{"id":4200,"date":"2019-09-09T23:09:39","date_gmt":"2019-09-09T21:09:39","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=4200"},"modified":"2019-09-09T23:09:39","modified_gmt":"2019-09-09T21:09:39","slug":"dzwignac-brzemie-konwencji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=4200","title":{"rendered":"D\u017awign\u0105\u0107 brzemi\u0119 konwencji"},"content":{"rendered":"<p>To ju\u017c blisko dwadzie\u015bcia lat, odk\u0105d jesienny przegl\u0105d kulturalnych cudowno\u015bci, organizowany pod skrzyd\u0142ami Berliner Festspiele, rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 do tego stopnia, \u017ce trzeba go by\u0142o podzieli\u0107 na kilka odr\u0119bnych nurt\u00f3w. Nowy festiwal muzyczny, pod robocz\u0105 nazw\u0105 Konzerte\/Oper, ruszy\u0142 w 2004 roku, jeszcze w gmachu HBF, kt\u00f3ry go\u015bci\u0142 koncerty na przemian z sal\u0105 kameraln\u0105 Filharmonii. Rok p\u00f3\u017aniej impreza zyska\u0142a obecn\u0105 nazw\u0119 Musikfest Berlin. W roku 2006 uleg\u0142a kolejnej metamorfozie: do postaci trzytygodniowego maratonu organizowanego w \u015bcis\u0142ej wsp\u00f3\u0142pracy z Fundacj\u0105 Filharmonii Berli\u0144skiej i zogniskowanego przede wszystkim wok\u00f3\u0142 muzyki orkiestrowej. Nowym dyrektorem festiwalu zosta\u0142 Winrich Hopp \u2013 historyk filozofii, muzykolog specjalizuj\u0105cy si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015bci Stockhausena, cz\u0142onek Nordrhein-Westf\u00e4lischen Akademie der Wissenschaften und der K\u00fcnste, od 2011 roku kieruj\u0105cy tak\u017ce monachijskim cyklem Musica Viva, realizowanym pod auspicjami Bayerischer Rundfunk.<\/p>\n<p>Hopp od pocz\u0105tku nie skrywa\u0142 fascynacji orkiestr\u0105, obok teatru dramatycznego i opery \u2013 a p\u00f3\u017aniej tak\u017ce kina \u2013 jedn\u0105 z najpot\u0119\u017cniejszych i najbardziej z\u0142o\u017conych \u201emachin kulturowych\u201d nowoczesnego Zachodu. Programy berli\u0144skich festiwali wci\u0105\u017c s\u0105 uk\u0142adane wbrew przyzwyczajeniom sta\u0142ych bywalc\u00f3w Filharmonii, dyrektor pr\u00f3buje jednak dotrzyma\u0107 kroku tendencjom panuj\u0105cym na \u015bwiatowej scenie muzycznej. Przesuwa granice ostro\u017cnie, \u017ceby nie zniech\u0119ci\u0107 \u201ezwyk\u0142ych\u201d meloman\u00f3w. W tym roku skupi\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy innymi na rocznicy \u015bmierci Berlioza, a w\u015br\u00f3d zespo\u0142\u00f3w tradycyjnie zapraszanych na Musikfest spoza Berlina po\u0142o\u017cy\u0142 wyra\u017any nacisk na orkiestry brytyjskie \u2013 z niedwuznacznym zamiarem podkre\u015blenia, \u017ce dziedzictwo muzyczne Zjednoczonego Kr\u00f3lestwa jest integraln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 kultury europejskiej i nie wolno go zaprzepa\u015bci\u0107 w zgie\u0142ku kryzysu zwi\u0105zanego z Brexitem. Obydwa te w\u0105tki uda\u0142o si\u0119 harmonijnie po\u0142\u0105czy\u0107 w ramach wieczoru inauguracyjnego z <em>Benvenuto Cellinim <\/em>w wykonaniu solist\u00f3w, Monteverdi Choir oraz Orchestre R\u00e9volutionnaire et Romantique pod batut\u0105 Johna Eliota Gardinera. Takiej gratki nie mog\u0142am przepu\u015bci\u0107, a \u017ce w nast\u0119pnych dniach trafi\u0142o si\u0119 kilka innych rarytas\u00f3w operowo-teatralnych, postanowi\u0142am zosta\u0107 w Berlinie na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190831_mfb19_er\u00f6ffnung_orchestre_revolutionnaire_et_romantique_c_adam_janisch-4.