{"id":9086,"date":"2025-09-24T18:51:40","date_gmt":"2025-09-24T16:51:40","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9086"},"modified":"2025-09-24T18:51:40","modified_gmt":"2025-09-24T16:51:40","slug":"kiedy-dzwieki-sie-mienia-a-obraz-rozlega","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9086","title":{"rendered":"Kiedy d\u017awi\u0119ki si\u0119 mieni\u0105, a obraz rozlega"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie wspomnienie nietypowe, bo nadarzy\u0142a si\u0119 nietypowa okazja. Nak\u0142adem Fundacji B\u0119c Zmiana ukaza\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie\u00a0<em>Strojenie \u015bwiata\u00a0<\/em>R. Murraya Schafera w przek\u0142adzie Krzysztofa Marciniaka &#8211; przyjaciela Upiora i wszystkich moich poprzednich wciele\u0144 krytyczno-pisarskich. Wydawca pisze o ksi\u0105\u017cce, wydanej po raz pierwszy w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych w 1977 roku, \u017ce to &#8222;<span class=\"x193iq5w xeuugli x13faqbe x1vvkbs x1xmvt09 x1lliihq x1s928wv xhkezso x1gmr53x x1cpjm7i x1fgarty x1943h6x xudqn12 x3x7a5m x1f6kntn xvq8zen xo1l8bm xzsf02u x1yc453h\" dir=\"auto\">pozycja obowi\u0105zkowa dla wszystkich os\u00f3b zainteresowanych ekologi\u0105 d\u017awi\u0119ku, wsp\u00f3\u0142czesnym i historycznym sound designem, ale te\u017c projektowaniem przyjaznych przestrzeni i problematyk\u0105 zanieczyszczenia d\u017awi\u0119kiem. To w\u0142a\u015bnie R. Murray Schafer jest tw\u00f3rc\u0105 ch\u0119tnie u\u017cywanego dzi\u015b poj\u0119cia 'pejza\u017cu d\u017awi\u0119kowego&#8217; i autorem wielu praktycznych \u0107wicze\u0144 ze \u015bwiadomego s\u0142uchania&#8221;. Krzysztof napisa\u0142 mi wczoraj, \u017ce to &#8222;<span class=\"html-span xdj266r x14z9mp xat24cr x1lziwak xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x4k7w5x x1h91t0o x1h9r5lt x1jfb8zj xv2umb2 x1beo9mf xaigb6o x12ejxvf x3igimt xarpa2k xedcshv x1lytzrv x1t2pt76 x7ja8zs x1qrby5j\"><span class=\"x193iq5w xeuugli x13faqbe x1vvkbs x1xmvt09 x1lliihq x1s928wv xhkezso x1gmr53x x1cpjm7i x1fgarty x1943h6x xudqn12 x3x7a5m x1f6kntn xvq8zen xo1l8bm xzsf02u\" dir=\"auto\">jeden z najwa\u017cniejszych traktat\u00f3w kompozytorskich XX wieku, otwieraj\u0105cy muzyk\u0119 na totalne my\u015blenie o d\u017awi\u0119ku, ca\u0142ym wszech\u015bwiecie d\u017awi\u0119kowym jako gigantycznej kompozycji muzycznej, z jej logik\u0105, instrumentacj\u0105, form\u0105, rytmami, przebiegiem czasowym, motywami. Tekst o pot\u0119\u017cnym znaczeniu kulturoznawczym, bo kszta\u0142tuje podstawy wsp\u00f3\u0142czesnych nauk o d\u017awi\u0119ku. Wreszcie &#8211; co dla mnie, t\u0142umacza, chyba rado\u015b\u0107 najwi\u0119ksza &#8211; jest to partytura tekstowa do wykonywania w wyobra\u017ani, bo czyta si\u0119 o tych wszystkich d\u017awi\u0119kach i odtwarza je mimowolnie w g\u0142owie&#8221;. Oficjalna premiera ksi\u0105\u017cki odby\u0142a si\u0119 dzi\u015b w Domu Kultury \u015ar\u00f3dmie\u015bcie, jako wydarzenie towarzysz\u0105ce Warszawskiej Jesieni. A mnie si\u0119 przypomnia\u0142o, kiedy Krzysztof po raz pierwszy podzieli\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 zachwytem\u00a0<em>Strojeniem \u015bwiata.\u00a0<\/em>By\u0142o to czterna\u015bcie lat temu z ok\u0142adem, w Berlinie, na dziesi\u0105tym festiwalu MaerzMusik, niew\u0105tpliwie inspirowanym prac\u0105 Schafera. Pisa\u0142am o tym jak zwykle do &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, wcze\u015bniej jednak dzieli\u0142am si\u0119 wra\u017ceniami z m\u0142odszymi kolegami po fachu: Monik\u0105 Pasiecznik i w\u0142a\u015bnie Krzysztofem. Prosz\u0119 potraktowa\u0107 m\u00f3j tekst jako dodatkow\u0105 zach\u0119t\u0119 do zakupu tej wyj\u0105tkowej ksi\u0105\u017cki.