{"id":63,"date":"2014-11-09T20:25:11","date_gmt":"2014-11-09T19:25:11","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=63"},"modified":"2021-10-13T13:29:22","modified_gmt":"2021-10-13T11:29:22","slug":"o-koniach-i-ludziach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=63","title":{"rendered":"O koniach i ludziach"},"content":{"rendered":"<p>Krzysztof Miko\u0142aj Dorohostajski, marsza\u0142ek wielki litewski Roku Pa\u0144skiego 1597, zawar\u0142 podstawy polskiej szko\u0142y jazdy konnej w swoim monumentalnym dziele <em>Hippica to iest o koniach xi\u0119gi<\/em>. Tym samym, w kt\u00f3rym napomina\u0142, \u017ce prawdziwy i dobry masztalerz &#8222;nie ma by\u0107 \u017conaty, aby go \u017cona z dzie\u0107mi ze stajnie nie wywabia\u0142a&#8221;. W tych dawnych i nie zawsze pi\u0119knych czasach o dobrego wierzchowca dbano nieraz lepiej ni\u017c o najzacniejszego \u017co\u0142nierza. Zanim m\u0142ody ko\u0144 poszed\u0142 pod siod\u0142o, przez siedem miesi\u0119cy w roku praktycznie nie schodzi\u0142 z pastwiska, a w zimie w\u0142\u00f3czy\u0142 si\u0119 po stajni luzem, opychaj\u0105c si\u0119 do woli sianem i owsem przemieszanym z sieczk\u0105. Nawet si\u0119 nie domy\u015bla\u0142, co go czeka w przysz\u0142o\u015bci: Dorohostajski nie pozwala\u0142 \u017arebi\u0105t oswaja\u0107, doradza\u0142 je przysposabia\u0107 dopiero jak sko\u0144cz\u0105 cztery lata i z\u017cyma\u0142 si\u0119 na &#8222;pacho\u0142k\u00f3w, kt\u00f3rzy na trzechletnim \u017arebi\u0119ciu harce po bruku stroj\u0105&#8221;. A potem takie dryganty s\u0142u\u017cy\u0142y je\u017ad\u017acom przez lata: r\u0105cze, wytrwa\u0142e, mi\u0119kkie w pysku i czu\u0142e na ludzki dotyk.<\/p>\n<p>Podobnie by\u0142o w dawnych, nie zawsze pi\u0119knych czasach, z najwspanialszymi \u015bpiewakami. Urodzony w 1888 roku Heinrich Schlusnus, si\u00f3dme, najm\u0142odsze dziecko Augusta, mazurskiego feldfebla i urz\u0119dnika kolejowego, trafi\u0142 do \u015bwiata wielkiej muzyki jako m\u0119\u017cczyzna w pe\u0142ni ju\u017c dojrza\u0142y. W \u017arebi\u0119cych latach nikt go ze scen\u0105 nie oswaja\u0142. Po \u015bmierci ojca poszed\u0142 si\u0119 uczy\u0107 na poczmistrza i pewnie utrzyma\u0142by si\u0119 w tym fachu, gdyby nie awansowa\u0142 i nie zosta\u0142 przeniesiony do Frankfurtu, gdzie odebra\u0142 pierwsze systematyczne lekcje sztuki wokalnej. Wkr\u00f3tce potem ruszy\u0142 na Wielk\u0105 Wojn\u0119 i mia\u0142 to szcz\u0119\u015bcie w nieszcz\u0119\u015bciu, \u017ce wr\u00f3ci\u0142 z frontu belgijskiego ju\u017c w sierpniu 1914 roku: ci\u0119\u017cko ranny, z nieuleczaln\u0105 zadr\u0105 w sercu i tym razem ju\u017c zdeterminowany, by zwi\u0105za\u0107 sw\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 z oper\u0105. Zadebiutowa\u0142 w 1915 roku w Hamburgu, w niewielkiej roli Herolda w <em>Lohengrinie<\/em>, wkr\u00f3tce potem dosta\u0142 anga\u017c w Norymberdze, dwa lata p\u00f3\u017aniej, w 1917, trafi\u0142 do berli\u0144skiego K\u00f6nigliches Opernhaus, kt\u00f3ry po upadku Cesarstwa Niemieckiego przemianowano na Staatsoper Unter den Linden. I tak si\u0119 zacz\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Schlusnus mia\u0142 gro\u017anych rywali w\u015br\u00f3d niemieckich baryton\u00f3w lirycznych &#8211; cho\u0107by Josepha Schwarza i Herberta Janssena, \u015bwi\u0119c\u0105cych triumfy tak\u017ce na berli\u0144skiej scenie. Schwarzowi nie dor\u00f3wnywa\u0142 pe\u0142ni\u0105 brzmienia, Janssen wyprzedza\u0142 go o kilka d\u0142ugo\u015bci pod wzgl\u0119dem umiej\u0119tno\u015bci aktorskich. A jednak Schlusnus g\u00f3rowa\u0142 nad nimi si\u0142\u0105 wyrazu zawartego w samym \u015bpiewie, swobod\u0105 prowadzenia frazy, maestri\u0105 techniki belcantowej, przede wszystkim za\u015b aksamitn\u0105, odrobin\u0119 przymglon\u0105 barw\u0105 g\u0142osu, kt\u00f3ra do dzi\u015b pozwala nieomylnie odr\u00f3\u017cni\u0107 jego nagrania w morzu innych archiwali\u00f3w z epoki. Interpretacje Schlusnusa s\u0105 pow\u015bci\u0105gliwe, a