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-4201\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190831_mfb19_er\u00f6ffnung_orchestre_revolutionnaire_et_romantique_c_adam_janisch-4-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190831_mfb19_er\u00f6ffnung_orchestre_revolutionnaire_et_romantique_c_adam_janisch-4-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190831_mfb19_er\u00f6ffnung_orchestre_revolutionnaire_et_romantique_c_adam_janisch-4-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190831_mfb19_er\u00f6ffnung_orchestre_revolutionnaire_et_romantique_c_adam_janisch-4-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Benvenuto Cellini <\/em>w wykonaniu zespo\u0142\u00f3w Gardinera. Fot. Adam Janisch<\/p>\n<p>Pierwsza opera Berlioza nie mia\u0142a \u0142atwego \u017cycia na scenie. Libretto L\u00e9ona de Wailly i Auguste\u2019a Barbiera, skrojone pierwotnie pod <em>op\u00e9ra comique<\/em>, zosta\u0142o z miejsca odrzucone przez teatr w paryskiej Salle Favart. Po usuni\u0119ciu dialog\u00f3w m\u00f3wionych i dokonaniu licznych korekt, kt\u00f3re mia\u0142y poprawi\u0107 zwarto\u015b\u0107 dramaturgiczn\u0105 tekstu, libreci\u015bci przerobili <em>Benvenuta Celliniego <\/em>w konwencji <em>opera<\/em> <em>semi-s\u00e9rieux <\/em>i w takiej postaci przed\u0142o\u017cyli rzecz do akceptacji Henriego Duponchela, \u00f3wczesnego dyrektora Opery Paryskiej. Rok p\u00f3\u017aniej, czyli w 1836, Berlioz zabra\u0142 si\u0119 do komponowania. Cenzura interweniowa\u0142a ju\u017c na etapie pr\u00f3b, domagaj\u0105c si\u0119 zast\u0105pienia papie\u017ca Klemensa VII kardyna\u0142em Salviatim (wprawdzie obaj bracia tego nazwiska zostali podniesieni do tej godno\u015bci grubo po czasie, w kt\u00f3rym rozgrywa si\u0119 akcja opery, ale wobec og\u00f3lnej niesp\u00f3jno\u015bci libretta uznano to zapewne za drobiazg). Prapremiera we wrze\u015bniu 1838 roku sko\u0144czy\u0142a si\u0119 fiaskiem \u2013 mimo \u017ce w roli tytu\u0142owej wyst\u0105pi\u0142 s\u0142ynny Gilbert Duprez, a za pulpitem dyrygenckim stan\u0105\u0142 sam Fran\u00e7ois Habeneck. Dzie\u0142o \u2013 kipi\u0105ce od inwencji melodycznej i nowatorskich pomys\u0142\u00f3w orkiestracyjnych niczym piec z\u0142otniczy w II akcie \u2013 zosta\u0142o przywitane przez widz\u00f3w syczeniem i og\u00f3lnym rozgardiaszem. W 1852 roku, z inicjatywy Liszta i po gruntownych przer\u00f3bkach partytury przez kompozytora, wystawiono <em>Celliniego <\/em>w Weimarze \u2013 bez wi\u0119kszego sukcesu, podobnie jak p\u00f3\u017aniej w Londynie. Stopniowy, cho\u0107 wci\u0105\u017c jeszcze nie\u015bmia\u0142y wzrost zainteresowania tym arcydzie\u0142em rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 mniej wi\u0119cej p\u00f3\u0142 wieku temu. <em>Benvenuto Cellini <\/em>wr\u00f3ci\u0142 na scen\u0119 Covent Garden w 1966 roku \u2013 wraz z uwolnionym spod cenzury papie\u017cem Klemensem. By\u0107 mo\u017ce opera popad\u0142aby w ca\u0142kowite zapomnienie, gdyby nie grywana oddzielnie uwertura oraz p\u00f3\u017aniejszy o sze\u015b\u0107 lat <em>Karnawa\u0142 rzymski<\/em>, w kt\u00f3rym Berlioz wykorzysta\u0142 materia\u0142 muzyczny z I aktu.