wyczuciem stylu, w \u015bwietnie dobranych tempach i silnie skontrastowanej dynamice (osobne s\u0142owa uznania dla ch\u00f3ru WNO).<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo wiosna, a z ni\u0105 kolejna, zapewne ju\u017c ostatnia w tym teatrze inscenizacja Pountneya &#8211; <em>Bal maskowy<\/em> Verdiego. Zn\u00f3w b\u0119d\u0105 galony, epolety i skrzy\u017cowane na piersiach bandoliery? A mo\u017ce re\u017cyser czym\u015b jednak zaskoczy publiczno\u015b\u0107? Mo\u017ce zostawi po sobie wra\u017cenie, \u017ce nie powiedzia\u0142 jeszcze wszystkiego?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017cna nie przepada\u0107 za stylem re\u017cyserskim Davida Pountneya (kt\u00f3ry Stefanos Lazaridis, jego sta\u0142y wsp\u00f3\u0142pracownik w czasach najwi\u0119kszej powojennej \u015bwietno\u015bci ENO, okre\u015bli\u0142 celnym mianem &#8222;wypaczonego tradycjonalizmu&#8221;), nie spos\u00f3b mu jednak odm\u00f3wi\u0107, \u017ce jest prawdziwym zwierz\u0119ciem operowym. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 do kr\u00f3lowej form muzycznych ma pono\u0107 bardzo d\u0142ug\u0105 histori\u0119. Wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 na wakacjach w Berkshire, kt\u00f3re pi\u0119cioletni &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=3376\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-3376","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3376","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3376"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3392,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3376\/revisions\/3392"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}