{"id":9136,"date":"2025-10-28T13:20:53","date_gmt":"2025-10-28T12:20:53","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9136"},"modified":"2025-10-28T19:35:00","modified_gmt":"2025-10-28T18:35:00","slug":"szarosci-kryja-ziemie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9136","title":{"rendered":"Szaro\u015bci kryj\u0105 ziemi\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Wci\u0105\u017c nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce Mozartowski\u00a0<em>Idomeneo\u00a0<\/em>tak rzadko go\u015bci na naszych scenach. Jedyne wystawienia po wojnie zawdzi\u0119czamy Warszawskiej Operze Kameralnej i Polskiej Operze Kr\u00f3lewskiej. Mimo niew\u0105tpliwych zalet ka\u017cdej z tych produkcji i ogromnego wysi\u0142ku muzyk\u00f3w, powi\u0105zanych z ruchem wykonawstwa historycznego na rozmaitych etapach jego rozwoju w Polsce, wszystkie przemkn\u0119\u0142y jak meteor, ciesz\u0105c ucho i oko garstki publiczno\u015bci. Z przyczyn oczywistych, zwa\u017cywszy na mikroskopijne rozmiary obu teatr\u00f3w. Mo\u017cna przekonywa\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bciwie pierwsza dojrza\u0142a opera Mozarta, po kt\u00f3rej powsta\u0142y arcydzie\u0142a bardziej zas\u0142uguj\u0105ce na sta\u0142\u0105 obecno\u015b\u0107 w repertuarach du\u017cych scen. Nie spos\u00f3b jednak zaprzeczy\u0107, \u017ce <em>Idomeneo\u00a0<\/em>jest arcydzie\u0142em sam w sobie, utworem \u015bwietnie skonstruowanym pod wzgl\u0119dem dramaturgicznym i \u00a0wymagaj\u0105cym niepospolitych umiej\u0119tno\u015bci od wi\u0119kszo\u015bci solist\u00f3w, zw\u0142aszcza wykonawcy roli tytu\u0142owej, kt\u00f3remu kompozytor powierzy\u0142 najtrudniejsz\u0105 parti\u0119 tenorow\u0105 w ca\u0142ym swoim dorobku. Tak trudn\u0105, \u017ce powojenne pr\u00f3by zrealizowania jej w pierwotnym kszta\u0142cie (z kt\u00f3rym to zadaniem \u015bpiewacy mierzyli si\u0119 dzielnie jeszcze na pocz\u0105tku ubieg\u0142ego wieku) pojawi\u0142y si\u0119 dopiero w latach osiemdziesi\u0105tych. Powinni\u015bmy by\u0107 jednak w awangardzie tego nurtu, cho\u0107by dlatego, \u017ce podstaw\u0105 wszystkich wyda\u0144 krytycznych <em>Idomenea <\/em>s\u0105 autografy pierwszych dw\u00f3ch z trzech akt\u00f3w opery, przechowywane w zbiorach Biblioteki Jagiello\u0144skiej w Krakowie.<\/p>\n<p>Tyle tytu\u0142em wst\u0119pu i obja\u015bnienia moich podr\u00f3\u017cy w poszukiwaniu idealnego <em>Idomenea <\/em>w innych teatrach europejskich. O powik\u0142anych losach mitu, o jego obecno\u015bci w operze i o samym dziele Mozarta pisa\u0142am obszernie w ubieg\u0142ym roku, po premierze w Staatstheater Mainz, pod batut\u0105 Hermanna B\u00e4umera, kt\u00f3ry wkr\u00f3tce potem zosta\u0142 dyrektorem muzycznym praskiej Opery Pa\u0144stwowej. Zrecenzowa\u0142am tamten spektakl w bardzo przychylnym tonie, g\u0142\u00f3wnie ze wzgl\u0119du na jego walory muzyczne, nie do przecenienia w teatrze ambitnym, dzia\u0142aj\u0105cym jednak na obrze\u017cach \u017cycia operowego w Niemczech. W Pradze pod wieloma wzgl\u0119dami zapowiada\u0142o si\u0119 jeszcze ciekawiej: za pulpitem dyrygenckim stan\u0105\u0142 Konrad Jungh\u00e4nel, \u017cywa legenda wykonawstwa historycznego i wielokrotny wsp\u00f3\u0142pracownik odpowiedzialnego za re\u017cyseri\u0119 Calixta Bieito, zwanego &#8222;Quentinem Tarantino sceny operowej&#8221;, prowokatora zarzucaj\u0105cego kolegom po fachu, \u017ce robi\u0105 przedstawienia tak puste i mia\u0142kie, jakby XX wiek nigdy si\u0119 nie wydarzy\u0142.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/images.