{"id":8155,"date":"2024-06-29T12:53:54","date_gmt":"2024-06-29T10:53:54","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8155"},"modified":"2024-06-29T17:02:38","modified_gmt":"2024-06-29T15:02:38","slug":"zapomniana-samotna-filenis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8155","title":{"rendered":"Zapomniana, samotna Filenis"},"content":{"rendered":"<p>W \u201enekrologiach\u201d, opublikowanych na \u0142amach podw\u00f3jnego, ostatniego w 1925 roku numeru miesi\u0119cznika \u201eMuzyka\u201d, Stanis\u0142aw Niewiadomski pisa\u0142 o Statkowskim, \u017ce jako typ tw\u00f3rczy \u201enale\u017ca\u0142 do epigon\u00f3w romantyzmu. Czysto\u015b\u0107 formy, zami\u0142owanie do melodii nieustannie dominuj\u0105cej, stawiaj\u0105 go na linii id\u0105cej od Mendelssohna i Schumana, w harmonii jednak\u017ce idzie raczej za wp\u0142ywami Liszta i Wagnera, a cz\u0119\u015bciowo i kompozytor\u00f3w rosyjskich. Przy potoczysto\u015bci linii melodyjnej, przy kszta\u0142tno\u015bci ka\u017cdego tworu umie on nada\u0107 muzyce swojej koloryt ciep\u0142y i silny. R\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy oper\u0105 <em>Filenis<\/em> a <em>Mari\u0105<\/em>, poza charakterem wyp\u0142ywaj\u0105cym z tre\u015bci tych dzie\u0142, le\u017cy g\u0142\u00f3wnie w kolorystyce instrumentalnej i znacznie wi\u0119kszym rozmachu tw\u00f3rczym tej drugiej\u201d.<\/p>\n<p>Wygl\u0105da na to, \u017ce Niewiadomski celniej podsumowa\u0142 stylistyk\u0119 uko\u0144czonej w 1897 roku <em>Filenis<\/em>, ni\u017c uczyni\u0142 to Piotr Rytel, kt\u00f3ry po \u015bmierci kompozytora pisa\u0142 w \u201ePorannej Gazecie Warszawskiej\u201d o niemieckich obcych pr\u0105dach, kt\u00f3re rzekomo zawsze wywiera\u0142y wp\u0142yw na naszych tw\u00f3rc\u00f3w operowych, cieszy\u0142 si\u0119, \u017ce wyszli\u015bmy \u201epoza \u00f3w kr\u0105g zaczarowany\u201d i wyra\u017ca\u0142 nadziej\u0119, \u017ce ju\u017c tam nie wr\u00f3cimy. Pi\u0119tno rozkochanego w Wagnerze epigona, kt\u00f3ry w <em>Filenis <\/em>pr\u00f3bowa\u0142 przeszczepi\u0107 na rodzimy grunt ide\u0119 dramatu muzycznego, przylgn\u0119\u0142o do Statkowskiego na d\u0142ugo, zw\u0142aszcza \u017ce jego opery z trudem torowa\u0142y sobie drog\u0119 na polskie sceny, a po wojnie znik\u0142y z teatr\u00f3w i estrad koncertowych na dziesi\u0105tki lat. Opowie\u015bci o \u201eniemal wagnerowskich leitmotivach, kt\u00f3re \u0142\u0105cz\u0105 charakter postaci, akcji i emocji\u201d powtarzano jeszcze w 2011 roku, kiedy <em>Maria <\/em>spotka\u0142a si\u0119 z doskona\u0142ym przyj\u0119ciem krytyki na Festiwalu Operowym w irlandzkim Wexford. Tymczasem nie trzeba nawet zagl\u0105da\u0107 w partytur\u0119, \u017ceby si\u0119 przekona\u0107, ile w s\u0142owach Rytla uprzedze\u0144 i zapiek\u0142ego jadu. Wystarczy prze\u015bledzi\u0107 osobliw\u0105 i po cz\u0119\u015bci wci\u0105\u017c przek\u0142aman\u0105 histori\u0119 samego utworu.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/601aa656582c3_o_large.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8156\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/601aa656582c3_o_large-300x203.