{"id":822,"date":"2015-10-19T14:17:26","date_gmt":"2015-10-19T12:17:26","guid":{"rendered":"http:\/\/atorod.pl\/?p=822"},"modified":"2015-10-19T14:55:30","modified_gmt":"2015-10-19T12:55:30","slug":"oksfordczyk-w-operze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=822","title":{"rendered":"Oksfordczyk w operze"},"content":{"rendered":"<p>Drugi dzie\u0144 fina\u0142\u00f3w Konkursu Chopinowskiego. W redakcji Go\u0144ca daje si\u0119 odczu\u0107 lekkie zm\u0119czenie materia\u0142u fizycznego, ale ducha nie gasimy. Podlewamy te\u017c grz\u0105dk\u0119 Upiorn\u0105. Dzi\u015b troch\u0119 nietypowo, bo g\u0142os w sprawie zapomnianych ju\u017c \u015bpiewak\u00f3w (a tak\u017ce, cho\u0107 mo\u017ce przede wszystkim, zapomnianych inscenizacji i ci\u0105gle zapominanej historii) oddamy przygodnemu recenzentowi sprzed niemal wieku. Robert Byron (1905-1941), nieznany szerzej w Polsce pisarz angielski, przedstawiciel Pokolenia Brideshead, absolwent Eton i niedosz\u0142y absolwent Oksfordu (zosta\u0142 wydalony z uczelni za przynosz\u0105ce jej ujm\u0119 ekscesy), uchodzi za praojca brytyjskiej literatury podr\u00f3\u017cniczej w jej obecnym kszta\u0142cie. Praojca bardzo m\u0142odego, zgin\u0105\u0142 bowiem w wieku niespe\u0142na 36 lat, straszn\u0105 \u015bmierci\u0105, kiedy p\u0142yn\u0105cy w konwoju frachtowiec SS Jonathan Holt zosta\u0142 storpedowany przez niemieck\u0105 \u0142\u00f3d\u017a podwodn\u0105 U-97. Byron kocha\u0142 sztuk\u0119, wino, ksi\u0105\u017cki, muzyk\u0119 i podr\u00f3\u017ce. W pierwsz\u0105, po Europie, wybra\u0142 si\u0119 w 1924 roku automobilem &#8211; z tr\u00f3jk\u0105 przyjaci\u00f3\u0142, r\u00f3wnie m\u0142odych i beztroskich jak on sam. Troch\u0119 przez przypadek trafi\u0142 w Weronie na spektakl <em>Moj\u017cesza w Egipcie<\/em> Rossiniego. I nakre\u015bli\u0142 o nim notk\u0119 dla &#8222;The Times&#8221;: urocz\u0105, naiwn\u0105, chwilami bardzo dowcipn\u0105, zdradzaj\u0105c\u0105 ju\u017c talent literacki, kt\u00f3ry rozkwitn\u0105\u0142 w pe\u0142ni w jego arcydziele <em>The Road to Oxiana <\/em>z 1937 roku. W\u0142a\u015bnie z powodu tej kr\u00f3tkiej, napisanej przez dwudziestolatka recenzji popad\u0142am w ci\u0119\u017ck\u0105 prokrastynacj\u0119, o kt\u00f3rej wspomnia\u0142am z jednym z felieton\u00f3w do MWM: &#8222;Kiedy na swoim facebookowym profilu zamie\u015bci\u0142am rozpaczliwy apel: 'Czy macie mo\u017ce dost\u0119p do archiw\u00f3w festiwalu w Weronie i mogliby\u015bcie znale\u017a\u0107 obsad\u0119 <em>Moj\u017cesza w Egipcie<\/em> z 14 sierpnia 1925 roku?&#8217;, pierwszy komentarz, autorstwa jednego z najwybitniejszych znawc\u00f3w przedmiotu, nieco ostudzi\u0142 m\u00f3j zapa\u0142. 'Oszala\u0142a, kurde mol\u2026&#8217;. Mina mi zrzed\u0142a. Mo\u017ce naprawd\u0119 powinnam si\u0119 leczy\u0107? Sze\u015b\u0107 minut p\u00f3\u017aniej pojawi\u0142 si\u0119 kolejny, z tego samego \u017ar\u00f3d\u0142a: 'Dyrygowa\u0142 Sergio Failoni, Moj\u017cesza \u015bpiewa\u0142 Nazzareno de Angelis&#8217;. Odetchn\u0119\u0142am z ulg\u0105. Czyli jest nas wi\u0119cej&#8221;.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/AVT2_Byron_9035.