{"id":6081,"date":"2021-09-13T02:07:59","date_gmt":"2021-09-13T00:07:59","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=6081"},"modified":"2021-09-17T21:32:47","modified_gmt":"2021-09-17T19:32:47","slug":"bez-rwetesu-mocium-panie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=6081","title":{"rendered":"Bez rwetesu, mocium panie"},"content":{"rendered":"<p>Po sukcesie <em>Halki<\/em> warszawskiej i powo\u0142aniu jej tw\u00f3rcy na stanowisko pierwszego dyrygenta Opery Polskiej w Teatrze Narodowym poczynania Moniuszki \u015bledzono w Polsce z zapartym tchem. Nazajutrz po premierze <em>Hrabiny<\/em>, 8 lutego 1860 roku, \u201eRuch Muzyczny\u201d zaanonsowa\u0142, \u017ce \u201ePan J. Ch\u0119ci\u0144ski napisa\u0142 libretto do jednoaktowej opery <em>Verbum nobile<\/em>; muzyk\u0119 do niej ma u\u0142o\u017cy\u0107 p. Moniuszko\u201d. Rok p\u00f3\u017aniej efekt ich wsp\u00f3\u0142pracy opisa\u0142 na tych samych \u0142amach J\u00f3zef Sikorski \u2013 do tego stopnia rozp\u0142ywaj\u0105c si\u0119 w zachwytach nad now\u0105 jednoakt\u00f3wk\u0105, \u017ce czytelnik nabiera podejrze\u0144, czy nie jest to bardziej projekcja w\u0142asnych oczekiwa\u0144 recenzenta ni\u017c rzetelna analiza materia\u0142u zawartego w libretcie i partyturze. W grudniu 1861 roku kompozytor po raz drugi w \u017cyciu ruszy\u0142 do Pary\u017ca. Liczy\u0142 \u2013 jak wiemy, nadaremno \u2013 na wystawienie kt\u00f3rej\u015b ze swych oper w \u201estolicy \u015bwiata\u201d. Wzi\u0105\u0142 ze sob\u0105 <em>Halk\u0119, Hrabin\u0119 <\/em>i \u015bwie\u017cutkie jak spod ig\u0142y <em>Verbum nobile<\/em>, kt\u00f3re sam ocenia\u0142 znacznie pow\u015bci\u0105gliwiej ni\u017c Sikorski. Chyba w g\u0142\u0119bi duszy przeczuwa\u0142, \u017ce ta \u201edworkowa sielanka\u201d w \u017c\u0105dnym nowo\u015bci Pary\u017cu spotka\u0142aby si\u0119 co najwy\u017cej z pob\u0142a\u017cliwym przyj\u0119ciem. Ju\u017c w styczniu pisa\u0142 rozgoryczony do Walickiego: \u201e<em>Halka <\/em>ani <em>Hrabina <\/em>(z powod\u00f3w ani od librett\u00f3w, ani od muzyki niezale\u017cnych) dane by\u0107 nie mog\u0105. Jedno <em>Verbum <\/em>kwalifikuje si\u0119. Ale z tym drobiazgiem nieradbym si\u0119 naprz\u00f3d prezentowa\u0142 i tak mi do\u015bwiadczeni radz\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Drobiazg to, ale \u015bwie\u017cy, zr\u0119cznie skomponowany i chwilami naprawd\u0119 dowcipny. W Polsce mimo to wci\u0105\u017c niedoceniany, podobnie zreszt\u0105 jak lwia cz\u0119\u015b\u0107 teatralnej spu\u015bcizny Moniuszki. Nie dziwi zatem, \u017ce organizatorzy festiwalu Chopin i jego Europa poszli za ciosem i zdecydowali si\u0119 przedstawi\u0107 <em>Verbum nobile <\/em>w cyklu wykona\u0144 historycznych pod batut\u0105 Fabia Biondiego. Nie mog\u0119 si\u0119 jednak oprze\u0107 wra\u017ceniu, \u017ce kolejne przedsi\u0119wzi\u0119cia Moniuszkowskie realizuje si\u0119 w coraz wi\u0119kszym po\u015bpiechu, bez nale\u017cytej dba\u0142o\u015bci o niezmiernie istotne walory dramaturgiczne utwor\u00f3w, bez woli wnikni\u0119cia w sedno idiomu tej muzyki \u2013 najwa\u017cniejszego czynnika, kt\u00f3ry pozwoli\u0142by jej przebi\u0107 si\u0119 na zagraniczne sceny i estrady. Pod tym wzgl\u0119dem niewiele si\u0119 zmieni\u0142o od 1862 roku: \u015bwiat nie chce \u201epolskiego\u201d Aubera lub Belliniego. \u015awiatu przyda\u0142oby si\u0119 odkrycie nietuzinkowego, oryginalnego kompozytora z Polski.