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"203\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/601aa656582c3_o_large-300x203.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/601aa656582c3_o_large.jpg 730w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Roman Statkowski. Zdj\u0119cie ze zbior\u00f3w Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kaliszu<\/p>\n<p>Po warszawskiej prapremierze <em>Filenis<\/em>, kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 dopiero we wrze\u015bniu 1904 roku, Statkowski wyja\u015bnia\u0142 w rozmowie z J\u00f3zefem Rosenzweigiem, \u017ce o libretto do swej pierwszej opery stara\u0142 si\u0119 d\u0142ugo w\u015br\u00f3d polskich tw\u00f3rc\u00f3w, ci jednak odmawiali, z trudem maskuj\u0105c niech\u0119\u0107 do wsp\u00f3\u0142pracy z niezbyt do\u015bwiadczonym w tej materii nowicjuszem. Chc\u0105c nie chc\u0105c, kompozytor zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w stron\u0119 swego berli\u0144skiego wydawcy, Hermanna Erlera \u2013 \u201eliterata, kt\u00f3ry uzyska\u0142 sobie imi\u0119 w Niemczech przez napisanie bardzo cenionej biografii Schumanna oraz \u0142adnych lieder\u00f3w\u201d. Erler jest dzi\u015b postaci\u0105 zapoznan\u0105, ale nie a\u017c tak tajemnicz\u0105, jak wynika\u0142oby z kr\u00f3tkich i niesp\u00f3jnych ze sob\u0105 not w niemieckich \u017ar\u00f3d\u0142ach bibliograficznych. Z pewno\u015bci\u0105 by\u0142 cenionym krytykiem i publicyst\u0105, zwi\u0105zanym mi\u0119dzy innymi z \u201eNeue Berliner Musikzeitung\u201d i \u201eBerliner Fremdenblatt\u201d, ale te\u017c dyletantem w XIX-wiecznym tego s\u0142owa znaczeniu, czyli doskonale wykszta\u0142conym amatorem, komponuj\u0105cym utwory, w kt\u00f3rych ze znawstwem odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 do stylu Bacha, Chopina, Schumanna, Verdiego i mn\u00f3stwa innych tw\u00f3rc\u00f3w, nie stroni\u0105c te\u017c od pastiszu ta\u0144c\u00f3w w\u0119gierskich i tureckich marsz\u00f3w wojskowych. Pie\u015bni jego autorstwa, czyli wspomniane przez Statkowskiego \u201eliedery\u201d, cieszy\u0142y si\u0119 w swoim czasie du\u017c\u0105 popularno\u015bci\u0105. Pisa\u0142 r\u00f3wnie\u017c teksty do cudzych kompozycji, w tym uwielbianych przez Nicolaia Gedd\u0119 i Fritza Wunderlicha pie\u015bni Erika Meyera-Helmunda. By\u0142 tw\u00f3rc\u0105 kilku librett do oratori\u00f3w, niewykluczone jednak, \u017ce z tekstem stanowi\u0105cym podstaw\u0119 opery zmierzy\u0142 si\u0119 po raz pierwszy w\u0142a\u015bnie przy okazji wsp\u00f3\u0142pracy ze Statkowskim. Z pewno\u015bci\u0105 na tym jednak nie poprzesta\u0142: w katalogach bibliotek figuruj\u0105 mi\u0119dzy innymi jego libretta do <em>Ucznia czarnoksi\u0119\u017cnika <\/em>Johannesa Doebbera wed\u0142ug Goethego (1907) oraz <em>Dziecka Marii <\/em>Eduarda Behma (1915) na motywach ba\u015bni braci Grimm.