{"id":8203,"date":"2024-07-23T15:40:28","date_gmt":"2024-07-23T13:40:28","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8203"},"modified":"2024-07-23T20:44:18","modified_gmt":"2024-07-23T18:44:18","slug":"pek-czerwonych-melancholii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8203","title":{"rendered":"P\u0119k czerwonych melancholii"},"content":{"rendered":"<p>Kr\u00f3tkie to b\u0119dzie wspomnienie, bo s\u0142\u00f3w mi zabrak\u0142o. Wraz ze \u015bmierci\u0105 Jerzego Artysza odszed\u0142 w przesz\u0142o\u015b\u0107 jeden z ostatnich element\u00f3w minionej kultury wokalnej i dawnego teatru operowego, na jakim si\u0119 wychowa\u0142am &#8211; by\u0107 mo\u017ce nieprzystaj\u0105cych do wra\u017cliwo\u015bci i sposobu my\u015blenia wsp\u00f3\u0142czesnych meloman\u00f3w. Jego g\u0142os, nieprawdopodobnej urody, barwny jak orchidea, naznaczony charakterystycznym, mi\u0119ciutkim wibrato, uwodzi\u0142 mnie bez reszty. Rozkochan\u0105 w \u015bpiewie barytonowym dziewczynk\u0119 i nastolatk\u0119 stawia\u0142 przed konieczno\u015bci\u0105 trudnego wyboru: czy odda\u0107 pierwsze\u0144stwo sztuce Artysza, czy ulec przed charyzm\u0105 Andrzeja Hiolskiego, zw\u0142aszcza \u017ce do pewnego stopnia obaj wsp\u00f3\u0142dzielili ten sam repertuar. Hiolski kry\u0142 wszelkie niedoskona\u0142o\u015bci pod matow\u0105 pow\u0142ok\u0105 aksamitnej frazy; Artysz uwypukla\u0142 p\u0119kni\u0119cia l\u015bni\u0105cym spoiwem przemy\u015blanej interpretacji, jak w japo\u0144skiej praktyce <em>kintsugi<\/em>.<\/p>\n<p>G\u0142os i autorytet obydwu towarzyszy\u0142 nam przez lata, podczas niezliczonych pr\u00f3b i wyst\u0119p\u00f3w w Teatrze Wielkim i Filharmonii Narodowej. Artysz jednak by\u0142 bardziej ludzki. Do dzi\u015b pami\u0119tam iskierki rozbawienia w jego oczach, kiedy na inscenizowanym koncercie <em>Widm <\/em>na Festiwalu Moniuszkowskim w Kudowie poda\u0142am mu nie t\u0119 &#8222;gar\u015b\u0107 k\u0105dzieli&#8221;, co trzeba. Nienas\u0105czone rozpuszczalnikiem paku\u0142y tli\u0142y si\u0119 w kotle jak zapr\u00f3szony ogniem torf, ja umiera\u0142am ze wstydu, tymczasem Artysz z niewzruszon\u0105 pewno\u015bci\u0105 kontynuowa\u0142 parti\u0119 Gu\u015blarza w k\u0142\u0119bach gryz\u0105cego dymu. Je\u015bli odrobin\u0119 bardziej rozwibrowanym g\u0142osem ni\u017c zwykle, to tylko z potrzeby st\u0142umienia paroksyzm\u00f3w \u015bmiechu. Rzadko wychodzi\u0142 na scen\u0119 TW w przedstawieniach <em>Tannh\u00e4usera<\/em><em>, <\/em>ale gdy intonowa\u0142 swoj\u0105 pie\u015b\u0144 turniejow\u0105, nie wspominaj\u0105c ju\u017c o &#8222;Pie\u015bni do gwiazdy&#8221;, s\u0142ucha\u0142am go jak zaczarowana. To on przekona\u0142 mnie do postaci Wolframa kruchego, tragicznie rozdartego mi\u0119dzy mi\u0142o\u015bci\u0105 a przyja\u017ani\u0105 &#8211; postaci, kt\u00f3r\u0105 w podobny spos\u00f3b zbudowa\u0142 tylko jeden \u015bpiewak za mojego \u017cycia, fenomenalny Peter Mattei w berli\u0144skiej inscenizacji pod batut\u0105 Daniela Barenboima. P\u00f3\u017aniej spotkali\u015bmy si\u0119 kilka razy w gronie juror\u00f3w P\u0142ytowego Trybuna\u0142u Dw\u00f3jki, mi\u0119dzy innymi podczas pami\u0119tnego s\u0105du nad <em>\u015apiewakami norymberskimi<\/em>, kiedy skoczyli\u015bmy sobie do oczu z Piotrem Kami\u0144skim, k\u0142\u00f3c\u0105c si\u0119 o Beckmessera w jednym z nagra\u0144 Fritza Reinera. W studiu pi\u00f3ra fruwa\u0142y, tymczasem Profesor siedzia\u0142 w milczeniu, patrzy\u0142 na nas ni to z przygan\u0105, ni to z os\u0142upieniem, i czeka\u0142 cierpliwie, a\u017c nam przejdzie.