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-823\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/AVT2_Byron_9035-220x300.jpeg\" alt=\"AVT2_Byron_9035\" width=\"220\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/AVT2_Byron_9035-220x300.jpeg 220w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/AVT2_Byron_9035.jpeg 328w\" sizes=\"auto, (max-width: 220px) 100vw, 220px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Robert Byron, lata trzydzieste XX w.<\/p>\n<p>Byron przytoczy\u0142 korespondencj\u0119 dla &#8222;The Times&#8221; w swojej pierwszej ksi\u0105\u017cce <em><i>Europe in the Looking-Glass. Reflections of a Motor Drive from Grimsby to Athens<\/i><\/em>. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce Upi\u00f3r w\u0142a\u015bnie powolutku j\u0105 t\u0142umaczy i z przyjemno\u015bci\u0105 podzieli si\u0119 tym kr\u00f3ciutkim, a bardzo pouczaj\u0105cym fragmentem. Ca\u0142o\u015b\u0107 uka\u017ce si\u0119 <em>in due course<\/em>, jak mawiaj\u0105 Anglicy, nak\u0142adem Fundacji Zeszyt\u00f3w Literackich. Za pomoc w odnalezieniu przynajmniej dw\u00f3ch nazwisk wykonawc\u00f3w wero\u0144skiego <em>Moj\u017cesza<\/em> &#8211; podzi\u0119kowania dla Piotra Kami\u0144skiego.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>PRZEDSTAWIENIE <em>MOJ\u017bESZA<\/em> ROSSINIEGO<br \/>\n(Korespondencja z Areny w Weronie)<\/p>\n<p>\u2026przedstawienie okazalsze i wzbudzaj\u0105ce wi\u0119kszy zachwyt, ni\u017c mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107, nawet we W\u0142oszech. Mozart i M. Reinhardt poszli w zapomnienie. Same \u017cywio\u0142y da\u0142y si\u0119 wprz\u0119gn\u0105\u0107 w ten spektakl.<br \/>\nChodzi o <em>Mos\u00e9<\/em> Rossiniego w s\u0142ynnej Arena di Verona. Olbrzymi amfiteatr rzymski, najlepiej zachowany tego rodzaju zabytek na \u015bwiecie, wygl\u0105da\u0142 zaiste imponuj\u0105co. Ustawiony w g\u0142\u0119bi rz\u0105d mocnych lamp elektrycznych, kt\u00f3rych o\u015blepiaj\u0105ce \u015bwiat\u0142o z powodzeniem zast\u0119powa\u0142o kurtyn\u0119, ukaza\u0142 dobitnie, \u017ce scena ma a\u017c pi\u0119\u0107dziesi\u0105t jard\u00f3w d\u0142ugo\u015bci. Oskrzydla\u0142y j\u0105 dwa wynios\u0142e bia\u0142e obeliski, na kt\u00f3rych tle ledwo da\u0142o si\u0119 rozpozna\u0107 kontury dw\u00f3ch ciemnych, mniej okaza\u0142ych s\u0142up\u00f3w. W\u015br\u00f3d nocy rozbrzmiewa\u0142 coraz huczniejszy rozgwar, w miar\u0119 jak pod czarnym dachem nieba gromadzi\u0142y si\u0119 kolejne rz\u0119dy widz\u00f3w. Po jednej stronie nad amfiteatrem g\u00f3rowa\u0142y trzy zrujnowane \u0142uki, odznaczaj\u0105ce si\u0119 nieco ja\u015bniejszym odcieniem na firmamencie \u2013 znak przesz\u0142o\u015bci. O tera\u017aniejszo\u015bci napomnia\u0142y d\u017awi\u0119ki skocznej uwertury, lecz wkr\u00f3tce znik\u0142y w powodzi sykni\u0119\u0107, kt\u00f3re w mniemaniu ka\u017cdego z osobna mia\u0142y uciszy\u0107 widowni\u0119. A potem nagle, w\u015br\u00f3d grzmotu talerzy, lampy elektryczne si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142y, snopy \u015bwiat\u0142a strzeli\u0142y za\u015b z mniejszych obelisk\u00f3w, ods\u0142aniaj\u0105c dwana\u015bcie plemion Izraela, zgrupowanych malowniczo jak na obrazku z kalendarza misyjnego, na tle bujnej g\u0119stwiny zieleni wyrastaj\u0105cej spomi\u0119dzy g\u0142az\u00f3w i wisz\u0105cych ska\u0142.