{"id":9616,"date":"2026-05-08T02:16:12","date_gmt":"2026-05-08T00:16:12","guid":{"rendered":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9616"},"modified":"2026-05-08T02:46:39","modified_gmt":"2026-05-08T00:46:39","slug":"w-glab-nieuniknionej-terazniejszosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atorod.pl\/?p=9616","title":{"rendered":"W g\u0142\u0105b nieuniknionej tera\u017aniejszo\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>Ten wyjazd \u2013 na zaproszenie Sekretariatu Kultury Nadrenii P\u00f3\u0142nocnej-Westfalii, z o\u015bmioosobow\u0105 grup\u0105 mi\u0119dzynarodowych obserwator\u00f3w, w tym mojej dawnej kole\u017canki redakcyjnej Moniki Pasiecznik \u2013 by\u0142 dla mnie jak powr\u00f3t Odysa do wyt\u0119sknionej Itaki. Od trzynastu lat zajmuj\u0119 si\u0119 prawie wy\u0142\u0105cznie krytyk\u0105 operow\u0105. Sama czasem zapominam, ile kariery zawodowej po\u015bwi\u0119ci\u0142am muzyce wsp\u00f3\u0142czesnej, mi\u0119dzy innymi sk\u0142adaj\u0105c raporty z kolejnych ods\u0142on berli\u0144skiej Maerzmusik, kt\u00f3rej towarzyszy\u0142am przez ca\u0142\u0105 kadencj\u0119 Matthiasa Osterwolda, z zapa\u0142em \u015bledz\u0105c jej wzloty i upadki. Rok w rok p\u00f3\u0142tora tygodnia g\u0142\u0119bokiego zanurzenia w tw\u00f3rczo\u015b\u0107 najnowsz\u0105, czasem po kilkana\u015bcie godzin dziennie \u2013 a\u017c do chwili, kiedy festiwal zacz\u0105\u0142 zjada\u0107 w\u0142asny ogon. Potem do Berlina wpada\u0142am ju\u017c tylko sporadycznie i \u017cadne z p\u00f3\u017aniejszych kurator\u00f3w Maerzmusik nie zdo\u0142a\u0142o mnie w pe\u0142ni przekona\u0107 do swojej koncepcji. Dlatego bez wahania przyj\u0119\u0142am zaproszenie na dwa r\u00f3wnoleg\u0142e przegl\u0105dy: odbywaj\u0105ce si\u0119 po raz trzeci w Kolonii biennale nowego teatru muzycznego ORBIT i obchodz\u0105ce dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolecie istnienia Wittener Tage f\u00fcr neue Kammermusik.<\/p>\n<p>Zaryzykuj\u0119 twierdzenie, \u017ce programy obu imprez \u2013 poszukuj\u0105cego i b\u0142\u0105dz\u0105cego jeszcze po omacku ORBIT oraz szacownego jubilata z Witten, kt\u00f3ry sk\u0105din\u0105d rozszerzy\u0142 zawart\u0105 w tytule formu\u0142\u0119 o dzie\u0142a orkiestrowe i prezentacje teatru muzycznego \u2013 po po\u0142\u0105czeniu w jedno i rozci\u0105gni\u0119ciu w czasie da\u0142yby festiwal zaskakuj\u0105co podobny do \u201eMaerz\u00f3w\u201d z najlepszych lat Osterwolda. Tylko \u017ce takie zdarza\u0142y si\u0119 blisko dwie dekady temu. Gdybym by\u0142a m\u0142odsza, brzmia\u0142oby to jak zarzut. Ale jestem starsza i bardzo czego\u015b takiego potrzebuj\u0119: intensywnego festiwalu muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, kt\u00f3ry zadowoli\u0142by zar\u00f3wno s\u0119dziwych awangardzist\u00f3w i bywalc\u00f3w oswojonych sal koncertowych, jak i publiczno\u015b\u0107, kt\u00f3ra jeszcze nie wie, co z tym fantem zrobi\u0107. S\u0142uchaczy i