{"id":9004,"date":"2025-08-12T16:53:33","date_gmt":"2025-08-12T14:53:33","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9004"},"modified":"2025-08-12T22:08:43","modified_gmt":"2025-08-12T20:08:43","slug":"diabel-i-aniol","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9004","title":{"rendered":"Diabe\u0142 i anio\u0142"},"content":{"rendered":"<p>\u017bar leje si\u0119 z nieba, wi\u0119c na relacj\u0119 z festiwalu w Innsbrucku b\u0119d\u0105 Pa\u0144stwo musieli jeszcze kilka dni poczeka\u0107, a\u017c Upi\u00f3r och\u0142onie. Tymczasem jednak, \u017ceby si\u0119 Czytelnikom nie nudzi\u0142o, proponuj\u0119 tekst, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 w nieistniej\u0105cym ju\u017c wroc\u0142awskim pi\u015bmie &#8222;Muzyka w Mie\u015bcie&#8221; &#8211; o Andrzeju Markowskim, o jego artystycznej relacji z Lutos\u0142awskim i o\u00a0<em>Grach weneckich<\/em>, do kt\u00f3rych powstania i zaistnienia walnie si\u0119 przyczyni\u0142.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>W tamtych czasach nowe partytury pr\u00f3bowa\u0142o si\u0119 do upad\u0142ego. Dzie\u0144 w dzie\u0144 po kilka tygodni, czasem nawet miesi\u0119cy. Z najlepszymi polskimi orkiestrami. Mo\u017cna by s\u0105dzi\u0107, \u017ce po takich zabiegach prawykonania utwor\u00f3w Lutos\u0142awskiego, Pendereckiego albo Szalonka wychodzi\u0142y jak spod ig\u0142y \u2013 przemy\u015blane w najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach, roz\u0107wiczone pod palcami ka\u017cdego instrumentalisty. Nic bardziej b\u0142\u0119dnego. P\u00f3\u0142 wieku temu zespo\u0142y filharmoniczne nie rozumia\u0142y muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, nie chcia\u0142y jej gra\u0107, odmawia\u0142y zg\u0142\u0119biania nowych technik. Mi\u0119dzy innymi dlatego, \u017ce w realiach polskiego socjalizmu nawet awangard\u0119 muzyczn\u0105 traktowano w kategoriach odg\u00f3rnie narzuconego monopolu, kaprysu decydent\u00f3w, kt\u00f3rzy przeszli z jednej skrajno\u015bci w drug\u0105: od tw\u00f3rczo\u015bci programowo zachowawczej do zerwania z tradycj\u0105 i pod\u0105\u017cania jedynie s\u0142uszn\u0105 drog\u0105 nowatorstwa. Ta wolta uderzy\u0142a zar\u00f3wno w starych, jak i m\u0142odych. Zygmunt Mycielski przypomina\u0142 na walnym zgromadzeniu ZKP w 1960 roku, \u017ce \u201eCa\u0142e \u017cycie muzyczne uj\u0119te jest jednymi ramami \u2013 chce si\u0119 powiedzie\u0107: w jednym korycie. Mamy jeden festiwal i jedno \u2013 w praktyce \u2013 wydawnictwo. Jeden zwi\u0105zek kompozytor\u00f3w i jedno \u017ar\u00f3d\u0142o dochod\u00f3w. Z bud\u017cetu pa\u0144stwowego\u201d. Sekundowa\u0142 mu o pokolenie m\u0142odszy Ludwik Erhardt: \u201eObezw\u0142adniono opini\u0119 publiczno\u015bci, kt\u00f3rej gust si\u0119 programowo negli\u017cuje, obezw\u0142adniono r\u00f3wnie\u017c krytyk\u0119: licz\u0105 si\u0119 tylko wypowiedzi entuzjast\u00f3w i zwolennik\u00f3w, inne s\u0105 lekcewa\u017cone lub traktowane jako podst\u0119pny cios w plecy post\u0119pu, zadawany przez jego obskuranckich wrog\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce orkiestry, przyt\u0142oczone presj\u0105 nowatorstwa, stawia\u0142y czasem bierny op\u00f3r. W epoce zmierzchu wielkich indywidualno\u015bci dyrygenckich \u2013 owych \u201ediab\u0142\u00f3w\u201d i \u201eanio\u0142\u00f3w\u201d z ksi\u0105\u017cki Jerzego Waldorffa \u2013 trudno je by\u0142o zdyscyplinowa\u0107, trudno zach\u0119ci\u0107 do prawdziwego zaanga\u017cowania w muzyk\u0119, kt\u00f3ra wyros\u0142a w Polsce troch\u0119 jak kwiat na kamieniu: nie z potrzeby spo\u0142ecznej, lecz z pragnienia estetycznego i g\u0142\u0119bokiego przekonania \u015brodowisk tw\u00f3rczych. Jednym z niewielu, kt\u00f3rzy to naprawd\u0119 umieli, by\u0142 Andrzej Markowski.