{"id":8773,"date":"2025-04-27T15:40:39","date_gmt":"2025-04-27T13:40:39","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8773"},"modified":"2025-04-29T23:17:07","modified_gmt":"2025-04-29T21:17:07","slug":"znad-sundu-do-brzegow-weltawy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=8773","title":{"rendered":"Znad Sundu do brzeg\u00f3w We\u0142tawy"},"content":{"rendered":"<p>Nie samym Wagnerem cz\u0142owiek \u017cyje. Ale z brakiem jakiejkolwiek sp\u00f3jnej polityki oswajania polskiego odbiorcy z jego tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 pogodzi\u0107 si\u0119 ju\u017c trudniej. Chyba w \u017cadnym europejskim kraju \u2013 nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c W\u0142och, kt\u00f3re tradycj\u0119 wagnerowsk\u0105 maj\u0105 do\u015b\u0107 osobliw\u0105 \u2013 nie wystawia si\u0119 i nie grywa jego dzie\u0142 tak rzadko jak u nas. Owszem, czasem przez scen\u0119 przemknie <em>Lataj\u0105cy Holender<\/em> albo <em>Tannh\u00e4user<\/em>. Tu i \u00f3wdzie poka\u017c\u0105 <em>Parsifala.<\/em> W Warszawie, po blisko p\u00f3\u0142wiecznej przerwie od czasu premiery skr\u00f3conej wersji w Poznaniu, porw\u0105 si\u0119 na <em>Tristana<\/em>: zreszt\u0105 nie wiadomo po co, bo produkcja TW-ON z 2016 roku okaza\u0142a si\u0119 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem katastrof\u0105.<\/p>\n<p><em>\u015apiewak\u00f3w norymberskich <\/em>doczekali\u015bmy si\u0119 po wojnie tylko raz, w pozna\u0144skim Teatrze Wielkim, w wykonaniu co najwy\u017cej poprawnym. <em>Pier\u015bcie\u0144 Nibelunga <\/em>inscenizowano po 1945 dwukrotnie: pod koniec lat osiemdziesi\u0105tych w Warszawie i dwadzie\u015bcia lat temu we Wroc\u0142awiu. Trojgu dyrygent\u00f3w odpowiedzialnych na stron\u0119 muzyczn\u0105 tych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 \u2013 Gabrielowi Chmurze w przypadku <em>\u015apiewak\u00f3w<\/em> oraz Robertowi Satanowskiemu i Ewie Michnik, kt\u00f3rzy przygotowali odpowiednio <em>Ring <\/em>warszawski i wroc\u0142awski \u2013 nale\u017c\u0105 si\u0119 wyrazy uznania za up\u00f3r w realizowaniu ambitnych marze\u0144, zw\u0142aszcza w tak niesprzyjaj\u0105cych warunkach. By\u0142y to jednak marzenia pod wieloma wzgl\u0119dami na wyrost.<\/p>\n<p>Tymczasem zbli\u017ca si\u0119 sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105ta rocznica premiery ca\u0142o\u015bci <em>Pier\u015bcienia <\/em>na festiwalu w Bayreuth, do kt\u00f3rej ca\u0142y \u015bwiat muzyczny przygotowuje si\u0119 ju\u017c od dawna. W Polsce rocznica przejdzie bez echa, w przeciwie\u0144stwie do obchod\u00f3w szykowanych u naszych zachodnich s\u0105siad\u00f3w (co poniek\u0105d oczywiste), ale tak\u017ce w Czechach, gdzie wagnerzy\u015bci zetkn\u0105 si\u0119 z <em>Tetralogi\u0105<\/em> co najmniej dwa razy, mi\u0119dzy innymi w nowej inscenizacji Sl\u00e1vy Daubnerovej, planowanej na trzech scenach praskiego Teatru Narodowego. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, scenografi\u0119 do tej produkcji \u2013 realizowanej etapami, pocz\u0105wszy od premiery <em>Z\u0142ota Renu <\/em>w lutym 2026 \u2013 zaprojektuje Boris Kudli\u010dka, od przysz\u0142ego sezonu dyrektor TW-ON, kostiumy za\u015b bydgoszczanka Dorota Karolczak, kt\u00f3ra od lat pracuje niemal wy\u0142\u0105cznie za granic\u0105 (o jej znakomitej oprawie plastycznej <em>Rodriga<\/em> na Festiwalu H\u00e4ndlowskim w Getyndze pisa\u0142am ju\u017c sze\u015b\u0107 lat temu).