widz\u00f3w, kt\u00f3rzy chc\u0105 j\u0105 eksplorowa\u0107 w kontekstach czasu, przestrzeni i innych abstrakcyjnych poj\u0119\u0107. Kt\u00f3rzy wol\u0105 traktowa\u0107 muzyk\u0119 now\u0105 jako fakt, o kt\u00f3rym nic jeszcze nie wiemy, i przystawia\u0107 ten fakt do trudnej rzeczywisto\u015bci i zwi\u0105zanych z ni\u0105 zachowa\u0144 spo\u0142ecznych. S\u0142ucha\u0107 w ciemno\u015bciach, w ruchu, na le\u017c\u0105co i podczas jedzenia. Obcowa\u0107 z muzyk\u0105 w przestrzeni miejskiej, albo przeciwnie, zamyka\u0107 si\u0119 z ni\u0105 w coraz to innych i mniej oczywistych wn\u0119trzach.<\/p>\n<p>Rozmarzy\u0142am si\u0119. Tymczasem Koloni\u0119 dzieli od Witten niemal sto kilometr\u00f3w, a nam, uprzywilejowanym krytykom, uda\u0142o si\u0119 ogarn\u0105\u0107 program obydwu festiwali niemal w ca\u0142o\u015bci tylko dzi\u0119ki staraniom NRW KULTURsekretariat, kt\u00f3ry umo\u017cliwi\u0142 nam uczestnictwo w pr\u00f3bach i spotkania z tw\u00f3rcami niedoko\u0144czonych jeszcze projekt\u00f3w. Nad \u201ezwyk\u0142ymi\u201d odbiorcami mieli\u015bmy t\u0119 przewag\u0119, \u017ce estetyk\u0119 wielu kompozytor\u00f3w znali\u015bmy z wcze\u015bniejszych do\u015bwiadcze\u0144. Co ciekawe, nie zawsze sp\u00f3jnych z obecnymi wra\u017ceniami. \u201eZe wszystkich moich wspomnie\u0144 najsmutniejsze s\u0105 te radosne\u201d, wyzna\u0142 w <em>Cudzie r\u00f3\u017cy <\/em>Jean Genet, do kt\u00f3rego jeszcze wr\u00f3c\u0119. Ot\u00f3\u017c bywa i na odwr\u00f3t: w muzyce Chai Czernowin, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej skupi\u0142 si\u0119 program tegorocznych Wittener Tage, a kt\u00f3r\u0105 dwie dekady temu uzna\u0142am za niemi\u0142osierne, cho\u0107 poprawne warsztatowo wodolejstwo, tym razem odnalaz\u0142am si\u0119 w pe\u0142ni. Czy\u017cbym dojrza\u0142a do zrozumienia, \u017ce poszczeg\u00f3lne w\u0105tki d\u017awi\u0119kowe w jej tw\u00f3rczo\u015bci na przemian si\u0119 \u0142\u0105cz\u0105 i rozsup\u0142uj\u0105, biegn\u0105 wstecz i w poprzek narracji, czasem gin\u0105 w osnowie, by zn\u00f3w niespostrze\u017cenie si\u0119 z niej wy\u0142oni\u0107? A mo\u017ce zasklepi\u0142am si\u0119 w kokonie minionej epoki i przesta\u0142am nad\u0105\u017ca\u0107 za g\u0142osem m\u0142odszych pokole\u0144?<\/p>\n<p>Zacznijmy od pocz\u0105tku. Przed oficjalnym otwarciem festiwalu ORBIT, w studiu Ensemble Musikfabrik, obserwowali\u015bmy pr\u00f3b\u0119 generaln\u0105 <em>Die Meisterschaft im gemeinsamen Tr\u00e4umen<\/em>, performansu z udzia\u0142em muzyk\u00f3w i tancerzy z kolo\u0144skiego Ensemble uBu. Zapowiada\u0142o si\u0119 \u015bwietnie: pocz\u0105tkowa \u201esymfonia\u201d mimowolnych skurcz\u00f3w mi\u0119\u015bni przy zasypianiu, odgrywana przez wykonawc\u00f3w na legowiskach umoszczonych na pod\u0142odze studia, w rytm d\u017awi\u0119k\u00f3w jak z dzieci\u0119cej pozytywki, nie rozwin\u0119\u0142a si\u0119 jednak w sp\u00f3jn\u0105 opowie\u015b\u0107 o sztuce wsp\u00f3lnego \u015bnienia. Dramaturgia