{"id":7429,"date":"2023-06-13T20:32:09","date_gmt":"2023-06-13T18:32:09","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=7429"},"modified":"2023-07-22T14:57:18","modified_gmt":"2023-07-22T12:57:18","slug":"roze-ciernie-i-diamenty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=7429","title":{"rendered":"R\u00f3\u017ce, ciernie i diamenty"},"content":{"rendered":"<p>Brakowa\u0142o mi H\u00e4ndla. Po raz ostatni nas\u0142ucha\u0142am si\u0119 go do syta w 2019 roku, na H\u00e4ndel-Festspiele G\u00f6ttingen, w kolebce odrodzenia tw\u00f3rczo\u015bci <em>Il caro Sassone<\/em>, kt\u00f3re dokona\u0142o si\u0119 26 czerwca 1920, kiedy Oskar Hagen doprowadzi\u0142 do pierwszego wsp\u00f3\u0142czesnego wykonania <em>Rodelindy<\/em>. W roku 2020 z wielk\u0105 pomp\u0105 szykowano festiwal jubileuszowy, w stulecie tamtych pami\u0119tnych wydarze\u0144. Organizatorzy zamierzali w takiej b\u0105d\u017a innej formie zaprezentowa\u0107 wszystkie czterdzie\u015bci dwie opery H\u00e4ndla, na czele z <em>Rodelind\u0105<\/em> w pe\u0142nej oprawie scenicznej, wystawion\u0105 w tutejszym Deutsches Theater. Ich plany pokrzy\u017cowa\u0142a pandemia. Festiwal powr\u00f3ci\u0142 dopiero jesieni\u0105 nast\u0119pnego roku: wyczekiwana premiera <em>Rodelindy <\/em>by\u0142a nie tylko najwa\u017cniejszym punktem programu okrojonej imprezy, ale te\u017c po\u017cegnaniem z Laurence\u2019em Cummingsem, kt\u00f3ry zako\u0144czy\u0142 sw\u0105 dziesi\u0119cioletni\u0105 kadencj\u0119 w Getyndze. W kolejnym sezonie dyrekcj\u0119 artystyczn\u0105 H\u00e4ndel-Festspiele przej\u0105\u0142 po nim grecki dyrygent, pianista i re\u017cyser George Petrou; ust\u0119puj\u0105cy ze stanowiska dyrektora generalnego Tobias Wolff przekaza\u0142 swoje obowi\u0105zki w r\u0119ce Jochena Sch\u00e4fsmeiera, dotychczasowego mened\u017cera Concerto K\u00f6ln.<\/p>\n<p>Po czterdziestu latach niepodzielnych rz\u0105d\u00f3w Brytyjczyk\u00f3w festiwal zmieni\u0142 kurs. W jak\u0105 stron\u0119 p\u0142ynie, mog\u0142am si\u0119 przekona\u0107 dopiero w tym roku, i to w do\u015b\u0107 ograniczonym zakresie, uda\u0142o mi si\u0119 bowiem dotrze\u0107 zaledwie na trzy ostatnie dni gety\u0144skiego \u015bwi\u0119ta. By\u0142 to wypad ze wszech miar pouczaj\u0105cy i udany. Nie spodziewa\u0142am si\u0119 jednak, \u017ce poprzedz\u0119 go niezwyk\u0142ej urody prologiem weneckim: premier\u0105 inscenizacji <em>Il trionfo del Tempo e del Disinganno <\/em>w Teatro Malibran, w ramach sezonu La Fenice. Takiej okazji nie mo\u017cna by\u0142o przegapi\u0107. Pod dzisiejsz\u0105 nazw\u0105 Malibran kryje si\u0119 bowiem najstarszy zachowany teatr operowy w Wenecji, wzniesiony na pozosta\u0142o\u015bciach dawnego domu Marco Polo \u2013 s\u0142ynny Teatro San Giovanni Grisostomo, otwarty w 1678 roku przedstawieniem <em>Vespasiana <\/em>Carla Pallavicina, miejsce prapremier <em>Mitridate Eupatore <\/em>Alessandra Scarlattiego i H\u00e4ndlowskiej <em>Agrypiny<\/em>, w kt\u00f3r\u0105 26 grudnia 1709 roku wcieli\u0142a si\u0119 \u00f3wczesna primadonna Margherita Durastanti. Z\u0142ota epoka tej sceny trwa\u0142a stosunkowo kr\u00f3tko: teatr zacz\u0105\u0142 