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-9150\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/images.jpg\" alt=\"\" width=\"275\" height=\"183\" \/><\/a><\/p>\n<p>Petra Alvarez \u0160imkov\u00e1 (Elektra). Fot. Serghei Gherciu<\/p>\n<p>Obrazoburczych wypowiedzi realizator\u00f3w z regu\u0142y nie bior\u0119 powa\u017cnie, musz\u0119 jednak przyzna\u0107, \u017ce do Bieito mam s\u0142abo\u015b\u0107 &#8211; za jego otwarte, &#8222;proletariackie&#8221; podej\u015bcie do muzyki, za fascynacj\u0119 rzemios\u0142em Brooka i Bergmana, za niepospolite &#8211; przynajmniej kiedy\u015b &#8211; wyczucie operowej dramaturgii. Jego ostatnie produkcje zdradzaj\u0105 jednak coraz powa\u017cniejsze symptomy kryzysu tw\u00f3rczego. Dotyczy to r\u00f3wnie\u017c tegorocznej inscenizacji <em>Z\u0142ota Renu <\/em>w Operze Paryskiej, kt\u00f3ra wywo\u0142a\u0142a tak\u0105 konsternacj\u0119 w\u015br\u00f3d krytyk\u00f3w, \u017ce zdarza\u0142o im si\u0119 t\u0142umaczy\u0107 t\u0119 katastrof\u0119 wewn\u0119trznymi konfliktami i problemami teatru. Recenzenci przecierali oczy ze zdumienia. Przecie\u017c Bieito zawsze umia\u0142 opowiada\u0107 historie. Najwyra\u017aniej t\u0119 umiej\u0119tno\u015b\u0107 straci\u0142, bo praski\u00a0<em>Idomeneo\u00a0<\/em>pod tym wzgl\u0119dem wypad\u0142 jeszcze gorzej. Minimalistyczna (co nie jest zarzutem) i zupe\u0142nie pozbawiona napi\u0119cia (co jest ju\u017c zarzutem bardzo powa\u017cnym) inscenizacja Bieito rozgrywa si\u0119 w banalnie organizuj\u0105cej przestrze\u0144 scenografii Any-Sophie Kirsch, w pierwszych dw\u00f3ch aktach zdominowanej przez ruchome panele z p\u00f3\u0142przezroczystego tworzywa, w ostatnim akcie w\u0142a\u015bciwie nieobecnej. Kostiumy Pauli Klein &#8211; trudno powiedzie\u0107, na ile zgodne z re\u017cysersk\u0105 koncepcj\u0105 albo jej brakiem &#8211; wygl\u0105daj\u0105 jak \u017cywcem wzi\u0119te z katalogu jej wcze\u015bniejszych projekt\u00f3w dla Bieito, niekoniecznie zwi\u0105zanych z przes\u0142aniem <em>Idomenea<\/em>. Zilustrowanie niekt\u00f3rych scen projekcjami ze\u00a0<em>Strajku\u00a0<\/em>i\u00a0<em>Pancernika Potiomkina\u00a0<\/em>Eisensteina oraz <em>Na Zachodzie bez zmian <\/em>Milestone&#8217;a tylko utwierdzi\u0142o mnie w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce Bieito robi remanent swoich wcze\u015bniejszych dokona\u0144. Nieliczne rozwi\u0105zania przywo\u0142uj\u0105 echa jego dawnej wyobra\u017ani (cho\u0107by zrzucenie z zawieszonej nad scen\u0105 sieci dziesi\u0105tk\u00f3w kanistr\u00f3w na wod\u0119, symbolizuj\u0105cych morskiego potwora), wi\u0119kszo\u015b\u0107 sprawia wra\u017cenie wr\u0119cz groteskowe (groza ewokowana punktowym \u015bwiat\u0142em latarek, jak na skautowskim biegu patrolowym; niezrozumia\u0142a scena, w kt\u00f3rej Elektra knuje zemst\u0119, tul\u0105c si\u0119 do but\u00f3w Idomenea, \u017ceby ostatecznie wysmarowa\u0107 si\u0119 szuwaksem; roztrzaskanie tandetnego pos\u0105\u017cku Neptuna na znak sprzeciwu protagonisty wobec b\u00f3stwa). Co jednak najistotniejsze, Bieito nie zada\u0142 sobie trudu, by zarysowa\u0107 jakiekolwiek relacje mi\u0119dzy postaciami &#8211; budowane nie\u015bmia\u0142o napi\u0119cie mi\u0119dzy Idomeno a Idamante zdaje si\u0119 wyrasta\u0107 z samej muzyki, nie za\u015b z koncepcji re\u017cysera.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-scaled.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9151\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758815244-23_09_2025_nd_opera_idomeneo_general_reh-c-s-gherciu-129-2048x1365.