<br \/>\nMimo niestosowno\u015bci niekt\u00f3rych detali \u2013 na przyk\u0142ad dw\u00f3ch paradnych renesansowych pos\u0105g\u00f3w konnych, pl\u0105saj\u0105cych mi\u0119dzy palmami w g\u0142\u0119bi \u2013 spektakl zapiera\u0142 dech w piersiach, cho\u0107by samym rozmachem inscenizacji i pot\u0119g\u0105 brzmienia gigantycznego ch\u00f3ru. W pewnej chwili zapad\u0142a cisza \u2013 po raptownej interwencji wielkiego b\u0119bna \u2013 i na wyst\u0119pie skalnym pojawi\u0142 si\u0119 Moj\u017cesz, z r\u0119k\u0105 wzniesion\u0105 w wymownym ge\u015bcie. Wygl\u0105da\u0142 niczym \u017cywcem wyj\u0119ty z Micha\u0142a Anio\u0142a: pot\u0119\u017cny, obdarzony dono\u015bnym basem, o w\u0142osach zwini\u0119tych w rogi, z brod\u0105 opadaj\u0105c\u0105 na tors jak w s\u0142ynnej rze\u017abie, kaskad\u0105 charakterystycznych k\u0119dzior\u00f3w, splecionych na podobie\u0144stwo w\u0142\u00f3kien mi\u0119\u015bniowych. Istny filar pot\u0119gi i mocy, kt\u00f3ry od tamtej pory zaw\u0142adn\u0105\u0142 ludem Izraela i ca\u0142ym przedstawieniem.<br \/>\nChronologia wydarze\u0144 w tej operze jest do\u015b\u0107 osobliwa. Tre\u015b\u0107 pierwszego aktu skupia si\u0119 na ofiarowaniu tablic Moj\u017ceszowi. Kiedy Aaron pr\u00f3bowa\u0142 przekona\u0107 lud Izraela swoim \u0142agodnym tenorem, na scenie zapad\u0142y ciemno\u015bci, poza jednym punktem, na kt\u00f3ry skierowano snop \u015bwiat\u0142a. Orkiestra przy\u015bpieszy\u0142a. W kulisach zaja\u015bnia\u0142y b\u0142yskawice, kt\u00f3rym zawt\u00f3rowa\u0142y wy\u0142adowania letniej burzy, \u015bl\u0105c fio\u0142kowe rozb\u0142yski na niebie. Wszechw\u0142adny Faraon przem\u00f3wi\u0142 barytonem. Prorok post\u0105pi\u0142 naprz\u00f3d przy wt\u00f3rze tr\u0105bek, dzier\u017c\u0105c tablice z przykazaniami. Akt zako\u0144czy\u0142 si\u0119 pysznym fina\u0142em, publiczno\u015b\u0107 raz po raz wywo\u0142ywa\u0142a Moj\u017cesza na scen\u0119. Wreszcie si\u0119 pojawi\u0142; tylko rogi mu wystawa\u0142y spod monstrualnego, zdobnego sztucznymi owocami wie\u0144ca laurowego, kt\u00f3ry trzymali nad nim dwaj faszy\u015bci w czarnych koszulach. Burz\u0119 oklask\u00f3w przeznaczonych dla tercetu przypisali sobie bez mrugni\u0119cia okiem.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/de-angelis.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-824\" src=\"http:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/de-angelis-200x300.jpg\" alt=\"de angelis\" width=\"200\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/de-angelis-200x300.jpg 200w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/de-angelis.jpg 600w\" sizes=\"auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Nazzareno de Angelis, wykonawca partii Moj\u017cesza w spektaklu opisanym przez Byrona.<\/p>\n<p>Przedstawienie trwa\u0142o od dziewi\u0105tej wiecz\u00f3r do pierwszej w nocy. W\u0142osi bardzo powa\u017cnie traktuj\u0105 swoich kompozytor\u00f3w narodowych. W trzecim akcie, kt\u00f3rego wyd\u017awi\u0119k os\u0142abi\u0142o zdumiewaj\u0105ce bezgu\u015bcie wsp\u00f3\u0142czesnej wizji staro\u017cytnego dworu egipskiego, \u015bpiewak w pierwszoplanowej partii tenorowej wyci\u0105\u0142 koguta, co widownia skwitowa\u0142a oburzonym, pe\u0142nym dezaprobaty pomrukiem. Ostatnia scena wypad\u0142a jednak wspaniale. Lampy zn\u00f3w si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142y, ods\u0142aniaj\u0105c