<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00001.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8774\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00001-300x164.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"164\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00001-300x164.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00001-768x419.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00001.jpg 900w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>\u015apiewacy norymberscy\u00a0<\/em>w Kopenhadze. Jessica Muirhead (Ewa), Magnus Vigilius (Walter), Hanne Fischer (Magdalena) i Jacob Scov Andersen (Dawid). Fot. Miklos Szabo<\/p>\n<p>Wielbicielom tw\u00f3rczo\u015bci Wagnera nie pozostaje zatem nic innego, jak t\u0142uc si\u0119 po ca\u0142ej Europie i wyszukiwa\u0107 per\u0142y, jakich w Polsce nie u\u015bwiadczy jeszcze co najmniej kolejne pokolenie meloman\u00f3w. Na <em>\u015apiewak\u00f3w norymberskich <\/em>do Kopenhagi wybiera\u0142am si\u0119 jednak pe\u0142na obaw \u2013 po rozczarowuj\u0105cej muzycznie i przygotowanej w bardzo nier\u00f3wnej obsadzie premierze inscenizacji Laurenta Pelly\u2019ego w Teatro Real, zrealizowanej w koprodukcji z Den Kongelige Opera i N\u00e1rodn\u00edm divadlem w Brnie. Madryckie przedstawienie zna\u0142am wy\u0142\u0105cznie z transmisji. Wizualnie spodoba\u0142o mi si\u0119 nadzwyczaj, zupe\u0142nie mnie jednak nie przekona\u0142a interpretacja Pabla Herasa Casado: p\u0142aska, chwilami wr\u0119cz nudna i w ca\u0142o\u015bci pozbawiona wyrazu.<\/p>\n<p>Tutaj za pulpitem dyrygenckim stan\u0105\u0142 jednak Axel Kober, stary wagnerowski wyga, kt\u00f3ry porwa\u0142 \u015bwietnie przygotowan\u0105 orkiestr\u0119 Opery Kopenhaskiej od pierwszych takt\u00f3w uwertury, prowadzonej lekk\u0105 r\u0119k\u0105, w \u017cywych, ale niezagonionych tempach, z odpowiedni\u0105 doz\u0105 niezb\u0119dnego, nieocieraj\u0105cego si\u0119 wszak\u017ce o grotesk\u0119 patosu. Os\u0142upia\u0142am z zachwytu, gdy ze sceny dobieg\u0142 \u015bpiew ch\u00f3ru: mi\u0119sisty, zniuansowany dynamicznie, nienaganny intonacyjnie, z doskonale podanym i wyra\u017anie przemy\u015blanym tekstem. A potem by\u0142o jeszcze lepiej \u2013 mistrzostwo Kobera da\u0142o o sobie zna\u0107 nie tylko w eksponowaniu charakter\u00f3w poszczeg\u00f3lnych postaci, lecz tak\u017ce w m\u0105drym uwypuklaniu kontrast\u00f3w tej partytury: mi\u0119dzy fars\u0105 a tragedi\u0105, monologami ju\u017c to pe\u0142nymi czu\u0142o\u015bci, ju\u017c to ziej\u0105cymi nienawi\u015bci\u0105, faktur\u0105 pi\u0119knie rozrzedzon\u0105 w duetach mi\u0142osnych i g\u0119st\u0105 jak splot jedwabnika w osza\u0142amiaj\u0105cej trawestacji Bachowskiej polifonii w finale aktu II.<\/p>\n<p><em>\u015apiewacy norymberscy <\/em>s\u0105 arcydzie\u0142em \u201estylu dojrza\u0142ego\u201d, oper\u0105 pe\u0142n\u0105 sprzeczno\u015bci i pu\u0142apek interpretacyjnych, kt\u00f3rych unikn\u0119li zar\u00f3wno dyrygent, jak zesp\u00f3\u0142 inscenizator\u00f3w. Laurent Pelly wyre\u017cyserowa\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 w bardzo oszcz\u0119dnej i pi\u0119knie operuj\u0105cej symbolem scenografii Caroline Ginet, z kostiumami projektu w\u0142asnego i Jean-Jacquesa Delmotte\u2019a. Akcja rozgrywa si\u0119 w jednolitej przestrzeni, wyznaczonej przez kilka monumentalnych podest\u00f3w i pionowych paneli, kt\u00f3re na zmian\u0119 tworz\u0105 