<\/p>\n<p>Mo\u017cna wi\u0119c da\u0107 wiar\u0119 Statkowskiemu, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce \u201epan Erler napisa\u0142 libretto nie na zam\u00f3wienie, ale pod wp\u0142ywem aspiracji z moimi zgodnych, gdy\u017c od dawna nosi\u0142 si\u0119 z zamiarem stworzenia dramatu muzycznego\u201d. Nie nale\u017cy jednak przywi\u0105zywa\u0107 zbyt wielkiej wagi do samego sformu\u0142owania \u201edramat muzyczny\u201d, pod kt\u00f3rym kompozytor rozumia\u0142 zapewne nic wi\u0119cej, jak utw\u00f3r przeznaczony na scen\u0119. Mo\u017cna te\u017c przypuszcza\u0107, \u017ce pomys\u0142 na oper\u0119 rozgrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 w staro\u017cytnej Grecji wyszed\u0142 od samego Statkowskiego. Jak s\u0142usznie podkre\u015bla Grzegorz Zieziula, \u201eodwo\u0142anie si\u0119 do antycznego kolorytu\u201d nie by\u0142o w\u00f3wczas \u201eani zjawiskiem odosobnionym, ani nie stanowi\u0142o bynajmniej <em>differentia specifica <\/em>kultury niemieckiej\u201d. W tych samych latach Zygmunt Noskowski komponowa\u0142 oper\u0119 <em>Livia Quintilla<\/em> z librettem Ludomi\u0142a Germana wed\u0142ug g\u0142o\u015bnego dramatu Stanis\u0142awa Rz\u0119tkowskiego. W 1897 roku Henryk Siemiradzki uko\u0144czy\u0142 prace nad obrazem <em>Dirce chrze\u015bcija\u0144ska<\/em>, obwo\u017conym p\u00f3\u017aniej triumfalnie po ca\u0142ej Europie. Rok wcze\u015bniej w Krakowie ukaza\u0142a si\u0119 powie\u015b\u0107 <em>Quo vadis <\/em>Henryka Sienkiewicza, kt\u00f3ra w du\u017cym stopniu przes\u0105dzi\u0142a o uhonorowaniu pisarza Nagrod\u0105 Nobla za \u201ewybitne osi\u0105gni\u0119cia w literaturze epickiej\u201d.<\/p>\n<p>Inna rzecz, \u017ce zwi\u0105zek libretta <em>Filenis <\/em>(a w\u0142a\u015bciwie <em>Phil\u00e4nis<\/em>, tak bowiem brzmi tytu\u0142 w niemieckim oryginale) z kultur\u0105 antyczn\u0105 jest wi\u0119cej ni\u017c umowny. Z\u0142o\u015bliwi powiedz\u0105 nawet, \u017ce ca\u0142a ta opowie\u015b\u0107 tyle ma wsp\u00f3lnego ze staro\u017cytn\u0105 Grecj\u0105, co s\u0142ynny <em>Rys historyczny do u\u017cytku m\u0142odzie\u017cy salonowej, <\/em>opublikowany w \u201eKurierze \u015awi\u0105tecznym\u201d z 1869 roku, z histori\u0105 prawdziw\u0105 (przypomnijmy, \u017ce wierszyk zaczyna si\u0119 s\u0142owami: \u201eKiedy Kara Mustafa, wielki mistrz Krzy\u017cak\u00f3w, szed\u0142 z licznymi zast\u0119py przez Alpy na Krak\u00f3w\u201d). Ot\u00f3\u017c prolog rozgrywa si\u0119 w sparta\u0144skim porcie Side na wybrze\u017cu Morza Egejskiego \u2013 tymczasem Side le\u017cy naprawd\u0119 na wybrze\u017cu Anatolii. Menander (imi\u0119 niestosowne dla herosa, kojarzy si\u0119 bowiem z ate\u0144skim komediopisarzem) kocha si\u0119 na zab\u00f3j w Filenis (imi\u0119 jeszcze bardziej niestosowne, powi\u0105zane z greck\u0105 heter\u0105, domnieman\u0105 autork\u0105 podr\u0119cznika sztuki erotycznej) \u2013 \u017conie archonta Teodasa (kt\u00f3ry chyba przypl\u0105ta\u0142 si\u0119 libreci\u015bcie z Dziej\u00f3w Apostolskich). W porywie zazdro\u015bci Menander oskar\u017ca Teodasa o zdrad\u0119 i zabija go, po czym salwuje si\u0119 ucieczk\u0105. Owdowia\u0142a Filenis zostaje sama ze swym synkiem Hermiasem (by\u0142 kiedy\u015b taki filozof, komentowa\u0142 Platona) i poprzysi\u0119ga bogom, \u017ce wychowa go na m\u015bciciela ojca. Akt pierwszy rozgrywa si\u0119 pi\u0119tna\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej. Na scen\u0119 wkracza Myrtis, c\u00f3rka Menandra, zakochana z wzajemno\u015bci\u0105 