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Evan LeRoy Johnson (Idomeneo). Fot. Serghei Gherciu<\/p>\n<p>Na tle kompletnie martwej inscenizacji starania wykonawc\u00f3w wzbudza\u0142y tym wi\u0119kszy podziw, zw\u0142aszcza \u017ce Jungh\u00e4nel, sam wyst\u0119puj\u0105cy w St\u00e1tn\u00ed opera po raz pierwszy, mia\u0142 pod opiek\u0105 obsad\u0119 z\u0142o\u017con\u0105 w ca\u0142o\u015bci ze \u015bpiewak\u00f3w debiutuj\u0105cych w rolach. By\u0107 mo\u017ce dlatego dokonano do\u015b\u0107 istotnych ci\u0119\u0107 w partyturze: pod n\u00f3\u017c posz\u0142a nie tylko wi\u0119kszo\u015b\u0107 recytatyw\u00f3w, ale i niekt\u00f3re sceny, usuni\u0119to te\u017c posta\u0107 kr\u00f3lewskiego zausznika Arbace &#8211; istotnie najmniej interesuj\u0105c\u0105 w utworze. Wprawdzie dyrygent nie poradzi\u0142 sobie w pe\u0142ni ze zdradliw\u0105 akustyk\u0105 miejsca, co naruszy\u0142o proporcje brzmieniowe w orkiestrze &#8211; niestety, na niekorzy\u015b\u0107 smyczk\u00f3w &#8211; ca\u0142o\u015b\u0107 poprowadzi\u0142 jednak stylowo, czytelnie eksponuj\u0105c motywy i zachowuj\u0105c puls bez forsowania tempa, czym wydatnie pom\u00f3g\u0142 solistom. Z tych za\u015b moim zdaniem najlepiej wypad\u0142 Evan LeRoy Johnson w roli tytu\u0142owej, obdarzony tenorem niemal idealnym do tej partii &#8211; d\u017awi\u0119cznym, szerokim, ze stosownym barytonowym zabarwieniem w dolnym rejestrze; sprawnym, cho\u0107 mo\u017ce jeszcze nie do\u015b\u0107 swobodnym w karko\u0142omnych koloraturach arii &#8222;Fuor del mar&#8221; z drugiego aktu, po kt\u00f3rej \u015bpiewak doczeka\u0142 si\u0119 zas\u0142u\u017conej owacji. \u017beby w pe\u0142ni przekona\u0107 czesk\u0105 publiczno\u015b\u0107 do swej interpretacji postaci Idomenea, artysta musi jeszcze troch\u0119 okrzepn\u0105\u0107 i nabra\u0107 pewno\u015bci siebie. Tutejsi melomani maj\u0105 ca\u0142kiem inne wyobra\u017cenie o tym, jak powinien brzmie\u0107 tenor &#8222;mozartowski&#8221; &#8211; poniek\u0105d s\u0142usznie, ale nie w tym przypadku. Ta posta\u0107 nie ma ani poprzednik\u00f3w, ani nast\u0119pc\u00f3w w tw\u00f3rczo\u015bci kompozytora. Jest \u015blep\u0105 odnog\u0105 w ewolucji jego stylu, by\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce pierwszy wykonawca partii Idomenea, Anton Raaff, przez Christiana Schubarta uwa\u017cany za najwspanialszy m\u0119ski g\u0142os wszech czas\u00f3w, dobiega\u0142 w\u00f3wczas siedemdziesi\u0105tki i ogl\u0119dnie m\u00f3wi\u0105c zawi\u00f3d\u0142 oczekiwania m\u0142odego tw\u00f3rcy.<\/p>\n<p>Podobnie by\u0142o z Vincenzem dal Prato, kt\u00f3ry na prapremierze wykreowa\u0142 posta\u0107 Idamante. Mozart by\u0142 generalnie uprzedzony do kastrat\u00f3w, ale &#8222;il nostro molto amato castrato Dal Prato&#8221;, jak pisa\u0142 z przek\u0105sem w li\u015bcie do ojca, uwa\u017ca\u0142 nie tylko za kiepskiego \u015bpiewaka, ale i kompletnego idiot\u0119. Jego parti\u0119 przepisa\u0142 wkr\u00f3tce na g\u0142os tenorowy i w takiej wersji wykonywano j\u0105 p\u00f3\u017aniej przez lata. Powr\u00f3t do g\u0142osu sopranowego jest kwesti\u0105 ostatnich dekad i wci\u0105\u017c nie zawsze udaje si\u0119 dobra\u0107 \u015bpiewaczki odpowiednio skontrastowane pod wzgl\u0119dem barwy i temperamentu do trzech przeznaczonych na ten fach partii Idamante, Ilii i Elektry. Tak te\u017c sta\u0142o si\u0119 w Pradze, cho\u0107 Rebecka Wallroth, dysponuj\u0105ca g\u0142osem urodziwym i dobrze postawionym, ale zanadto lirycznym do roli syna Idomenea, i tak sprawi\u0142a si\u0119 najlepiej z ca\u0142ej tr\u00f3jki. G\u0119sty, mi\u0119sisty sopran Jekatieriny Krowatiewej zdecydowanie nie pasowa\u0142 do postaci niewinnej Ilii, Petra Alvarez \u0160imkov\u00e1 jako demoniczna Elektra nadrabia\u0142a braki techniczne interpretacj\u0105 na pograniczu groteski i histerii, zw\u0142aszcza w brawurowej arii &#8222;D&#8217;Oreste, d&#8217;Aiace&#8221;. Bardzo porz\u0105dnie wypadli Josef Moravec w tenorowej roli Arcykap\u0142ana oraz bas Zden\u011bk Plech jako G\u0142os Wyroczni. Odrobin\u0119 zawi\u00f3d\u0142 ch\u00f3r, \u015bpiewaj\u0105cy poprawnie, cho\u0107 bez wyrazu, co jest istotnym mankamentem w realizacji tej niezwykle zniuansowanej partii, jednej z najwspanialszych w ca\u0142ej tw\u00f3rczo\u015bci Mozarta.