grz\u0119z\u0142a dop\u00f3ty, a\u017c ponios\u0142a j\u0105 muzyka, nawarstwiaj\u0105c si\u0119 stopniowo z zachodz\u0105cych na siebie fragment\u00f3w playlisty skompletowanej przez nies\u0142ysz\u0105cego artyst\u0119 Matthiasa Rannera \u2013 wy\u015bpiewanych, wyartyku\u0142owanych na instrumentach, wibruj\u0105cych na falach o niskiej cz\u0119stotliwo\u015bci. Dopiero wtedy zachcia\u0142o mi si\u0119 \u015bni\u0107 razem z uBu: kiedy z chmury stukni\u0119\u0107, krzyk\u00f3w i szmer\u00f3w wy\u0142oni\u0142a si\u0119 melodia <em>Mondnacht <\/em>Schumanna, gdy <em>Notturno Es-dur <\/em>Schuberta zanuci\u0142o si\u0119 niczym ko\u0142ysanka, a teksty popkultury zacz\u0119\u0142y si\u0119 wdzi\u0119cznie przenika\u0107 ze strz\u0119pami klasyk\u00f3w awangardy.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-scaled.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9618\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_GEFANGNIS-OHNE-MAUERN-145-2048x1365.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Gef\u00e4ngnis ohne Mauern, Schiff ohne Meer.\u00a0<\/em>Fot. Sophia Hegewald<\/p>\n<p>Ukryt\u0105 struktur\u0119 marze\u0144, a w\u0142a\u015bciwie koszmar\u00f3w sennych wielokrotnie eksplorowa\u0142 Jean Genet, mi\u0119dzy innymi w prowokacyjnym <em>Cudzie r\u00f3\u017cy, <\/em>na po\u0142y autobiograficznej, nielinearnej narracji, w kt\u00f3rej pisarz lu\u017ano nawi\u0105za\u0142 do w\u0142asnych do\u015bwiadcze\u0144 z kolonii poprawczej dla m\u0142odocianych przest\u0119pc\u00f3w w Mettray i p\u00f3\u017aniejszego pobytu w wi\u0119zieniu w Fontevrault. Charakterystyczne dla prozy Geneta raptowne przeskoki czasowe i dezorientuj\u0105ce pomieszanie fantasmagorii z rzeczywisto\u015bci\u0105 fascynowa\u0142y niejednego kompozytora, czego owocem cho\u0107by operowe <em>Pokoj\u00f3wki <\/em>Bengtsona i <em>Balkon <\/em>E\u00f6tv\u00f6sa, przedtem za\u015b instrumentalny \u201eteatr imaginacyjny\u201d Hansa Wernera Henzego, w\u0142a\u015bnie na motywach <em>Le Miracle de la Rose<\/em>. Philipp C. Meyer, ucze\u0144 mi\u0119dzy innym Isabel Mundry i Stefana Gervasoniego, postanowi\u0142 wykorzysta\u0107 ten sam materia\u0142 w <em>Gef\u00e4ngnis ohne Mauern, Schiff ohne Meer<\/em>, teatrze muzycznym na jednego aktora (Max Kurth) i siedmioro muzyk\u00f3w Ensemble Garage. Scenograf Jan Patrick Brandt stworzy\u0142 wprawdzie przekonuj\u0105c\u0105 wizj\u0119 rzekomo \u201eotwartego\u201d zak\u0142adu penitencjarnego (p\u00f3\u0142przezroczysta komora bezcieniowa po\u015brodku Roter Saal w COMEDIA Theater, kt\u00f3ra zar\u00f3wno os\u0142ania wchodz\u0105cego do niej aktora, jak i wystawia go na widok publiczny; pod\u015bwietlone kule, w kt\u00f3rych odbija si\u0119 zniekszta\u0142cona twarz narratora), a re\u017cyserka Miriam G\u00f6tz spot\u0119gowa\u0142a nastr\u00f3j opresji, rozpraszaj\u0105c instrumentalist\u00f3w po ca\u0142ej scenie i nadaj\u0105c ich grze poz\u00f3r natr\u0119tnych, obsesyjnie powtarzanych