{"id":5117,"date":"2020-10-05T15:43:12","date_gmt":"2020-10-05T13:43:12","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=5117"},"modified":"2020-10-05T15:43:12","modified_gmt":"2020-10-05T13:43:12","slug":"w-pol-drogi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=5117","title":{"rendered":"W p\u00f3\u0142 drogi"},"content":{"rendered":"<p>Rocznica kl\u0119ski powstania warszawskiego min\u0119\u0142a trzy dni temu, od rocznicy tragicznej \u015bmierci Krzysztofa Kamila Baczy\u0144skiego up\u0142yn\u0119\u0142y dwa miesi\u0105ce i jeden dzie\u0144. Dok\u0142adnie 14 pa\u017adziernika przejd\u0105 dwa miesi\u0105ce, odk\u0105d zabrak\u0142o Ewy Demarczyk. Pisa\u0142am o niej ju\u017c dawno &#8211; tekst ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze &#8222;Zwierciad\u0142a&#8221; i po pewnym czasie trafi tak\u017ce do sieci. Za zgod\u0105 Redakcji publikuj\u0119 go wcze\u015bniej na swojej stronie, maj\u0105c na uwadze, \u017ce nak\u0142ad papierowy miesi\u0119cznika wkr\u00f3tce si\u0119 wyczerpie. Pami\u0119tajmy o Demarczyk &#8211; nie tylko w pogod\u0119 i w babie lato.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Wycofa\u0142a si\u0119 tak dawno, \u017ce po jej \u015bmierci dziennikarze zacz\u0119li gor\u0105czkowo przetrz\u0105sa\u0107 archiwa, usi\u0142uj\u0105c sobie przypomnie\u0107, kiedy po raz ostatni wyst\u0105pi\u0142a przed publiczno\u015bci\u0105. W Teatrze Wielkim w Poznaniu w 1999 roku? A mo\u017ce jednak p\u00f3\u017aniej \u2013 w Bochni, w Krakowie, w Gda\u0144sku, w Kaliszu? Komu udzieli\u0142a ostatniego wywiadu przed kamer\u0105? Edwardowi Miszczakowi, kt\u00f3ry w 1998 roku zosta\u0142 dyrektorem programowym TVN, czy Ninie Terentiew, kt\u00f3ra go\u015bci\u0142a j\u0105 w swoich \u201eZwierzeniach kontrolowanych\u201d dla telewizyjnej Dw\u00f3jki? Schowa\u0142a si\u0119 przed lud\u017ami prawie dwadzie\u015bcia lat temu. Przepad\u0142a jak kamie\u0144 w wod\u0119. Kto\u015b pono\u0107 wypatrzy\u0142 czarnego kota w oknie jej domu w Wieliczce. Kto\u015b si\u0119 zarzeka\u0142, \u017ce widzia\u0142 j\u0105 w bramie krakowskiej kamienicy, w kt\u00f3rej si\u0119 wychowa\u0142a. A dom zarasta\u0142 chwastami. Mieszkanie patrzy\u0142o pustym wzrokiem zza niemytych szyb \u2013 w g\u0142\u0105b ulicy Wr\u00f3blewskiego. Po mie\u015bcie kr\u0105\u017cy\u0142y plotki. \u017be wyjecha\u0142a. \u017be uczy gdzie\u015b \u015bpiewu, w Pary\u017cu albo Tel Awiwie. \u017be do Krakowa ju\u017c nie wr\u00f3ci. A mo\u017ce jednak tkwi w kt\u00f3rej\u015b z tych wymar\u0142ych ruin? Czy\u017cby straci\u0142a g\u0142os? Walczy\u0142a z tw\u00f3rcz\u0105 niemoc\u0105, chorob\u0105, uzale\u017cnieniem? Zdziwacza\u0142a na dobre?