podupada\u0107 ju\u017c w latach 30. XVIII wieku, przechodzi\u0142 z r\u0105k do r\u0105k, ale mimo to dzia\u0142a\u0142 nieprzerwanie. W 1835 roku wyst\u0105pi\u0142a w nim Maria Malibran: wstrz\u0105\u015bni\u0119ta stanem technicznym teatru, zrezygnowa\u0142a z honorarium i przeznaczy\u0142a ca\u0142\u0105 kwot\u0119 na renowacj\u0119 gmachu. Przemianowany na cze\u015b\u0107 \u015bpiewaczki Teatro Malibran prze\u017cywa\u0142 kolejne wzloty i upadki. W latach 80. ubieg\u0142ego wieku zacz\u0105\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z La Fenice. Naturaln\u0105 kolej\u0105 rzeczy przygarn\u0105\u0142 pod sw\u00f3j dach jej zespo\u0142y po katastrofalnym po\u017carze w 1996 roku. Dzi\u015b prowadzi w\u0142asn\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107, go\u015bci te\u017c koncerty i niekt\u00f3re spektakle weneckiego Feniksa.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Bez-nazwy.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-7430\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Bez-nazwy-300x195.png\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"195\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Bez-nazwy-300x195.png 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Bez-nazwy-768x500.png 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Bez-nazwy.png 895w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Il trionfo del Tempo e del Disinganno <\/em>w weneckim Teatro Malibran. Fot. Michele Crosera<\/p>\n<p><em>Il trionfo del Tempo e del Disinganno<\/em>, pierwsze oratorium H\u00e4ndla, skomponowane wiosn\u0105 1707 roku i wkr\u00f3tce potem wykonane w pa\u0142acu Pietra Ottoboniego, superintendenta Stolicy Apostolskiej w Rzymie, robi ostatnio zawrotn\u0105 karier\u0119 sceniczn\u0105. O tyle zdumiewaj\u0105c\u0105, \u017ce libretto, autorstwa kardyna\u0142a Benedetta Pamphiliego, jest w\u0142a\u015bciwie pozbawione akcji i z punktu widzenia dzisiejszego odbiorcy niesie z sob\u0105 niewielkie napi\u0119cie dramatyczne. To w\u0142a\u015bciwie dysputa filozoficzna \u2013 owszem, chwilami zajad\u0142a \u2013 mi\u0119dzy czterema dobranymi w pary alegoriami: Pi\u0119knem i Przyjemno\u015bci\u0105 oraz Czasem i Deziluzj\u0105 (s\u0142owo nie\u0142adne, ale znacznie bli\u017cej trafiaj\u0105ce w sens w\u0142oskiego \u201edisinganno\u201d ni\u017c zwyczajowe polskie Rozczarowanie), prowadz\u0105ca do nieuchronnej konkluzji o wy\u017cszo\u015bci pi\u0119kna duchowego nad zmys\u0142owym i \u017cycia wiecznego nad doczesnym. Je\u015bli cokolwiek w tym utworze teatralnego, to sama muzyka H\u00e4ndla, kt\u00f3ra pos\u0142u\u017cy\u0142a mu zreszt\u0105 jako niewyczerpane \u017ar\u00f3d\u0142o autocytat\u00f3w, na czele z ari\u0105 Przyjemno\u015bci \u201eLascia la spina\u201d, kt\u00f3rej echa pojawi\u0142y si\u0119 p\u00f3\u017aniej w <em>Rinaldzie <\/em>i czarodziejskiej operze <em>Amadigi di Gaula<\/em>.