zarazem pe\u0142ne napi\u0119cia, nacechowane przedziwnym smutkiem, do\u015bwiadczeniem minionego b\u00f3lu, przeczuciem &#8211; by\u0107 mo\u017ce pod\u015bwiadomym &#8211; nadci\u0105gaj\u0105cej katastrofy. By\u0142 bo\u017cyszczem berli\u0144skiej publiczno\u015bci, za granic\u0105 wyst\u0119powa\u0142 niewiele, jako cz\u0142owiek cz\u0119sto gubi\u0142 si\u0119 w swoich decyzjach. W 1935 roku za\u015bpiewa\u0142 na weselu Hermanna G\u00f6ringa, w 1944 znalaz\u0142 si\u0119 na os\u0142awionej li\u015bcie &#8222;obdarzonych \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105&#8221;, na kt\u00f3rej figurowali najwa\u017cniejsi arty\u015bci III Rzeszy, wy\u0142\u0105czeni spod obowi\u0105zku mobilizacyjnego za zas\u0142ugi dla kultury i propagandy nazistowskiej. Muzyce jednak s\u0142u\u017cy\u0142 jak ko\u0144 w wojennej potrzebie: niezmordowany, \u015bwiadom swoich mo\u017cliwo\u015bci, sprawuj\u0105cy pe\u0142n\u0105 kontrol\u0119 nad starzej\u0105cym si\u0119 aparatem g\u0142osowym. Kiedy w 1950 roku, niespe\u0142na dwa lata przed \u015bmierci\u0105, \u015bpiewa\u0142 <em>Lieder eines fahrenden Gesellen<\/em> na koncercie z okazji 150-lecia urodzin Mahlera, w ostatniej pie\u015bni, na s\u0142owach &#8222;O Augen blau&#8221;, g\u0142os mu si\u0119 odrobin\u0119 za\u0142ama\u0142. A\u017c trudno uwierzy\u0107, \u017ce to nie \u015bwiadomy zabieg interpretacyjny, st\u0142umiony szloch w\u0119drowca zagubionego w belgijskich okopach Wielkiej Wojny, kt\u00f3ry wola\u0142by wymaza\u0107 z pami\u0119ci wszystko: rado\u015b\u0107, smutek, to co rzeczywiste, i to, co nieprawdziwe.<\/p>\n<p>Gdyby Heinrich Schlusnus urodzi\u0142 si\u0119 sto lat p\u00f3\u017aniej, by\u0107 mo\u017ce w og\u00f3le nie rozpoznano by w nim barytona. Niewykluczone, \u017ce wyszed\u0142by z kt\u00f3rej\u015b ta\u015bmowej fabryki \u015bpiewak\u00f3w jako nieco ciemniejszy tenor z niezbyt imponuj\u0105c\u0105 g\u00f3r\u0105. Zebra\u0142by baty za g\u0142ucho\u015b\u0107 tonu w dolnym rejestrze, z pewno\u015bci\u0105 nikt by go nie obsadzi\u0142 w pierwszoplanowych rolach z oper Verdiego i Wagnera, w kt\u00f3rych odnosi\u0142 tak wielkie sukcesy na deskach Staatsoper. Je\u015bli nawet zyska\u0142by uznanie w repertuarze pie\u015bniowym, nie m\u00f3g\u0142by liczy\u0107 na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z tak wra\u017cliwymi akompaniatorami, jakich w swoim czasie znalaz\u0142 w osobach Franza Ruppa i Sebastiana Peschko. Sko\u0144czy\u0142by karier\u0119 przedwcze\u015bnie, jak zaje\u017cd\u017cony ko\u0144ski trzylatek, kt\u00f3rego zmuszono do pokonywania skomplikowanych parkur\u00f3w.<\/p>\n<p>Nie tylko koni \u017cal. Szkoda te\u017c \u015bpiewak\u00f3w minionego czasu.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" title=\"HEINRICH SCHLUSNUS - IV - Die zwei blauen Augen\" width=\"700\" height=\"525\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/EU6H26Syxuw?feature=oembed\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Miko\u0142aj Dorohostajski, marsza\u0142ek wielki litewski Roku Pa\u0144skiego 1597, zawar\u0142 podstawy polskiej szko\u0142y jazdy konnej w swoim monumentalnym dziele Hippica to iest o koniach xi\u0119gi. Tym samym, w kt\u00f3rym napomina\u0142, \u017ce prawdziwy i dobry masztalerz &#8222;nie ma by\u0107 \u017conaty, aby go \u017cona z dzie\u0107mi ze stajnie nie wywabia\u0142a&#8221;. W tych dawnych i nie zawsze pi\u0119knych &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=63\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-63","6":"format-standard","7":"category-atlas-zapomnianych-glosow"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=63"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6160,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/63\/revisions\/6160"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=63"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=63"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=63"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}