<\/p>\n<p>Po dw\u00f3ch latach od s\u0142ynnego tourn\u00e9e z trzema operami Monteverdiego Gardiner powr\u00f3ci\u0142 na estrad\u0119 Filharmonii w formie lepszej ni\u017c kiedykolwiek. Orkiestra w pot\u0119\u017cnym sk\u0142adzie \u2013 z rozbudowan\u0105 perkusj\u0105, czterema harfami, czterema fagotami, dwiema gitarami, ro\u017ckiem angielskim i uwzgl\u0119dnion\u0105 w tek\u015bcie \u017ar\u00f3d\u0142owym ofiklejd\u0105 \u2013 porwa\u0142a s\u0142uchaczy bogactwem barw i raptowno\u015bci\u0105 zmian rytmicznych ju\u017c w pierwszych taktach uwertury. W ka\u017cdym ansamblu, w ka\u017cdej z rozbudowanych scen ch\u00f3ralnych kry\u0142a si\u0119 zapowied\u017a przysz\u0142ej wielko\u015bci <em>Trojan. <\/em>Muzyka <em>Benvenuta Celliniego <\/em>okaza\u0142a si\u0119 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem i w najlepszym tego s\u0142owa znaczeniu \u201enadmiarowa\u201d: rozmigotana, tryskaj\u0105ca energi\u0105, przykuwaj\u0105ca uwag\u0119 typowo Berliozowskimi zwrotami harmonii, zw\u0142aszcza w zaiste rewolucyjnym i romantycznym uj\u0119ciu brytyjskich muzyk\u00f3w, prezentuj\u0105cych wersj\u0119 opracowan\u0105 przez samego Gardinera.<\/p>\n<p>Na nic jednak zda\u0142yby si\u0119 ich wysi\u0142ki, gdyby nie rewelacyjnie skompletowana obsada solist\u00f3w. W roli Celliniego zab\u0142ys\u0142 jak klejnot Michael Spyres \u2013 prawdziwie \u201efrancuski\u201d tenor bohaterski o nieprawdopodobnie rozleg\u0142ej skali, z prawie barytonowym do\u0142em i leciutko prowadzon\u0105, bardzo d\u017awi\u0119czn\u0105 g\u00f3r\u0105. \u017barliwej pasji w \u201eMa dague en main\u201d i ol\u015bniewaj\u0105cego liryzmu w \u201eSur les monts les plus sauvages\u201d w II akcie m\u00f3g\u0142by mu zapewne pozazdro\u015bci\u0107 sam Duprez \u2013 kt\u00f3ry w gruncie rzeczy poleg\u0142 na karko\u0142omnej partii florenckiego z\u0142otnika i wycofa\u0142 si\u0119 ju\u017c z trzeciego przedstawienia po prapremierze. Trudno rozs\u0105dzi\u0107, kt\u00f3remu z g\u0142os\u00f3w \u017ce\u0144skich nale\u017cy si\u0119 palma pierwsze\u0144stwa: pe\u0142nej temperamentu i bardzo muzykalnej Sophii Burgos w sopranowej partii Teresy czy aksamitnog\u0142osej, pi\u0119knie kszta\u0142tuj\u0105cej fraz\u0119 mezzosopranistce Ad\u00e8le Charvet w spodenkowej roli Ascania \u2013 tym bardziej, \u017ce obie \u015bpiewaczki zaimponowa\u0142y idealnym porozumieniem w natchnionym duecie \u201eRosa purpurea\u201d. Belgijski baryton Lionel Lhote dowi\u00f3d\u0142, \u017ce w partii zazdrosnego Fieramoski mo\u017ce si\u0119 popisa\u0107 nie tylko rzemios\u0142em aktorskim, ale i fenomenaln\u0105 technik\u0105. To samo odnosi si\u0119 do dysponuj\u0105cego przepi\u0119knym basem i du\u017c\u0105 kultur\u0105 wokaln\u0105 Tareqa Nazmiego, kt\u00f3ry brawurowo wcieli\u0142 si\u0119 w rol\u0119 papie\u017ca-pi\u0119knoducha, wyra\u017anie zbitego z tropu nag\u0142ym przej\u015bciem z karnawa\u0142u do Wielkiego Postu. W\u0142a\u015bciwie ka\u017cda z r\u00f3l okaza\u0142a si\u0119 pere\u0142k\u0105 \u2013 a \u017ce by\u0142o ich sporo, wspomn\u0119 ju\u017c tylko o znakomitym i bardzo stylowym Maurizio Muraro, kt\u00f3ry w ostatniej chwili zast\u0105pi\u0142 Matthew Rose\u2019a w wymagaj\u0105cej partii Balducciego.