<\/p>\n<p>Tym w\u0142a\u015bnie tropem pod\u0105\u017ca Saburo Teshigawara \u2013 re\u017cyser, tancerz, choreograf, scenograf i projektant kostium\u00f3w do weneckiego spektaklu <em>Il trionfo<\/em>. Japo\u0144ski artysta czerpie inspiracj\u0119 z ta\u0144ca <em>butoh<\/em>, z technik Marthy Graham, z \u201eteatru zerowego\u201d Tadeusza Kantora; igra z czasem i przestrzeni\u0105, \u0142\u0105czy pe\u0142en ekspresji taniec \u2013 na przemian dynamiczny i zastygaj\u0105cy w bezruchu \u2013 z jaskraw\u0105 gr\u0105 \u015bwiate\u0142 i optyczn\u0105 iluzj\u0105. Na czarnej jak noc scenie Teshigawara \u201eopowiada\u201d muzyk\u0119 czworgiem \u015bpiewak\u00f3w \u2013 upostaciowionych poj\u0119\u0107, kt\u00f3rych wyd\u017awi\u0119k podkre\u015bla barwami kostium\u00f3w (od \u015bnie\u017cnobia\u0142ego Pi\u0119kna, poprzez srebrzyst\u0105 Przyjemno\u015b\u0107 i szar\u0105 Deziluzj\u0119, a\u017c po czarny Czas). Dope\u0142nia je ruchem i gestem czworga tancerzy (Alexandre Ryabko, Javier Ara Sauco oraz sam re\u017cyser i jego asystentka Rihoko Sato), ujmuje w ramy jedynych u\u017cytych w przedstawieniu rekwizyt\u00f3w: czterech a\u017curowych sze\u015bcian\u00f3w z metalu, kt\u00f3re wyznaczaj\u0105 zarazem przestrze\u0144 dyskursu, jak i granice mi\u0119dzy poj\u0119ciami.<\/p>\n<p>Z zegarmistrzowsk\u0105 precyzj\u0105 koncepcji Teshigawary doskonale wsp\u00f3\u0142gra\u0142a interpretacja Andrei Marcona \u2013 niezwykle ekspresyjna, nastawiona na detal, wnikliwa pod wzgl\u0119dem kszta\u0142towania dramaturgii i czasu muzycznego. Orkiestra Teatro La Fenice gra\u0142a jak natchniona, na og\u00f3\u0142 bez zarzutu spisali si\u0119 tak\u017ce \u015bpiewacy. Spo\u015br\u00f3d solistek na wyr\u00f3\u017cnienie zas\u0142u\u017cy\u0142a zw\u0142aszcza Silvia Frigato w partii Pi\u0119kna: obdarzona lekkim, \u015bwietlistym sopranem, prowadzonym swobodnie i z wielkim wyczuciem frazy. Niewiele ust\u0119powa\u0142a jej Giuseppina Bridelli (Przyjemno\u015b\u0107), kt\u00f3rej ciemny, jedwabisty w \u015brednicy mezzosopran tylko z pocz\u0105tku razi\u0142 nie do\u015b\u0107 zaokr\u0105glonym brzmieniem w koloraturze. Nieco gorzej poradzi\u0142a sobie Valeria Girardello, moim zdaniem pochopnie obsadzona w typowo kontraltowej partii Deziluzji, wymagaj\u0105cej g\u0142osu \u015bwietnie rozwini\u0119tego we wszystkich rejestrach. Niedostatki barwowe i pewne wahni\u0119cia intonacyjne wynagrodzi\u0142a jednak dobr\u0105 gr\u0105 aktorsk\u0105 i spor\u0105 si\u0142\u0105 wyrazu. Niespodziewanie \u2013 nie tylko dla ni\u017cej podpisanej \u2013 najmocniejszym punktem obsady okaza\u0142 si\u0119 Krystian Adam (Czas), \u015bpiewaj\u0105cy tenorem niezwykle urodziwym, podbarwionym ciemnym odcieniem spinto, ze znakomit\u0105 dykcj\u0105, przede wszystkim za\u015b z wyczuciem intensywnej, typowo barokowej gry afekt\u00f3w. Jego mro\u017c\u0105ca krew w \u017cy\u0142ach aria \u201eUrne voi\u201d, s\u0142usznie nagrodzona pierwsz\u0105 tego wieczoru owacj\u0105 publiczno\u015bci, znalaz\u0142a godziw\u0105 przeciwwag\u0119 dopiero w fina\u0142owej deklaracji Pi\u0119kna \u201eTu del Ciel ministro eletto\u201d, zinterpretowanej przez Frigato z godnym podziwu liryzmem i pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-7431\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/347790441_198661139722260_1862816903394015757_n.