Izraelit\u00f3w stoj\u0105cych w d\u0142ugim, pos\u0119pnym szeregu. Za nimi, w miejsce bujnej zieleni, pojawi\u0142o si\u0119 z\u0142owieszczo rozfalowane Morze Czerwone. Plemiona pod wodz\u0105 Moj\u017cesza, kt\u00f3ry w g\u0119stniej\u0105cym p\u00f3\u0142mroku sprawia\u0142 niemal nadludzkie wra\u017cenie, zaintonowa\u0142y rozlewn\u0105, wezbran\u0105 smutkiem pie\u015b\u0144 po\u017cegnaln\u0105. W g\u00f3rze rozb\u0142ys\u0142a letnia b\u0142yskawica, kt\u00f3rej tym razem towarzyszy\u0142 odleg\u0142y grzmot. Wtedy nadesz\u0142o nieuniknione. Faraon i jego poddani rzucili si\u0119 w pogo\u0144 za Izraelitami. Moj\u017cesz zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w dramatycznym ge\u015bcie do morza, przem\u00f3wi\u0142 do w\u00f3d, zahipnotyzowa\u0142 je i obserwowa\u0142 spokojnie, jak si\u0119 przed nim rozst\u0119puj\u0105. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wida\u0107 ju\u017c by\u0142o tylko rz\u0105d g\u0142\u00f3w, sun\u0105cy w poprzek fal. Kiedy ostatnia g\u0142owa znik\u0142a, wysoko na skale zamajaczy\u0142a z\u0142owroga sylwetka Faraona. Zabrzmia\u0142 kr\u00f3tki, pe\u0142en nienawi\u015bci recytatyw. Odg\u0142os burzy \u2013 prawdziwy, nie z orkiestry \u2013 nadci\u0105ga\u0142 coraz\u00a0 bli\u017cej. Faraon na czele swych wojsk pod\u0105\u017cy\u0142 \u015bladem uciekinier\u00f3w. Fale zawis\u0142y nad nimi jak fatum, zamkn\u0119\u0142y si\u0119 i podj\u0119\u0142y od nowa sw\u00f3j nieub\u0142agany rytm, zak\u0142\u00f3cany co rusz rozpaczliwym wyrzutem czyjej\u015b d\u0142oni b\u0105d\u017a uzbrojonego we w\u0142\u00f3czni\u0119 ramienia. Orkiestra przycich\u0142a. Daleko w g\u0142\u0119bi, na ekranie z czarnej tkaniny, pojawi\u0142o si\u0119 wielkie czerwone s\u0142o\u0144ce, rzucaj\u0105c na wod\u0119 promienie nadziei. A potem wszystko si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n<p>(Robert Byron, fragment Rozdzia\u0142u VII <em><i>Europe in the Looking-Glass<\/i><\/em> w t\u0142umaczeniu Doroty Kozi\u0144skiej)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Drugi dzie\u0144 fina\u0142\u00f3w Konkursu Chopinowskiego. W redakcji Go\u0144ca daje si\u0119 odczu\u0107 lekkie zm\u0119czenie materia\u0142u fizycznego, ale ducha nie gasimy. Podlewamy te\u017c grz\u0105dk\u0119 Upiorn\u0105. Dzi\u015b troch\u0119 nietypowo, bo g\u0142os w sprawie zapomnianych ju\u017c \u015bpiewak\u00f3w (a tak\u017ce, cho\u0107 mo\u017ce przede wszystkim, zapomnianych inscenizacji i ci\u0105gle zapominanej historii) oddamy przygodnemu recenzentowi sprzed niemal wieku. Robert Byron (1905-1941), nieznany &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=822\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-822","6":"format-standard","7":"category-atlas-zapomnianych-glosow"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/822","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=822"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/822\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":827,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/822\/revisions\/827"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=822"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=822"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=822"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}