<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142a dopiero, kiedy umar\u0142a. W mediach spo\u0142eczno\u015bciowych zaroi\u0142o si\u0119 od wspomnie\u0144, podzi\u0119kowa\u0144 i wyrzut\u00f3w, na \u015bwiat\u0142o dzienne wysz\u0142y dziesi\u0105tki nieznanych fotografii i nigdy niepublikowanych nagra\u0144. Ujawni\u0142y si\u0119 d\u0142ugo t\u0142umione emocje, odmienne w ka\u017cdym pokoleniu: t\u0119sknota za utracon\u0105 m\u0142odo\u015bci\u0105 i podszyty rozczarowaniem \u017cal w\u015br\u00f3d jej r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w, dojmuj\u0105ce poczucie straty w\u015br\u00f3d ludzi, kt\u00f3rzy wychowali si\u0119 na jej sztuce, definitywnie niezaspokojona ciekawo\u015b\u0107 m\u0142odych, kt\u00f3rzy nie mieli szcz\u0119\u015bcia zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z ni\u0105 na \u017cywo.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-5118\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1-235x300.png\" alt=\"\" width=\"235\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1-235x300.png 235w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1-801x1024.png 801w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1-768x981.png 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1-1202x1536.png 1202w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy1.png 1274w\" sizes=\"auto, (max-width: 235px) 100vw, 235px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fot. Wojciech Plewi\u0144ski<\/p>\n<p>W dzieci\u0144stwie nie potrafi\u0142am sobie wyobrazi\u0107 Ewy Demarczyk inaczej ni\u017c w czerni i bieli. By\u0142a dla mnie istot\u0105 nie z tego \u015bwiata: pojawiaj\u0105c\u0105 si\u0119 na ekranie telewizora niczym demon o bladej twarzy, zakl\u0119t\u0105 w g\u0142os, kt\u00f3rego nie da\u0142o si\u0119 z niczym pomyli\u0107, s\u0105cz\u0105c\u0105 mi w uszy s\u0142owa, kt\u00f3rych nie rozumia\u0142am, ba\u0142am si\u0119 panicznie, a mimo to ch\u0142on\u0119\u0142am je jak w transie. Wsp\u00f3\u0142czu\u0142am zbrodniarzowi, kt\u00f3ry \u0142z\u0105 zap\u0142acze, cieszy\u0142am si\u0119 w duchu, \u017ce \u015blepy \u017cebrak znajdzie prac\u0119, wzdryga\u0142am si\u0119 na sam\u0105 my\u015bl o marzeniach, po kt\u00f3rych trupy biegn\u0105. Nie by\u0142am odosobniona w tych strachach i fascynacjach. Z rozm\u00f3w nazajutrz po \u015bmierci Demarczyk wysz\u0142o na jaw, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 dzieci z pokolenia lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych p\u0142aka\u0142o nad kulawymi psami i nieprzydatnymi sosnami z <em>Takiego pejza\u017cu<\/em>. Obraz powstania warszawskiego na zawsze zr\u00f3s\u0142 nam si\u0119 ze szk\u0142em bolesnym i czaszkami bia\u0142ymi na p\u0142on\u0105cych \u0142\u0105kach krwi. Nie wiedzieli\u015bmy jeszcze, kto to Schmidt, Baczy\u0144ski i Le\u015bmian, ale ju\u017c nas przejmowa\u0142 nieboszczyk, co ciemno\u015b\u0107 ogl\u0105da\u0142. Demarczyk przygotowa\u0142a nas bezwiednie na odbi\u00f3r poezji.