iluzj\u0119 ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Katarzyny, nocnego nieba nad pl\u0105tanin\u0105 ulic Norymbergi i rozleg\u0142ych b\u0142oni nad rzek\u0105 Pegnitz w Szwajcarii Franko\u0144skiej. Reszt\u0119 dopowiadaj\u0105 nieliczne rekwizyty: z\u0142ocona rama, w kt\u00f3rej odchodz\u0105cy w przesz\u0142o\u015b\u0107 meistersingerzy t\u0142ocz\u0105 si\u0119 jak na staro\u015bwieckim portrecie; albo p\u0142\u00f3tno z kolorowym g\u00f3rskim landszaftem, kt\u00f3re w finale z\u0142owieszczo zblednie i opadnie, niczym zapowied\u017a nadci\u0105gaj\u0105cej katastrofy. Podobnych zwiastun\u00f3w jest w tej inscenizacji wi\u0119cej. Pelly przeni\u00f3s\u0142 narracj\u0119 na prze\u0142om XIX i XX wieku, w czas poprzedzaj\u0105cy I wojn\u0119 \u015bwiatow\u0105, wpl\u00f3t\u0142 w ni\u0105 jednak sygna\u0142y p\u00f3\u017aniejszego z\u0142a. Tekturowe domki, z kt\u00f3rych scenografka zbudowa\u0142a \u015bredniowieczn\u0105 Norymberg\u0119 i kt\u00f3re t\u0142um w ko\u0144c\u00f3wce drugiego aktu obr\u00f3ci\u0142 w perzyn\u0119, w akcie III pi\u0119trz\u0105 si\u0119 stosem \u015bmieci, wci\u015bni\u0119tym w g\u0142\u0105b sielankowej scenerii. Kiedy Beckmesser zakrada si\u0119 do warsztatu Sachsa, niespodziewanie truchleje na widok zawieszonego pod powa\u0142\u0105 p\u0119ku but\u00f3w, kt\u00f3ry u cz\u0119\u015bci widz\u00f3w wzbudza nieodparte skojarzenia z upiorn\u0105 ekspozycj\u0105 w muzeum Auschwitz-Birkenau.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00012a.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8775\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00012a-300x177.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"177\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00012a-300x177.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00012a-768x452.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/mestersangerne00012a.jpg 900w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>\u015apiewacy norymberscy.\u00a0<\/em>Fina\u0142 II aktu. Fot. Miklos Szabo<\/p>\n<p>Wszystko to jednak dociera na widowni\u0119 jak przez mg\u0142\u0119, ledwie mu\u015bni\u0119te, zasugerowane subteln\u0105 zmian\u0105 \u015bwiat\u0142a, roz\u0142adowane wybuchami \u015bmiechu w \u015bwietnie rozegranych scenach farsowych. Od pocz\u0105tku zwraca jednak uwag\u0119 misternie zbudowana posta\u0107 Beckmessera, kt\u00f3ry ze sfrustrowanego \u0142ajdaka przeistacza si\u0119 w budz\u0105c\u0105 wsp\u00f3\u0142czucie ofiar\u0119 \u2013 szyderstwa t\u0142umu, agresji Dawida, bezwzgl\u0119dno\u015bci Sachsa. To zas\u0142uga nie tylko re\u017cysera, ale te\u017c dyrygenta i niezwykle inteligentnego \u015bpiewaka (Tom Erik Lie), kt\u00f3ry sw\u0105 serenad\u0105 w II akcie wzbudza niepohamowan\u0105 weso\u0142o\u015b\u0107, ale gdy na turnieju \u015bpiewa \u201eMorgen ich leuchte\u201d, chichot grz\u0119\u017anie nam w gardle, p\u00f3\u017aniej za\u015b, kiedy zgodnie z intencj\u0105 kompozytora rzuca si\u0119 chy\u0142kiem w t\u0142um, czujemy w ustach gorzki smak wstydu.