<\/p>\n<p>Biondi coraz mniej w tym \u015bwiatu pomaga. W <em>Verbum <\/em>istotnie odkrywa smaczki, kt\u00f3re kojarz\u0105 mu si\u0119 z dorobkiem rodzimych tw\u00f3rc\u00f3w, czyni to jednak kosztem tego, co u Moniuszki kluczowe: specyficznej motoryki polskich ta\u0144c\u00f3w, melodii j\u0119zyka, kt\u00f3ry domaga si\u0119 cz\u0119sto innych temp i odmiennego roz\u0142o\u017cenia akcent\u00f3w ni\u017c w \u0142udz\u0105co na poz\u00f3r podobnych operach w\u0142oskich i francuskich. Mam te\u017c w\u0105tpliwo\u015bci, czy Europa Galante \u2013 w dobie gwa\u0142townego rozwoju stylowego wykonawstwa muzyki XIX-wiecznej \u2013 spe\u0142nia standardy zespo\u0142\u00f3w zajmuj\u0105cych si\u0119 tym repertuarem \u201ena powa\u017cnie\u201d. To wci\u0105\u017c <em>de facto<\/em> orkiestra barokowa, z typowo barokowym podej\u015bciem do artykulacji i sposobu kszta\u0142towania frazy, pozbawiona pe\u0142ni i mi\u0119sisto\u015bci brzmienia, jakie reprezentuje cho\u0107by Orchestre R\u00e9volutionnaire et Romantique Gardinera.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-6082\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/238477435_10159763478875746_2926167687201061875_n.jpg 2000w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fabio Biondi. Fot. Wojciech Grz\u0119dzi\u0144ski<\/p>\n<p>Wykonanie <em>Verbum nobile<\/em> mog\u0142oby okaza\u0107 si\u0119 mimo wszystko \u201eporywne\u201d, gdyby obsad\u0119 solow\u0105 skompletowano zgodnie z wymogami dzie\u0142a, nie za\u015b z przys\u0142owiowych pewniak\u00f3w i ulubie\u0144c\u00f3w publiczno\u015bci. W partiach naiwnych, rozkochanych pierwsz\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 oblubie\u0144c\u00f3w \u2013 s\u0142odkiej Zuzi i wodz\u0105cego za ni\u0105 ciel\u0119cym wzrokiem rzekomego Stanis\u0142awa \u2013 chcia\u0142oby si\u0119 us\u0142ysze\u0107 g\u0142osy \u015bwie\u017ce i m\u0142odzie\u0144czo ruchliwe. Obydwie partie powierzono artystom znakomitym i bardzo do\u015bwiadczonym, ale nieskorym do identyfikacji ze swymi postaciami. W \u015bpiewie Mariusza Godlewskiego zabrak\u0142o swobody i szczero\u015bci, Olga Pasiecznik obarczy\u0142a Zuzi\u0119 ca\u0142kiem niestosownym rysem dramatyzmu, co odbi\u0142o si\u0119 zw\u0142aszcza na interpretacji pierwotnej wersji dumki \u201eJak tu uj\u0105\u0107 \u017cal na wodze\u201d \u2013 z przyci\u0119\u017ckawymi koloraturami, wybijaj\u0105cymi z pulsu ca\u0142\u0105 orkiestr\u0119. Z kolei \u015bwietny technicznie i obdarzony pi\u0119knym, g\u0142\u0119bokim, ale zn\u00f3w niestosownym, bo m\u0142odzie\u0144czym basem Jan Martinik nie wypad\u0142 przekonuj\u0105co w partii Pana Serwacego (musz\u0119 jednak podkre\u015bli\u0107, \u017ce z ca\u0142ej obsady tylko on \u015bpiewa\u0142 zrozumia\u0142\u0105 polszczyzn\u0105, i to bez cienia obcego akcentu). Chemii mi\u0119dzy bohaterami nie by\u0142o \u017cadnej \u2013 nawet w porywaj\u0105cym dramaturgicznie tercecie ze sceny si\u00f3dmej. Pozostali soli\u015bci: Stanislav Kuflyuk (Pan Marcin) i Adam Pa\u0142ka (Bart\u0142omiej) sprawili si\u0119 zaledwie poprawnie. Jasnym punktem wykonania \u2013 jak zwykle \u2013 by\u0142 udzia\u0142 Ch\u00f3ru Opery i Filharmonii Podlaskiej, kt\u00f3rego \u015bpiew, niestety, zbyt cz\u0119sto gin\u0105\u0142 w czelu\u015bciach estrady zaimprowizowanej na scenie TW-ON. Libretta w nadtytu\u0142ach nie wy\u015bwietlano. Gdyby nie dost\u0119pne za darmo ksi\u0105\u017ceczki programowe, wi\u0119kszo\u015b\u0107 s\u0142uchaczy nie zdo\u0142a\u0142aby si\u0119 po\u0142apa\u0107, o co w og\u00f3le chodzi w tej komedyjce. Na p\u0142ycie CD z pewno\u015bci\u0105 zabrzmi to wszystko lepiej, ale nawet najlepszy re\u017cyser d\u017awi\u0119ku nie tchnie w wykonanie motywacji i zaanga\u017cowania \u2013 niezb\u0119dnych, by pr\u00f3ba wskrzeszenia lekcewa\u017conej opery zn\u00f3w nie posz\u0142a na marne.<\/p>\n<p>O tym, jak wiele mo\u017ce zdzia\u0142a\u0107 zapa\u0142 w po\u0142\u0105czeniu z konsekwencj\u0105, rzeteln\u0105 wiedz\u0105, wy\u015bmienitym rzemios\u0142em i poczuciem stylu, mogli\u015bmy si\u0119 przekona\u0107 na dw\u00f3ch koncertach Collegium 1704. Rado\u015b\u0107 z grania, \u015bpiewania i porozumienia na wszelkich mo\u017cliwych poziomach nieustannie towarzyszy zespo\u0142om V\u00e1clava Luksa oraz wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cym z nimi solistom. Niestrudzeni, a przez to skuteczni promotorzy tw\u00f3rczo\u015bci Zelenki i Myslive\u010dka wci\u0105\u017c poszerzaj\u0105 sw\u00f3j repertuar. Pierwszego wieczoru przewrotnie udowodnili, \u017ce od Czech\u00f3w zrzyna\u0142 sam Mozart. Z\u0142o\u017cyli program z trzech rarytas\u00f3w: uwertury do opery <em>Ezio <\/em>Myslive\u010dka, kt\u00f3rej monachijska premiera w 1777 roku wyznaczy\u0142a pocz\u0105tek triumfalnej kariery sopranowego kastrata Luigiego Marchesiego; niecz\u0119sto grywanej muzyki baletowej do Mozartowskiego <em>Idomenea<\/em>; oraz muzycznych numer\u00f3w Mozarta do komedii Stephaniego <em>Der Schauspieldirektor<\/em>, kt\u00f3ra te\u017c rzadko go\u015bci na scenach, przede wszystkim ze wzgl\u0119du na nieczytelno\u015b\u0107 zawartych w tek\u015bcie aluzji do \u00f3wczesnych wydarze\u0144. Sp\u00f3jne, \u017cywio\u0142owe, znakomicie przygotowane interpretacje muzyk\u00f3w Luksa budz\u0105 niezmiennie m\u00f3j podziw: w przypadku <em>Dyrektora teatru <\/em>tym wi\u0119kszy, \u017ce pod nieobecno\u015b\u0107 wi\u0119kszo\u015bci bohater\u00f3w sztuki \u2013 realizuj\u0105cych w oryginale partie m\u00f3wione \u2013 czworgu \u015bpiewakom i tak uda\u0142o si\u0119 stworzy\u0107 poz\u00f3r wiarygodnej i chwilami zab\u00f3jczo \u015bmiesznej narracji. Przepis na sukces by\u0142 prosty: znale\u017a\u0107 wokalist\u00f3w z otwart\u0105 g\u0142ow\u0105 i poczuciem humoru, dobra\u0107 ich typem g\u0142osu i osobowo\u015bci do realizowanej partii i nawet w wykonaniu koncertowym powierzy\u0107 im drobne zadania aktorskie. Dwie zwa\u015bnione primadonny (fenomenalnie skontrastowane sopranistki Nikola Hillebrand i Giulia Semenzato), interesowny tenor w roli skutecznego mediatora ich k\u0142\u00f3tni (Krystian Adam) i narcystyczny bas buffo o wymownym nazwisku Buff (Luigi De Donato) zebrali huraganowe brawa od publiczno\u015bci \u2013 wdzi\u0119cznej, \u017ce nareszcie nie musi siedzie\u0107 z nosem w libretcie.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-6083\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n-1536x1023.