<\/p>\n<p>Jak si\u0119 okaza\u0142o, pierwsi doro\u015bli odbiorcy jej \u015bpiewu prze\u017cywali podobne l\u0119ki i zachwyty. Z jednej strony narzekali na udziwnione teksty \u2013 z drugiej uszu i oczu nie mogli oderwa\u0107 od tego zjawiska, powtarzali, \u017ce to cud, \u017ce to si\u0119 nie dzieje i dzia\u0107 nie mo\u017ce. Nie zdawali sobie jeszcze sprawy, \u017ce w ich przytomno\u015bci rodzi si\u0119 ca\u0142kiem nowy gatunek sztuki. Nie mogli przewidzie\u0107, \u017ce jego tw\u00f3rczyni postawi wszystko na jedn\u0105 kart\u0119 \u2013 a kiedy przegra, po prostu zniknie z tego \u015bwiata.<\/p>\n<p>Angelika Ku\u017aniak i Ewelina Karpacz-Obo\u0142adze, autorki wydanego w 2015 roku <em>Czarnego Anio\u0142a<\/em>, pr\u00f3bowa\u0142y obja\u015bni\u0107 tajemnic\u0119 Demarczyk na podstawie wspomnie\u0144 przyjaci\u00f3\u0142 i wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w, konfrontuj\u0105c je z gar\u015bci\u0105 znanych fakt\u00f3w z \u017cycia pie\u015bniarki. Z przedwojennego zdj\u0119cia jej rodzic\u00f3w wywnioskowa\u0142y, \u017ce \u201ejest podobna do mamy\u201d. Ciekawe, czy uda\u0142o im si\u0119 dotrze\u0107 do portretu Leonarda Demarczyka, ojca Ewy \u2013 d\u0142uta Konstantego Laszczki, \u201epolskiego Rodina\u201d , kt\u00f3rego na tyle zaintrygowa\u0142a fizjonomia studenta, \u017ce wyrze\u017abi\u0142 jego podobizn\u0119 w lipowym drewnie. W nie\u015bmia\u0142ej twarzy przedwcze\u015bnie postarza\u0142ego dwudziestolatka rysuj\u0105 si\u0119 usta skrzywione identycznym jak u c\u00f3rki grymasem. Po nim odziedziczy\u0142a te\u017c g\u0142os \u2013 jak wyzna\u0142a w wywiadzie z Bohdanem Gadomskim, \u201eo niepowtarzalnym dramatycznym brzmieniu\u201d. Niewykluczone, \u017ce w swoim legendarnym perfekcjonizmie chcia\u0142a z\u0142o\u017cy\u0107 ho\u0142d niespe\u0142nionym ambicjom Leonarda, kt\u00f3rego karier\u0119 pokrzy\u017cowa\u0142a wojna. Gry na fortepianie uczy\u0142a si\u0119 od dziecka. Po maturze obla\u0142a egzamin na architektur\u0119. Zawzi\u0119\u0142a si\u0119 i za rok spr\u00f3bowa\u0142a powt\u00f3rnie, tym razem z powodzeniem, ju\u017c jako studentka Pa\u0144stwowej Wy\u017cszej Szko\u0142y Muzycznej. Wtedy w\u0142a\u015bnie zwi\u0105za\u0142a si\u0119 z kabaretem krakowskiej Akademii Medycznej \u201eCyrulik\u201d. W lutym 1961 roku po raz pierwszy wyst\u0105pi\u0142a przed publiczno\u015bci\u0105 i z miejsca zrobi\u0142a furor\u0119. Koledzy nam\u00f3wili j\u0105 do kolejnej zmiany plan\u00f3w. Zda\u0142a do Pa\u0144stwowej Wy\u017cszej Szko\u0142y Teatralnej, aczkolwiek z wynikiem, kt\u00f3ry wprawia dzi\u015b w os\u0142upienie. Na karcie egzaminacyjnej odnotowano: \u201ewarunki zewn\u0119trzne \u2013 dostateczne; dykcja \u2013 minus dostatecznie; g\u0142os \u2013 dobry; wyrazisto\u015b\u0107 \u2013 dostateczna\u201d. W pa\u017adzierniku pochowa\u0142a ojca, zmar\u0142ego w wieku zaledwie pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat. Zamkn\u0119\u0142a si\u0119 w sobie, zacisn\u0119\u0142a pi\u0119\u015bci i posz\u0142a dalej.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy2.