\u00a0<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>A\u017c wierzy\u0107 si\u0119 nie chce, \u017ce to ju\u017c po raz dziesi\u0105ty. Zakrojony z rozmachem festiwal muzyki nowej toczy si\u0119 od dziesi\u0119ciu lat wed\u0142ug autorskiego pomys\u0142u jednego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry przyszed\u0142 tu wprost ze stowarzyszenia Freunde Guter Musik Berlin i na dobr\u0105 spraw\u0119 przeni\u00f3s\u0142 jego program i metody dzia\u0142ania na imprez\u0119 organizowan\u0105 pod egid\u0105 Berliner Festspiele. A by\u0142o co na\u015bladowa\u0107. W 1984 roku, kiedy w Polsce panowa\u0142a najczarniejsza noc beznadziei, na berli\u0144skim Kreuzbergu Arditti Quartet gra\u0142 Ivesa, Cage\u2019a i Scelsiego, a Robert Ashley pokazywa\u0142 swoj\u0105 oper\u0119 multimedialn\u0105 <em>Atalanta<\/em>. Od roku 2002, w kt\u00f3rym ruszy\u0142 festiwal MaerzMusik pod dyrekcj\u0105 Matthiasa Osterwolda, w stolicy Niemiec rozbrzmiewa muzyka \u015bci\u015ble osadzona w kontek\u015bcie \u2013 geograficznym, pokoleniowym, przestrzennym \u2013 nie zawsze jednak b\u0119d\u0105ca muzyk\u0105 sam\u0105 w sobie. Jednych to dra\u017cni, innych zachwyca. By\u0107 mo\u017ce wkr\u00f3tce zamieni\u0105 si\u0119 rolami. W tym roku \u015bwi\u0119towali\u015bmy jubileusz Marcowej Muzyki. Niewykluczone, \u017ce przysz\u0142oroczna b\u0119dzie ostatni\u0105 firmowan\u0105 przez Osterwolda. Centrum sztuki Berliner Festspiele zmienia dyrektora i trudno przewidzie\u0107, czy nowy zgodzi si\u0119 na kontynuacj\u0119 Festiwalu w dotychczasowym kszta\u0142cie.<\/p>\n<p>A tegoroczny chyba jeszcze bardziej przypomina\u0142 dawne przegl\u0105dy Freunde Guter Musik. W zwi\u0105zku z trwaj\u0105cym remontem Haus der Berliner Festspiele Osterwold wyprowadzi\u0142 go radykalnie w przestrze\u0144 miejsk\u0105, praktycznie zrezygnowa\u0142 z przedstawie\u0144 teatru muzycznego i zast\u0105pi\u0142 je seansami filmowymi. Wszystko pod wyj\u0105tkowo tym razem celnym has\u0142em \u201eKlang Bild Bewegung\u201d (\u201ed\u017awi\u0119k obraz ruch\u201d). D\u017awi\u0119ki otacza\u0142y nas zewsz\u0105d, obrazy migota\u0142y jak w kalejdoskopie, ruch trwa\u0142 bezustannie, i tylko muzyki jakby zabrak\u0142o. O dziwo, wcale mi to nie przeszkadza\u0142o \u2013 przez dziesi\u0119\u0107 dni nurza\u0142am si\u0119 w rozmaitych przejawach fali akustycznej, obserwuj\u0105c jej g\u0142o\u015bno\u015b\u0107, barw\u0119 i wysoko\u015b\u0107, nie pr\u00f3buj\u0105c wszak\u017ce jej analizowa\u0107. Maerzmusik 2011 da\u0142o mi okazj\u0119 do podsumowa\u0144 kilku innych nurt\u00f3w w tw\u00f3rczo\u015bci minionego stulecia. Mog\u0142am na ch\u0142odno zrewaluowa\u0107 futurystyczne spojrzenie w przysz\u0142o\u015b\u0107 i szyderstwo z tradycji. Mog\u0142am por\u00f3wna\u0107 j\u0119zyk kina niemego w Niemczech, Japonii, Francji i Zwi\u0105zku Radzieckim. Mog\u0142am spokojnie si\u0119 zastanowi\u0107 nad koncepcj\u0105 Osterwolda i doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce nigdy nie chodzi\u0142o mu o muzyk\u0119 sam\u0105 w sobie. Przynajmniej nie tak\u0105 w akademickim, estradowym tego s\u0142owa znaczeniu. Osterwold od pocz\u0105tku chcia\u0142 dowie\u015b\u0107, \u017ce cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny grz\u0119\u017anie w ruchliwej magmie szum\u00f3w, alikwot\u00f3w i ha\u0142as\u00f3w, z kt\u00f3rej muzyka wy\u0142ania si\u0119 sporadycznie, za to w najmniej oczekiwanych chwilach. Chcia\u0142 nas uwra\u017cliwi\u0107 na cud zwany muzyk\u0105, \u017ceby wzbudza\u0142 tym wi\u0119ksz\u0105 rado\u015b\u0107. No i zn\u00f3w mu si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n<p>Troch\u0119 