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-9005\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838-300x165.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"165\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838-300x165.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838-1024x563.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838-768x422.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/95a0f0df-5f25-42bf-8f22-5cd9891dd838.jpg 1200w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fot. Andrzej Zborski<\/p>\n<p>Zapami\u0119ta\u0142am go z przygotowa\u0144 do wykonania <em>Pasji \u0141ukaszowej <\/em>Pendereckiego w Filharmonii Narodowej, bodaj w 1976 roku. Skupionego do granic mo\u017cliwo\u015bci, drobiazgowego ponad polsk\u0105 miar\u0119, gro\u017anego i nieprzyst\u0119pnego \u2013 przynajmniej dla nas, rozbisurmanionych ma\u0142ych ch\u00f3rzyst\u00f3w. Stefania Woytowicz u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 do nas promiennie, Bernard \u0141adysz opowiada\u0142 nam zabawne historyjki, Andrzej Hiolski cz\u0119stowa\u0142 kr\u00f3wkami, tymczasem Markowski spogl\u0105da\u0142 na ch\u00f3r dzieci\u0119cy spode \u0142ba, bezlito\u015bnie egzekwuj\u0105c w\u017ceraj\u0105ce si\u0119 w m\u00f3zg septymy, trytony i sekundy ma\u0142e. Z ca\u0142kowitym powodzeniem. To w\u0142a\u015bnie jemu zawdzi\u0119czam pewno\u015b\u0107, \u017ce skoro \u015bpiewacy musz\u0105 si\u0119 ucieka\u0107 do pomocy kamerton\u00f3w, s\u0105 tylko dwie przyczyny takiego stanu rzeczy: albo sami s\u0105 g\u0142usi, albo utw\u00f3r jest \u017ale napisany. To on wprowadzi\u0142 mnie w \u015bwiat awangardy, za to tak skutecznie, \u017ce nigdy p\u00f3\u017aniej nie czu\u0142am si\u0119 w obowi\u0105zku stawa\u0107 w jej obronie tylko dlatego, \u017ce jest awangard\u0105. To on nauczy\u0142 mnie szanowa\u0107 Bouleza, Ligetiego i Stockhausena.<\/p>\n<p>Markowski by\u0142 jednym z pierwszych aposto\u0142\u00f3w tw\u00f3rczo\u015bci Pendereckiego, i to w czasach, kiedy prawie nikt nie chcia\u0142 jej s\u0142ucha\u0107. Wprowadzi\u0142 na estrady koncertowe jego<em> Strofy, Wymiary czasu i ciszy, Ofiarom Hiroszimy \u2013 tren <\/em>i<em> Polymorphi\u0119. <\/em>P\u00f3\u017aniej \u2013 ju\u017c na wyra\u017ane \u017cyczenie kompozytora \u2013 zadyrygowa\u0142 mi\u0119dzy innymi prawykonaniami <em>De natura sonoris<\/em> i <em>Jutrzni. <\/em>O jego zwi\u0105zkach z innymi tw\u00f3rcami polskiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej wspomina si\u0119 rzadziej, by\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce imi\u0119 ich Legion. A szkoda, bo u sedna nieomylnego instynktu Markowskiego-dyrygenta tkwi\u0142 solidny warsztat kompozytorski, ukszta\u0142towany przez Rytla i Szeligowskiego, a wcze\u015bniej jeszcze \u2013 podczas studi\u00f3w w londy\u0144skim Trinity College \u2013 przez Aleca Rowleya, kt\u00f3ry z rozmys\u0142em pisa\u0142 muzyk\u0119 dla amator\u00f3w i wpaja\u0142 t\u0119 umiej\u0119tno\u015b\u0107 swoim uczniom. Markowski-kompozytor zna\u0142 si\u0119 na swojej robocie. Uchodzi\u0142 za mistrza muzyki u\u017cytkowej, cho\u0107 w rzeczywisto\u015bci by\u0142 pionierem kszta\u0142towania relacji mi\u0119dzy sfer\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 a innymi elementami dzie\u0142a filmowego b\u0105d\u017a teatralnego. Bodaj pierwszy w Polsce wykorzysta\u0142 na