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-5119\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy2-287x300.png\" alt=\"\" width=\"287\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy2-287x300.png 287w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy2.png 552w\" sizes=\"auto, (max-width: 287px) 100vw, 287px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Ze Zbigniewem Wodeckim i Jackiem Brzyckim. Fot. Ryszard Ko\u015bmi\u0144ski<\/p>\n<p>Wie\u015bci o wyj\u0105tkowej dziewczynie od \u201eCyrulika\u201d dotar\u0142y wkr\u00f3tce do Piwnicy pod Baranami. W czerwcu 1962 roku Demarczyk zadebiutowa\u0142a w kabarecie Piotra Skrzyneckiego \u2013 mi\u0119dzy innymi piosenk\u0105 <em>Czarne anio\u0142y <\/em>do tekstu Wies\u0142awa Dymnego, z muzyk\u0105 Zygmunta Koniecznego. Publiczno\u015b\u0107 oniemia\u0142a z wra\u017cenia. Nieroz\u0142\u0105czny odt\u0105d tandem Demarczyk\/Konieczny rozs\u0142awi\u0142 Piwnic\u0119 na ca\u0142y kraj. W roku 1963 sta\u0142 si\u0119 odkryciem I Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Zgarn\u0119li wszystko: Piwnica pod Baranami dosta\u0142a nagrod\u0119 zespo\u0142ow\u0105, Konieczny \u2013 nagrod\u0119 specjaln\u0105 za skomponowanie i aran\u017cacj\u0119 <em>Karuzeli z madonnami <\/em>do wiersza Mirona Bia\u0142oszewskiego, <em>Takiego pejza\u017cu<\/em> do s\u0142\u00f3w Andrzeja Schmidta i <em>Czarnych anio\u0142\u00f3w<\/em>, Demarczyk wyjecha\u0142a z laurem za najlepsze wykonanie piosenki \u201eestradowo-artystycznej\u201d i skuterem Lambretta Tv 175, kt\u00f3rym zadawa\u0142a p\u00f3\u017aniej szyku na ulicach Krakowa. Skrzynecki cieszy\u0142 si\u0119 po wyst\u0119pach Demarczyk w Warszawie, \u017ce musi by\u0107 dobrze, skoro Gomu\u0142kowa p\u0142acze. W ramach III Mi\u0119dzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie zorganizowano pie\u015bniarce osobny recital, kt\u00f3ry przyprawi\u0142 o paroksyzm zachwytu Brunona Coquatrixa, dyrektora paryskiej Sali Olympia. Legendarny impresario mia\u0142 pono\u0107 dostrzec w Demarczyk nast\u0119pczyni\u0119 Edith Piaf i proponowa\u0107 jej kontrakt na kolanach. Odm\u00f3wi\u0142a, wymawiaj\u0105c si\u0119 zamiarem uko\u0144czenia studi\u00f3w aktorskich w terminie. Z\u0142o\u015bliwi szeptali, \u017ce wystraszy\u0142a si\u0119 wielkiego \u015bwiata. Zawistni \u2013 \u017ce zadar\u0142a nosa, przedk\u0142adaj\u0105c swoje fanaberie nad karier\u0119 mi\u0119dzynarodow\u0105.<\/p>\n<p>Pod wieloma wzgl\u0119dami by\u0142 to najlepszy czas w jej \u017cyciu. Jowialny, tryskaj\u0105cy poczuciem humoru Konieczny podsuwa\u0142 nie\u015bmia\u0142ej, zdystansowanej Demarczyk wiersze, kt\u00f3re i tak kocha\u0142a. Pisa\u0142 do nich muzyk\u0119, kt\u00f3ra idealnie wsp\u00f3\u0142gra\u0142a z jej g\u0142osem i osobowo\u015bci\u0105. Po krakowskich wyst\u0119pach ca\u0142a Piwnica pod Baranami zwala\u0142a si\u0119 do mieszkania przy Wr\u00f3blewskiego, ucztuj\u0105c do bia\u0142ego rana w towarzystwie Ewy, jej siostry Lucyny oraz matki Janiny, z zawodu krawcowej, kt\u00f3ra