czynno\u015bci), ca\u0142o\u015b\u0107 przemieni\u0142a si\u0119 jednak w rozwlek\u0142y monodram z oszcz\u0119dnie dawkowanym podk\u0142adem muzycznym. Owszem, chwilami bardzo ciekawym (w pami\u0119\u0107 zapad\u0142y mi zw\u0142aszcza modulowany gwizd poci\u0105gu, oniryczny zgie\u0142k ptak\u00f3w i chrz\u0119st szk\u0142a gryzionego przez jednego ze wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ani\u00f3w), milkn\u0105cym jednak w kluczowych momentach narracji, przede wszystkim w scenie odkrycia mistycznej r\u00f3\u017cy na dnie serca \u201e\u015bwi\u0119tego mordercy\u201d Harcamone\u2019a. Szkoda, bo Meyer jest kompozytorem niew\u0105tpliwie utalentowanym i zas\u0142u\u017cy\u0142 na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z dramaturgiem, kt\u00f3ry radykalnie skr\u00f3ci\u0142by tekst m\u00f3wiony i wpl\u00f3t\u0142 go lepiej w tkank\u0119 muzyczn\u0105 utworu.<\/p>\n<p>Na tym tle znakomicie wypad\u0142 fina\u0142owy spektakl <em>Sombre. In the Shadows of Our Time<\/em> \u2013 wzruszaj\u0105cy ho\u0142d dla zmar\u0142ej niespe\u0142na dwa lata temu Kaiji Saariaho, z\u0142o\u017cony przez jej m\u0119\u017ca kompozytora Jean-Baptiste\u2019a Barri\u00e8re\u2019a, jej syna re\u017cysera Aleksiego Barri\u00e8re\u2019a oraz kompozytork\u0119 i rze\u017abiark\u0119 C\u00e9cile Marti. Na materia\u0142 muzyczny przedstawienia z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 cztery utwory kameralne Saariaho (<em>Caliban\u2019s Dream<\/em> do fragmentu <em>Burzy <\/em>Szekspira; <em>NoaNoa<\/em> z tekstem z dziennika Paula Gauguina; <em>Ciel \u00e9toil\u00e9<\/em>; oraz <em>Sombre<\/em> do wyimk\u00f3w z <em>Cantos <\/em>Ezry Pounda). Marti \u201eodpowiedzia\u0142a\u201d na pierwsze dwa kompozycj\u0105 <em>\u2018\u014cVIRI<\/em> z tekstem Aleksiego Barri\u00e8re\u2019a, Jean-Baptiste Barri\u00e8re do\u0142\u0105czy\u0142 po <em>Ciel \u00e9toil\u00e9<\/em> utw\u00f3r <em>Un Tempo di Lampi Senza Tuono <\/em>do wiersza <em>Attesa <\/em>Primo Leviego. Ca\u0142o\u015b\u0107, zaskakuj\u0105co jednolit\u0105 stylistycznie, tw\u00f3rcy z\u0142o\u017cyli w przekonuj\u0105c\u0105 opowie\u015b\u0107 o zgubnych skutkach ba\u0142wochwalstwa: zar\u00f3wno w \u017cyciu prywatnym, jak artystycznym i politycznym. Zn\u00f3w przypomnia\u0142a mi si\u0119 Maerzmusik i rozmowa sprzed dwudziestu jeden lat, po inscenizowanym koncercie <em>Italia Anno Zero<\/em>, kiedy pomstowali\u015bmy, \u017ce je\u015bli jeszcze raz poka\u017c\u0105 nam film z Mussolinim, to nie r\u0119czymy za siebie. W \u015bwiecie, w kt\u00f3rym przysz\u0142o nam teraz \u017cy\u0107, projekcje zdj\u0119\u0107 z oboz\u00f3w koncentracyjnych i sfilmowanych przem\u00f3w Duce \u2013 przeplecione obrazami rajskich pla\u017c wyspy Hiva \u02bbOa \u2013 zn\u00f3w robi\u0105 piorunuj\u0105ce wra\u017cenie. Inna rzecz, \u017ce tym razem mieli\u015bmy do czynienia z teatrem bardzo porz\u0105dnie zrealizowanym, je\u015bli nawet odrobin\u0119 konserwatywnym, wsp\u00f3\u0142graj\u0105cym