szkoda, \u017ce pierwszy cud sta\u0142 si\u0119 ju\u017c w dniu otwarcia. W nieustannie rozwijanym przedsi\u0119wzi\u0119ciu <em>Chroma<\/em> angielska kompozytorka Rebecca Saunders bada zale\u017cno\u015bci mi\u0119dzy d\u017awi\u0119kiem a przestrzeni\u0105, publiczno\u015bci\u0105 a wykonawcami, tytu\u0142ow\u0105 barw\u0105 a t\u0142em. Pi\u0119\u0107 grup instrumentalnych zespo\u0142u musikFabrik, dziesi\u0105tki najprzer\u00f3\u017cniejszych pozytywek i kilka innych obiekt\u00f3w d\u017awi\u0119kowych (mi\u0119dzy innymi gramofon odtwarzaj\u0105cy w zablokowanej windzie p\u0142yt\u0119 z pie\u015bniami hiszpa\u0144skiego buntownika Paco Ib\u00e1\u00f1eza) umieszczono w przepastnych wn\u0119trzach Caf\u00e9 Moskau, niegdysiejszej chluby gastronomii NRD, po zjednoczeniu Niemiec przerobionej na klub, teraz \u2013 po gruntownym remoncie \u2013 udost\u0119pnianej jako centrum konferencyjne. Zgodnie z za\u0142o\u017ceniem Saunders cz\u0119\u015b\u0107 muzyk\u00f3w bacznie obserwuje szlaki w\u0119dr\u00f3wek s\u0142uchaczy i pod\u0105\u017ca ich tropem, a d\u017awi\u0119k faluje w przestrzeni, zmienia kolor, kr\u0105\u017cy w amfiladzie sal restauracyjnych, ewokuj\u0105c nastr\u00f3j smutku i nostalgii. Muzyka Angielki jest przera\u017aliwie namacalna \u2013 Saunders eksploruje fizyczne w\u0142a\u015bciwo\u015bci fal akustycznych, ich barw\u0119, drog\u0119 za\u0142amania w zale\u017cno\u015bci od tworzywa, od kt\u00f3rego d\u017awi\u0119k si\u0119 odbije. S\u0142uchacze \u201edotykaj\u0105\u201d tych struktur \u2013 troch\u0119 spod znaku introwertycznej tw\u00f3rczo\u015bci Rihma i innych niemieckich nowych subiektywist\u00f3w \u2013 zderzaj\u0105 si\u0119 z nimi i kszta\u0142tuj\u0105 jak mi\u0119kk\u0105 rze\u017ab\u0119. Cz\u0119\u015b\u0107 drepcze w k\u00f3\u0142ko, cz\u0119\u015b\u0107 siada na pod\u0142odze i czeka, a\u017c muzyka sama do nich przyjdzie, cz\u0119\u015b\u0107 ws\u0142uchuje si\u0119 z niedowierzaniem, jak odg\u0142osy blisko stu pozytywek wygrywaj\u0105cych ko\u0142ysanki zlewaj\u0105 si\u0119 w barwn\u0105, rozedrgan\u0105 chmur\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105. Kiedy chimeryczny utw\u00f3r dobiega ko\u0144ca, wi\u0119kszo\u015b\u0107 kaprysi jak dziecko i pr\u00f3buje zadekowa\u0107 si\u0119 w k\u0105cie, \u017ceby wys\u0142ucha\u0107 go \u201ena gap\u0119\u201d na kolejnej prezentacji, przewidzianej po kr\u00f3tkiej przerwie. Festiwal otwarty. Przeczuwamy, \u017ce tym razem b\u0119dzie inaczej.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9087\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n-300x225.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n-1024x768.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n-768x576.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/540638138_31118522654428967_8379048586565253767_n.jpg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Chroma\u00a0<\/em>Rebekki Saunders w Caf\u00e9 Moskau. Fot. Dorota Kozi\u0144ska<\/p>\n<p>Niekt\u00f3re przedsi\u0119wzi\u0119cia odrobin\u0119 zawiod\u0142y nasze nadzieje. Na przyk\u0142ad <em>Tiere sitzen nicht, <\/em>pot\u0119\u017cna instalacja Enno Poppego w Radialsystem V. Zgodnie z tytu\u0142em, zwierz\u0119ta nie siedzia\u0142y \u2013 przeciwnie, cz\u0142onkowie musikFabrik zwijali si\u0119 jak w ukropie, graj\u0105c w sumie na 200 instrumentach (albo czym\u015b, co przy odpowiedniej dozie dobrej woli mog\u0142o za nie uchodzi\u0107) \u2013 im mniej zgodnych z ich codziennym <em>emploi<\/em> koncertowym, tym lepiej. Mia\u0142 to by\u0107 modelowy przyk\u0142ad muzycznej sztuki konceptualnej, swoistej <em>Augenmusik<\/em>, w r\u00f3wnej mierze komponowanej, jak improwizowanej: przed