mi\u0119dzy jedn\u0105 a drug\u0105 dok\u0142adk\u0105 zdejmowa\u0142a miary z dziewczyn, by p\u00f3\u017aniej obszywa\u0107 je w modne sukienki. W\u015br\u00f3d tych birbanckich szale\u0144stw tli\u0142o si\u0119 jednak zarzewie konfliktu. Kompozytor zacz\u0105\u0142 si\u0119 skar\u017cy\u0107 na kaprysy pie\u015bniarki, kt\u00f3ra w d\u0105\u017ceniu do artystycznego celu stawa\u0142a si\u0119 coraz bardziej apodyktyczna. Nie uznawa\u0142a \u017cadnych kompromis\u00f3w. Cyzelowa\u0142a ka\u017cd\u0105 fraz\u0119 do upad\u0142ego. Nie osi\u0105gn\u0105wszy zamierzonego efektu, potrafi\u0142a wyj\u015b\u0107 w \u015brodku pr\u00f3by i z hukiem zatrzasn\u0105\u0107 za sob\u0105 drzwi.<\/p>\n<p>\u015awiat i tak si\u0119 o ni\u0105 upomnia\u0142. Po kolejnym sukcesie, na sopockim festiwalu w 1964 roku, zwie\u0144czonym II nagrod\u0105 za wykonanie <em>Grand Valse Brillante <\/em>na motywach s\u0142ynnego wiersza Juliana Tuwima (Maria D\u0105browska zanotowa\u0142a w\u00f3wczas w dzienniku, \u017ce \u201ez tysi\u0119cy piosenkarzy i miliona piosenek s\u0142yszanych w \u017cyciu trwa w mym uchu i sercu zaledwie kilka nazwisk: Yvette Guilbert, Yves Montand, Edith Piaf, Paul Anka i ostatnio \u2013 nasza polska Ewa Demarczyk\u201d), artystka wyst\u0105pi\u0142a wreszcie w Olympii. Wkr\u00f3tce potem \u015bwi\u0119ci\u0142a tryumfy w Szwajcarii, Belgii i Szwecji \u2013 za ka\u017cdym razem w repertuarze z\u0142o\u017conym wy\u0142\u0105cznie z kompozycji Koniecznego, \u015bpiewanych w ojczystym j\u0119zyku. Wszystko zdawa\u0142o si\u0119 przemawia\u0107 na korzy\u015b\u0107 teorii, \u017ce poezja w wykonaniu Demarczyk t\u0142umaczy si\u0119 sama, \u017ce jej sztuka sta\u0142a si\u0119 j\u0119zykiem uniwersalnym, muzyczno-aktorskim ekwiwalentem j\u0119zyka migowego.<\/p>\n<p>Nowy rozdzia\u0142 w karierze Demarczyk otworzy\u0142 si\u0119 w roku 1966 \u2013 wraz z uko\u0144czeniem studi\u00f3w w PWST i ostatecznym zerwaniem wsp\u00f3\u0142pracy z Zygmuntem Koniecznym. Pr\u00f3\u017cno docieka\u0107 przyczyn tego rozstania: kompozytor podrwiwa\u0142, \u017ce posz\u0142o o piosenk\u0119 napisan\u0105 w niewygodnej tonacji. Nowym aposto\u0142em przes\u0142ania pie\u015bniarki zosta\u0142 \u015bwie\u017co zatrudniony w Piwnicy pod Baranami Andrzej Zarycki, p\u00f3\u017aniejszy tw\u00f3rca <em>Skrzypka Hercowicza <\/em>do s\u0142\u00f3w Osipa Mandelsztama i <em>Na mo\u015bcie w Avignon <\/em>z tekstem Baczy\u0144skiego. Demarczyk ruszy\u0142a ze swoim \u201etheatrum mundi\u201d, jak nazwa\u0142 go p\u00f3\u017aniej re\u017cyser i teatrolog J\u00f3zef Opalski. Zacz\u0119\u0142a tworzy\u0107 pami\u0119tne spektakle jednej \u015bpiewaj\u0105cej aktorki \u2013 \u0107wiczone do upad\u0142ego, zmuszaj\u0105ce muzyk\u00f3w do skrajnej perfekcji, spychaj\u0105ce ich w ciemno\u015b\u0107, z kt\u00f3rej wy\u0142ania\u0142a si\u0119 tylko twarz i d\u0142onie nieruchomej jak pos\u0105g Demarczyk. Zawsze musia\u0142y by\u0107 dwa fortepiany, obydwa