<\/p>\n<p>Dopiero teraz zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce zaczynam ocen\u0119 obsady w\u0142a\u015bnie od Beckmessera, ale chyba po raz pierwszy zobaczy\u0142am na scenie \u017cywego, niedoskona\u0142ego cz\u0142owieka, a nie groteskow\u0105 figur\u0119 podstarza\u0142ego zalotnika. P\u0119kni\u0119ta jest tak\u017ce posta\u0107 Sachsa, w kt\u00f3rego fina\u0142owej przemowie zaczynaj\u0105 pobrzmiewa\u0107 tony mro\u017c\u0105ce krew w \u017cy\u0142ach \u2013 tym bardziej dobitnie, \u017ce wspania\u0142y, z\u0142ocisty w barwie bas-baryton Johana Reutera zdaje si\u0119 \u015bpiewa\u0107 ca\u0142kiem o czym\u015b innym. Du\u0144ski artysta stworzy\u0142 w tej partii jedn\u0105 z najbardziej zapadaj\u0105cych w pami\u0119\u0107 kreacji, z jakimi kiedykolwiek mia\u0142am do czynienia: g\u0142osem niedu\u017cym, ale prowadzonym po mistrzowsku, z niewiarygodnym wyczuciem s\u0142owa i niesionych przez nie tre\u015bci. W tym miejscu powinnam rozpocz\u0105\u0107 litani\u0119 pochwa\u0142 pod adresem wszystkich, doskonale obsadzonych w swych rolach \u015bpiewak\u00f3w. Niech mi b\u0119dzie wybaczone, \u017ce wspomn\u0119 tylko o wspania\u0142ej Ewie w uj\u0119ciu obdarzonej \u015bwietlistym lirycznym sopranem Jessiki Muirhead; niezwykle przekonuj\u0105cym, tak\u017ce urod\u0105 \u017carliwego m\u0142odzie\u0144czego tenoru Jacobie Scovie Andersenie (Dawid); wzruszaj\u0105cej ciep\u0142em g\u0142osu mezzosopranistce Hanne Fischer w roli Magdaleny; oraz nieoczywistym, bardziej kruchym i zagubionym ni\u017c imponuj\u0105cym pot\u0119g\u0105 autorytetu Jensie-Eriku Aasb\u00f8 w basowej partii Wita Pognera. Spo\u015br\u00f3d protagonist\u00f3w odrobin\u0119 s\u0142abiej wypad\u0142 Magnus Vigilius, dysponuj\u0105cy zdrowym i pi\u0119knym w barwie, lecz niezbyt elastycznym Jugendlicherheldentenorem \u2013 cho\u0107 i tak uwa\u017cam, \u017ce du\u0144ski \u015bpiewak plasuje si\u0119 w pierwszej dziesi\u0105tce najlepszych odtw\u00f3rc\u00f3w roli Waltera na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>\u015awiadoma, \u017ce Wagnera musz\u0119 nas\u0142ucha\u0107 si\u0119 na zapas, nast\u0119pnego dnia ruszy\u0142am do Pragi \u2013 na <em>Zygfryda<\/em>, czyli kolejn\u0105 zapowied\u017a przysz\u0142orocznej trasy koncertowej z ca\u0142o\u015bci\u0105 <em>Pier\u015bcienia Nibelunga <\/em>na instrumentach z epoki, pod batut\u0105 Kenta Nagano. Pisa\u0142am ju\u017c o tym na \u0142amach \u201eTygodnika Powszechnego\u201d, nie wdaj\u0105c si\u0119 jednak w szczeg\u00f3\u0142y istotne z punktu widzenia obecnej relacji. Po pierwsze, \u017ce prezentacja poszczeg\u00f3lnych cz\u0142on\u00f3w <em>Tetralogii <\/em>w tym uj\u0119ciu rozpoczyna si\u0119 w stolicy Czech, nie bez powodu jedynym mie\u015bcie \u015brodkowoeuropejskim na trasie Dresdner Festspielorchester i Concerto K\u00f6ln, dok\u0105d <em>Pier\u015bcie\u0144 <\/em>trafi\u0142 niespe\u0142na dekad\u0119 po prapremierze w 1876. Po drugie, \u017ce projekt \u201e<em>Ring <\/em>historisch informiert\u201d nie sprowadza si\u0119 wy\u0142\u0105cznie do rekonstrukcji historycznego sk\u0142adu orkiestry. To pot\u0119\u017cne, d\u0142ugofalowe przedsi\u0119wzi\u0119cie, realizowane z udzia\u0142em muzykolog\u00f3w, historyk\u00f3w teatru, j\u0119zykoznawc\u00f3w i antropolog\u00f3w \u2013 maj\u0105ce na celu nie tylko odtworzenie pierwotnego brzmienia <em>Tetralogii<\/em>, ale te\u017c jej kontekst kulturowy: \u00f3wczesn\u0105 praktyk\u0119 podawania tekstu, spos\u00f3b kszta\u0142towania dramaturgii i zgodn\u0105 z duchem epoki koncepcj\u0119 czasu muzycznego.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-20.