ubieg\u0142orocznym prawykonaniem w Kolonii Poppe pracowa\u0142 z zespo\u0142em kilkana\u015bcie miesi\u0119cy, zanim dzie\u0142o w miar\u0119 okrzep\u0142o. W ca\u0142ym tym rozgardiaszu \u2013 w\u015br\u00f3d zgie\u0142ku garnk\u00f3w, szklanych kulek, gitar-zabawek i potrzaskanych syntezator\u00f3w \u2013 najciekawiej zabrzmia\u0142y fragmenty dopracowane w szczeg\u00f3\u0142ach, cho\u0107by pocz\u0105tkowy dialog perkusji z pulsuj\u0105cym rytmem urz\u0105dze\u0144 elektronicznych. Radosna improwizacja muzyk\u00f3w \u2013 oparta ju\u017c to na stoj\u0105cych d\u017awi\u0119kach jakiej\u015b tr\u0105bki, pompki i lewarka, ju\u017c to na quasi-jazzowych rytmach r\u00f3wnie egzotycznie dobranej sekcji instrumentalnej \u2013 bywa\u0142a wprawdzie nieodparcie \u015bmieszna, zostawi\u0142a jednak po sobie wra\u017cenie nie tyle zabawy, co sztubackiego wyg\u0142upu. Je\u015bli intencj\u0105 Poppego by\u0142o stworzenie muzycznej namiastki zwierzy\u0144ca, cel zosta\u0142 osi\u0105gni\u0119ty w pe\u0142ni. Szkopu\u0142 w tym, \u017ce lisy zbyt cz\u0119sto l\u0105dowa\u0142y na jednym wybiegu z kurami.<\/p>\n<p>Innego rodzaju rozczarowanie przynios\u0142y pr\u00f3by wskrzeszenia muzycznych idea\u0142\u00f3w futuryzmu. Koncert orkiestry <em>intonarumori<\/em> \u2013 generator\u00f3w szumu, zrekonstruowanych pieczo\u0142owicie wed\u0142ug szkic\u00f3w i notatek Luigiego Russolo \u2013 przypomina\u0142 bardziej pokaz w skansenie ni\u017c wyst\u0119p zawodowych muzyk\u00f3w. Szef zespo\u0142u Luciano Chessa, pono\u0107 jeden z najwybitniejszych specjalist\u00f3w od w\u0142oskiego futuryzmu (oraz jego rzekomych zwi\u0105zk\u00f3w z my\u015bl\u0105 in\u017cyniersk\u0105 Leonarda da Vinci), zam\u00f3wi\u0142 kilkana\u015bcie utwor\u00f3w u kompozytor\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnych, z kt\u00f3rych \u017caden \u2013 mo\u017ce z wyj\u0105tkiem Margareth Kammerer, \u015bpiewaczki jazzowej i uczennicy wsp\u00f3\u0142pracujacej ze Scelsim Michiko Hirayamy \u2013 nie podj\u0105\u0142 nawet pr\u00f3by wnikni\u0119cia w istot\u0119 Russolowskiej sztuki ha\u0142asu. Nie pomog\u0142y wyst\u0119py gwiazd \u2013 basa Nicholasa Isherwooda i Bliksy Bargelda, charyzmatycznego wokalisty Einst\u00fcrzende Neubauten \u2013 nie pomog\u0142y wyg\u0142upy Amelii Cuni i Wernera Drauda, kt\u00f3rego instrumenty z doniczek i rur hydraulicznych tyle maj\u0105 wsp\u00f3lnego z za\u0142o\u017ceniami futuryzmu, co teksty Nergala z poezj\u0105 Brunona Jasie\u0144skiego. Zagrany na zako\u0144czenie minutowy fragment z <em>Risveglio di una citt\u00e0<\/em> Russolo zabrzmia\u0142 na tym tle dziwnie \u015bwie\u017co \u2013 warto chyba g\u0142\u0119biej pogrzeba\u0107 w archiwach.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o te\u017c skandalu na wyszukanym obiedzie futurystycznym, kt\u00f3ry zaserwowa\u0142 przed koncertem szef kuchni Radialsystem V \u2013 Johannes Emken, z wykszta\u0142cenia kulturoznawca. By\u0142o smacznie i dziwnie, ale wbrew pozorom daleko od za\u0142o\u017ce\u0144 manifestu <em>La cucina futurista <\/em>Filippa Tommasa Marinettiego. Inna sprawa, \u017ce gdyby za cen\u0119 35 euro zabrano go\u015bciom sztu\u0107ce i podano na st\u00f3\u0142 mortadel\u0119 z nugatem, wynik\u0142y st\u0105d skandal m\u00f3g\u0142by zagrozi\u0107 przysz\u0142o\u015bci Festiwalu.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541403325_31106978455583387_4477838075548176101_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9088\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541403325_31106978455583387_4477838075548176101_n-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541403325_31106978455583387_4477838075548176101_n-300x225.