<\/p>\n<p>Ogromna w tym tak\u017ce zas\u0142uga zespo\u0142u inscenizator\u00f3w \u2013 na czele z Izraelk\u0105 No\u0105 Naamat, stypendystk\u0105 Jette Parker Young Artist Programme w Covent Garden. Nie wyobra\u017cam sobie lepszej szko\u0142y dla uzdolnionych adept\u00f3w re\u017cyserii operowej ni\u017c wsp\u00f3\u0142praca z Gardinerem, kt\u00f3ry wymaga od tw\u00f3rc\u00f3w inscenizowanych koncert\u00f3w co najmniej r\u00f3wnej precyzji i pieczo\u0142owito\u015bci, jak od swoich wykonawc\u00f3w. Naamat powierzy\u0142a skomplikowane, a zarazem logiczne dzia\u0142ania aktorskie nie tylko solistom i ka\u017cdemu cz\u0142onkowi ch\u00f3ru z osobna, ale te\u017c pojedynczym muzykom orkiestrowym oraz\u2026 samemu dyrygentowi. Zamiast dr\u0119twego teatrzyku na proscenium zobaczyli\u015bmy \u017cywio\u0142owy, skrz\u0105cy si\u0119 dowcipem spektakl \u2013 w pro\u015bciutkich, ale czytelnych kostiumach (Sarah Denise Cordery) i z celnie podkre\u015blaj\u0105cym narracj\u0119 o\u015bwietleniem (Rick Fisher). Tak wyre\u017cyserowany <em>Benvenuto Cellini <\/em>pojecha\u0142 wprost z Berlina na Promsy i dalej do Opery Kr\u00f3lewskiej w Wersalu. Nie my\u015bla\u0142am, \u017ce kiedykolwiek do\u017cyj\u0119 czas\u00f3w, kiedy wieczory p\u00f3\u0142sceniczne zaczn\u0105 mi dawa\u0107 wi\u0119cej rado\u015bci ni\u017c \u201eprawdziwe\u201d przedstawienia operowe.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/RSB_01092019_Frau-ohne-Schatten_5-\u00a9-Monika-Karczmarczyk.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-4202\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/RSB_01092019_Frau-ohne-Schatten_5-\u00a9-Monika-Karczmarczyk-200x300.jpg\" alt=\"\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/RSB_01092019_Frau-ohne-Schatten_5-\u00a9-Monika-Karczmarczyk-200x300.jpg 200w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/RSB_01092019_Frau-ohne-Schatten_5-\u00a9-Monika-Karczmarczyk-768x1152.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/RSB_01092019_Frau-ohne-Schatten_5-\u00a9-Monika-Karczmarczyk-683x1024.jpg 683w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Kobieta bez cienia<\/em>. Anne Schwanewilms w roli Cesarzowej. Fot. Monika Karczmarczyk<\/p>\n<p>Zupe\u0142nie innych emocji dostarczy\u0142 koncert z <em>Kobiet\u0105 bez cienia <\/em>w wykonaniu Rundfunkchor, ch\u00f3ru dzieci\u0119cego Staatsoper, orkiestry RSB i rozbudowanej grupy solist\u00f3w pod batut\u0105 Vladimira Jurowskiego. Tym razem najwi\u0119ksze brawa nale\u017ca\u0142y si\u0119 zespo\u0142om i dyrygentowi. Jak kiedy\u015b ju\u017c pisa\u0142am, ukochane operowe dziecko Ryszarda Straussa, okre\u015blane przez niego pieszczotliwym akronimem \u201eFrosch\u201d (\u201e\u017baba\u201d), zas\u0142u\u017cy\u0142o na miano najbardziej powik\u0142anej narracji w dziejach wsp\u00f3\u0142pracy kompozytora z Hugo von Hofmannsthalem. Jest tam dos\u0142ownie wszystko, od lu\u017anej inspiracji ba\u015bni\u0105 <em>Das kalte Herz<\/em> Wilhelma Hauffa i fragment\u00f3w <em>Gaw\u0119d niemieckich uchod\u017ac\u00f3w<\/em> Goethego, poprzez odniesienia do innych jego dzie\u0142, w tym <em>Wilhelma Meistra<\/em>, drugiej cz\u0119\u015bci <em>Fausta<\/em> i <em>Der Zauberfl\u00f6te zweyter Theil<\/em>, a\u017c po <em>Tysi\u0105c i jedn\u0105 noc<\/em> oraz ba\u015bnie braci Grimm. I wszystko to s\u0142ycha\u0107 w muzyce, r\u00f3wnie erudycyjnej, jak nieziemsko pi\u0119knej. \u017beby sprosta\u0107 wymogom tego arcydzie\u0142a, trzeba do\u015bwiadczonego, obdarzonego ogromn\u0105 wyobra\u017ani\u0105 kapelmistrza, zdyscyplinowanych ch\u00f3r\u00f3w, bardzo sprawnej orkiestry i co najmniej sze\u015bciorga znakomitych solist\u00f3w.