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Semele <\/em>w Deutsches Theater G\u00f6ttingen. Fot. <span class=\"x193iq5w xeuugli x13faqbe x1vvkbs x1xmvt09 x1lliihq x1s928wv xhkezso x1gmr53x x1cpjm7i x1fgarty x1943h6x xudqn12 x3x7a5m x1f6kntn xvq8zen xo1l8bm xzsf02u x1yc453h\" dir=\"auto\">Alciro Theodoro da Silva<\/span><\/p>\n<p>Po tak pot\u0119\u017cnej dawce wra\u017ce\u0144 w Wenecji wyl\u0105dowa\u0142am niemal z dnia na dzie\u0144 w gety\u0144skim Deutsches Theater, na przedstawieniu <em>Semele<\/em>, muzycznego \u201ewilka w owczej sk\u00f3rze\u201d, jednego z najoryginalniejszych dzie\u0142 scenicznych H\u00e4ndla, kt\u00f3re kompozytor dla niepoznaki ubra\u0142 w szaty oratorium i w 1744 roku przedstawi\u0142 w ramach serii koncert\u00f3w wielkopostnych w Covent Garden. Odkryte i docenione dopiero w XX stuleciu, dzi\u015b mie\u015bci si\u0119 w pierwszej dziesi\u0105tce jego najcz\u0119\u015bciej wystawianych oper. Po <em>Juliuszu Cezarze<\/em>, kt\u00f3ry w 2022 roku otworzy\u0142 przed festiwalem \u201enowe horyzonty\u201d, przyszed\u0142 czas na <em>Semele<\/em>, kt\u00f3ra za spraw\u0105 inspiracji mitologicznych idealnie wpisa\u0142a si\u0119 w tegoroczne has\u0142o imprezy \u201eHellas!\u201d. Diabe\u0142 tkwi w szczeg\u00f3\u0142ach, bo formu\u0142a H\u00e4ndel-Festspiele pozosta\u0142a w gruncie rzeczy niezmieniona. George Petrou k\u0142adzie natomiast wi\u0119kszy nacisk na ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 \u015br\u00f3dziemnomorskiej tradycji kulturowej, na eksploracj\u0119 tw\u00f3rczo\u015bci mniej znanych kompozytor\u00f3w, przede wszystkim za\u015b na radykalnie odmienne podej\u015bcie do muzyki samego H\u00e4ndla \u2013 ogniste, \u017cywio\u0142owe, bli\u017csze (z zachowaniem wszelkich proporcji) arcyteatralnym interpretacjom Marca Minkowskiego ni\u017c intelektualnym, wywa\u017conym uj\u0119ciom mistrz\u00f3w angielskiego wykonawstwa historycznego.<\/p>\n<p>W przypadku Petrou \u2013 kt\u00f3ry by\u0142 nie tylko dyrygentem, ale i re\u017cyserem obydwu wymienionych produkcji w Deutsches Theater \u2013 niebagateln\u0105 rol\u0119 odgrywa te\u017c wi\u0119\u017a z dziedzictwem teatru greckiego: ze zrozumia\u0142\u0105 dla wsp\u00f3\u0142czesnego widza powag\u0105 i realizmem antycznej tragedii, z drugiej za\u015b strony zaskakuj\u0105c\u0105 w dzisiejszej epoce rubaszno\u015bci\u0105 sztuk Arystofanesa i p\u00f3\u017aniejszych tw\u00f3rc\u00f3w komedii attyckiej. W <em>Semele<\/em> jest wszystkiego po trochu, w koncepcji re\u017cyserskiej Petrou przewa\u017cy\u0142 jednak element komediowy, chwilami zatr\u0105caj\u0105cy o slapstickow\u0105 fars\u0119. Spektakl zaczyna si\u0119 jednak dramatycznym akcentem: odegran\u0105 jeszcze na d\u017awi\u0119kach uwertury pantomimiczn\u0105 scen\u0105 \u015bmierci teba\u0144skiej ksi\u0119\u017cniczki na oddziale po\u0142o\u017cniczym, w \u0142\u00f3\u017cku otoczonym wianuszkiem bliskich i personelu medycznego. Po chwili nastr\u00f3j si\u0119 jednak zmienia: wkraczamy w umown\u0105 przestrze\u0144, niewzbudzaj\u0105c\u0105 bezpo\u015brednich skojarze\u0144 ze \u015bwi\u0105tyni\u0105 Junony, w kt\u00f3rej rozgrywa si\u0119 akcja