czarne. Zawsze musia\u0142a by\u0107 czarna pod\u0142oga, czego artystka dopilnowywa\u0142a osobi\u015bcie, je\u017cd\u017c\u0105c w trasy z bel\u0105 stosownej tkaniny. Publiczno\u015b\u0107 wali\u0142a na jej wyst\u0119py drzwiami i oknami. Ludzie p\u0142akali, z wra\u017cenia zapominali oddycha\u0107, wybuchali burz\u0105 oklask\u00f3w nieraz i p\u00f3\u0142 minuty po wybrzmieniu ostatnich d\u017awi\u0119k\u00f3w. Zawsze domagali si\u0119 bis\u00f3w. Prawie nigdy ich nie dostawali. Demarczyk schodzi\u0142a ze sceny wyczerpana do granic. Zdarza\u0142o jej si\u0119 zemdle\u0107 w garderobie.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy3.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-5120\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy3-294x300.png\" alt=\"\" width=\"294\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy3-294x300.png 294w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/Bez-nazwy3.png 564w\" sizes=\"auto, (max-width: 294px) 100vw, 294px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Z Lucjanem Kydry\u0144skin. Fot. Krzysztof \u015awiderski<\/p>\n<p>Swoj\u0105 pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119 solow\u0105 \u2013 legendarny \u201eczarny\u201d kr\u0105\u017cek z piosenkami Koniecznego \u2013 nagra\u0142a dopiero w 1967 roku. Nie znosi\u0142a jej z ca\u0142ego serca, utrzymuj\u0105c, \u017ce realizatorzy sztucznie przyciemnili barw\u0119 jej g\u0142osu. Wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z Krzysztofem Komed\u0105, kt\u00f3ra zaowocowa\u0142a niezwyk\u0142\u0105 piosenk\u0105 <em>Z r\u0119k\u0105 na gardle<\/em>, wykorzystan\u0105 w filmie Jerzego Skolimowskiego <em>Bariera <\/em>\u2013 pu\u015bci\u0142a w niepami\u0119\u0107. W 1972 roku rozsta\u0142a si\u0119 z Piwnic\u0105 pod Baranami, cztery lata p\u00f3\u017aniej zrywaj\u0105c ostatnie wi\u0119zi ze s\u0142ynnym krakowskim kabaretem. Ostatnim wydawnictwem p\u0142ytowym w jej dorobku okaza\u0142 si\u0119 podw\u00f3jny album z 1979 roku, nagrany podczas wyst\u0119p\u00f3w w warszawskim Teatrze \u017bydowskim. Wcze\u015bniej zarejestrowa\u0142a p\u0142yt\u0119 dla wytw\u00f3rni Mie\u0142odia, przez wiele lat dost\u0119pn\u0105 wy\u0142\u0105cznie w Zwi\u0105zku Radzieckim.<\/p>\n<p>Ju\u017c wtedy przesta\u0142a sama za sob\u0105 nad\u0105\u017ca\u0107. Dawa\u0142a coraz mniej koncert\u00f3w, nie poszerza\u0142a repertuaru, cho\u0107 Zarycki pisa\u0142 dla niej kolejne utwory. Wielbiciele drapie\u017cnego, pe\u0142nego ekspresji \u015bpiewu Demarczyk zwracali uwag\u0119, \u017ce artystka miewa k\u0142opoty z intonacj\u0105, nie trafia w wy\u017csze d\u017awi\u0119ki skali, jej g\u0142os matowieje i traci na intensywno\u015bci. Godzili si\u0119 z wolna ze zmierzchem ukochanej gwiazdy, wci\u0105\u017c maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce podzieli si\u0119 swymi do\u015bwiadczeniami z pokoleniem m\u0142odszych muzyk\u00f3w i roztoczy nad nimi opiek\u0119.