<\/p>\n<p>Niestety, spo\u015br\u00f3d protagonist\u00f3w zawiedli najwa\u017cniejsi: Cesarzowa, Cesarz i (w mniejszym stopniu) Mamka. Anne Schwanewilms nigdy nie imponowa\u0142a urod\u0105 swojego sopranu \u2013 z up\u0142ywem lat do brzydkiej barwy dosz\u0142y k\u0142opoty emisyjne, \u201erozrzedzenie\u201d g\u0142osu w \u015brednicy i wrzaskliwe g\u00f3ry, szczeg\u00f3lnie trudne do zniesienia w III akcie, kiedy \u015bpiew musi si\u0119 przebi\u0107 przez bardzo g\u0119st\u0105 faktur\u0119 orkiestrow\u0105. Torsten Kerl wykona\u0142 swoj\u0105 parti\u0119 zaledwie poprawnie i ca\u0142kiem bez polotu \u2013 co gorsza, \u201ewy\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119\u201d na pocz\u0105tku \u201eFalke, Falke, die Wiedergefundener\u201d, niszcz\u0105c nastr\u00f3j jednego z najbardziej czarodziejskich moment\u00f3w w ca\u0142ej historii opery. Mezzosopran Ildik\u00f3 Koml\u00f3si zdradza\u0142 oznaki powa\u017cnego wyeksploatowania ju\u017c dwa lata temu w katowickim <em>Zamku Sinobrodego \u00ad<\/em>\u2013 \u015bpiewaczka jednak i tym razem maskowa\u0142a nieczysto\u015bci intonacyjne i nieopanowane wibrato doskona\u0142ym prowadzeniem frazy i znakomitym aktorstwem. S\u0105dz\u0105c z reakcji publiczno\u015bci, ca\u0142kiem skutecznie.<\/p>\n<p>W tej sytuacji \u2013 paradoksalnie \u2013 urod\u0105 g\u0142os\u00f3w i subtelno\u015bci\u0105 interpretacji popisali si\u0119 \u201ezwykli\u201d ludzie w osobach Farbiarki (znakomita Ricarda Merbeth) i Baraka (jeszcze lepszy Thomas J. Mayer), nie wspominaj\u0105c ju\u017c o trzech doskonale za\u015bpiewanych partiach Jednookiego, Jednor\u0119kiego i Garbusa (Jens Larsen, Christian Oldenburg i Tom Erik Lie). Zapad\u0142 te\u017c w pami\u0119\u0107 pe\u0142ny, doskonale brzmi\u0105cy w dole skali baryton Yasushi Hirano (Pos\u0142aniec Duch\u00f3w). Z pozosta\u0142ymi solistami bywa\u0142o ju\u017c rozmaicie. Musz\u0119 te\u017c przyzna\u0107, \u017ce mam opory wobec obsadzania partii Stra\u017cnika Progu \u015awi\u0105tyni kontratenorem \u2013 nawet tak d\u017awi\u0119cznym i dobrze postawionym, jakim dysponuje Andrey Nemzer.<\/p>\n<p>Skompletowanie dobrej obsady <em>Kobiety bez cienia<\/em> graniczy z niepodobie\u0144stwem, wi\u0119c nie wypada narzeka\u0107, cho\u0107 moim zdaniem przyda\u0142oby si\u0119 wi\u0119cej odwagi w doborze \u015bpiewak\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie dzie\u0142o Straussa chwilami przypomina bardzo rozbudowany poemat symfoniczny, kt\u00f3ry Jurowski poprowadzi\u0142 z niewiarygodnym rozmachem, w zaskakuj\u0105co ostrych tempach, z mistern\u0105 tkank\u0105 orkiestrow\u0105 pulsuj\u0105c\u0105 \u017cywym rytmem dw\u00f3ch przenikaj\u0105cych si\u0119 nawzajem \u015bwiat\u00f3w \u2013 krainy ludzi i nieustabilizowanej tonalnie dziedziny istot z ba\u015bni. Reakcje berli\u0144skiej publiczno\u015bci przechodzi\u0142y wszelkie poj\u0119cie \u2013 s\u0142uchacze \u015bledzili skomplikowan\u0105 narracj\u0119 przycupni\u0119ci na brzegach foteli, towarzyszyli solistom bezg\u0142o\u015bnym \u015bpiewem, by na koniec wybuchn\u0105\u0107 istn\u0105 feeri\u0105 oklask\u00f3w. Straussowskie <em>Sorgenkind<\/em> wreszcie wyros\u0142o na pi\u0119knego \u0142ab\u0119dzia.