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541403325_31106978455583387_4477838075548176101_n.jpg 720w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>D\u0142o\u0144 Moniki nad sk\u0105panym w niebieskim \u015bwietle futurystycznym sto\u0142em w Radialsystem V. Fot. Dorota Kozi\u0144ska<\/p>\n<p>Wi\u0119kszego szoku spodziewa\u0142am si\u0119 po koncercie filharmonicznym zespo\u0142u Alarm Will Sound, kt\u00f3ry s\u0142ynie z nonszalanckich, przerysowanych i pono\u0107 wirtuozowskich interpretacji muzyki dawnej i wsp\u00f3\u0142czesnej. Cz\u0142onkowie ansamblu to stworzenia prawdziwie wszystko\u017cerne: r\u00f3wnie swobodnie poruszaj\u0105 si\u0119 w \u015bwiecie jazzu, improwizacji, popu i world music, jak w tw\u00f3rczo\u015bci kompozytor\u00f3w najnowszych. Czasem zbyt swobodnie, czego skutkiem liczne fa\u0142sze i usterki rytmiczne, nad kt\u00f3rymi dyrygent Alan Pierson zapanowa\u0107 nie umia\u0142 i nawet niespecjalnie si\u0119 stara\u0142. <em>Dowland Remix (Flow My Tears) <\/em>Johna Orfe\u2019a m\u00f3g\u0142 istotnie wstrz\u0105sn\u0105\u0107, zw\u0142aszcza wielbicielami mistrza angielskiej lutni, za to aran\u017cacje utwor\u00f3w Apheksa Twina zabrzmia\u0142y dziwnie zachowawczo, Birtwistle i Adams przemkn\u0119li bez echa. Zaciekawi\u0142a jedynie kompozycja <em>Will Sound<\/em> Rihma, ale d\u0142ugo si\u0119 jej nie nas\u0142uchali\u015bmy, bo trwa zaledwie pi\u0119\u0107 minut \u2013 jak prawie wszystkie pozycje w programach orkiestry kameralnej z Rochester.<\/p>\n<p>Opinie bardzo si\u0119 spolaryzowa\u0142y po wys\u0142uchaniu <em>TablesAreTurned, <\/em>wsp\u00f3lnego przedsi\u0119wzi\u0119cia austriackiego kompozytora Bernharda Langa oraz angielskiego turntablisty i multimedialisty Philipa Jecka (tak\u017ce w sali Filharmonii). Wbrew wielu odnios\u0142am wra\u017cenie, \u017ce tw\u00f3rcy poczuli si\u0119 nawzajem skr\u0119powani swoj\u0105 wyobra\u017ani\u0105: Jeck potrafi dyrygowa\u0107 ca\u0142ymi \u201eorkiestrami\u201d starych gramofon\u00f3w, Lang umie zap\u0119tli\u0107 narracj\u0119 snut\u0105 przez \u017cywy zesp\u00f3\u0142 muzyczny i uczyni\u0107 z niej przedmiot swoistej \u017conglerki samplami. Niestety, g\u0119sta i ruchliwa tkanka instrumentalna w doskona\u0142ym wykonaniu zespo\u0142u Alter Ego zderzy\u0142a si\u0119 z rozwlek\u0142o\u015bci\u0105 remiks\u00f3w Jecka. Materia\u0142, kt\u00f3rego z powodzeniem starczy\u0142oby na pi\u0119tnastominutow\u0105 kompozycj\u0119, rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 w ponadgodzinny zakalec, w kt\u00f3rym mn\u00f3stwo intryguj\u0105cych pomys\u0142\u00f3w Langa pad\u0142o ofiar\u0105 wt\u00f3rnych w gruncie rzeczy wstawek turntablisty.<\/p>\n<p>Miejsce teatru muzycznego zaj\u0119\u0142y w tym roku trzy przedsi\u0119wzi\u0119cia multimedialne, zrealizowane w Sophiensaele si\u0142ami naszych p\u00f3\u0142nocnych s\u0105siad\u00f3w z Finlandii i Litwy. Moim zdaniem wszystkie trzy nieudane \u2013 pocz\u0105wszy od infantylnego monodramu <em>Nothing to Declare<\/em> Perttu Haapanena, opowie\u015bci o zgubnych skutkach rutyny, w brawurowym sk\u0105din\u0105d wykonaniu Christopha Isherwooda i towarzysz\u0105cych mu trzech instrumentalist\u00f3w, przez ociekaj\u0105ce fa\u0142szem <em>Lelele<\/em> Lotty Wenn\u00e4koski, czyli koniunkturaln\u0105 przypowie\u015b\u0107 o seksualnych niewolnicach z Ba\u0142kan\u00f3w (przeci\u0119tna sopranistka Pia Freund, dobry Plus Ensemble), a\u017c po przera\u017aliwie nudne, utrzymane w duchu litewskiego minimalizmu i repetytywizmu <em>Sandglasses<\/em> Just\u00e9 Janulyt\u00e9. Te ostatnie rozjuszy\u0142y mnie osobliwie, bo rzadko si\u0119 zdarza, by rzecz tak misterna w zamy\u015ble (amplifikowana muzyka w wykonaniu czworga wiolonczelist\u00f3w zamkni\u0119tych w prze\u017aroczystych, si\u0119gaj\u0105cych nadscenia tubach, projekcje \u015bwietlne, wideo i elektronika) okaza\u0142a si\u0119 w rezultacie pusta jak wydmuszka. C\u00f3\u017c, kwestia gustu, byli i tacy, kt\u00f3rym si\u0119 bardzo podoba\u0142o.