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8776\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-20-300x200.png\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-20-300x200.png 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-20-768x512.png 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-20.png 800w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Zygfryd\u00a0<\/em>w Pradze. Kent Nagano. Fot. V\u00e1clav Hodina<\/p>\n<p>Jak si\u0119 \u0142atwo domy\u015bli\u0107, projekt od pocz\u0105tku zyska\u0142 tylu\u017c entuzjast\u00f3w, ilu zagorza\u0142ych przeciwnik\u00f3w \u2013 zw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d wielbicieli stentorowych, rzekomo wagnerowskich g\u0142os\u00f3w. Przyznaj\u0119, \u017ce s\u0142uchaj\u0105c poprzednich cz\u0142on\u00f3w \u201ehistorycznego\u201d <em>Pier\u015bcienia <\/em>z nagra\u0144, te\u017c mia\u0142am w\u0105tpliwo\u015bci, zw\u0142aszcza co do obsady <em>Walkirii<\/em>, moim zdaniem zanadto \u201echarakterystycznej\u201d, niedostaj\u0105cej poziomem do oczekiwa\u0144 samego kompozytora, kt\u00f3ry swych wymarzonych bohater\u00f3w poszukiwa\u0142 w\u015br\u00f3d najsprawniejszych wykonawc\u00f3w partii z oper Rossiniego, Donizettiego i Meyerbeera. Do sztuki dyrygenckiej Kenta Nagano mam jednak stosunek nabo\u017cny, i to od pocz\u0105tku mojej kariery w zawodzie krytyka muzycznego. To on przekona\u0142 mnie do symfoniki Brucknera \u2013 interpretacjami rozja\u015bniaj\u0105cymi pogmatwan\u0105 faktur\u0119 tych utwor\u00f3w i uwalniaj\u0105cymi je spod dyktatu ulubionego przez innych kapelmistrz\u00f3w muzycznego \u201ebarbarzy\u0144stwa\u201d. To on zdumia\u0142 mnie wszechstronno\u015bci\u0105 swojego talentu, za kt\u00f3rej spraw\u0105 r\u00f3wnie przenikliwie odczytuje partytury Beethovena i Brahmsa, jak Messiaena i kompozytor\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnych.<\/p>\n<p>Nie zaskoczy\u0142o mnie wi\u0119c, \u017ce g\u0142\u00f3wnym bohaterem praskiego koncertowego wykonania <em>Zygfryda <\/em>w Operze Pa\u0144stwowej okaza\u0142a si\u0119 orkiestra \u2013 mimo rozbudowanego sk\u0142adu bynajmniej nie homogeniczna, uwydatniaj\u0105ca osobliwo\u015bci brzmieniowe poszczeg\u00f3lnych grup, czasem nawet pojedynczych instrument\u00f3w. Z g\u0119stej masy orkiestrowej zacz\u0119\u0142y wy\u0142ania\u0107 si\u0119 nie tylko motywy przewodnie, ale te\u017c mniej oczywiste elementy Wagnerowskiej retoryki muzycznej: szerokie frazowanie, dyskretne glissanda, mocno zaakcentowane portamenta. W kwintecie nareszcie na pierwsze miejsce wysun\u0119\u0142y si\u0119 przemawiaj\u0105ce niemal ludzkim g\u0142osem alt\u00f3wki, w d\u0119tych odezwa\u0142 si\u0119 szum listowia i pohukiwania le\u015bnych stwor\u00f3w, w perkusji \u2013 \u015bwisty i pomruki nieub\u0142aganych \u017cywio\u0142\u00f3w. Ca\u0142o\u015b\u0107 zyska\u0142a ca\u0142kiem inny koloryt \u2013 za spraw\u0105 ni\u017cszego stroju, odmiennej konstrukcji i budulca instrument\u00f3w, a w rezultacie tak\u017ce szczeg\u00f3\u0142\u00f3w artykulacji.<\/p>\n<p>Publiczno\u015b\u0107 powoli oswaja si\u0119 z wykonawstwem historycznym XIX-wiecznej muzyki instrumentalnej; pr\u00f3by rekonstrukcji \u00f3wczesnych praktyk wokalnych wci\u0105\u017c jednak trafiaj\u0105 na op\u00f3r, tak\u017ce w kontek\u015bcie formy operowej. Dotyczy to zw\u0142aszcza tak zwanego \u015bpiewu wagnerowskiego, kt\u00f3ry na dobr\u0105 spraw\u0119 jest konstruktem anachronicznym, wykszta\u0142conym kilkadziesi\u0105t lat po \u015bmierci kompozytora, cz\u0119\u015bciowo za spraw\u0105 mylnej interpretacji jego pierwotnych intencji. Tymczasem