I aktu. Rzecz nabiera tempa dopiero w akcie II, kiedy dysz\u0105ca zazdro\u015bci\u0105 Junona zst\u0119puje w sceneri\u0119 nocnego klubu, w kt\u00f3rym dost\u0119pu do mi\u0142osnego gniazdka Jowisza \u2013 zamiast ziej\u0105cych ogniem smok\u00f3w \u2013 broni\u0105 dwaj ochroniarze. Naprawd\u0119 \u015bmiesznie robi si\u0119 w III akcie, z Somnusem ucharakteryzowanym na przyw\u00f3dc\u0119 hinduskich sadhu, pogr\u0105\u017conych w narkotycznym transie i zdezorientowanych nag\u0142ym wtargni\u0119ciem Iris i Junony przynajmniej w r\u00f3wnym stopniu, jak ich p\u00f3\u0142przytomny guru. Ostatnia scena <em>Semele <\/em>w niebezpiecznym tempie zmierza w stron\u0119 <em>lieto fine<\/em>: moim zdaniem najmniej udanego elementu inscenizacji, jako \u017ce o tragedii Semele dowiedzieli\u015bmy si\u0119 ju\u017c w prologu, a pod koniec opery wzruszyli\u015bmy si\u0119 do \u0142ez jej m\u0119cze\u0144sk\u0105 \u015bmierci\u0105. Nie jestem pewna, czy pomys\u0142 narodzin Bachusa z popio\u0142\u00f3w Semele pod postaci\u0105 butelki szampana przekona\u0142 kogokolwiek do tej ryzykownej barokowej konwencji.<\/p>\n<p>W por\u00f3wnaniu z poetyckim, ol\u015bniewaj\u0105cym plastycznie teatrem Teshigawary koncepcja Petrou (zrealizowana wsp\u00f3lnie ze scenografem i autorem kostium\u00f3w Parisem Mexisem oraz re\u017cyserk\u0105 \u015bwiate\u0142 Stell\u0105 Kaltsou) nie by\u0142a ani odkrywcza, ani szczeg\u00f3lnie porywaj\u0105ca. Do niew\u0105tpliwego sukcesu przedsi\u0119wzi\u0119cia przyczynili si\u0119 w g\u0142\u00f3wnej mierze wykonawcy, na czele z odtw\u00f3rczyni\u0105 partii tytu\u0142owej Marie Lys, dysponuj\u0105c\u0105 klarownym, \u015bwietnie postawionym sopranem, wy\u015bmienit\u0105 technik\u0105 i niez\u0142ym warsztatem aktorskim. Kto wie, czy pod tym ostatnim wzgl\u0119dem nie zdeklasowa\u0142a jej Vivica Genaux w podw\u00f3jnej roli Ino i Junony \u2013 w tej pierwszej zmieniona nie do poznania przez fat-suit, rud\u0105 peruk\u0119 i czerwone okulary, w tej drugiej zrobiona na Jackie Onassis. Przyznam, \u017ce nie przepadam za specyficzn\u0105 barw\u0105 jej g\u0142osu i dziwaczn\u0105 koloratur\u0105, nie przypuszcza\u0142am jednak, \u017ce wyka\u017ce si\u0119 tak\u0105 <em>vis comica <\/em>i nerwem scenicznym: w partii Ino \u015bpiewa\u0142a wr\u0119cz inn\u0105 barw\u0105, \u017ceby tym bardziej zr\u00f3\u017cnicowa\u0107 powierzone jej role. Fenomenaln\u0105 Iris (oraz Kupidynem) okaza\u0142a si\u0119 Marilena Striftombola, \u017cywa jak srebro, operuj\u0105ca swym ruchliwym sopranem z prawdziwie m\u0142odzie\u0144cz\u0105 lekko\u015bci\u0105 i brawur\u0105. Jeremy Ovenden (Jowisz) ma ju\u017c najlepsze lata za sob\u0105, nadrabia\u0142 jednak muzykalno\u015bci\u0105 i do\u015bwiadczeniem, kt\u00f3re da\u0142y o sobie zna\u0107 zw\u0142aszcza w s\u0142ynnej arii \u201eWhere\u2019er you walk\u201d w drugim akcie. W potr\u00f3jnej roli Kadmosa, Somnusa i Arcykap\u0142ana nie\u017ale sprawi\u0142 si\u0119 Riccardo Novaro, w niewdzi\u0119cznej roli Atamasa \u2013 jak zwykle \u015bwietny wokalnie i postaciowo Rafa\u0142 Tomkiewicz. Ca\u0142o\u015b\u0107 \u2013 z ate\u0144skim ch\u00f3rem pod kierownictwem Agathangelosa Georgakatosa i FestspielOrchester G\u00f6ttingen \u2013 prowadzi\u0142 George Petrou, z i\u015bcie \u015br\u00f3dziemnomorsk\u0105 werw\u0105 i rozmachem, cz\u0119sto w wy\u015brubowanych tempach, nie burz\u0105c jednak formalnej swobody H\u00e4ndlowskiej partytury, jednej z pi\u0119kniejszych w dorobku kompozytora.