{"id":363,"date":"2015-03-03T14:34:21","date_gmt":"2015-03-03T13:34:21","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=363"},"modified":"2021-02-21T11:17:48","modified_gmt":"2021-02-21T10:17:48","slug":"kolacja-na-cztery-rece","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=363","title":{"rendered":"Kolacja na cztery r\u0119ce"},"content":{"rendered":"<p>Bardzo tu by\u0142o powa\u017cnie ostatnio, wi\u0119c dla odmiany Upi\u00f3r proponuje co\u015b l\u017cejszego. Co roku \u015bwi\u0119tujemy urodziny (prawie) tego samego dnia z Jerzym Fryderykiem <span class=\"st\">H\u00e4ndlem. Tym razem trzysta trzydzieste (nasze jeszcze nie a\u017c tak imponuj\u0105ce). Jako \u017ce mamy galicyjskich przodk\u00f3w, z niecierpliwo\u015bci\u0105 wyczekujemy trzysta trzydziestych trzecich. Tymczasem urodzinowy felieton z lutowego numeru &#8222;Muzyki w Mie\u015bcie&#8221;. O niezwykle popularnej w Polsce komedii Paula Barza, ale nie tylko. <\/span><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>To nie jest sztuka wybitna. Jej autor Paul Barz, urodzony w 1943 roku w Leslau, czyli okupowanym przez hitlerowc\u00f3w W\u0142oc\u0142awku, zmar\u0142 siedemdziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej w Wentorf, rzemie\u015blniczej mie\u015bcinie pod Hamburgiem. Wbrew temu, co mo\u017cna o nim przeczyta\u0107 w polskich \u017ar\u00f3d\u0142ach, nie by\u0142 ani muzykologiem, ani krytykiem sztuki, tylko skromnym dziennikarzem po maturze i studium redaktorskim, kt\u00f3ry dorabia\u0142 sobie pisaniem s\u0142uchowisk, powie\u015bci biograficznych, ksi\u0105\u017cek popularnonaukowych i utwor\u00f3w teatralnych \u2013 mi\u0119dzy innymi zgrabnej komedii <em>M\u00f6gliche Begegnung<\/em> (1985), kt\u00f3rej osi\u0105 dramaturgiczn\u0105 jest fikcyjne spotkanie dw\u00f3ch tytan\u00f3w: Jana Sebastiana Bacha i Jerzego Fryderyka H\u00e4ndla. Spotkanie, o kt\u00f3re Bach ubiega\u0142 si\u0119 pono\u0107 kilkakrotnie, lecz do kt\u00f3rego nigdy nie dosz\u0142o. Barz zetkn\u0105\u0142 obu po\u015bmiertnie, na wsp\u00f3lnej kolacji w jednym z pokoj\u00f3w Hotelu Tury\u0144skiego w Lipsku, w roku 1747, kiedy H\u00e4ndel szykowa\u0142 si\u0119 do prawykonania oratorium <em>Juda Machabeusz<\/em>, kt\u00f3re mia\u0142o wkr\u00f3tce si\u0119 okaza\u0107 jednym z najpopularniejszych utwor\u00f3w epoki, Bach za\u015b pracowa\u0142 nad <em>Musikalisches Opfer<\/em>, cyklem karko\u0142omnie trudnych kanon\u00f3w i fug, kt\u00f3re sprezentowa\u0142 p\u00f3\u017aniej Fryderykowi II, poniek\u0105d na przeprosiny, \u017ce na spotkaniu w Poczdamie odm\u00f3wi\u0142 zaimprowizowania fugi na temat zadany przez kr\u00f3la.<\/p>\n<p>Sztuka wpad\u0142a w r\u0119ce Jacka Stanis\u0142awa Burasa, wybitnego t\u0142umacza, dramaturga i krytyka literackiego, kt\u00f3ry nada\u0142 jej du\u017co zr\u0119czniejszy tytu\u0142 <em>Kolacja na cztery r\u0119ce <\/em>i opublikowa\u0142 w swoim przek\u0142adzie na \u0142amach miesi\u0119cznika \u201eDialog\u201d. Tekst wzbudzi\u0142 \u017cywe zainteresowanie Macieja Englerta, dyrektora warszawskiego Teatru Wsp\u00f3\u0142czesnego, kt\u00f3ry postanowi\u0142 wystawi\u0107 komedi\u0119 na w\u0142asnej scenie. Role Bacha, H\u00e4ndla i jego totumfackiego Jana Krzysztofa Schmidta powierzy\u0142 trzem wielkim aktorom, Mariuszowi Dmochowskiemu, Czes\u0142awowi Wo\u0142\u0142ejce i Henrykowi Borowskiemu, sam wyre\u017cyserowa\u0142 spektakl i w kwietniu 1986 da\u0142 premier\u0119, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 najwi\u0119kszym hitem sezonu. Wszyscy warszawscy melomani witali si\u0119 w filharmonii dialogiem z komedii Barza: na pytanie \u201eJak si\u0119 pan miewa, panie Pach?