<\/p>\n<p>Koncerty muzyki \u201eczystej\u201d by\u0142y na tegorocznym festiwalu tak\u0105 rzadko\u015bci\u0105, \u017ce witali\u015bmy je z szerokim u\u015bmiechem zachwytu. Wspania\u0142ych prze\u017cy\u0107 dostarczy\u0142o popo\u0142udnie z Quatuor Diotima w Sophienkirche, na kt\u00f3rym zabrzmia\u0142y utwory Aureliana Cattaneo, Ond\u0159eja Adamka, Toshio Hosokawy i Jonathana Harveya. Warto by\u0142o cho\u0107by ze wzgl\u0119du na wzorcow\u0105 interpretacj\u0119 <em>III Kwartetu<\/em> Harveya \u2013 ol\u015bniewaj\u0105co delikatn\u0105, precyzyjn\u0105 w najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach formy, od ekspozycji g\u0142\u00f3wnego tematu, przez kulminacj\u0119, wprowadzenie temat\u00f3w pobocznych a\u017c po quasi-taneczny fina\u0142. Doskonale s\u0142ucha\u0142o si\u0119 te\u017c <em>Blossoming <\/em>Hosokawy, kompozycji przejrzystej jak woda, a zarazem ulotnej jak zapach \u2013 jak\u017ce typowe dla tego tw\u00f3rcy po\u0142\u0105czenie wschodniej, buddyjskiej duchowo\u015bci z zachodnim modelem wra\u017cliwo\u015bci na d\u017awi\u0119k.<\/p>\n<p>Zapad\u0142o mi te\u017c w pami\u0119\u0107 ostatnie niedzielne popo\u0142udnie w Radialsystem V, a to za spraw\u0105 urodzinowego koncertu Helmuta Lachenmanna z udzia\u0142em Trio Accanto. Opr\u00f3cz wdzi\u0119cznego <em>F\u00fcr Walter <\/em>Hosokawy (z dedykacj\u0105 dla Waltera Finka, za\u0142o\u017cyciela Rheingau Musik Festival, kt\u00f3ry w ubieg\u0142ym roku sko\u0144czy\u0142 80 lat) i <em>Gegenst\u00fcck<\/em> Rihma (zagranego dwukrotnie, bo saksofonista si\u0119 pogubi\u0142 \u2013 brawa dla muzyk\u00f3w, za szacunek dla kompozytora i dystans do samych siebie), zabrzmia\u0142y jeszcze <em>durch<\/em> Marka Andre i <em>GOT LOST<\/em> Lachenmanna. Kompozycja Andre na saksofon, fortepian i perkusj\u0119 przywodzi na my\u015bl muzyczn\u0105 akwarel\u0119 \u2013 nak\u0142adanie na cisz\u0119 kolejnych warstw laserunku z coraz bardziej przymglonych barw, brzmi\u0105cych chwilami jak u Sciarrina. <em>GOT LOST<\/em> \u2013 pierwszy utw\u00f3r Lachenmanna na g\u0142os z fortepianem \u2013 o\u015blepia z kolei feeri\u0105 jaskrawych kolor\u00f3w, rzucanych na t\u0142o kr\u00f3tkimi, nerwowymi poci\u0105gni\u0119ciami muzycznego p\u0119dzla. W partii solowej \u2013 z\u0142o\u017conej z trzech tekst\u00f3w w trzech j\u0119zykach (Nietzsche, Pessoa i anonimowe og\u0142oszenie po angielsku o zagubionym koszu na bielizn\u0119) kompozytor zawar\u0142 esencj\u0119 swojego stylu: nag\u0142e skoki interwa\u0142owe, d\u017awi\u0119ki nieokre\u015blonej wysoko\u015bci, okrzyki, sykni\u0119cia, kla\u015bni\u0119cia j\u0119zykiem i inne efekty perkusyjne. Na pograniczu wykonalno\u015bci, a jednak wykonane z zegarmistrzowsk\u0105 precyzj\u0105 przez sopranistk\u0119 Sarah Mari\u0119 Sun. Mo\u017cna tej muzyki nie lubi\u0107, z\u017cyma\u0107 si\u0119 na jej sucho\u015b\u0107 i pierwotno\u015b\u0107, nie spos\u00f3b jednak pomin\u0105\u0107 jej milczeniem, zw\u0142aszcza w tak mistrzowskiej interpretacji. Jeden z najporz\u0105dniejszych \u2013 w dobrym tego s\u0142owa znaczeniu \u2013 koncert\u00f3w Festiwalu.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541069887_31111294595151773_5923372348137857943_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9089\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541069887_31111294595151773_5923372348137857943_n-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541069887_31111294595151773_5923372348137857943_n-300x225.