z niewielk\u0105 scen\u0105 Alte Feuerwache, przede wszystkim za\u015b \u015bwietnie wykonanym przez czworo instrumentalist\u00f3w (graj\u0105ca na kantele Eija Kankaanranta, flecistka Camilla Hoitenga, kontrabasista Aleksander Gabry\u015b, perkusista Fritz Hauser) oraz znakomitego bas-barytona Roberta Kollera. Szwajcarski \u015bpiewak, uzupe\u0142niaj\u0105cy warstw\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 utworu brzmieniem kija deszczowego, wykaza\u0142 si\u0119 tak\u017ce nieprzeci\u0119tnym talentem aktorskim. Ka\u017cde z jego wciele\u0144 \u2013 od Gauguina a\u017c po Pounda \u2013 by\u0142o r\u00f3wnie przekonuj\u0105ce, ka\u017cde s\u0142owo brzemienne w tre\u015b\u0107, ka\u017cdy gest nieodzowny. A\u017c po fina\u0142owe rozdarcie ekranu projekcyjnego, za kt\u00f3rym sta\u0142a rze\u017aba Marti: pierwotny kamienny idol, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 reprezentowa\u0107 wszystko: od czternastoletniej kochanki malarza, przez przyw\u00f3dc\u0119 w\u0142oskich faszyst\u00f3w, a\u017c po dzisiejsze obiekty ba\u0142wochwalczego kultu.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-scaled.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9619\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-300x200.jpg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-768x512.jpg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-1536x1024.jpg 1536w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/SophiaHegewald_Orbit_Samstag25.4.2026-867-2048x1365.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Sombre. In the Shadows of Our Time.\u00a0<\/em>Fot. Sophia Hegewald<\/p>\n<p>\u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie uda\u0142o nam si\u0119 obejrze\u0107 <em>Host_Opera <\/em>Samu Gryllusa \u2013 na motywach dokumentalnej powie\u015bci o porwaniu kilkunastu dziewcz\u0105t w w\u0119gierskiej miejscowo\u015bci Balassagyarmat, dokonanym przez syn\u00f3w miejscowych bonz\u00f3w i wyciszonym przez komunistyczne w\u0142adze. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce przy okazji spotkania z kolo\u0144skim eksperymentatorem Rochusem Austem i jego Deutsches Stromorchester zwiedzili\u015bmy wci\u0105\u017c jeszcze opustosza\u0142e przestrzenie portowego m\u0142yna w rewitalizowanej dzielnicy Deutz: w kaskach i odzie\u017cy ochronnej, podobnie jak p\u00f3\u017aniejsi widzowie kosmicznego performansu <em>Die Dualen\/Grand Jury. <\/em>Omin\u0119\u0142o nas kilka innych wydarze\u0144 ORBIT, w tym sympozjum i Speaker\u2019s Corner z udzia\u0142em przedstawicieli niezale\u017cnej sceny artystycznej. Festiwal w Kolonii tryska m\u0142odzie\u0144cz\u0105 energi\u0105, czasem odkrywa co\u015b nowego, innym razem odkrywa Ameryk\u0119. Kiedy\u015b pewnie okrzepnie i wtedy zrobi si\u0119 mniej ciekawie.