\u201d nale\u017ca\u0142o odpowiedzie\u0107 \u201eCa\u0142kiem dobrze, panie Handel\u201d.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/861.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-5458\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/861-278x300.jpeg\" alt=\"\" width=\"278\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/861-278x300.jpeg 278w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/861.jpeg 436w\" sizes=\"auto, (max-width: 278px) 100vw, 278px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Czes\u0142aw Wo\u0142\u0142ejko jako H\u00e4ndel w spektaklu Teatru Wsp\u00f3\u0142czesnego. Fot. Jacek \u0141omnicki<\/p>\n<p>Dlaczego niemiecki autor z\u0142ama\u0142 prawd\u0119 historyczn\u0105? \u017beby zabawi\u0107 widza \u201eobiegowymi prawdami o kondycji artysty, o jego powinno\u015bciach wobec samego siebie, spo\u0142ecze\u0144stwa i w\u0142adzy. Nie s\u0105 to prawdy ani g\u0142\u0119bokie, ani odkrywcze, lecz dostatecznie inteligentnie podane, by zyska\u0142y aplauz\u201d, pisa\u0142a Barbara Osterloff w swojej recenzji w \u201eTeatrze\u201d. Istotnie, zyska\u0142y aplauz, tym wi\u0119kszy, \u017ce spektakl okaza\u0142 si\u0119 koncertowym popisem aktorstwa najwy\u017cszej pr\u00f3by. Publiczno\u015b\u0107 wali\u0142a do Wsp\u00f3\u0142czesnego drzwiami i oknami, a potem, w sm\u0119tnym zaciszu PRL-owskich mieszka\u0144, raczy\u0142a si\u0119 arcydzie\u0142ami obu mistrz\u00f3w z enerdowskich p\u0142yt analogowych, odtwarzanych na gramofonie Unitry, kt\u00f3ry zajmowa\u0142 honorowe miejsce na meblo\u015bciance ka\u017cdego mi\u0142o\u015bnika muzyki. Wiedzieli\u015bmy swoje: nikt si\u0119 nie przejmowa\u0142 p\u0142ytko\u015bci\u0105 refleksji Barza ani wy\u015bwiechtanymi stereotypami o zakompleksionym prowincjuszu i zniewie\u015bcia\u0142ym faworycie koronowanych g\u0142\u00f3w. <em>Kolacja na cztery r\u0119ce <\/em>okaza\u0142a si\u0119 \u015bwietnym pretekstem, by zag\u0142\u0119bi\u0107 si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Bacha i H\u00e4ndla, dociec prawdy o sztuce bez w\u0105tpliwej pomocy goni\u0105cego za \u0142atwym poklaskiem niemieckiego dramaturga.<\/p>\n<p>Carnegie Hall, 8 maja 1976 roku. By\u0107 mo\u017ce nie by\u0142 to koncert wybitny, ale z pewno\u015bci\u0105 pami\u0119tny. A\u017c trudno uwierzy\u0107, \u017ce niespe\u0142na dwadzie\u015bcia lat wcze\u015bniej nad jedn\u0105 z najbardziej presti\u017cowych sal \u015bwiata zebra\u0142y si\u0119 czarne chmury. Po \u015bmierci Andrew Carnegiego, fundatora i w\u0142a\u015bciciela gmachu u zbiegu Si\u00f3dmej Alei i Pi\u0119\u0107dziesi\u0105tej Si\u00f3dmej Ulicy, Carnegie Hall przesz\u0142a na w\u0142asno\u015b\u0107 niejakiego Roberta Simona, prowadz\u0105cego firm\u0119 budowlan\u0105. W 1955 roku jego syn postanowi\u0142 sprzeda\u0107 nieruchomo\u015b\u0107 Filharmonikom Nowojorskim, kt\u00f3rzy od dziesi\u0119cioleci wynajmowali sal\u0119 na wi\u0119kszo\u015b\u0107 koncert\u00f3w. Oferta zosta\u0142a odrzucona: orkiestra \u017cy\u0142a ju\u017c nadziej\u0105 na przeprowadzk\u0119 do Avery Fisher Hall, nowoczesnej sali zaprojektowanej przez Maksa Ambramovitza w kompleksie Lincoln Center. Simon Junior podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 o rozbi\u00f3rce budynku i przeznaczeniu dzia\u0142ki pod budow\u0119 komercyjnego wysoko\u015bciowca. I wtedy do akcji wkroczy\u0142 skrzypek Isaac Stern, kt\u00f3ry rozp\u0119ta\u0142 szeroko zakrojon\u0105 akcj\u0119 protestacyjn\u0105. W 1960 roku zmusi\u0142 w\u0142adze miejskie do wykupienia sali za pi\u0119\u0107 milion\u00f3w dolar\u00f3w i utworzenia organizacji Carnegie Hall Corporation.