<\/p>\n<p>Po\u015bwi\u0119ci\u0142am wi\u0119cej miejsca operowym wydarzeniom pierwszych dni Musikfest \u2013 co nie oznacza, \u017ce oby\u0142o si\u0119 bez zachwyt\u00f3w na recitalu Alexandra Melnikova, kt\u00f3ry na \u015bwietnie odrestaurowanym koncertowym erardzie z lat 80. XIX wieku przedstawi\u0142 program z\u0142o\u017cony z uroczych drobiazg\u00f3w Rossiniowskich i <em>Symfonii fantastycznej <\/em>Berlioza w transkrypcji Liszta. Rosyjski pianista imponuje muzykalno\u015bci\u0105 i gra bardzo lekk\u0105 r\u0119k\u0105, niejako \u201eponad\u201d klawiatur\u0105, co irytuje puryst\u00f3w, ale wi\u0119kszo\u015bci s\u0142uchaczy, w tym ni\u017cej podpisanej, zupe\u0142nie nie przeszkadza. Cudowna umiej\u0119tno\u015b\u0107 kszta\u0142towania muzycznych pejza\u017cy w pe\u0142ni wynagrodzi\u0142a nam kilka nietrafionych d\u017awi\u0119k\u00f3w.<\/p>\n<p>W sumie mi\u0142ym zaskoczeniem okaza\u0142 si\u0119 wiecz\u00f3r jednej z moich ulubionych orkiestr (Concertgebouw) pod batut\u0105 jednego z najmniej lubianych przeze mnie dyrygent\u00f3w (Tugan Sokhiev). Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce w programie z\u0142o\u017conym z kompozycji doskonale znanej muzykom (niemiecka premiera <em>Mysteri\u00ebn<\/em> Andriessena) oraz utworu w miar\u0119 bliskiego kapelmistrzowi (<em>I Symfonia<\/em> Czajkowskiego) Sokhiev wypad\u0142 znacznie lepiej ni\u017c Daniele Gatti, kt\u00f3ry dwa lata temu, z t\u0105 sam\u0105 orkiestr\u0105, straszliwie zmasakrowa\u0142 <em>Dziewi\u0105t\u0105 <\/em>Brucknera. A ju\u017c zdumiewaj\u0105co dobrze zaprezentowa\u0142 swoje rzemios\u0142o w dodanym na bis fragmencie z <em>Pierwszej <\/em>Prokofiewa. Kolejny dow\u00f3d, \u017ce trzeba walczy\u0107 z w\u0142asnymi uprzedzeniami.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190903_p_mfb19_no_theater_c_adam_janisch-11.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-4203\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190903_p_mfb19_no_theater_c_adam_janisch-11-169x300.jpg\" alt=\"\" width=\"169\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190903_p_mfb19_no_theater_c_adam_janisch-11-169x300.jpg 169w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190903_p_mfb19_no_theater_c_adam_janisch-11-768x1365.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/20190903_p_mfb19_no_theater_c_adam_janisch-11-576x1024.jpg 576w\" sizes=\"auto, (max-width: 169px) 100vw, 169px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Scena z <em>Koi no Omoni. <\/em>W g\u0142\u0119bi Makio Umewaka, na pierwszym planie Norika Umewaka. Fot. Adam Janisch<\/p>\n<p>Na po\u017cegnanie z Musikfest zafundowa\u0142am sobie wiecz\u00f3r z japo\u0144skim teatrem n\u014d w wykonaniu tokijskiej trupy Umewaka Kenn\u014dkai pod wodz\u0105 Manzabur\u014d Umewaka III zwanego Makio \u2013 reprezentuj\u0105cego czternaste ju\u017c pokolenie rodziny aktor\u00f3w kontynuuj\u0105cych tradycj\u0119 szko\u0142y Kanze, za\u0142o\u017conej w po\u0142owie