Wagnerowi zale\u017ca\u0142o na specyficznej barwie i ekspresji, przywodz\u0105cych na my\u015bl brzmienie naturalnego g\u0142osu m\u00f3wionego \u2013 w po\u0142\u0105czeniu z technik\u0105, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b kojarzy si\u0119 prawie wy\u0142\u0105cznie z w\u0142osk\u0105 i francusk\u0105 oper\u0105 romantyczn\u0105. Przede wszystkim za\u015b kompozytor wymaga\u0142 od swoich \u015bpiewak\u00f3w umiej\u0119tno\u015bci \u201eopowiadania\u201d muzyk\u0105, budowania roli na zasadach obowi\u0105zuj\u0105cych \u00f3wczesnych aktor\u00f3w dramatycznych.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-22.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-8777\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-22-300x200.png\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-22-300x200.png 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-22-768x512.png 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/04\/OPERA-fotky-800X533-22.png 800w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Zygfryd.\u00a0<\/em>Na pierwszym planie Derek Welton (W\u0119drowiec). Fot. V\u00e1clav Hodina<\/p>\n<p>Od tego wyszli uczestnicy projektu Dresdner Musikfestspiele i o tym wspomina\u0142 sam Nagano, podkre\u015blaj\u0105c, jak trudno znale\u017a\u0107 \u015bpiewak\u00f3w wystarczaj\u0105co utalentowanych, a zarazem sk\u0142onnych wyzby\u0107 si\u0119 \u017c\u0105dzy popisu i po\u015bwi\u0119ci\u0107 wiele miesi\u0119cy na interpretacj\u0119 tekstu, opanowanie i zintegrowanie dawnych technik aktorskich z praktyk\u0105 wokaln\u0105. Trudno zatem si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce w przedsi\u0119wzi\u0119ciu uczestnicz\u0105 arty\u015bci mniej znani, cz\u0119sto stawiaj\u0105cy pierwsze kroki w wykonawstwie tw\u00f3rczo\u015bci Wagnera. To pierwszy zakrojony na tak\u0105 skal\u0119 eksperyment w historii. Muzycy, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c dyrygenta, ucz\u0105 si\u0119 tak\u017ce na b\u0142\u0119dach. Mam wra\u017cenie, \u017ce w <em>Zygfrydzie <\/em>zbli\u017cyli si\u0119 wreszcie do upragnionego celu: \u015bwiadczy o tym cho\u0107by powierzenie roli tytu\u0142owej Thomasowi Blondelle, dysponuj\u0105cemu g\u0142osem niezbyt du\u017cym, ale \u015bwietnie postawionym i atrakcyjnym w barwie \u2013 co w po\u0142\u0105czeniu z przemy\u015blan\u0105 interpretacj\u0105 postaci pozwoli\u0142o mu wcieli\u0107 si\u0119 w Zygfryda zgodnego zar\u00f3wno z liter\u0105 libretta, jak i partytury: przedwcze\u015bnie rozwini\u0119tego, a przy tym naiwnego i chwilami okrutnego nastolatka, kt\u00f3ry rozpaczliwie zmaga si\u0119 z kryzysem dojrzewania.<\/p>\n<p>W trzecim akcie Blondelle znalaz\u0142 doskona\u0142\u0105 partnerk\u0119 w osobie \u00c5sy J\u00e4ger, Brunhildy m\u0142odzie\u0144czej, obdarzonej roziskrzonym sopranem o pot\u0119\u017cnym, na og\u00f3\u0142 jednak umiej\u0119tnie kontrolowanym wolumenie. Bracia Nibelungowie \u2013 Christian Elsner jako Mime i Daniel Schmutzhard w roli Alberyka \u2013 w pe\u0142ni zaufali partyturze, nie pr\u00f3buj\u0105c podkre\u015bla\u0107 moralnej brzydoty swych bohater\u00f3w \u015brodkami typowymi dla \u015bpiewu charakterystycznego. W ten spos\u00f3b, na przek\u00f3r wci\u0105\u017c obowi\u0105zuj\u0105cej praktyce wykonawczej, stworzyli postaci niejednoznaczne, naznaczone wyra\u017anym rysem tragizmu. Doskona\u0142ym pomys\u0142em \u2013 zgodnym sk\u0105din\u0105d