scenie muzyk\u0119 konkretn\u0105. Wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 estetyk\u0119 animacji Borowczyka i Lenicy. Od wczesnej m\u0142odo\u015bci umia\u0142 oddzieli\u0107 ziarno od plew i obroni\u0107 si\u0119 przed wieszczonym \u201eterrorem modernist\u00f3w\u201d. W 1960 roku poprosi\u0142 Witolda Lutos\u0142awskiego o nowy utw\u00f3r przed wa\u017cnym koncertem Orkiestry Kameralnej Filharmonii Krakowskiej w ramach biennale w Wenecji. Przyczyni\u0142 si\u0119 do wyznaczenia swoistej cezury w tw\u00f3rczo\u015bci kompozytora i muzyce polskiej w og\u00f3le: jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o, przedstawi\u0142 \u015bwiatu now\u0105 technik\u0119 Lutos\u0142awskiego, kt\u00f3ra z czasem sta\u0142a si\u0119 jednym z wyr\u00f3\u017cnik\u00f3w jego stylu, nieudolnie na\u015bladowanym przez rzesze epigon\u00f3w.<\/p>\n<p>Markowski nie by\u0142 ju\u017c debiutantem. W 1954 roku obj\u0105\u0142 posad\u0119 drugiego dyrygenta w Filharmonii Pozna\u0144skiej, w latach 1955-1959 prowadzi\u0142 koncerty w Filharmonii \u015al\u0105skiej. Potem nadesz\u0142y owocne lata w Krakowie. Nowy kierownik artystyczny i pierwszy dyrygent Filharmonii zacz\u0105\u0142 od zorganizowania orkiestry kameralnej, kt\u00f3ra mia\u0142a zaj\u0105\u0107 si\u0119 przede wszystkim wykonawstwem muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. \u0141\u0105cz\u0105c nowatorski zapa\u0142 z umi\u0142owaniem muzyki dawnej, stworzy\u0142 dwa cykle koncertowe \u2013 Musica Antiqua et Nova oraz Krakowsk\u0105 Wiosn\u0119 M\u0142odych Muzyk\u00f3w \u2013 na kt\u00f3rych prawykona\u0144 doczeka\u0142y si\u0119 mi\u0119dzy innymi kompozycje Bacewicz i \u0141uciuka, a utwory Sch\u00f6nberga zestawiano w ramach jednego wieczoru z motetami Dufaya. W\u0142a\u015bnie w Krakowie zdoby\u0142 do\u015bwiadczenia, kt\u00f3re wykorzysta\u0142 p\u00f3\u017aniej na chwa\u0142\u0119 Wroc\u0142awia, powo\u0142uj\u0105c do \u017cycia festiwal Wratislavia Cantans.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/Markowski-Andrzej-08.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9006\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/Markowski-Andrzej-08-215x300.jpg\" alt=\"\" width=\"215\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/Markowski-Andrzej-08-215x300.jpg 215w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/Markowski-Andrzej-08.jpg 560w\" sizes=\"auto, (max-width: 215px) 100vw, 215px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fot. z archiwum festiwalu Wratislavia Cantans<\/p>\n<p>Pro\u015bba Markowskiego by\u0142a wprawdzie nieoficjalna, z punktu widzenia Lutos\u0142awskiego przysz\u0142a jednak w doskona\u0142ym momencie. Kompozytor \u015bl\u0119cza\u0142 w\u0142a\u015bnie nad cyklem symfonicznym, do kt\u00f3rego ju\u017c ca\u0142kiem straci\u0142 przekonanie. W\u0142\u0105czy\u0142 radio i us\u0142ysza\u0142 nagranie <em>Koncertu na fortepian i orkiestr\u0119,<\/em> w kt\u00f3rym John Cage \u2013 w odpowiedzi na przewa\u017caj\u0105cy w muzyce lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych serializm \u2013 pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 technik\u0105 aleatoryzmu, zak\u0142adaj\u0105c\u0105 znaczny udzia\u0142 przypadku, zar\u00f3wno w pracy kompozytorskiej, jak w samym wykonaniu dzie\u0142a. Pod wp\u0142ywem przelotnego ol\u015bnienia utworem Cage\u2019a (kilka lat p\u00f3\u017aniej przyzna\u0142, \u017ce nie mo\u017ce ju\u017c odnale\u017a\u0107 w nim niczego, co pierwotnie pobudzi\u0142o jego wyobra\u017ani\u0119) przyst\u0105pi\u0142 do pracy nad w\u0142asn\u0105 