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241034320_2939014006415843_336653673037756954_n.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Soli\u015bci koncertowego wykonania <em>Der Schauspieldirektor &#8211; <\/em>Giulia Semenzato, Nikola Hillebrand, Krystian Adam i Luigi De Donato. Fot. Wojciech Grz\u0119dzi\u0144ski<\/p>\n<p>Uniesie\u0144 ca\u0142kiem innego rodzaju dostarczy\u0142 drugi wyst\u0119p Czech\u00f3w, tym razem przy wsp\u00f3\u0142udziale Collegium Vocale 1704. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od wzorcowych \u2013 \u017carliwych, przej\u0119tych duchem prawdziwie barokowej religijno\u015bci \u2013 interpretacji ocala\u0142ych fragment\u00f3w <em>Missa triumphalis <\/em>Marcina Mielczewskiego i <em>Missa a 14 <\/em>Bart\u0142omieja P\u0119kiela. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 porywaj\u0105cym wykonaniem <em>Missa 1724<\/em> \u2013 cyklu skompilowanego przez Luksa z czterech osobnych utwor\u00f3w Zelenki powsta\u0142ych w 1724, roku \u015bmierci ojca kompozytora. Skompilowanego, dodajmy, z niezwyk\u0142ym smakiem, w ca\u0142o\u015b\u0107 sp\u00f3jn\u0105 dramaturgicznie: z element\u00f3w eksploruj\u0105cych najg\u0142\u0119bsze pok\u0142ady emocji, od rozpaczy po akceptacj\u0119 nieuchronno\u015bci umierania; zbli\u017conych pod wzgl\u0119dem \u015brodk\u00f3w ekspresji muzycznej oraz instrumentacji, intryguj\u0105cej mi\u0119dzy innymi ciemn\u0105 barw\u0105 \u201e\u017ca\u0142obnych\u201d puzon\u00f3w. Dopiero w tak mistrzowskim wykonaniu mo\u017cna w pe\u0142ni doceni\u0107 bogactwo inwencji harmonicznej i z\u0142o\u017cono\u015b\u0107 kontrapunktu Zelenki, u kt\u00f3rego ch\u00f3ry graj\u0105, orkiestry \u015bpiewaj\u0105, a wszystko jest nacechowane stylem tak indywidualnym, \u017ce nic, tylko podkre\u015bla\u0107 te odr\u0119bno\u015bci. Luks to rozumie: niesie \u015bwiatu Zelenk\u0119, nie za\u015b \u201eczeskiego Bacha\u201d.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-6084\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n-1024x682.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n-1536x1023.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/241155465_2940263186290925_7550307077552255301_n.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Po wieczorze pie\u015bni Wajnberga i Koczalskiego. Pawe\u0142 Konik, Micha\u0142 Biel, Krystian Adam i Natalia Rubi\u015b. Fot. Wojciech Grz\u0119dzi\u0144ski<\/p>\n<p>Z rozmaitych wzgl\u0119d\u00f3w nie mog\u0142am w tym roku gorliwiej obserwowa\u0107 \u201eChopiej\u00f3w\u201d. Tym bardziej si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce ostatni koncert, na kt\u00f3ry dotar\u0142am \u2013 pod wieloma wzgl\u0119dami niedoskona\u0142y \u2013 dostarczy\u0142 mi prawdziwego ol\u015bnienia: cyklu <em>S\u0142owa we krwi <\/em>op. 90 Mieczys\u0142awa Wajnberga, do wstrz\u0105saj\u0105cych tekst\u00f3w Tuwima ze zbioru wydanego w 1926 roku. W tej poezji, jak pisa\u0142 Mieczys\u0142aw Jastrun, Tuwim ucieka\u0142 przed sob\u0105, \u201ebyle ukry\u0107 sw\u0105 nago\u015b\u0107, sw\u00f3j l\u0119k przed istnieniem zagro\u017conym w ka\u017cdej chwili przez \u015bmier\u0107\u201d. Bli\u017cej mu by\u0142o w tej ucieczce do B\u0142oka i