w niczego nie\u015bwiadomym Hermiasie. Po nieodzownej scenie mi\u0142osnej do portu przybija \u0142\u00f3d\u017a, w kt\u00f3rej Menander powraca z wygnania. Wkr\u00f3tce potem rozpozna go Filenis i \u017ceby dope\u0142ni\u0107 obietnicy zemsty, zwr\u00f3ci Hermiasa przeciwko Myrtis, przekonuj\u0105c go, \u017ce Menander jest w istocie jej kochankiem. W akcie drugim nieszcz\u0119sny m\u0142odzieniec rzuca si\u0119 na domniemanego rywala i ginie z jego r\u0119ki. Zrozpaczona Filenis rzuca si\u0119 z urwiska i ginie w morskich odm\u0119tach.<\/p>\n<p>Nieudolno\u015b\u0107 libretta \u2013 chwilami a\u017c groteskowa, mimo niew\u0105tpliwie operowego dramatyzmu \u2013 mog\u0142a przyczyni\u0107 si\u0119 do pierwszych rozczarowa\u0144 Statkowskiego, kt\u00f3ry mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce prapremiera <em>Filenis <\/em>odb\u0119dzie si\u0119 w Dre\u017anie. Na niczym spe\u0142z\u0142y te\u017c pr\u00f3by wystawienia opery w Rosji. W roku 1900 kompozytor przed\u0142o\u017cy\u0142 partytur\u0119 dyrekcji Teatr\u00f3w Warszawskich. Prawie trzy lata p\u00f3\u017aniej, by\u0107 mo\u017ce za rad\u0105 Emila M\u0142ynarskiego, kt\u00f3ry do tego czasu zd\u0105\u017cy\u0142 ju\u017c ust\u0105pi\u0107 ze stanowiska dyrektora opery polskiej, Statkowski wys\u0142a\u0142 <em>Filenis <\/em>na konkurs do Anglii.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8157\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822-300x300.jpeg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822-300x300.jpeg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822-1024x1020.jpeg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822-150x150.jpeg 150w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822-768x765.jpeg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/45822.jpeg 1200w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Afisz spektaklu <em>Fausta <\/em>Gounoda z pierwszego sezonu trupy objazdowej Moody-Manners Opera Company w Covent Garden, 1902<\/p>\n<p>I tu si\u0119 zaczyna robi\u0107 ciekawie, bo z nielicznych \u017ar\u00f3de\u0142 wynika, \u017ce utw\u00f3r zdoby\u0142 pierwsz\u0105 nagrod\u0119 na presti\u017cowym konkursie operowym w Londynie, a p\u00f3\u017aniejszy zatarg impresaria z organizatorami imprezy \u201ezaprzepa\u015bci\u0142 niepowtarzaln\u0105 okazj\u0119 premiery <em>Philaenis<\/em> na deskach Covent Garden\u201d, jak pisze Zieziula. W zasadzie wszystko prawda, tyle \u017ce bez dodatkowych informacji ukazuje histori\u0119 <em>Filenis <\/em>w niepe\u0142nym \u015bwietle. Wspomniany konkurs zosta\u0142 bowiem zainicjowany przez dwoje \u015bpiewak\u00f3w, Fanny Moody i jej m\u0119\u017ca Charlesa Mannersa, za\u0142o\u017cycieli trupy objazdowej Moody-Manners Opera Company, kt\u00f3rzy postawili sobie za cel utworzenie sta\u0142ej kompanii wystawiaj\u0105cej opery po angielsku, z my\u015bl\u0105 o spopularyzowaniu tej formy w\u015br\u00f3d mo\u017cliwie szerokiej publiczno\u015bci. By\u0142a to zreszt\u0105 trupa niezwykle ambitna, zdaniem wielu historyk\u00f3w opery najwa\u017cniejsza ku\u017ania brytyjskich m\u0142odych talent\u00f3w przed I wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105, dzia\u0142a\u0142a