kompozycj\u0105, w kt\u00f3rej zastosowa\u0142 technik\u0119 nazywan\u0105 p\u00f3\u017aniej aleatoryzmem kontrolowanym, aleatoryzmem ograniczonym, kontrapunktem aleatorycznym b\u0105d\u017a technik\u0105 zbiorowego <em>ad libitum. <\/em>Bez wzgl\u0119du na nazw\u0119, polega\u0142a ona z grubsza na rezygnacji z ujednoliconego podzia\u0142u metrycznego. \u017badnej improwizacji: muzycy realizuj\u0105 zapis zawarty w partyturze, tyle \u017ce w swobodnym tempie. R\u00f3\u017cnice w wykonaniu poszczeg\u00f3lnych partii nie wp\u0142ywaj\u0105 na og\u00f3lny kszta\u0142t brzmieniowy utworu.<\/p>\n<p>Prace nad <em>Grami weneckimi<\/em> (Lutos\u0142awski zasugerowa\u0142 w tytule miejsce prawykonania i motyw igraszek z materia\u0142em) toczy\u0142y si\u0119 z pocz\u0105tku w do\u015b\u0107 nerwowej atmosferze. Markowski zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do kompozytora jako dyrygent, kt\u00f3ry potrzebowa\u0142 dobrej kompozycji na presti\u017cowy koncert swojego nowego zespo\u0142u. Pro\u015bba nie wysz\u0142a od organizator\u00f3w biennale. Podanie o stypendium na now\u0105 partytur\u0119 zosta\u0142o odrzucone przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. Kiedy Lutos\u0142awski wybra\u0142 si\u0119 do resortu z osobist\u0105 interwencj\u0105, us\u0142ysza\u0142, \u017ce \u201emy tu zamawiamy rzeczy, kt\u00f3re nam s\u0105 potrzebne\u201d. Mimo to nie ust\u0105pi\u0142 i zdo\u0142a\u0142 wreszcie wyd\u0119bi\u0107 upragnione zam\u00f3wienie. Trzycz\u0119\u015bciowa partytura by\u0142a gotowa 5 kwietnia 1961 roku.<\/p>\n<p>Kompozycj\u0119 \u2013 jeszcze przed prawykonaniem \u2013 zanalizowa\u0142 Bohdan Pociej. Doceni\u0142 jej mistrzowsk\u0105 architektur\u0119, dostrzeg\u0142 te\u017c elementy nowej techniki, sam utw\u00f3r uzna\u0142 jednak \u2013 jak pokaza\u0142a przysz\u0142o\u015b\u0107, trafnie \u2013 za logiczn\u0105 kontynuacj\u0119 stylu Lutos\u0142awskiego. \u201eDla uwa\u017cnego obserwatora [\u2026] <em>Gry weneckie <\/em>nie powinny by\u0107 specjalnym zaskoczeniem. Nie jest to bowiem \u017cadna nag\u0142a i niespodziewana wolta stylistyczna, ale wynik konsekwentnej ewolucji tw\u00f3rczej, kolejne jej ogniwo; ewolucji nie tyle zreszt\u0105 stylu, co techniki d\u017awi\u0119kowej. Precyzyjne zasady organizacji dwunastotonowego materia\u0142u ods\u0142oni dopiero wnikliwa analiza partytury. Ale ju\u017c tutaj stwierdzi\u0107 mo\u017cemy, i\u017c ewolucja kompozytora nie zmierza bynajmniej w kierunku przyj\u0119cia schemat\u00f3w punktualistycznych \u2013 szablon\u00f3w statycznego kszta\u0142towania. Lutos\u0142awski jest kompozytorem w najwy\u017cszym stopniu niezale\u017cnym. Chodzi mu o znalezienie w\u0142asnych, oryginalnych form organizacji barw, mas i p\u00f3l d\u017awi\u0119kowych, nowych przejaw\u00f3w energetyki formalnej\u201d \u2013 pisa\u0142 Pociej na \u0142amach \u201eRuchu Muzycznego\u201d.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/image.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9007\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/image-300x300.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/image-300x300.