z konwencj\u0105 epoki \u2013 by\u0142o umieszczenie Fafnera w g\u0142\u0119bi sceny i wyposa\u017cenie go w metalow\u0105 tub\u0119, dzi\u0119ki czemu g\u0142os smoka brzmia\u0142 tym bardziej przepastnie i z\u0142owieszczo (Hanno M\u00fcller-Brachmann wyszed\u0142 na proscenium tylko na ostatnie, przed\u015bmiertne frazy olbrzyma, za\u015bpiewane ju\u017c naturalnym g\u0142osem, jakby na znak utraty jego czarodziejskiej mocy). Szkoda, \u017ce nie wspomniano z nazwiska znakomitego ch\u0142opi\u0119cego sopranisty z T\u00f6lzer Knabenchor w roli Le\u015bnego Ptaszka. Odrobin\u0119 rozczarowa\u0142a mnie tylko Gerhild Romberger (Erda), dysponuj\u0105ca mezzosopranem pozbawionym niezb\u0119dnego w tej partii bogactwa brzmienia i kontraltowej g\u0142\u0119bi, co jednak uda\u0142o si\u0119 w pewnym stopniu zniwelowa\u0107 znakomitym aktorstwem.<\/p>\n<p>Najwspanialsz\u0105 kreacj\u0119 wieczoru stworzy\u0142 jednak Derek Welton. Od czasu, kiedy ostatni raz s\u0142ysza\u0142am go w roli W\u0119drowca, jego g\u0142os nabra\u0142 szlachetno\u015bci i autorytetu, przede wszystkim jednak doskonale przys\u0142u\u017cy\u0142o mu si\u0119 obni\u017cenie stroju orkiestry do wersji pierwotnej. Australijski \u015bpiewak swobodniej porusza si\u0119 w dolnym zakresie swego j\u0119drnego i soczystego bas-barytonu, co kiedy\u015b wi\u0105za\u0142o si\u0119 z rozrzedzeniem barwy na g\u00f3rnych d\u017awi\u0119kach tej do\u015b\u0107 wysokiej partii. Tym razem, pod czujn\u0105 batut\u0105 Nagano, Welton si\u0119gn\u0105\u0142 idea\u0142u \u2013 z tak muzykaln\u0105 interpretacj\u0105 postaci W\u0119drowca, przemy\u015blan\u0105, wywiedzion\u0105 wprost z tekstu i podpart\u0105 nieskaziteln\u0105 technik\u0105 wokaln\u0105, nie mia\u0142am do czynienia od dawna.<\/p>\n<p>Podobnych prze\u017cy\u0107, mo\u017ce jeszcze bardziej intensywnych, spodziewam si\u0119 w przysz\u0142ym sezonie \u2013 nie tylko w Pradze i Kopenhadze, ale i wsz\u0119dzie, gdzie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Wagnera wci\u0105\u017c jest przedmiotem zachwyt\u00f3w, docieka\u0144 i nieko\u0144cz\u0105cych si\u0119 polemik. Na szcz\u0119\u015bcie lubi\u0119 podr\u00f3\u017cowa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie samym Wagnerem cz\u0142owiek \u017cyje. Ale z brakiem jakiejkolwiek sp\u00f3jnej polityki oswajania polskiego odbiorcy z jego tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 pogodzi\u0107 si\u0119 ju\u017c trudniej. Chyba w \u017cadnym europejskim kraju \u2013 nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c W\u0142och, kt\u00f3re tradycj\u0119 wagnerowsk\u0105 maj\u0105 do\u015b\u0107 osobliw\u0105 \u2013 nie wystawia si\u0119 i nie grywa jego dzie\u0142 tak rzadko jak u nas. Owszem, czasem przez scen\u0119 przemknie &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=8773\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-8773","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8773","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8773"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8773\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8793,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8773\/revisions\/8793"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8773"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8773"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8773"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}