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/09\/541069887_31111294595151773_5923372348137857943_n.jpg 720w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Krzysztof s\u0142ucha mg\u0142y w klubie Berghain. Fot. Dorota Kozi\u0144ska<\/p>\n<p>Z tego nurtu warto jeszcze wspomnie\u0107 \u2013 cho\u0107 ju\u017c bardziej z kronikarskiego obowi\u0105zku \u2013 o dobrym recitalu fortepianowym Ralpha van Raata w Universit\u00e4t der Kunste (Harvey, Pei-Yu Shi, Lindberg) i o niezbyt ciekawym wieczorze muzyki kompozytorek (zn\u00f3w Pei-Yu Shi, Elena Mendoza, Jennifer Walshe, tam\u017ce). Przyznam si\u0119 bez bicia, \u017ce po dziesi\u0119ciu dniach festiwalowej krz\u0105taniny zaspa\u0142am na poranny przegl\u0105d tw\u00f3rczo\u015bci Kena Ueno z udzia\u0142em Heather O\u2019Donnell, Kim Kashkashian, Robyn Schulkowsky i ensemble unitedberlin (J\u00fcdisches Museum). I \u017ca\u0142uj\u0119 do dzi\u015b.<\/p>\n<p>Na osobn\u0105 wzmiank\u0119 zas\u0142uguje pomys\u0142 przedstawienia czterech arcydzie\u0142 kina niemego w nowej, wykonywanej na \u017cywo oprawie muzycznej (we Volksb\u00fchne i kinie Babylon). Dla kinomana gratka niebywa\u0142a \u2013 <em>Metropolis<\/em> Fritza Langa w najnowszej rekonstrukcji wzbogaconej o kilkadziesi\u0105t minut uj\u0119\u0107; pierwsza, nieud\u017awi\u0119kowiona wersja antywojennej epopei <em>Oskar\u017cam<\/em> Abla Gance\u2019a; zupe\u0142nie nieznany w Europie melodramat <em>Taki no shiraito<\/em> z wczesnego okresu tw\u00f3rczo\u015bci Kenjiego Mizoguchi i propagandowy radziecki film dokumentalny <em>Jedna sz\u00f3sta \u015bwiata<\/em> w re\u017cyserii D\u017cigi Wiertowa, szefa grupy Kino-Oko \u2013 notabene urodzonego jako Dawid Kaufman polskiego \u017byda z Bia\u0142egostoku. Dla krytyka muzycznego twardy orzech do zgryzienia, bo nie bardzo wiadomo, jakie przyj\u0105\u0107 kryteria oceny. W przypadku <em>Metropolis<\/em> Martin Matalon postanowi\u0142 stan\u0105\u0107 w radykalnej opozycji do oryginalnej \u015bcie\u017cki Gottfrieda Huppertza. Amplifikowany i przetworzony elektronicznie d\u017awi\u0119k Ensemble Modern nie wsp\u00f3\u0142gra z filmem, ale te\u017c z nim si\u0119 nie k\u0142\u00f3ci. Muzyka Matalona zachowuje dystans, raczej odwraca uwag\u0119 widza ni\u017c skupia j\u0105 na obrazie, zamiast pot\u0119gowa\u0107 jego ekspresjonizm, pr\u00f3buje go odrealni\u0107. Zupe\u0142nie inn\u0105 drog\u0105 poszli Gary Lucas, legendarny gitarzysta ameryka\u0144ski, i m\u0142ody kompozytor holenderski Reza Namavar, kt\u00f3rzy z zespo\u0142em unitedberlin opatrzyli trzygodzinny film <em>Oskar\u017cam<\/em> fantazj\u0105 na tematy w\u0142asne \u2013 inspirowan\u0105 bluesem, jazzem, Bachem, psychodeli\u0105, Paddingiem i B\u00f3g wie, czym jeszcze. O dziwo, z niez\u0142ym efektem \u2013 stworzyli bowiem wsp\u00f3\u0142czesny ekwiwalent taperki, kt\u00f3ra rz\u0105dzi\u0142a w niemym kinie, dop\u00f3ki miejsca pianist\u00f3w z baru nie zaj\u0119\u0142y ma\u0142e orkiestry, a w ta\u0144szej wersji \u2013 ustawione za kotar\u0105 patefony. Misato Mochizuki zdecydowa\u0142a si\u0119 na subteln\u0105 ilustracj\u0119 muzyczn\u0105, rozpisan\u0105 na ma\u0142y zesp\u00f3\u0142, tak\u017ce japo\u0144skich instrument\u00f3w tradycyjnych (Nieuw Ensemble) i elektronik\u0119. Tylko Michael Nyman zepsu\u0142 mi wiecz\u00f3r w starym kinie, opatruj\u0105c film Wiertowa jednostajn\u0105, przera\u017aliwie g\u0142o\u015bn\u0105 i niemuzykaln\u0105 \u0142upanin\u0105, kt\u00f3rej nawet nie musz\u0119 opisywa\u0107, bo brzmia\u0142a tak samo, jak zawsze. Za co j\u0105 s\u0142usznie wybuczano, cho\u0107 niejednog\u0142o\u015bnie.