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/image-150x150.jpg 150w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/08\/image.jpg 560w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Fot. Ryszard Barcikowski<\/p>\n<p><em>Gry weneckie <\/em>pod batut\u0105 Andrzeja Markowskiego rozbrzmia\u0142y w weneckim Teatro La Fenice 24 kwietnia 1961 roku. Publiczno\u015b\u0107 by\u0142a zachwycona, podobnie jak krytycy. Stefan Jaroci\u0144ski donosi\u0142, \u017ce na koncertach Markowskiego \u201enajwi\u0119kszy odd\u017awi\u0119k wzbudzi\u0142y i najwi\u0119cej pochwa\u0142 w\u015br\u00f3d muzyk\u00f3w zbiera\u0142y <em>Jeux venitiens<\/em> \u2013 najnowsza, niesko\u0144czona jeszcze, \u00abaleatoryczna\u00bb, ale bardzo oryginalna kompozycja Lutos\u0142awskiego\u201d. Tw\u00f3rca nie podziela\u0142 ich entuzjazmu. Bodaj jedyny raz w swojej karierze uzupe\u0142ni\u0142 i gruntownie przerobi\u0142 ujawnion\u0105 ju\u017c przed s\u0142uchaczami kompozycj\u0119. Prac\u0119 nad drug\u0105 wersj\u0105 uzasadni\u0142 \u201ebardzo istotnymi problemami wykonawczymi\u201d, bior\u0105c jednak ca\u0142kowit\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 za wady nowego utworu. Prawykonanie poprawionych <em>Gier <\/em>odby\u0142o si\u0119 16 wrze\u015bnia, na koncercie inauguracyjnym Warszawskiej Jesieni, tym razem w wykonaniu orkiestry Filharmonii Narodowej pod dyrekcj\u0105 Witolda Rowickiego. Utw\u00f3r przyj\u0119to znacznie ch\u0142odniej ni\u017c w Wenecji. Frenetyczny entuzjazm, z jakim oklaskiwano przed kilku laty <em>Muzyk\u0119 \u017ca\u0142obn\u0105<\/em>, ust\u0105pi\u0142 miejsca konsternacji. Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz oznajmi\u0142, \u017ce z <em>Gier weneckich <\/em>podoba mu si\u0119 tylko tytu\u0142. Jaroci\u0144ski wci\u0105\u017c jednak uwa\u017ca\u0142 now\u0105 kompozycj\u0119 Lutos\u0142awskiego za jedno z najwi\u0119kszych objawie\u0144 festiwalu.<\/p>\n<p>\u201eW innych czasach ten klasyk, z natury swej predestynowany do tego, aby prowadzi\u0107 dzie\u0142o syntezy, m\u00f3g\u0142by si\u0119 wpatrywa\u0107 w dzie\u0142o Mozarta, w naszym \u015bwiecie rozbitych system\u00f3w i warto\u015bci muzycznych musi by\u0107 nie tylko architektem muzyki, ale i jej technikiem budowlanym, nie tylko majstrem murarskim, ale i tym, kt\u00f3ry wytwarza ceg\u0142y\u201d \u2013 pisa\u0142 Jaroci\u0144ski po Warszawskiej Jesieni, w tek\u015bcie pod jak\u017ce celnym tytu\u0142em <em>Indywidualno\u015b\u0107 Lutos\u0142awskiego<\/em>. My\u015bl\u0119, \u017ce nie doceni\u0142 pozosta\u0142ych przodownik\u00f3w tej tr\u00f3jki murarskiej, kt\u00f3ra wznios\u0142a wiekopomny gmach <em>Gier weneckich<\/em>: Witolda Rowickiego, przede wszystkim za\u015b Andrzeja Markowskiego \u2013 dobrotliwego diab\u0142a polskiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej i anio\u0142a str\u00f3\u017ca kompozycji, kt\u00f3ra wyznaczy\u0142a Lutos\u0142awskiemu drog\u0119 do prawdziwego mistrzostwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017bar leje si\u0119 z nieba, wi\u0119c na relacj\u0119 z festiwalu w Innsbrucku b\u0119d\u0105 Pa\u0144stwo musieli jeszcze kilka dni poczeka\u0107, a\u017c Upi\u00f3r och\u0142onie. Tymczasem jednak, \u017ceby si\u0119 Czytelnikom nie nudzi\u0142o, proponuj\u0119 tekst, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 w nieistniej\u0105cym ju\u017c wroc\u0142awskim pi\u015bmie &#8222;Muzyka w Mie\u015bcie&#8221; &#8211; o Andrzeju Markowskim, o jego artystycznej relacji z Lutos\u0142awskim i o\u00a0Grach weneckich, &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=9004\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-9004","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9004","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9004"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9004\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9009,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9004\/revisions\/9009"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}