<\/p>\n<p>Jeszcze tego samego wieczoru da\u0142am si\u0119 zaprowadzi\u0107 z zakrytymi oczyma \u2013 niczym Brueglowski \u015blepiec \u2013 na Concert in the Dark w Lokhalle, dawnej gety\u0144skiej lokomotywowni, gdzie zwi\u0105zani z festiwalem instrumentali\u015bci i \u015bpiewacy przez ponad godzin\u0119 igrali z nasz\u0105 percepcj\u0105, prezentuj\u0105c w ciemno\u015bciach muzyk\u0119 od hymn\u00f3w delfickich po Rautavaar\u0119 \u2013 w najrozmaitszych sk\u0142adach i konfiguracjach przestrzennych. Nazajutrz z przyjemno\u015bci\u0105 wys\u0142ucha\u0142am kameralnego wyst\u0119pu francuskiego Ensemble Masques \u2013 przy kawie i ciastkach, w ramach cyklu Caf\u00e9 George w Forum Wissen G\u00f6ttingen. Wcze\u015bniej, w Auli Uniwersyteckiej, podziwia\u0142am wirtuozeri\u0119 flecisty Erika Bosgraafa i klawesynisty Francesca Cortiego w programie z\u0142o\u017conym z dzie\u0142 tw\u00f3rc\u00f3w zwi\u0105zanych z dworem ksi\u0119\u017cny Oranii Anny Hanowerskiej, ulubionej uczennicy H\u00e4ndla. Sarka\u0142am troch\u0119, \u017ce w zawrotnych tempach ich wykona\u0144 ginie immanentna \u015bpiewno\u015b\u0107 tych pere\u0142ek. Przesta\u0142am sarka\u0107, gdy Fanie Antonelou, solistka greckiego zespo\u0142u Ex Silentio, od\u015bpiewa\u0142a kantaty solowe H\u00e4ndla bez najmniejszego wyczucia idiomu kompozytora, z r\u00f3wnie niestylowym towarzyszeniem instrumentalnym. A szkoda, bo program koncertu w Sali Rycerskiej malowniczego Welfenschloss pod Hanowerem mo\u017cna by ograniczy\u0107 do kompozycji nieznanych tw\u00f3rc\u00f3w z Krety, kt\u00f3r\u0105 Wenecjanie rz\u0105dzili a\u017c do podboju osma\u0144skiego w 1669 roku.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-7432\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1-300x176.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"176\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1-300x176.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1-1024x601.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1-768x451.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1-1536x902.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/06\/Jeanine_DeBique_PR_Photo_0304-aspect-ratio-2500-1467-2048x1202-1.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Jeanine De Bique. Fot. Sorek Artists<\/p>\n<p>Tegoroczny festiwal zako\u0144czy\u0142 si\u0119 jednak bardzo mocnym akcentem w postaci recitalu galowego Jeanine De Bique, sopranistki z Trynidadu, absolwentki Manhattan School of Music, kt\u00f3ra w 2021 roku nagra\u0142a z Concerto K\u00f6ln sw\u0105 pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119 solow\u0105 <em>Mirrors<\/em> \u2013 z ariami postaci kobiecych z dzie\u0142 H\u00e4ndla, zestawionymi jak w muzycznym zwierciadle z portretami tych samych kobiet w utworach