<\/p>\n<p>Szesna\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej zorganizowa\u0142 koncert dobroczynny, kt\u00f3ry przeszed\u0142 do historii pod nazw\u0105 \u201eConcert of the Century\u201d, cho\u0107 przypada\u0142 w osiemdziesi\u0105t\u0105 pi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 Carnegie Hall, a od ko\u0144ca stulecia dzieli\u0142o go jeszcze blisko \u0107wier\u0107 wieku. Znajomy internauta skar\u017cy\u0142 si\u0119 po latach, \u017ce kupno dwup\u0142ytowego albumu z nagraniem tego wydarzenia na \u017cywo by\u0142o chyba jego najwi\u0119kszym rozczarowaniem w \u017cyciu, cho\u0107 skrzypkowi uda\u0142o si\u0119 zgromadzi\u0107 niemal wszystkie gwiazdy epoki: poza sopranistk\u0105 Martin\u0105 Arroyo, kt\u00f3ra z\u0142ama\u0142a nog\u0119, wi\u0119c zapowiedziany przez ni\u0105 wyst\u0119p zast\u0105piono po\u015bpiesznie <em>Sonat\u0105 g-moll <\/em>Rachmaninowa w wykonaniu Rostropowicza i Horowitza. Dietrich Fischer-Dieskau, kt\u00f3ry owego wieczoru \u015bpiewa\u0142 <em>Dichterliebe <\/em>Schumanna z Horowitzem przy fortepianie, wyrzek\u0142 si\u0119 swojej interpretacji niczym syna marnotrawnego i uzna\u0142 j\u0105 p\u00f3\u017aniej za jedn\u0105 z najgorszych w swojej karierze (poniek\u0105d s\u0142usznie, gdy\u017c tamto wykonanie \u201eskrad\u0142\u201d mu bez reszty akompaniator). Gdyby nie fenomenalne uj\u0119cie <em>Leonory <\/em>Beethovena pod batut\u0105 Bernsteina, ca\u0142y program koncertu sprowadza\u0142by si\u0119 do smakowitych ciekawostek.<\/p>\n<p>A przecie\u017c to, co najwa\u017cniejsze w tamtym koncercie, to Bernstein graj\u0105cy na klawesynie w <em>Koncercie d-moll<\/em> na dwoje skrzypiec BVW 1043 Bacha. To Rostropowicz, Fischer-Dieskau, Bernstein, Horowitz, Menuhin i Stern \u015bpiewaj\u0105cy \u201eHalleluyah\u201d w <em>Mesjaszu<\/em> H\u00e4ndla. Kiedy by\u0142am m\u0142odsza, nikt si\u0119 nie przejmowa\u0142 dyletanctwem ich interpretacji. Wiedzieli\u015bmy swoje: zag\u0142\u0119biali\u015bmy si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Bacha i H\u00e4ndla, dociekali\u015bmy prawdy o ich sztuce rami\u0119 w rami\u0119 z najczulszymi muzykami XX wieku. A mo\u017ce i wszech czas\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo tu by\u0142o powa\u017cnie ostatnio, wi\u0119c dla odmiany Upi\u00f3r proponuje co\u015b l\u017cejszego. Co roku \u015bwi\u0119tujemy urodziny (prawie) tego samego dnia z Jerzym Fryderykiem H\u00e4ndlem. Tym razem trzysta trzydzieste (nasze jeszcze nie a\u017c tak imponuj\u0105ce). Jako \u017ce mamy galicyjskich przodk\u00f3w, z niecierpliwo\u015bci\u0105 wyczekujemy trzysta trzydziestych trzecich. Tymczasem urodzinowy felieton z lutowego numeru &#8222;Muzyki w Mie\u015bcie&#8221;. O &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=363\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,9],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-363","6":"format-standard","7":"category-miscellanea","8":"category-prasowka"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/363","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=363"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/363\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5459,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/363\/revisions\/5459"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=363"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=363"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=363"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}