jednak g\u0142\u00f3wnie na prowincji i w koloniach. Przez osiemna\u015bcie lat istnienia tylko czterokrotnie uda\u0142o jej si\u0119 urz\u0105dzi\u0107 wyst\u0119py w Londynie, w tym dwa razy \u2013 w 1902 i 1903 roku \u2013 w Covent Garden, gdzie poza g\u0142\u00f3wnym sezonem organizowano te\u017c najr\u00f3\u017cniejsze koncerty, spektakle pantomimy i mityngi polityk\u00f3w. Na repertuar Moody-Manners Company sk\u0142ada\u0142a si\u0119 tak zwana \u017celazna klasyka oraz nowe, mo\u017cliwie przyst\u0119pne utwory, kt\u00f3rych partytury pozyskiwano mi\u0119dzy innymi w drodze konkursu. W 1903 roku trupa po raz pierwszy dopu\u015bci\u0142a w szranki kompozytor\u00f3w z zagranicy, libretta musia\u0142y by\u0107 jednak wcze\u015bniej przet\u0142umaczone na j\u0119zyk Szekspira. Statkowski ten wym\u00f3g spe\u0142ni\u0142 i ostatecznie zdoby\u0142 nagrod\u0119 w do\u015b\u0107 poka\u017anej kwocie 250 funt\u00f3w szterling\u00f3w (r\u00f3wnej dzisiejszej sile nabywczej oko\u0142o czterdziestu tysi\u0119cy).<\/p>\n<p>Rado\u015b\u0107 trwa\u0142a jednak kr\u00f3tko, gdy\u017c reprezentuj\u0105cy kompozytora hrabia Aleksander Dienheim-Szczawi\u0144ski-Brochocki pok\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z Mannersami \u2013 zapewne o parti\u0119 Filenis, w kt\u00f3rej zamierza\u0142 obsadzi\u0107 w\u0142asn\u0105 \u017con\u0119 Adel\u0119 Bolsk\u0105. Zreszt\u0105, gdyby nawet dosz\u0142o do premiery w Londynie, i tak odby\u0142aby si\u0119 w teatrze Drury Lane na West Endzie, gdzie Mannersowie zaplanowali kolejn\u0105 seri\u0119 wyst\u0119p\u00f3w swej trupy. Trudno wi\u0119c m\u00f3wi\u0107 o straconej \u201eniepowtarzalnej\u201d okazji zaprezentowania <em>Filenis <\/em>w g\u0142\u00f3wnym nurcie sezonu Covent Garden.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/Bez-nazwy.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8158\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/Bez-nazwy-222x300.png\" alt=\"\" width=\"222\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/Bez-nazwy-222x300.png 222w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/06\/Bez-nazwy.png 592w\" sizes=\"auto, (max-width: 222px) 100vw, 222px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Helena Zboi\u0144ska-Ruszkowska na warszawskiej prapremierze <em>Filenis<\/em>, 1904. Fotografia z atelier M. Pusch, prowadzonego przez Jadwig\u0119 Gr\u0119bczewsk\u0105<\/p>\n<p>Premiera warszawska w 1904 roku, do kt\u00f3rej zn\u00f3w trzeba by\u0142o prze\u0142o\u017cy\u0107 libretto, tym razem na polski (zaj\u0105\u0142 si\u0119 tym sam Statkowski), odby\u0142a si\u0119 pod batut\u0105 Vittoria Podestiego, z udzia\u0142em Heleny Zboi\u0144skiej-Ruszkowskiej. Przedstawienie posz\u0142o dziewi\u0119\u0107 razy i spotka\u0142o si\u0119 z do\u015b\u0107 ch\u0142odnym przyj\u0119ciem, zar\u00f3wno ze strony krytyki, jak i publiczno\u015bci. Niew\u0105tpliwe walory dzie\u0142a \u2013 bogat\u0105, skrz\u0105c\u0105 si\u0119 barwami melodyk\u0119, wyrafinowan\u0105 instrumentacj\u0119 i znakomite wyczucie g\u0142osu w partiach wokalnych \u2013 doceniono dopiero przy okazji wznowienia pod dyrekcj\u0105 