XIV wieku przez mistrza Kan\u2019ami Kiyotsugu. Arty\u015bci przedstawili trzy sztuki: <em>Ducha sake <\/em>(<em>Sh\u014dj\u014d \u2013 Midare\/S\u014d no mai<\/em>), ceremonialny spektakl taneczny prze\u0142amany elementami farsy ky\u014dgen; <em>Boga piorun\u00f3w <\/em>(<em>Kaminari<\/em>), czyli komediowe interludium ky\u014dgen; oraz <em>Ci\u0119\u017ckie brzemi\u0119 mi\u0142o\u015bci <\/em>(<em>Koi no Omoni<\/em>), jedno z najs\u0142ynniejszych dzie\u0142 Motokiyo Zeami, XIV-wiecznego dramaturga i teoretyka teatru n\u014d \u2013 z udzia\u0142em samego Makio w roli ducha zmar\u0142ego ogrodnika, nieszcz\u0119\u015bliwie zakochanego w damie dworu i okrutnie przez ni\u0105 upokorzonego. Teatr n\u014d zawsze mnie fascynowa\u0142 jako dramat \u201e\u015bpiewany\u201d \u2013 w charakterystycznym, siedmiodzielnym rytmie japo\u0144skiej poezji klasycznej, z towarzyszeniem ch\u00f3ru i czteroosobowej grupy instrumentalist\u00f3w hayashi, z\u0142o\u017conej z trzech perkusist\u00f3w i muzyka graj\u0105cego na bambusowym flecie poprzecznym nohkan. Najbardziej jednak intrygowa\u0142 mnie niezmienno\u015bci\u0105 konwencji, piel\u0119gnowanej od niemal sze\u015bciuset lat \u2013 naturaln\u0105 kolej\u0105 rzeczy sk\u0142aniaj\u0105c do por\u00f3wna\u0144 z wielokrotnie skazywan\u0105 na \u015bmier\u0107 konwencj\u0105 opery europejskiej, kt\u00f3ra dla m\u0142odego, oderwanego od tradycji widza mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 r\u00f3wnie hermetyczna, jak sztuki Kan\u2019ami i Zeami.<\/p>\n<p>Ostatni raz rozmawia\u0142am z Winrichem Hoppem sze\u015b\u0107 lat temu, przy okazji Musikfest skupionego wok\u00f3\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci Lutos\u0142awskiego i Brittena. Powiedzia\u0142 mi w\u00f3wczas, \u017ce wierzy zar\u00f3wno w m\u0142odych, jak i w tradycj\u0119. \u017be jakkolwiek potocz\u0105 si\u0119 losy muzyki, b\u0119dzie jej towarzyszy\u0142. Mi\u0142o, \u017ce s\u0105 jeszcze ludzie, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 dotrzyma\u0107 obietnic.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ju\u017c blisko dwadzie\u015bcia lat, odk\u0105d jesienny przegl\u0105d kulturalnych cudowno\u015bci, organizowany pod skrzyd\u0142ami Berliner Festspiele, rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 do tego stopnia, \u017ce trzeba go by\u0142o podzieli\u0107 na kilka odr\u0119bnych nurt\u00f3w. Nowy festiwal muzyczny, pod robocz\u0105 nazw\u0105 Konzerte\/Oper, ruszy\u0142 w 2004 roku, jeszcze w gmachu HBF, kt\u00f3ry go\u015bci\u0142 koncerty na przemian z sal\u0105 kameraln\u0105 Filharmonii. Rok p\u00f3\u017aniej &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=4200\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-4200","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4200","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4200"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4200\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4204,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4200\/revisions\/4204"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4200"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4200"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4200"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}