<\/p>\n<p>Wittener Musiktage niew\u0105tpliwie okrzep\u0142y \u2013 co w kontek\u015bcie poprzedniego zdania mo\u017ce zabrzmie\u0107 jak zarzut, sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. ORBIT wci\u0105\u017c szuka, festiwal w Witten ju\u017c znalaz\u0142: tak przynajmniej uznali jego bywalcy, rozkochani w wielkiej awangardzie trzeciej \u0107wierci XX wieku i przyjmuj\u0105cy ka\u017cdy przeb\u0142ysk tonalno\u015bci z podobn\u0105 konsternacj\u0105, o jak\u0105 Wagnerowski <em>Tristan <\/em>przyprawi\u0142 Clar\u0119 Schumann. Nie\u015bmia\u0142e pr\u00f3by przekonania s\u0142uchaczy do nieco innej muzyki, podejmowane za kr\u00f3tkiej kadencji Patricka Hahna, poprzedniego kuratora festiwalu, nie pad\u0142y na podatny grunt \u2013 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 uprawiaj\u0105cej muzyczny recykling Cassandry Miller, twarzy ubieg\u0142orocznych Musiktage, przyj\u0119to wr\u0119cz lodowato. Stery po Hahnie przej\u0105\u0142 Anselm Cybinski \u2013 wraz z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 zaplanowanego przeze\u0144 programu na rok 2026, zogniskowanego wok\u00f3\u0142 dorobku Chai Czernowin.<\/p>\n<p>Mam poczucie, \u017ce zwa\u017cywszy na baga\u017c dotychczasowych do\u015bwiadcze\u0144 zasiad\u0142am okrakiem na barykadzie dziel\u0105cej eksperymentator\u00f3w od zwolennik\u00f3w muzealnej awangardy. Ze spokojem przyj\u0119\u0142am rozszerzenie formu\u0142y festiwalu o muzyk\u0119 zdecydowanie \u201eniekameraln\u0105\u201d. Z przej\u0119ciem odkry\u0142am celno\u015b\u0107 has\u0142a tegorocznej imprezy: <em>Gegenwart. Unentrinnbar <\/em>(\u201eTera\u017aniejszo\u015b\u0107. Nieunikniona\u201d). Tera\u017aniejszo\u015b\u0107 sp\u0142ata\u0142a nam figla. Sprawi\u0142a, \u017ce w ocenie prezentowanych utwor\u00f3w po\u0142o\u017cyli\u015bmy wi\u0119kszy nacisk na kontekst \u2013 cz\u0119sto kosztem drobiazgowej analizy warsztatu kompozytorskiego artyst\u00f3w.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9617\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw-300x200.jpeg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw-300x200.jpeg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw-1024x682.jpeg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw-768x512.jpeg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/MUhjhxZw.jpeg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Quatuor Diotima. Fot. Claus Langer<\/p>\n<p>Czterdzie\u015bci osiem godzin muzyki w trzy dni. Dlatego skupi\u0119 si\u0119 na zachwytach, zdziwieniach i rozczarowaniach. Przede wszystkim na radykalnej zmianie mojego nastawienia wobec tw\u00f3rczo\u015bci Czernowin, w kt\u00f3rej wreszcie zacz\u0119\u0142am dostrzega\u0107 b\u00f3l, nieprzepracowan\u0105 traum\u0119, sprzeciw wobec dzia\u0142a\u0144 tyran\u00f3w. O dziwo, jej tw\u00f3rczo\u015b\u0107 brzmi najmniej przekonuj\u0105co, kiedy w\u0142\u0105cza si\u0119 literalnie w dyskurs wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci (niedopracowane <em>NO! A lament for the Innocent<\/em>, z dziwnie zdystansowan\u0105 amplifikowan\u0105 parti\u0105 sopranow\u0105 Sofii