<\/p>\n<p>Nocne wydarzenia Maerzmusik zn\u00f3w musz\u0119 opisa\u0107 pobie\u017cnie, cho\u0107 tym razem by\u0142o jak w Klubie Wynalazc\u00f3w \u201eM\u0142odego Technika\u201d, gdzie przedstawiano pomys\u0142y zwariowane, genialne i takie sobie, kt\u00f3re zawsze wygl\u0105da\u0142y lepiej na papierze ni\u017c w praktyce. I tak na przyk\u0142ad z tw\u00f3rczego rozwini\u0119cia teorii percepcji psychoekologicznej Jamesa J. Gibsona zosta\u0142o mi kilka fajnych zdj\u0119\u0107 w sztucznej mgle z dymiarki, wspomnienie najwi\u0119kszych g\u0142o\u015bnik\u00f3w, jakie w \u017cyciu widzia\u0142am, i komplet zatyczek do uszu, kt\u00f3re w ko\u0144cu okaza\u0142y si\u0119 niepotrzebne (<em>Conflux<\/em> Yutaki Makino w klubie Berghain). Pami\u0119tam, \u017ce bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142o \u017cywio\u0142owe, pulsuj\u0105ce organicznym rytmem <em>Licht \u2013 Zeiten <\/em>Michaela Wertm\u00fcllera w wykonaniu Steamboat Switzerland i ze skierowanymi wprost na publiczno\u015b\u0107 projekcjami Lillevana; nie zapomn\u0119, \u017ce na <em>unitxt\/univrs<\/em> Alva Noto by\u0142o naprawd\u0119 g\u0142o\u015bno i kolorowo (oba koncerty w klubie TRAFO). Pok\u0142ada\u0142am si\u0119 ze \u015bmiechu na <em>What Got You Here, Won\u2019t Get You There, <\/em>instalacji Islandczyka Egilla S\u00e6bj\u00f6rnssona z wykorzystaniem d\u017awi\u0119k\u00f3w, obiekt\u00f3w i wideo \u2013 poetyckiej, czarodziejskiej, a przy tym nieodparcie zabawnej (Hamburger Bahnhof). Z zainteresowaniem obejrza\u0142am dokument <em>We Don\u2019t Care About Music Anyway<\/em>, po\u015bwi\u0119cony japo\u0144skiej scenie alternatywnej.<\/p>\n<p>Muzyki samej w sobie jak na lekarstwo, za to muzyki osadzonej w najrozmaitszych kontekstach kulturowych \u2013 dopowiadaj\u0105cej, odwracaj\u0105cej uwag\u0119, pomagaj\u0105cej zapomnie\u0107, rodz\u0105cej sprzeciw, ko\u0142ysz\u0105cej do snu i rezonuj\u0105cej w trzewiach \u2013 ca\u0142e mn\u00f3stwo. Po kilku dniach w Berlinie strzygli\u015bmy uszami jak kr\u00f3liki: szukali\u015bmy ton\u00f3w sk\u0142adowych w odg\u0142osach kolejki miejskiej, rozpoznawali\u015bmy rowery po \u0107wierkaniu szprych, podk\u0142adali\u015bmy s\u0142owa pod \u0142opot flag na parkingu przy dworcu. Wszystko by\u0142o wida\u0107. Wszystko by\u0142o s\u0142ycha\u0107. Wszystko si\u0119 rusza\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b b\u0119dzie wspomnienie nietypowe, bo nadarzy\u0142a si\u0119 nietypowa okazja. Nak\u0142adem Fundacji B\u0119c Zmiana ukaza\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie\u00a0Strojenie \u015bwiata\u00a0R. Murraya Schafera w przek\u0142adzie Krzysztofa Marciniaka &#8211; przyjaciela Upiora i wszystkich moich poprzednich wciele\u0144 krytyczno-pisarskich. Wydawca pisze o ksi\u0105\u017cce, wydanej po raz pierwszy w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych w 1977 roku, \u017ce to &#8222;pozycja obowi\u0105zkowa dla wszystkich os\u00f3b &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=9086\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-9086","6":"format-standard","7":"category-miscellanea"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9086","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9086"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9086\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9090,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9086\/revisions\/9090"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9086"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9086"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9086"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}