Wbrew pozorom, bardzo dużo dzieje się w tym kryzysie. Zacznę od zapowiedzi jutrzejszego wieczoru w siedzibie NOSPR, którego transmisją w sieci dalej będziemy czcić Rok Beethovenowski na miarę pandemicznych możliwości. Szczegóły tutaj: https://nospr.org.pl/pl/kalendarz/nospr-leopold-hager-czeski-chor-filharmoniczny-z-brna, a towarzyszący koncertowi esej opublikuję za kilka dni. Dziś zapraszam na łamy najnowszego numeru „Tygodnika Powszechnego”, gdzie między innymi moje stanowisko w sprawie dość kuriozalnych „odkryć” chopinowskich pewnego Szwajcara. Uprzedzam wątpliwości: nie, nie staję w obronie utraconej czci kompozytora. Bronię zdrowego rozsądku i odpowiedzialności za słowo. Przypominam, że artykuł można przeczytać za darmo w ramach bezpłatnego limitu – instrukcja na stronie internetowej czasopisma.
Czajkowski jest dla Rosjan jak Puszkin, czyli „nasze wsio”. Na wtręty, że on, panie, ten tego, odpowiadają „no nie za eto my jego liubim.”
To na marginesie bardzo rozsądnego artykułu o „rewelacjach” z życia Chopina. XIX wiek, a szczególnie romantyzm, to mamy zakłamany, książki Marii Janion nie trafiły pod strzechy. Ale za to obchodzimy święto chrztu Mieszka I, chociaż o tym wiekopomnym wydarzeniu prawie nic nie wiadomo.
I jeszcze gratulacje za Currentzisa w Trybunale, mógłby też, moim skromnym zdaniem, wygrać z nagraniem Requiem Mozarta. Ale czy poprzednio rzeczywiście Strawiński najlepiej wykonał swoje Święto Wiosny?
Dzięki za miłe słowo! Co do Piątej, ubaw mieliśmy po pachy, a bodaj jeszcze lepszy w Trybunale z wersją „po Bożemu”. Co do Strawińskiego – w Trybunale ze Świętem wiosny w ogóle nie było nagrania pod batutą Strawińskiego, coś nam się pomerdało, za to w audycji z Ognistym ptakiem przepadł z kretesem, a wygrał chyba Roth z Les Siècles ;) Obydwa tamte Trybunały w składzie Kacper, Wojtek, ja.
Wczoraj odsluchałem Trybunał z V. Mam na półce nagranie Currentzisa i tak czułem w pewnym momencie, że to chyba to nagranie, ale Pani reakcje mnie trochę zbiły z tropu ;) Proszę zrobić Trybunał z VI Mahlera, może Currentzis wygra w ten sam sposób. W każdym razie, minicykl z V bardzo interesujący. Uwielbiam Trybunał i uwielbiam Pani erudycję. Pozdrawiam serdecznie Krzysztof
Dzięki za miłe słowo :) Ja szczęśliwie tego nagrania nie znałam, dzięki czemu mogłam go wysłuchać z otwartą głową. I nie żałuję. Serdeczności!
A może chodzi Panu o „Pietruszkę „? Tam rzeczywiście wygrał Strawiński :)
Chyba rzeczywiście chodzi o Pietruszkę. A jeśli tak, to jest to freudowski byk, bo Święto Wiosny wielbię, szczególnie w jego integralnej formie. Znam wszystkie nagrania pod batutą Strawińskiego (Sony), ale bodaj żadne mnie nie zachwyciło.
Może nam to Upiór rozstrzygnie, On wszystko wie: czy Strawiński jako dyrygent wygrał jakiś Trybunał?
Pozdrawiam współwyznawcę Currentzisa.
Kan
Chodzi, chodzi. I to właśnie Pietruszką Strawiński wygrał. I chyba istotnie po raz pierwszy. Nie jestem obiektywna, bo sama go od samego początku „wygrywałam” w tym Trybunale, ale mnie zachwycił.