Jernberg, na koncercie orkiestry WDR pod batut\u0105 Yaldy Zamani). Zdecydowanie mi bardziej po drodze z wra\u017cliwo\u015bci\u0105 Czernowin, kiedy kompozytorka oddaje czu\u0142ymi \u015brodkami aromat biblijnego hyzopu, niejednoznacznej ro\u015bliny, kt\u00f3rej Izraelici u\u017cywali w rytuale Paschy, \u017ceby B\u00f3g ich oszcz\u0119dzi\u0142, zabijaj\u0105c pierworodnych Egipcjan (fenomenalne wykonanie <em>Ezov <\/em>przez Quatuor Diotima). R\u00f3wnie dobitne wra\u017cenie wywar\u0142 na mnie wyst\u0119p kolo\u0144skiego zespo\u0142u hand werk, w spektaklu teatru muzycznego <em>Red-Headed Man<\/em>, na motywach modernistycznej poezji Danii\u0142a Charmsa \u2013 ten, kto zrozumia\u0142, \u017ce wiersz o rudow\u0142osym m\u0119\u017cczy\u017anie, kt\u00f3ry nie mia\u0142 ani w\u0142os\u00f3w, ani oczu i uszu, ani ust i nosa, kt\u00f3ry w og\u00f3le nie mia\u0142 niczego, i dlatego lepiej o nim nie wspomina\u0107, jest przera\u017caj\u0105c\u0105 metafor\u0105 stalinowskiego terroru, ten przymkn\u0105\u0142 oczy na nieudany debiut re\u017cyserski Czernowin w realizacji w\u0142asnego dzie\u0142a, kt\u00f3ry uratowa\u0142a spektakularna kreacja muzyczna i aktorska wiolonczelisty Niklasa Seidla.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw.jpeg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-9620\" src=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw-300x200.jpeg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw-300x200.jpeg 300w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw-1024x683.jpeg 1024w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw-768x512.jpeg 768w, https:\/\/atorod.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/05\/ygVEOaqw.jpeg 1280w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Red-Headed Man.\u00a0<\/em>Fot. Claus Langer<\/p>\n<p>Z Wittener Tage zapad\u0142y mi te\u017c w pami\u0119\u0107 <em>Four Sketches <\/em>M\u00e1rtona Ill\u00e9sa na koncercie inauguracyjnym, w kt\u00f3rych \u017cywa elektronika stapia\u0142a si\u0119 w jedno z r\u00f3wnie \u017cyw\u0105 interpretacj\u0105 Klangforum Wien, gdacz\u0105c, \u0107wierkaj\u0105c i pokrzykuj\u0105c na tle rozcz\u0142onkowanych czardaszy i romskich rytm\u00f3w, przywodz\u0105cych na my\u015bl porwan\u0105 map\u0119 po\u0142\u0105cze\u0144 nerwowych ludzkiego m\u00f3zgu. Poruszy\u0142y mnie <em>Partially Restored Landscapes <\/em>Dmitri Kourliandskiego w wykonaniu Diotima Quartet, wyt\u0142umaczone przez tw\u00f3rc\u0119 jako muzyczny rozbi\u00f3r zakodowanych sygna\u0142\u00f3w radiowych, przeze mnie odebrane jako niemo\u017cno\u015b\u0107 wys\u0142owienia i odegrania najprostszych ludzkich emocji, wyraz rozpaczliwej t\u0119sknoty za bezpowrotnie utracon\u0105 krain\u0105 dzieci\u0144stwa. Wci\u0105\u017c nie mog\u0119 doj\u015b\u0107 do \u0142adu z koncertem Basel Sinfonietta pod batut\u0105 Titusa Engela, na kt\u00f3rym ciep\u0142o przyj\u0119to sprawny warsztatowo, uwodzicielsko orientalizuj\u0105cy utw\u00f3r Ira\u0144czyka Amena Feizabadiego <em>Untamed River <\/em>(\u015bwietna Noa Frenkel w partii solowej), za to wybuczano naiwne <em>Seven Valleys of Love <\/em>jego rodaczki Golfam Khayam, kompozycj\u0119 nieporadn\u0105, a mimo to wzruszaj\u0105co wiern\u0105 estetyce klasycznych perskich porz\u0105dk\u00f3w <em>dastg\u0101h<\/em>.