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce tak by si\u0119 sta\u0142o, gdyby Pa\u0144stwowy Teatr Muzyki i Poezji pod dyrekcj\u0105 Ewy Demarczyk, powo\u0142any w 1986 roku przez w\u0142adze Krakowa, okaza\u0142 si\u0119 czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c pustym gestem urz\u0119dnik\u00f3w. Legenda tych lat poleg\u0142a w starciu z now\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105. Nie radzi\u0142a sobie z pozyskiwaniem funduszy od kapry\u015bnych sponsor\u00f3w, wik\u0142a\u0142a si\u0119 w spory z rajcami, protestowa\u0142a przeciwko niejasnym decyzjom prawnym, zmuszaj\u0105cym teatr do kolejnych, coraz bardziej uci\u0105\u017cliwych przeprowadzek. Zabrak\u0142o przyjaci\u00f3\u0142. Zabrak\u0142o m\u0105drego mediatora, kt\u00f3ry z jednej strony pom\u00f3g\u0142by artystce ud\u017awign\u0105\u0107 niezno\u015bne brzemi\u0119 s\u0142awy, z drugiej za\u015b \u2013 uzmys\u0142owi\u0142 decydentom, \u017ce pewnych warto\u015bci na pieni\u0105dze prze\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 nie da. Teatr Ewy Demarczyk przesta\u0142 istnie\u0107 w 2000 roku. Wkr\u00f3tce potem przesta\u0142a istnie\u0107 ona sama.<\/p>\n<p>Nawet teraz, kiedy naprawd\u0119 umar\u0142a, nie cichn\u0105 g\u0142osy o jej trudnym charakterze, potrzebie sprawowania kontroli, samow\u0142adztwie i braku szcz\u0119\u015bcia do m\u0119\u017cczyzn. Niewiarygodny talent Ewy Demarczyk nar\u00f3s\u0142 na niej jak Le\u015bmianowski garb. Wzi\u0119\u0142a go na barana i zgubi\u0142a drog\u0119 w p\u00f3\u0142 drogi. Pozw\u00f3lmy jej wreszcie odpocz\u0105\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rocznica kl\u0119ski powstania warszawskiego min\u0119\u0142a trzy dni temu, od rocznicy tragicznej \u015bmierci Krzysztofa Kamila Baczy\u0144skiego up\u0142yn\u0119\u0142y dwa miesi\u0105ce i jeden dzie\u0144. Dok\u0142adnie 14 pa\u017adziernika przejd\u0105 dwa miesi\u0105ce, odk\u0105d zabrak\u0142o Ewy Demarczyk. Pisa\u0142am o niej ju\u017c dawno &#8211; tekst ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze &#8222;Zwierciad\u0142a&#8221; i po pewnym czasie trafi tak\u017ce do sieci. Za zgod\u0105 Redakcji &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=5117\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,9],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-5117","6":"format-standard","7":"category-miscellanea","8":"category-prasowka"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5117","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5117"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5117\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5121,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5117\/revisions\/5121"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5117"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5117"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5117"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}