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8205\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy-300x212.png\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"212\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy-300x212.png 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy-1024x725.png 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy-768x543.png 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Bez-nazwy.png 1108w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fot. UMFC\/Mateusz \u017baboklicki<\/p>\n<p>Jerzy Artysz od pocz\u0105tku swojej kariery nie pr\u00f3bowa\u0142 podbija\u0107 sceny i widowni wolumenem g\u0142osu. Jego aparat wokalny mia\u0142 swoje ograniczenia, kt\u00f3re \u015bpiewak skutecznie niwelowa\u0142 sprawno\u015bci\u0105 techniczn\u0105 i m\u0105dro\u015bci\u0105 interpretacji. Olgierd Pisarenko zwr\u00f3ci\u0142 kiedy\u015b uwag\u0119, \u017ce Artysz przy swej uniwersalnej technice wokalnej potrafi za\u015bpiewa\u0107 wszystko, co na baryton napisano, i da\u0107 z siebie tyle, ile da\u0107 mo\u017ce, nie przekraczaj\u0105c granic dobrego smaku. Starsi ode mnie zachwycali si\u0119 jego Onieginem i Almaviv\u0105, ja do tej pory mam go w pami\u0119ci jako D\u017caresa z Moniuszkowskiego <em>Parii, <\/em>Jakuba z <em>Manekin\u00f3w <\/em>Rudzi\u0144skiego, Ojca z <em>Ignoranta i szale\u0144ca <\/em>Mykietyna i dojrza\u0142ego Verdiowskiego Falstaffa z inscenizacji w Warszawskiej Operze Kameralnej. M\u0142odsi pewnie nigdy nie zapomn\u0105, jak na uroczystym koncercie w sto\u0142ecznej Akademii Muzycznej siedemdziesi\u0119cioletni artysta za\u015bpiewa\u0142 wielki monolog Orfeusza z opery Monteverdiego. Studenci &#8211; w\u015br\u00f3d nich mi\u0119dzy innymi Jadwiga Rapp\u00e9, Anna Radziejewska i przedwcze\u015bnie zmar\u0142y Jaros\u0142aw Br\u0119k &#8211; wielbili go jako cz\u0142owieka i mentora. Tadeusz Baird zadedykowa\u0142 mu drug\u0105 wersj\u0119 <em>Czterech sonet\u00f3w<\/em> <em>mi\u0142osnych <\/em>do s\u0142\u00f3w Szekspira &#8211; na baryton, smyczki i klawesyn. To Artysz (wraz z Katarzyn\u0105 Jankowsk\u0105) by\u0142 pierwszym wykonawc\u0105 <em>Podr\u00f3\u017cy zimowej <\/em>Schuberta z tekstem Stanis\u0142awa Bara\u0144czaka. I jak do tej pory jedynym, kt\u00f3ry w pe\u0142ni zda\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce ma do czynienia ze wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 kontrafaktur\u0105. &#8222;Kompozytor wyrasta tu ponad poet\u0119. Bara\u0144czak to odkry\u0142 i udowodni\u0142&#8221;, przekonywa\u0142 \u015bpiewak w wywiadzie dla magazynu &#8222;Studio&#8221;.<\/p>\n<p>Tym, kt\u00f3rzy nie mieli szcz\u0119\u015bcia us\u0142ysze\u0107 go na scenie, pozostaje odszuka\u0107 i zebra\u0107 jego wcale nie tak liczne nagrania. Cho\u0107 na ich podstawie nigdy nie doceni\u0105 w pe\u0142ni, \u017ce w \u015bpiewie Jerzego Artysza &#8222;kwiat kwitnie ksi\u0119\u017cycowo, a li\u015bcie mr\u0105 srebrzy\u015bcie&#8221;, jak w wierszu Andrzeja Nowickiego.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" title=\"Ja\u015bkowa Dola - 9. Dzwony - Niewiadomski\" width=\"700\" height=\"394\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/aNJGzcRw4dM?feature=oembed\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" referrerpolicy=\"strict-origin-when-cross-origin\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kr\u00f3tkie to b\u0119dzie wspomnienie, bo s\u0142\u00f3w mi zabrak\u0142o. Wraz ze \u015bmierci\u0105 Jerzego Artysza odszed\u0142 w przesz\u0142o\u015b\u0107 jeden z ostatnich element\u00f3w minionej kultury wokalnej i dawnego teatru operowego, na jakim si\u0119 wychowa\u0142am &#8211; by\u0107 mo\u017ce nieprzystaj\u0105cych do wra\u017cliwo\u015bci i sposobu my\u015blenia wsp\u00f3\u0142czesnych meloman\u00f3w. Jego g\u0142os, nieprawdopodobnej urody, barwny jak orchidea, naznaczony charakterystycznym, mi\u0119ciutkim wibrato, uwodzi\u0142 mnie &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=8203\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-8203","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8203","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8203"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8203\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8210,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8203\/revisions\/8210"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8203"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8203"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8203"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}