<\/p>\n<p>Nie kryj\u0119 zachwytu dla <em>Two Pieces for Orchestra and Electronics <\/em>\u00d8yvinda Torvunda w interpretacji Orkiestry WDR pod dyrekcj\u0105 Yaldy Zaman. Torvund zawsze myli\u0142 tropy, rozwidla\u0142 \u015bcie\u017cki i wci\u0105ga\u0142 s\u0142uchacza w intryguj\u0105c\u0105 dyskusj\u0119 o niepewnym rozgraniczeniu mi\u0119dzy natur\u0105 a cywilizacj\u0105 \u2013 tym razem w\u0142o\u017cy\u0142 strz\u0119py inspiracji symfonik\u0105 Wagnera, Brucknera i Sibeliusa w pyski wyj\u0105cych na puszczy wilk\u00f3w.<\/p>\n<p>O wielu rzeczach nie napisa\u0142am i nie \u017ca\u0142uj\u0119. Ten wyjazd cofn\u0105\u0142 mnie w pi\u0119kn\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107, kiedy ch\u0142on\u0119\u0142am muzyk\u0119 bie\u017c\u0105cego czasu tygodniami, i wy\u0142awia\u0142am z niej tylko to, co istotne. Ten wyjazd wrzuci\u0142 mnie w nieuniknion\u0105 tera\u017aniejszo\u015b\u0107. Dobrze, \u017ce mog\u0119 jej do\u015bwiadcza\u0107 nie tyko w wymiarze egzystencjalnym, lecz i estetycznym, przefiltrowanym przez wra\u017cliwo\u015b\u0107 i nieposkromion\u0105 wyobra\u017ani\u0119 wsp\u00f3\u0142czesnych kompozytor\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten wyjazd \u2013 na zaproszenie Sekretariatu Kultury Nadrenii P\u00f3\u0142nocnej-Westfalii, z o\u015bmioosobow\u0105 grup\u0105 mi\u0119dzynarodowych obserwator\u00f3w, w tym mojej dawnej kole\u017canki redakcyjnej Moniki Pasiecznik \u2013 by\u0142 dla mnie jak powr\u00f3t Odysa do wyt\u0119sknionej Itaki. Od trzynastu lat zajmuj\u0119 si\u0119 prawie wy\u0142\u0105cznie krytyk\u0105 operow\u0105. Sama czasem zapominam, ile kariery zawodowej po\u015bwi\u0119ci\u0142am muzyce wsp\u00f3\u0142czesnej, mi\u0119dzy innymi sk\u0142adaj\u0105c raporty z &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/atorod.pl\/?p=9616\">[Read more&#8230;]<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":{"0":"entry","1":"post","2":"publish","3":"author-mangusta","4":"post-9616","6":"format-standard","7":"category-wedrowki-operowe"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9616","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9616"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9616\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9622,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9616\/revisions\/9622"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9616"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9616"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atorod.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9616"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}