Emila M\u0142ynarskiego, w pa\u017adzierniku 1925 roku, nieca\u0142e dwa tygodnie przed \u015bmierci\u0105 kompozytora. \u201eUzasadnienie swoje mia\u0142o wystawienie <em>Filenis<\/em> Statkowskiego, natomiast <em>Zemsta<\/em> Noskowskiego okaza\u0142a si\u0119 dzie\u0142em zupe\u0142nie martwym\u201d, pisa\u0142 Wiktor Brumer w podsumowaniu sezonu na \u0142amach \u201e\u017bycia Teatru\u201d, komplementuj\u0105c przy okazji m\u0142odziutk\u0105 Wand\u0119 Wermi\u0144sk\u0105 w partii tytu\u0142owej. Karol Szymanowski wspomina\u0142 p\u00f3\u017aniej, jak Statkowski \u201eze zwyk\u0142\u0105 sobie serdeczno\u015bci\u0105 zaprosi\u0142 mi\u0119 do swej lo\u017cy, gdzie \u2013 s\u0142uchaj\u0105c razem przedstawienia \u2013 rozprawiali\u015bmy gor\u0105co nad tym i owym ust\u0119pem, nad tym i owym orkiestrowym brzmieniem (tak interesuj\u0105cym w ca\u0142ej partyturze!), jak dwaj przyjaciele i jak dwaj fachowcy. Bowiem poza osobistym stosunkiem \u0142\u0105czy\u0142o nas jeszcze jedno: to w\u0142a\u015bnie poczucie fachowo\u015bci, cze\u015b\u0107 dla prawdziwego muzycznego rzemios\u0142a, dla nieomylnej sprawno\u015bci r\u0119ki, dla tych drugorz\u0119dnych pozornie warto\u015bci, dzi\u0119ki kt\u00f3rym jednak powsta\u0107 jedynie mo\u017ce prawdziwe dzie\u0142o sztuki\u201d.<\/p>\n<p>Po wojnie oper\u0119 wystawiono tylko raz: w Teatrze Wielkim w \u0141odzi, w grudniu 1973 roku, pod batut\u0105 Bogus\u0142awa Madeya, w wersji zinstrumentowanej na podstawie wyci\u0105gu fortepianowego przez Bogdana Paw\u0142owskiego, z librettem ponownie przet\u0142umaczonym na polski przez Miros\u0142awa \u0141ebkowskiego i Tadeusza Kuczy\u0144skiego. A potem Filenis zamilk\u0142a. Podobnie jak ca\u0142a muzyka Statkowskiego, kt\u00f3ry \u201e\u015bwiatu si\u0119 nie narzuca\u0142, nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce \u015bwiat nie zna\u0142 go, jak by na to zas\u0142ugiwa\u0142a warto\u015b\u0107 wysoka jego osobista i warto\u015b\u0107 dzie\u0142 jego\u201d \u2013 \u017ceby wr\u00f3ci\u0107 raz jeszcze do s\u0142\u00f3w Niewiadomskiego. Najwy\u017cszy czas narzuci\u0107 j\u0105 \u015bwiatu i poczeka\u0107, co z tego wyniknie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W \u201enekrologiach\u201d, opublikowanych na \u0142amach podw\u00f3jnego, ostatniego w 1925 roku numeru miesi\u0119cznika \u201eMuzyka\u201d, Stanis\u0142aw Niewiadomski pisa\u0142 o Statkowskim, \u017ce jako typ tw\u00f3rczy \u201enale\u017ca\u0142 do epigon\u00f3w romantyzmu. Czysto\u015b\u0107 formy, zami\u0142owanie do melodii nieustannie dominuj\u0105cej, stawiaj\u0105 go na linii id\u0105cej od Mendelssohna i Schumana, w harmonii jednak\u017ce idzie raczej za wp\u0142ywami Liszta i Wagnera, a cz\u0119\u015bciowo i &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=8155\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-8155","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8155","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8155"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8162,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8155\/revisions\/8162"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}