Achmatowej ni\u017c do p\u00f3\u017aniejszego Tuwima w <em>Kwiatach polskich<\/em>, z kt\u00f3rych Wajnberg mniej wi\u0119cej w tym samym czasie u\u0142o\u017cy\u0142 swoj\u0105 <em>VIII Symfoni\u0119<\/em>. W pie\u015bniach op. 90 uderza dojmuj\u0105ce poczucie wyobcowania: partia wokalna biegnie innym torem ni\u017c fortepianowa, jakby si\u0119 z ni\u0105 nie s\u0142ysza\u0142a, jakby w g\u0142owie narratora cichutko, lecz uporczywie odzywa\u0142a si\u0119 melodia z innego, utraconego \u015bwiata \u2013 niemo\u017cliwa do podchwycenia i powt\u00f3rzenia. Krystian Adam i pianista Micha\u0142 Biel dali wr\u0119cz metafizyczn\u0105 interpretacj\u0119 tego zapomnianego arcydzie\u0142a: czasem na granicy muzycznego krzyku, cz\u0119\u015bciej na pograniczu ledwie s\u0142yszalnego lamentu, jak w cichej skardze lunatyka (\u201eNic nie pomog\u0142o\u201d). Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce na tym tle zblad\u0142y pozosta\u0142e elementy programu: pi\u0119knie, ale nazbyt dramatycznie za\u015bpiewane przez Natali\u0119 Rubi\u015b <em>Pie\u015bni \u017cydowskie <\/em>op. 13 Wajnberga, oraz pie\u015bni Raula Koczalskiego, sp\u00f3\u017anione ju\u017c w chwili narodzin, jakby ich tw\u00f3rca by\u0142 nie tylko pianist\u0105, ale i kompozytorem dnia wczorajszego. Tym ostatnim nie przys\u0142u\u017cy\u0142o si\u0119 te\u017c wykonanie Paw\u0142a Konika, dysponuj\u0105cego barytonem niewyr\u00f3wnanym w barwie i obarczonym do\u015b\u0107 istotn\u0105 wad\u0105 wymowy.<\/p>\n<p>Bilans czterech wieczor\u00f3w \u2013 kropli w morzu ca\u0142ego festiwalu \u2013 wyszed\u0142 jednak na plus. Coraz mniej w tej imprezie Chopina, coraz wi\u0119cej Europy: nie tylko \u201ejego\u201d, ale te\u017c naszej, w kt\u00f3rej nie czujemy si\u0119 ju\u017c jak Serwacy, pan na zagrodzie, tylko jak pe\u0142noprawni dawcy i biorcy dziedzictwa europejskiej kultury. I oby tak zosta\u0142o. W przeciwnym razie grozi nam wycieczka w przesz\u0142o\u015b\u0107, kiedy sukcesy Moniuszki w Pary\u017cu oceniano miar\u0105 \u201eserdecznego przyj\u0119cia ze strony licznie zgromadzonych Polak\u00f3w\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po sukcesie Halki warszawskiej i powo\u0142aniu jej tw\u00f3rcy na stanowisko pierwszego dyrygenta Opery Polskiej w Teatrze Narodowym poczynania Moniuszki \u015bledzono w Polsce z zapartym tchem. Nazajutrz po premierze Hrabiny, 8 lutego 1860 roku, \u201eRuch Muzyczny\u201d zaanonsowa\u0142, \u017ce \u201ePan J. Ch\u0119ci\u0144ski napisa\u0142 libretto do jednoaktowej opery Verbum nobile; muzyk\u0119 do niej ma u\u0142o\u017cy\u0107 p. Moniuszko\u201d. Rok &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=6081\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-6081","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6081","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6081"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6081\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6098,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6081\/revisions\/6098"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6081"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6081"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6081"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}