innych \u00f3wczesnych kompozytor\u00f3w, mi\u0119dzy innymi Carla Heinricha Grauna i Georga Philippe\u2019a Telemanna. De Bique od dw\u00f3ch lat przedstawia ten program tak\u017ce w ramach koncert\u00f3w, czasem odrobin\u0119 przesuwaj\u0105c akcenty, jak w gety\u0144skim ko\u015bciele \u015bw. Jana, gdzie ari\u0119 \u201eMi restano le lagrime\u201d z <em>Alciny<\/em> zast\u0105pi\u0142a znacznie efektowniejszym monologiem \u201eOmbre pallide\u201d. S\u0142ucha\u0142am jej recitalu w streamingu z ubieg\u0142orocznego festiwalu Bayreuth Baroque. Od tego czasu \u015bpiewaczka okrzep\u0142a, nabra\u0142a swobody, wesz\u0142a w cudowny dialog zar\u00f3wno z muzykami, jak i z publiczno\u015bci\u0105. Jej g\u0142os to prawdziwy diament, wci\u0105\u017c jeszcze nie w pe\u0142ni oszlifowany, ale wart setki tysi\u0119cy funt\u00f3w szterling\u00f3w \u2013 ju\u017c teraz ja\u015bnieje jak klejnot koronny w kr\u00f3lewskim skarbcu: niez\u0142omny, klarowny, ujmuj\u0105cy przepi\u0119knym blaskiem i t\u0119czow\u0105 gr\u0105 barw. Je\u015bli czego\u015b mu jeszcze brakuje, to tylko mi\u0119kko\u015bci w g\u00f3rnym rejestrze i odrobiny nasycenia w niskich d\u017awi\u0119kach skali. Interpretacje De Bique \u2013 wsparte niezwykle czu\u0142ym akompaniamentem Concerto K\u00f6ln \u2013 trafiaj\u0105 w samo serce, a zarazem uzmys\u0142awiaj\u0105, na czym zasadza si\u0119 wielko\u015b\u0107 H\u00e4ndla, kt\u00f3ry nad pust\u0105 wirtuozeri\u0119 przedk\u0142ada\u0142 z\u0142o\u017con\u0105 dramaturgi\u0119 muzyczn\u0105, odkrywcze efekty barwowe i przejmuj\u0105cy liryzm.<\/p>\n<p>Wzywana do kolejnych bis\u00f3w De Bique za\u015bpiewa\u0142a wreszcie \u201eTu del Ciel ministro eletto\u201d z <em>Il trionfo. <\/em>Nie b\u0119d\u0119 por\u00f3wnywa\u0107 obydwu wykona\u0144. Napisz\u0119 tylko, \u017ce trudno mi sobie wyobrazi\u0107 pi\u0119kniejsz\u0105 klamr\u0119 spinaj\u0105c\u0105 wra\u017cenia z tych kilku dni w Wenecji i Getyndze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Brakowa\u0142o mi H\u00e4ndla. Po raz ostatni nas\u0142ucha\u0142am si\u0119 go do syta w 2019 roku, na H\u00e4ndel-Festspiele G\u00f6ttingen, w kolebce odrodzenia tw\u00f3rczo\u015bci Il caro Sassone, kt\u00f3re dokona\u0142o si\u0119 26 czerwca 1920, kiedy Oskar Hagen doprowadzi\u0142 do pierwszego wsp\u00f3\u0142czesnego wykonania Rodelindy. W roku 2020 z wielk\u0105 pomp\u0105 szykowano festiwal jubileuszowy, w stulecie tamtych pami\u0119tnych wydarze\u0144. Organizatorzy zamierzali &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=7429\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-7429","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7429","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7429"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7429\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7515,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7429\/revisions\/7515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7429"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7429"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7429"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}