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-scaled.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9152\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/10\/1758270214-10_09_2025_nd_opera_idomeneo_stage_c-s-gherciu-101-2048x1365.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Rebecka Wallroth (Idamante) i Jekatierina Krowatiewa (Ilia). Fot. Serghei Gherciu<\/p>\n<p>Mimo zastrze\u017ce\u0144 musz\u0119 jednak podkre\u015bli\u0107, \u017ce g\u0142\u00f3wnym winowajc\u0105 niedostatk\u00f3w przedstawienia jest re\u017cyser, kt\u00f3ry zostawi\u0142 \u015bpiewak\u00f3w samym sobie, nie wskaza\u0142 im \u017cadnego kierunku, utrudni\u0142 wnikni\u0119cie w sens dzie\u0142a i zbudowanie przekonuj\u0105cych, pe\u0142nokrwistych postaci. Niewykluczone, \u017ce na drodze do sukcesu praskiego <em>Idomenea <\/em>stan\u0119\u0142a te\u017c niespodziewana \u015bmier\u0107 Reinharda Trauba, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cego z Bieito przy re\u017cyserii \u015bwiate\u0142. Traub zmar\u0142 w trakcie przygotowa\u0144 do spektaklu. Zbyt wcze\u015bnie i w pe\u0142ni si\u0142 tw\u00f3rczych, o czym przekona\u0142am si\u0119 wielokrotnie na festiwalu wagnerowskim w Bayreuth. To on wspaniale o\u015bwietli\u0142\u00a0<em>Lohengrina <\/em>i <em>Tannh\u00e4use<\/em><em>ra<\/em>, odpowiednio w uj\u0119ciu Sharona i Kratzera. To mi\u0119dzy innymi on sprawi\u0142, \u017ce\u00a0<em>Pier\u015bcie\u0144\u00a0<\/em>w re\u017cyserii Schwarza da\u0142 si\u0119 w og\u00f3le ogl\u0105da\u0107. Dobre inscenizacje uwydatnia\u0142, ze z\u0142ych wydobywa\u0142 wszystko, co godne uratowania. Na scenie Opery Pa\u0144stwowej, sk\u0105panej w sinych b\u0142\u0119kitach, trupiej zieleni, przygn\u0119biaj\u0105cych odcieniach ochry i szaro\u015bci &#8211; na og\u00f3\u0142 bez zwi\u0105zku z narracj\u0105 &#8211; nie dopatrzy\u0142am si\u0119 jego mistrzowskiej r\u0119ki. W tej produkcji zabrak\u0142o nie tylko ducha opowie\u015bci, ale i ducha \u015bwiat\u0142a. Zosta\u0142a jedynie muzyka i wykonawcy, kt\u00f3rzy dali z siebie wszystko. I za to im chwa\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wci\u0105\u017c nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce Mozartowski\u00a0Idomeneo\u00a0tak rzadko go\u015bci na naszych scenach. Jedyne wystawienia po wojnie zawdzi\u0119czamy Warszawskiej Operze Kameralnej i Polskiej Operze Kr\u00f3lewskiej. Mimo niew\u0105tpliwych zalet ka\u017cdej z tych produkcji i ogromnego wysi\u0142ku muzyk\u00f3w, powi\u0105zanych z ruchem wykonawstwa historycznego na rozmaitych etapach jego rozwoju w Polsce, wszystkie przemkn\u0119\u0142y jak meteor, ciesz\u0105c ucho i oko &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=9136\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-9136","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9136","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9136"}],"version-history":[{"count":26,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9136\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9165,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9136\/revisions\/9165"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9136"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9136"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9136"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}